Debata: Jak ożywić naszą Starówkę

08.01.10, 20:44
Wyburzyć i zbudować od nowa, może to jej nie ożywi, ale przynajmniej będzie jakoś wyglądać. Następnie wyburzyć bloczki wokoło i wybudować coś od nowa.

"- Budynki należą do wspólnot mieszkaniowych - replikował Tomasz Banach, dyrektor wydziału rozwoju miasta UM. - Jak dotąd żadna z nich nie starała się o takie fundusze." - z takim podejściem cudów bym się nie spodziewał.

Co do Starówki jeszcze, to jakoś już tak jest, że życie na parkingach słabo kwitnie. Owszem, jakiś ruch jest, rano i popołudniu, gdy właściciele aut wybierają się do domów.

Pomyślmy jeszcze - na zachód od starówki bardzo ruchliwa droga, na południe - bardzo ruchliwa droga, na północ - bardzo ruchliwa droga na estakadzie a pod nią piasek tu i ówdzie przesiąknięty moczem, na zachód - wspomniane wyżej bloki. To też na pewno nie sprzyja Starówce jako miejscu czarującemu w którym człowiek czułby się komfortowo.
    • Gość: D. Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.cable.smsnet.pl 08.01.10, 21:18
      bez zamkniecia trasy nadodrzanskiej a w dalszym czasie likwidacji trasy zamkowej
      i wybudowaniu tam mostu niskowodnego nie ma zadnych szans na stworzenie Starego
      miasta ma Podzamczu. I po drugiej stronie zamkniecia Łasztownia
      • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.szczecin.mm.pl 08.01.10, 23:14
        Najweselszy debilizm od ostatniego wpisu ZEDa na tym forum.
        Chcesz jedyne nowoczesne połączenie lewobrzeża z prawobrzeżem rozebrać i zbudować od nowa? A samochody to będą znikać bez śladu... fantastyka ekonomiczna i urbanistyczna na najwyższym poziomie.
      • Gość: ix Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.chello.pl 09.01.10, 01:10
        Gość portalu: D. napisał(a):

        > bez zamkniecia trasy nadodrzanskiej a w dalszym czasie likwidacji
        trasy zamkowe
        > j
        > i wybudowaniu tam mostu niskowodnego nie ma zadnych szans na
        stworzenie Starego
        > miasta ma Podzamczu. I po drugiej stronie zamkniecia Łasztownia



        No, to jak ktoś ośmielił się poruszyć najwiekszy szczeciński temat
        tabu - możliwość wyburzenia Trasy Zamkowej, to proponuję odbudować
        zburzony po 1945 szczeciński Teatr Miejski - zaprojektowany w
        stylu klasycystycznym przez słynnego Carla Gottharda Langhansa,
        architekta m.in. Bramy Brandenburskiej w Berlinie. Stał na miejscu
        masztu Maciejewicza - przeszkadzał w budowie Trasy. Nie można już
        odbudować, to bzdura? To proszę się przejechać do Drezna, tam pół
        miasta odbudowali od podstaw i jeszcze odbbudowują (ostatnio
        wskrzesili nieistniejący Frauenkirche - Kościół Mariacki).
        • Gość: . Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.chello.pl 09.01.10, 09:38
          Gość portalu: ix napisał(a):

          szczeciński Teatr Miejski - zaprojektowany w
          > stylu klasycystycznym przez słynnego Carla Gottharda Langhansa,
          > architekta m.in. Bramy Brandenburskiej w Berlinie.

