Utonięcie Marty M. Końca procesu nie widać

16.12.09, 21:59
Artykuł mówi troche niedokładnie o tej sytuacji. Należy zauważyć, że
tylko ci dwaj mezczyzni byli pijani. Marta stroniła od alkoholu.
Potrafiła cała impreze bawić sie przy jednym małym piwie. To oni nie
udzielili jej pomocy, dodatkowo próbowali całą sprawę zatuszować,
kłamali rodzinie i współlokatorce Marty, że wysiadła w Stepnicy. Ci
mordercy powinni zgnić w pierdlu. Jeszcze pan Edward P-Z miał
czelność pojawić się na pogrzebie. Powinni ich skazać i z pierdla
już nie wypuścić. Ale mamy takie prawo, że te gnoje chodzą po ulicy.
porażka
    • Gość: pio Re: Utonięcie Marty M. Końca procesu nie widać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 22:14
      O czym biegły miał się wypowiadać? Dwóch pijanych facetów utopiło kobietę. Nie
      ratowali. Nie strzelali rakiet. Nie zadzwonili komórką do SAR-u w Trzebieży.
      Uciekli. Kłamali. Próbowali wrobić w sprawę trzeciego. Jak mogła zginąć
      korespondencja? Jaka to była opinia którą biegły musiał pisać przez rok?
Pełna wersja