Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem

16.12.09, 13:19
Najciekawsza w tym komentarzu jest ... konkluzja: "Ale co mi po
przeprosinach, gdy połowę nocy spędziłam w jakiejś zabitej dechami
dziurze?" Czyli gdyby to wszystko nie bylo w Krzyzu tylko powiedzmy
w Berlinie to przyjelaby Pani przeprosiny?
    • fjestis Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem 16.12.09, 13:56
      Jakby na to nie patrzeć, Krzyż to bodaj największa pętla kolejowa w Polsce.
    • Gość: Dr humbolt Re: Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem IP: *.chello.pl 16.12.09, 13:59
      Tez kiedyś w życiu jechałem pociągiem , było to w czasach sowieckiego kołchozu ,
      więc spóźnienia pyły normalnością , zawsze były tłumy . Jak nastały przemiany
      ustrojowe to ludzi trochę mniej , ale strajki się zaczęły .
      I tez tak z własnej nie przymuszonej woli gdzieś o 7.00 wysiadłem w Krzyżu
      I poszedłem zwiedzać miasto , długo to nie trwało , bo spotkawszy miejscowego
      nurka spytałem się gdzie można się napić . I tak trafiłem do budy z ogródkiem
      wystrojem przypominającym wczesnego gomułkę . Dobre miejscowe piwo z sokiem 3x.
      jak wróciłem na dworzec to akurat przyjechał pociąg co był opóźniony 4 godziny.
      Jak dotarłem do Szczecina to krzyknąłem witaj zachodnia cywilizacjo , tak mi sie
      podobało . Teraz jak widzę jesteśmy znowu w eurokołchozie i wszystko wróciło do
      normy
      • Gość: Smolisty Re: Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.09, 14:43
        Jesli tak bardzo podoba Ci sie dworzec w Szczecinie i porownujesz go do
        zachodniej cywilizacji taj ja Ci stary wspolczuje
        • Gość: Dr humbolt Re: Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem IP: *.chello.pl 16.12.09, 14:59
          To był 95 rok. i Szczecin naprawdę wyglądał lepiej i miał perspektywy ,
          natomiast o dworcu nic nie pisałem taki sam syf jak wszystkie dworce w Polsce.
          • Gość: elElo Re: Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.09, 15:25
            Jak twierdzisz ze w 95 Szczecin wygladal lepiej to ja nie podejmuje tematu :>

            A ta durna pi**a co napisala ze Krzyż to dziura, niech wypier**la tam skad
            wrocila, a za kazdym razem jak wysiadzie w Krzyżu niech mówi "przepraszam".
            Krzyż duzy nie jest, ale jakaś byle sucz nie bedzie mi kozaczyć na naszym dworcu.
            • Gość: zxcv Re: Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.09, 15:41
              Gość portalu: elElo napisał(a):

              > A ta durna pi**a co napisala ze Krzyż to dziura, niech wypier**la tam skad
              > wrocila, a za kazdym razem jak wysiadzie w Krzyżu niech mówi "przepraszam".
              > Krzyż duzy nie jest, ale jakaś byle sucz nie bedzie mi kozaczyć na naszym dworc
              > u.

              Krzyż duży nie jest, ale jak widać debili i chamów w nim sporo :)
            • rebeliant21 Re: Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem 16.12.09, 16:04
              Zwłaszcza, że pociągi stają tam na dłużej i można wyskoczyć do pobliskiego
              sklepu po złocisty napój i wrócić do przedziału zanim pociąg odjedzie :-)

              No i grzyby są :-)

              A tak poza tym to pewnie wiocha jakich mało, ale na pewno ma swój urokliwy
              klimat - jak każda dziura w naszym biednym kraju ;-)
        • red.kazik Re: Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem 16.12.09, 15:00
          Jesli tak bardzo podoba Ci sie dworzec w Szczecinie i porownujesz go do
          zachodniej cywilizacji taj ja Ci stary wspolczuje"
          hehe chyba w upadku ...
    • rebeliant21 Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem 16.12.09, 15:58
      Pociągi TLK to pociągi innej firmy niż PKP PR. To skład PKP IC.

      Jak wracałem z Wa-wy do Sz-na 15-go listopada to postanowiłem sobie kupić
      bilet 1kl. Wszystko fajnie, ale wagon do którego wsiadłem był bez światła i
      ogrzewania. Wybrałem wariant samotnej podróży w zimnym wagonie, gdyż drugi
      wagon 1kl był na drugim końcu pociągu i nie miałem ochoty się przesiadać do
      przedziałów 1kl o których konduktor stwierdził, że w każdym są 2-3 osoby.
      Oczywiście o zwrocie pieniędzy przez chwilę nie myślałem, bo i po co. Tak czy
      inaczej był to drugi przypadek nieogrzewanego wagonu na tracie Wa-wa - Sz-n w
      tym roku który się przytrafił mojej osobie. Jadąc do Wa-wy (też w tym roku) po
      raz pierwszy w życiu napotkałem zepsutą lokomotywę. Mam w swoim życiu wiele
      podróży pociągiem. Z reguły jest tak jak ma być. Tylko kilka razy byłem
      niezadowolony z obrotu wydarzeń.