          Pomyliłeś Carla Gottharda Langhansa z jego synem, Carlem Ferdinandem
          Langhansem - ten pierwszy rzeczywiście zaprojektował Bramę
          Brandenburską, natomiast ten drugi - Teatr Miejski w Szczecinie.
          Carl Gotthard zmarł w czasie wojen napoleońskich, nie mógł więc być
          twórcą szczecińskiego teatru, zbudowanego w okresie Wiosny Ludów, a
          więc 40 lat później. Poza tym - chapeaux bas, odbudować można i
          należy.
      • exman Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 09.01.10, 11:33
        jak ożywić ? Proponuje by właściciele lokali i kamienic ogłosili konkurs, za
        rozsądna kasę, pewne dostaną kilka rozwiązań. Biedni nie są tylko skąpi.
    • swarozyc Więcej gazu! 08.01.10, 21:27
      rozweselającego!
      • Gość: do swarożyca Re: sam się zagazuj...uj IP: *.szczecin.mm.pl 08.01.10, 22:04
        tacy ludzie jak ty są AH1N1 tego miasta
    • Gość: wiesiek bełkot Lozano od Krzystka IP: *.146.177.131.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.01.10, 22:45
      czy ktoś normalny jest w stanie zrozumieć tego Lozano?przypominam że
      Lozano promował Krzystka w ostatniej kampanii wyborczej więc znowu
      zaczął krzystkową kampanię a GW go w tym wspiera?
      • exman Re: bełkot Lozano od Krzystka 08.01.10, 22:59
        Pominąłwszy pana Lozano (nie znam, nie oceniam) jak widać Krzystek za nic ma
        przyzwoitość.
      • Gość: ix Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.chello.pl 09.01.10, 00:48
        Gość portalu: wiesiek napisał(a):

        > czy ktoś normalny jest w stanie zrozumieć tego Lozano?przypominam
        że
        > Lozano promował Krzystka w ostatniej kampanii wyborczej więc
        znowu
        > zaczął krzystkową kampanię a GW go w tym wspiera



        Wskaż mi miejsce, gdzie Krzystek mówi coś o Starym Mieście w
        Szczecinie. Jeśli mówić szczerze: Krzystek rozczarował mnie właśnie
        dlatego, bo okazało się, że ma Stare Miasto i Podzamcze głęboko
        gdzieś. On tylko zabawia się sloganami o pływających ogrodach i o
        tym, co ma być w Szczecinie w 2050. Lozano przynajmniej rozkręca
        kampanię, uświadamiającą nas społecznie, że trzeba zacząć coś z tym
        fantem robić.
        • Gość: ZED Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.mysmart.ie 09.01.10, 02:03
          bo krzystek wie, ze na czyms co nie jest wlasnoscia miasta nie ma co
          planowac. niech wspolnoty sie rusza i zrobia stare miasto.
          • Gość: -.- Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 11:43
            Witam.

            Zed piszesz by wspólnoty się ruszyły i "wzięły" za stare miasto,
            w innym miejscu by żeglarze działali,a jeszcze gdzie indziej
            aby mieszkańcy "ruszyli" tyłki i "robili",
            to w takim razie PiotrK,jego zastępcy i większość zatrudniona
            przez PiotraK są całkowicie zbędnymi osobami na któr wydaje
            się zbyt duże pieniądze płacąc im za to co mają robić
            sami mieszkańcy.
            Hmm...to nie są czasy zrób i rób to sam kiedy za pieniądze nas,
            płacących podatki wynajmujemy "kogoś" by wykonywał zleconą
            pracę,a on głosem takich jak ty odpowie ...to "se" rób.

            -.-
            • Gość: ZED Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.mysmart.ie 09.01.10, 13:00
              wydaje ci sie. miasto nie jest wlasnoscia tych kamienic i nic narzucac
              tam nie moze.

              poza tym nie wybierasz wladz po to by podcierali ci tylek.

              chcesz miec zrobione tak jak chcesz to rob sama. z tego co widze
              cokolwiek zrobi miasto zawsze i tak bedziecie uwazali, ze zle. wiec
              czemu nie robic tego samemu? bedzie tak zrobione jak chcesz.
              • exman Re: bełkot Lozano od Krzystka 09.01.10, 13:36
                Gość portalu: ZED napisał(a):


                > poza tym nie wybierasz wladz po to by podcierali ci tylek.
                >
                > chcesz miec zrobione tak jak chcesz to rob sama. z tego co widze
                > cokolwiek zrobi miasto zawsze i tak bedziecie uwazali, ze zle. wiec
                > czemu nie robic tego samemu? bedzie tak zrobione jak chcesz.

