wypedzonyzziemodzyskanych
20.12.09, 11:30
Artykuł z Kuriera
www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=30917
P.S.
A ja słyszałem o szczecińskich kombinacjach jak np. załadunek metali na ciężarówkę i przysypywanie normalnymi śmieciami a potem na złomowisko albo jeśli dwuteownik to sprzedaż na prywatną budowę.
Albo pracowało się mało wydajnie ( i praca od 6 ale z szatni wychodziło się o 7 ,a ze stanowiska już o 13 a nie o 14) aby później w XI i w XII kiedy czas gonił dostawało się nadgodziny (jak brygadzista był kumplem to miało się i 300 wpisanych - nie przepracowanych) dzięki czemu średnia pensja za ten kwartał była tak wysoka że opłacało się iść na 2 miesiące na chorobowe od stycznia bo zasiłek chorobowy naliczany był z ostatnich wypłat.Wynosił 80% pensji ale przewyższał normalny zarobek .