plazzek
31.12.09, 10:19
W telewizorze powiedziało, że właśnie mija 20 lat od wiekopomnych
zmian w konstytucji PRL: przywrócenia orłu korony, zniesienia
przyjaźni z Rosją oraz wprowadzenia kapitalizmu.
Odnośnie tego ostatniego, nie ma w tym za grosz prawdy.
Po pierwsze, kapitalizm w sensie swobody działalności gospodarczej
wprowadził minister Wilczek, po nim owe swobody tylko ograniczano.
Robił to także piewca wolności, Balcerowicz.
Po drugie, definicję ustroju zmieniono z "Polska jest państwem
socjalistycznym" na "Polska jest krajem demokratycznym, realizującym
zasady sprawiedliwości społecznej". Otóż każdy, kto żył w komunie,
pamięta, że hasło "sprawiedliwość społeczna" było jednym z
najchętniej stosowanych przez działaczy PZPR. Socjalizm i
sprawiedliwość społeczna to jest dokładnie to samo. Jest to ustrój,
w którym o tym, co jest dobre dla człowieka (zwanego nieco
pogardliwie społeczeństwem), decydują starsi i mądrzejsi.
Po trzecie, zarządzaniem bałaganem zwanym postkomuną zajęli się w
dużej mierze ci sami, co robili to i wcześniej. Co więcej, wśród
tych starszych i mądrzejszych odsetek byłych i aktualnych działaczy
PZPR (oraz ich rodzin) był bliski 100%.
Nazywanie tego zmianą to jeden z lepszych ich żartów.
Po 20 latach ten dziwny byt, jakim była III RP odchodzi w
przeszłość. Od kiedy o 90% naszych spraw decyduje Bruksela,
politykom pozostało jedynie organizowanie igrzysk dla gawiedzi. Stąd
taki zachwyt klasy politycznej mistrzostwami Europy w kopanej. Stąd
kariera śmieszno-strasznych typków w rodzaju Palikota, Kurskiego czy
Niesiołowskiego. Stąd zabawa w komisje do spraw niewyjaśniania afer.
Miłych snów!