                jasne, najlepiej później chwalić się "myśmy zrobili to i tamto " ... spadaj
                lamerze, podcieraj tyłek swojemu Krzystkowi.
              • Gość: -.- Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 13:55
                Witam.
                Zed kiedy zaczyna brakować Tobie "kontar-agumentów"
                stajesz się napastliwie,złośliwie "wulgarnawym" osobnikiem.
                Tylko po co,takim postępowaniem zniechęcasz do tego co Ty piszesz,
                a i osiągasz nadzwyczajny efekt zniechęcający do PiotraK.
                Gratuluję robisz "extra" negatywnie zniechęcający PR PiotrowiK,
                mało kto ma takie zdolności jak ty.

                To,że nie jest to własność miasta,doskonale wiem i śmieszy mnie
                kiedy inni starają się gmerać nieudolnie w cudzej własności ;)

                Byle "kto" nie będzie mi podawał papieru toaletowego,
                lepiej by dokładnie podcierali własny "tyłek",
                a o czystość własnego dbam sama.

                To co ja chcę by było zrobione,to jest to robione.
                Wybacz ale jeżeli jest coś robione dobrze,to ja to przyznam
                i potwierdzę.Mogę kogoś nie lubić jako "osoby" ale jeżeli
                jest dobrym fachowcem lub to co ma zrobić,wykonuje dobrze,
                zawsze potwierdzę,że tak jest,a gdy ktoś jest kiepskim
                "cienkim Bolkiem" to nie powiem o takiej osobie iż
                jest super dobra i wspaniałaa,bo jest beznadziejnym partaczem,
                ot i tyle w temacie fachowości.

                Udanego dnia.
                -.-
                • Gość: ZED Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.mysmart.ie 09.01.10, 19:21
                  super, wiec bede wypatrywal twoich postow chwalacych kogokolwiek.
                  fajnie by je bylo kiedys zobaczyc.
                  • Gość: -.- Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 20:00
                    ;)))

                    Dzięki,ale coś sabo z Twoim wypatrywaniem,
                    przegapiłeś styczniowy post,w kórym w jednej kwestii przyznałam
                    Tobie rację ;)))

                    -.-
                    • Gość: ZED Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.ipspace.xilinx.com 09.01.10, 22:40
                      widzialem, ale to nie o chwalenie ludzi z forum mi chodzi.
                      • Gość: -.- Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 23:01
                        ;))

                        Hmm...Zed,ja Ciebie nie chwaliłam,doceniłam "celność" "sensu"
                        wypowiedzi i zawartość "słowa" w "słowie".

                        -.-
                  • donpiedro Re: bełkot Lozano od Krzystka 09.01.10, 21:36
                    ZED - a "-.-" mnie pochwaliła kiedyś :):):):)
                    • Gość: -.- Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 21:52
                      Witam

                      ;-)

                      Dobry wieczór

                      -.-

                      PS
                      ;)))))))))))))
                      • Gość: -.- Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 21:54
                        Przepraszam za ;))
                        ;-)

                        Od dziś mam "kaca" "moralnego",że nie jestem
                        fanką chłodnika... chyba zacznę być ;)))))))

                        -.-
                        • donpiedro Re: bełkot Lozano od Krzystka 10.01.10, 21:13
                          :):):)
                          lejesz miód na me skołatane serce dając nadzieję na kolejna wersję
                          chłodnika :):):):)
                          "-.-" o bezimienna - stoik-hedonista, smakosz koneser - to ja nie
                          bede Cie maltretował tym, że masz to robić itp - po prostu jak
                          przyjdzie lato - ciepłe takie gorące - to zaprosze Cie na chłodnik -
                          ale na małą miseczkę - bo reszte zjem sam :):):):):):):):)
                          • Gość: -.- Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 22:05

                            ;-)

                            ;))))))

                            -.-
                            • donpiedro Re: bełkot Lozano od Krzystka 10.01.10, 22:29
                              piękny bella sijmma czy jak to się pisze uśmiech
                              ale ja powiedziałem howgh - a słowo sie dało - kobyłka u płotu -
                              mimo że nasz miłościwie panującu jest moim imiennikiem - masz moje
                              słowo - chłodnik stawiam, sam zrobię jak szalec to szaleć - może
                              ktos sie jeszcze załapie :)
                              • Gość: -.- Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 02:48
                                Witam.

