felix_edmundowicz
28.12.09, 22:57
Włądek Frasyniuk opuścił Ambasadę III RP bez blasku fleszów i zaciągnął się na
nową łajbę : Olechowski Andrzej na prezydenta!
Biedny Popiela , siedzi sam dalej chyba w tej Ambasadzie chociaż wyskoczyć
miał zamiar bez przepustki ( wizy?) do kliniki w Schwedt.
Władek Mądra Głowa Frasyniuk twierdzi że jego już była macierzysta partia za
bardzo skręca w lewo. a konkretnie wystawili Nałęcza.
Dziwi mnie jak ten Frasyniuk kierował PD z Ambasady.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7403516,Frasyniuk_wystapil_z_Partii_Demokratycznej__popiera.html
Frasyniuk złożył rezygnację z członkostwa w Partii Demokratycznej jeszcze
przed świętami Bożego Narodzenia. "Partia gwałtownie, przypuszczam
koniunkturalnie, skręca w lewo, to się kłóci z moim światopoglądem" - w ten
sposób w poniedziałek Frasyniuk tłumaczył swoją decyzję.
Na ten krok, jak powiedział, miał wpływ także spór o kandydata na prezydenta i
- według Frasyniuka - niedemokratyczny sposób jego wyłonienia. Jego zdaniem,
dokonując tego wyboru nie dochowano wymogów statutu Partii Demokratycznej.
"Rada Krajowa, która podejmuje tę decyzję, w ogóle w tej sprawie nie była
konsultowana" - powiedział.
Wspólnym kandydatem na prezydenta Partii Demokratycznej i Socjaldemokracji
Polskiej w przyszłorocznych wyborach ma być Tomasz Nałęcz.
Frasyniuk zapowiedział, że aktywnie zaangażuje się w kampanię wyborczą
Andrzeja Olechowskiego, który - jak ocenił - wyznaje podobne wartości jak on
sam, to znaczy ma liberalno-demokratyczny system wartości.
Olechowski ogłosił swój zamiar kandydowania na prezydenta w ubiegłym tygodniu.
Jak podkreślał, będzie kandydatem niezależnym.
Według Frasyniuka, Olechowski ma szanse w wyborach, jeśli będzie kandydatem
obywatelskim. Jego zdaniem, Polsce potrzebna jest poważna debata rządzących ze
społeczeństwem, odwołanie się do "dobrej tradycji pierwszych rządów, które
komunikowały się ze społeczeństwem".
Frasyniuk, znany opozycjonista, na początku lat 90. był członkiem, a przez dwa
lata wiceprzewodniczącym Unii Demokratycznej. W 1994 r. wstąpił do Unii
Wolności (która powstała z połączenia Unii Demokratycznej i Kongresu
Liberalno-Demokratycznego). W latach 2001-05 był jej szefem. W 2005 roku
współtworzył Partię Demokratyczną, na której czele stał do marca 2006 roku.