      BTW: Nie jeżdżę PKP PR i raczej nie będę. Wolę PKP IC. Byle nie pociągi IC
      kl2, bo tam gorzej niż w TLK kl2 a 2x drożej.

      -
    • syndykiewicz Re: Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem 16.12.09, 17:40
      Obawiam się, że nie ostatnia
    • Gość: Kostek Zepsute lokomotywy to jakieś fatum!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 17:42
      Jechałem do Wawki InerCity i za Kutnem prawie 50 min. spóźnienia bo
      tez spalił sie elektrowóz. Co się dzieje? Sorki, ale za komuny
      podrózowałem bardzow iele i ani razu, jeszcze raz podkreślam ani
      razu nie zdarzyło mi się by "zepsuła" sie lokomotywa! To w jakim
      stanie wyruszają one na szlaki???
      • robot_humano Re: Zepsute lokomotywy to jakieś fatum!!!! 16.12.09, 21:16
        Gość portalu: Kostek napisał(a):

        > Jechałem do Wawki InerCity i za Kutnem prawie 50 min. spóźnienia bo
        > tez spalił sie elektrowóz. Co się dzieje? Sorki, ale za komuny
        > podrózowałem bardzow iele i ani razu, jeszcze raz podkreślam ani
        > razu nie zdarzyło mi się by "zepsuła" sie lokomotywa! To w jakim
        > stanie wyruszają one na szlaki???

        Bo widzisz Kostek, to są ciągle TE SAME lokomotywy. Wtedy miały po lat kilka dziś dobijają do 40tki.
      • Gość: klientPKP Re: Zepsute lokomotywy to jakieś fatum!!!! IP: *.icpnet.pl 20.12.09, 00:36
        otóż już wyjaśniam Tobie: za komuny się lokomotywy mniej psuły (czyt.lepiej się
        podróżowało) bo lokomotywy były nowe a teraz jeżdżą... te same lokomotywy z
        tamtych lat po renowacjach i malowaniach i dlatego się psują. nowe są ale można
        je policzyc na pacach jednej dłoni w dodatku ciągną EC albo Cargo:)
    • shogun1983 pojękiwanie 16.12.09, 17:53
      Ten tekst przypomina mi postękiwanie rozwydrzonej księżniczki (na
      szczęście nie znam autorki osobiście), która jest wielce oburzona,
      że pociąg się spóźnił i dowiózł ją za późno do domu.
      Też często jeżdzę pociągami (sądzę, że o wiele częściej niż rzeczona
      autorka arytykułu), na większej odległości nie raz zdaża się, że coś
      się zepsuło (np. lokomotywa). Wiem jednak, że to ani sabotaż, ani
      celowa złośliwość PKP. Takie rzeczy po prostu się zdarzają. Nie
      mniej, nie biegam z gazety do gazety i nie wypisuję na wszelakich
      portalach smętów typu: "Boże spóźniłam się 2 godziny do domu"...
      Szanowna autorko, ludzie mają większe problemy niż ty...
      • beatrix13 grzech zaniechania prywatyzacji PKP 16.12.09, 18:41
        i wszystko nt
    • midat Monopol PKP - to jest choroba!! 17.12.09, 09:19
      Dapóki bedzie monopol pkp, dotad nic sie nie zmieni!!
    • sibeliuss Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem 17.12.09, 10:27
      Dokąd na torach nie będzie prawdziwej konkurencji w postaci prywatnych
      przewoźników, dotąd molochy będą nas wodzić za nosy.
      • Gość: martines Re: Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem IP: *.szczecin.vectranet.pl 19.12.09, 09:46
        Konkurencja na torach jest nierealna. Na szczęście na Zachodzie już się o tym
        przekonali i starają się od tego odejść, np. w Anglii. Kolej ma za bardzo
        rozbudowaną infrastrukturę i także sama złożoność procesu przewozowego jest na
        tyle skomplikowana, że nie jest łatwą ani zmierzającą do poprawy opcją
        wpuszczanie konkurencji. Powstałby tylko zbędny chaos. Jestem przeciwny
        konkurencji na torach.
    • karolak_2 Re: Kolejna przygoda z PKP. Pod Poznaniem 24.12.09, 10:06
      firma cudów
Pełna wersja