                                ;)))

                                Hmm....mocium Panie,mocium Panie...doceniam,
                                że słowo ware więcej "niźli" ...się rzekło,
                                dlatego nie "powiem"...iż chłodnika daj mi...jeśli nie chcesz
                                "mej" "zguby" i "oddaję" Twoje słowo... ;-)

                                ;))))
                                Pozdrawiam
                                -.-

          • Gość: czy-telniczka Re: bełkot Lozano od Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 12:32
            Gość portalu: ZED napisał(a):

            > bo krzystek wie, ze na czyms co nie jest wlasnoscia miasta nie ma co
            > planowac. niech wspolnoty sie rusza i zrobia stare miasto.

            --------------
            Czy to błąd w założeniu czy niewiedza lub tak wygodniej?

            Każda część infrastruktury miejskiej /dom firma droga /
            ma swojego właściciela lub reprezenta-zarządcę to norma.

            Prezydent wybrany przez mieszkańców powinien umieć i chcieć
            tworzyć-łączyć-współpracować na wielu płaszczyznach
            Łącząc interesy dla całego miasta-MIESZKAŃCÓW.
    • jacek-jacula Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 08.01.10, 23:09
      Uważam, że powinno być zamknięte dla ruchu samochodowego
      Nabrzeże Wieleckie, na odcinku od mostu Długiego do Trasy Zamkowej.
      Samochody jadące od dworca PKP i PKS skręcałyby w ul. Wyszyńskiego
      lub na most Długi, a jadące od stoczni ulicą Jana z Kolna,
      wjeżdżałyby na Trasę Zamkową. To ograniczenie nie utrudniło by
      zbytnio ruchu aut w mieście. Tramwaj natomiast by został, a na tak
      krótkim odcinku mógłby jechać przecież znacznie wolniej (tak jest w
      Berlinie na Alexanderplatz). W tym miejscu starówka powinna
      dochodzić do bulwaru Piastowskiego i Odry, gdzie mogłyby powstać
      atrakcyjne miejsca handlowe i gastronomiczne z targiem rybnym, a
      także mariną dla jachtów i stateczków hotelowo-restauracyjnych.
      Podzamcze powinno mieć połączenie z Wałami Chrobrego poprzez
      przejście pod Trasą Zamkową, która może tworzyć ogromne zadaszenie
      dla ciągu ogródków piwnych, kawiarni, smażalni, wędzarni, straganów
      ze starociami itp. Aby zachęcić pierwszych inwestorów do ożywienia
      tego martwego obecnie terenu, mogło by miasto przez pierwszy rok nie
      pobierać czynszu.
      Także nowa grająco-świecąca fontanna powinna być usytułowana
      na Nowym Rynku- w reprezentacyjnym miejscu, a nie przy Pleciudze,
      schowana gdzieś gdzie nikt z turystów nie trafi.
      Natomiast z tyłu Wałów Chrobrego na pl. Mickiewicza, plecami do
      Muzeum Narodowego i ekspozycji starych kutrów rybackich można by
      postawić niewielką muszlę koncertową z ławeczkami artystów, którzy w
      Szczecinie zaczynali karierę muzyczną na Festiwalu Młodych Talentów.
      Na deskach muszli mogliby spontanicznie występować różni amatorzy
      muzyki, śpiewu, poezji, kabaretu. W bezpośrednim sąsiedztwie, w
      Parku Żeromskiego, powinno się stworzyć wiele placów zabaw dla
      dzieci, stolików dla szachistów i brydżystów, miejsce do jazdy na
      rolkach, a zimą lodowisko. Na Wałach Chrobrego można by reaktywować
      Jarmark Jagielloński, który w Szczecinie zaginął, a na przykład w
      Gdańsku, Jarmark Dominikański z roku na rok się rozrasta.
      Nieporozumieniem też jest „wciskanie” nowej filharmonii na rogu ul.
      Matejki i Małopolskiej. Przecież w trakcie występów, parkujące w
      okolicy auta zakorkują wjazd do centrum, a uliczny hałas będzie
      zagłuszać muzykę. Jej miejsce jest na Łasztowni, nad samą wodą, na
      wzór opery w Sydney. Letnie, wieczorne koncerty na świeżym
      powietrzu, muzyka roznosząca się po wodzie i wsłuchane w nią setki
      melomanów na tarasach Wałów Chrobrego stwarzałyby niepowtarzalny
      klimat, niespotykany nigdzie w Polsce,
      Zagospodarowanie Łasztowni i Wyspy Grodzkiej na wzór londyńskich
      doków ( z obskurnych slumsów stały się jedną z najdroższych
      dzielnic), spowodowałoby także natychmiastowe, wielkie
      zainteresowanie zaniedbanymi terenami na starówce. Oba brzegi rzeki
      wreszcie skierowały wzajemnie by się na siebie, tworząc nowe, żyjące
      centrum miasta.
      • Gość: bony francuz Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.chello.pl 09.01.10, 00:41
        Niestety panie Jacek ,mała muszla koncertowa na tyłach Muzeum odpada, bo tam
        jest teatr bardzo nowoczesny i potrzebna jest cisza , aby wgłębić się w treść
        tych tak trudnych i skomplikowanych sztuk, tam reżyser flaki wydobywa z głębi
        dusz aktorskich , pierze im mózgi dla wydobycia pogłębionych założeń
        pychofilozoficznych .
        Jakaś muszla , dobre sobie.
        Za paryskie bulwary musi panu wystarczyć bar Barka na wodzie. Jak sie przymruży
        oczy to prawie tak samo.
        My przecież straciliśmy juz statut i rangę miasta tzw stolicy regionu ,
        Administracja państwowa powinna przenieść tą władze samorządową do Koszalina .
        Ludzie przeciez żyja w stargardach , goleniowach , piłach i sa szczęśliwi .
        popatrzmy prawdzie w oczy panie Lozano.
        • Gość: . Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.chello.pl 09.01.10, 09:44
          Administracja państwowa powinna przenieść tą władze samorządową do
          Koszalina .
          > Ludzie przeciez żyja w stargardach , goleniowach , piłach i sa
          szczęśliwi .

          Na razie przenosi się ludzi z interioru do Szczecina - marszałek z
          Koszalina, kurator z Nowogardu, wicedyrektor Zamku z Koszalina,
          wojewoda z Katowic, główny rozgrywający z Połczyna Zdroju,
          wicemarszałek z Łomży, przewodniczący sejmiku z Goleniowa...
        • Gość: glu Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: 62.69.217.* 09.01.10, 22:29
          Jak nie koncertowa to może chociaż klozetowa.
      • Gość: czy-telniczka Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 12:49
        jacek-jacula napisał:

        > Uważam, że powinno być zamknięte dla ruchu samochodowego
        > Nabrzeże Wieleckie, na odcinku od mostu Długiego do Trasy Zamkowej.
        > Samochody jadące od dworca PKP i PKS skręcałyby w ul. Wyszyńskiego
        > lub na most Długi, a jadące od stoczni ulicą Jana z Kolna,
        > wjeżdżałyby na Trasę Zamkową.

        -------------
        Taka decyzja powinna być pierwszym krokiem w kierunku tworzenia.
        inne propozycje akceptuję również jako zasadne w obecnych uwarunkowaniach
        finansowych i gospodarczych tej części miasta.

    • frasio Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 08.01.10, 23:54
      No jak?Jak zawsze.Środki unijne a na resztę kredyt.A potem mieszkańcom podwyżki bo trza kredyt spłacać
      • bartolomeo_bart Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 10.01.10, 09:58
        bo najprościej?
    • tikki Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 09.01.10, 00:30
      Nie wiem już, co jest śmieszniejsze w tym artykule -
      propozycja "upiększenia" budynków ornamentami za pieniądze
      Unii (która z tego co wiem NIE dofinansowuje remontów budynków
      mieszkalnych) czy odpowiedź pana Banacha sugerująca, że miasto
      oczekuje od wspólnot mieszkaniowych składania wniosków o fundusze
      unijne, których nie mają możliwości pozyskać...
      • Gość: ix Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.chello.pl 09.01.10, 00:40
        tikki napisała:

        > Nie wiem już, co jest śmieszniejsze w tym artykule -
        > propozycja "upiększenia" budynków ornamentami za pieniądze
        > Unii (która z tego co wiem NIE dofinansowuje remontów budynków
        > mieszkalnych) czy odpowiedź pana Banacha sugerująca, że miasto
        > oczekuje od wspólnot mieszkaniowych składania wniosków o fundusze
        > unijne, których nie mają możliwości pozyskać...



        Ornamenty architektoniczne są śmieszne? To stań sobie np. na ulicy
        Jagiellońskiej (tam się sporo zachowało pięknych ornamentów)i
        zacznij się śmiać do kamienic. Szkoda, że dzisiejsi architekci to w
        większości takie ofermy, co nie umieją nie tylko zaprojektować
        kamienic z ornamentami, ale i zrobić repliki takiej sprzed lat.
        • Gość: irek Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: 62.69.217.* 09.01.10, 00:44
          Kopnąć w dupe to mądralińskie towarzystwo.
        • Gość: Bar Extra Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.chello.pl 09.01.10, 00:46
          Banach człowiek od niczego , dał plamę w Poznaniu na spotkaniu prezydentów miast
          polski zach.
          Stwierdził ,że problemy miasta zaczęły się od czasów Mieszka II, co koronę
          gdzieś zgubił na orgietce z paziami.
          • Gość: gość Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.chello.pl 09.01.10, 01:13
            Lozano to podobno koleś od stowarzyszenia Rejs związanego z Opus
            Dei, które dostało od Krzystka działkę. Czy tam się coś buduje,
            przepraszam czy czekamy na ruch na rynku nieruchomości? Dziwię się
            szczecińskiej GW, że tego gościa z uporem maniaka promuje.
        • tikki Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 09.01.10, 01:18
          Zdaje mi się że mylisz pojęcie ornamentu z detalem
          architektonicznym. Na Jagiellońskiej nie przypominam sobie ANI
          JEDNEJ kamienicy z ornamentami.

          Pomysł żeby na elewacjach budynków projektowanych w latach 60-70tych
          malować jakieś ornamenty uważam za kosmiczny/komiczny po prostu.

          Zresztą, dobrej architektury nie tworzy sie ornamentem - co do
          Twojej uwagi nt. ofermowatych architektów.

          • Gość: ix Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.chello.pl 09.01.10, 01:38
            tikki napisała:

            > Zdaje mi się że mylisz pojęcie ornamentu z detalem
            > architektonicznym.Na Jagiellońskiej nie przypominam sobie ANI
            > JEDNEJ kamienicy z ornamentami.

            Chyba masz rację, nie o to mi chodziło, tylko o detale, tynkowe
            dekoracje płaskorzeźby, półkolumny. Już ziewam, mylę pojęcia - idę
            spać.
            • tikki Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 09.01.10, 21:48
              A ja potem uzmysłowiłam sobie że się zafiksowałam pod wpływem tekstu
              na ornamentach malowanych, a przecież są też i kute w kamieniu -
              które pewnie (jako jakiś ciąg powtarzalnych listków czy ząbków)
              gdzieś tam na Jagiellonskiej można znależć. Na pl. Przyjażni u
              zbiegu ulic Bogusława i Boh. Getta Warszawskiego jest budynek, nie
              tak dawno odnowiony przez STBS - z ornamentami, taka delikatna
              kamienna koronka, tylko trzeba głowe zadrzeć. Pozdrawiam:).
        • Gość: ZED Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.mysmart.ie 09.01.10, 02:08
          nie zrozumiales wypowiedzi banacha. kamienice naleza do wspolnot i nikt
          ich nie bedzie zmuszal do tego co oni z nimi robia. a nie robia nic i
          nie zrobia nic. wiec nie bedzie starowki, bedzie komuna blokow.
    • tajemnicapanstwowa Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 09.01.10, 01:12
      Przedewszystkim wywalic najwiekszy starowkowy parking Europy z tego miejsca!
      Ostatnio gdziesz czytalem (chyba forum skyscrapercity), ze na naszej starowce
      jest ok. 70 miejsc parkingowych i wg. naszego pana prezydenta nic z tym nie
      mozna zrobic (sam zadawalem te pytanie na jednym z czatow), bo jest to
      wlasnosc prywatna. Ja sie pytam - to gdzie my zyjemy, ze Starowka miasta jest
      prywatna wlasnoscia? czy Ci ludzie nie maja za grosz dobrej woli, by zrobic z
      tego miejsca cos atrakcyjnego? By zrobic cos dla miasta?

      Po drugie polaczenie z placem Orla Bialego oraz wywalenie z tego placu stacji
      diagnostycznej i salonu samochodowego, ktore zupelnie nie pasuja do takiego
      miejsca. Do tego trzeba 'jaj', ale mam nadzieje, ze ktos w koncu bedzie je miec.

      Trzecie: przyblizyc starowke do Odry! zabrzmi to brutalnie ale wg. mnie
      nabrzeze od Mostu Dlugiego do okolic Wałow Chrobrego (Storrady-Swietoslawy), a
      przynajmniej do okolic Zamku. Co sie z tym wiaze to zadbanie o Trase Zamkowa,
      a raczej jej fundament - czyli przejscie miedzy Zamkiem, a Walami. Warto by
      bylo to jakos zabudowac, ew. odnowic, by tak nie straszylo.
      • Gość: ZED Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.mysmart.ie 09.01.10, 02:10
        ja mam niezle jaja. to znaczy, ze moge cie wywalic z twojego domu albo
        pozbawic cie innej wlasnosci? tak wynika z twojej wypowiedzi.

        • Gość: asd Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.static.espol.com.pl 09.01.10, 12:00
          a Ty dalej swoje populistyczne gadanie uskuteczniasz. Jakoś nie przeszkadzał Ci
          pomysł z wysiedlaniem ludzi z ich domów, które leżały na trasie obwodnicy, bo to
          super pomysł był!
          W tym miejscu potrzeba zmian. Mieszkałem przez pewien czas w małym miasteczku w
          Irlandii i tamtejsza rada miasta miała koncepcje jak ma wyglądać centrum tego
          miasteczka. Każdy właściciel budynku dostał pismo, że do tego i tego roku ma
          wyremontować fasadę w stylu typowo irlandzkim. Kto się nie dostosował - kara
          miesiąc w miesiąc za opóźnienia. Ci bardziej oporni sami po rezygnowali (na
          kilkadziesiąt budynków aż 2). Dostosował się nawet duży supermarket, który było
          stać na pójście do sądu i walczenie o swoje.
          Tam tez trzeba było mieć odwagę powiedzieć to ludziom, albo z nami
          współpracujecie, albo wypad. Tylko tamtejsza rada miasta nie mydliła ludziom
          oczu historiami o pływających ogrodach czy opowieściami o następnym
          super/hiper/megamarkecie. Tam się działało.
          Na pl. Orla Białego trzeba zrobić to samo - nakazać ludziom remont swoich
          obleśnych i odstających wyglądem od tego miejsca budynków (przy czym możnaby się
          postarać, aby dostali jakieś dofinansowania) tak żeby wyglądały jak na cześć
          starówki przystało, albo iść z nimi na wojnę.
          • Gość: ZED Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.mysmart.ie 09.01.10, 13:05
            to powodzenia z robieniem tego w szczecinie. nikt ci u nas nie moze
            nakazac takich rzeczy, najwyzej sugerowac. dostajesz pozwolenie na
            budowe i tyle, po fakcie moga cie pocalowac wiesz gdzie (chyba, ze
            wtedy dokonujesz zmian odstajacych od reszty za co mozesz zostac
            ukarany). zwroc uwage, ze budynki na starowce nie byly odnawiane od
            kilkudziesieciu lat i nie beda bo mieszkancy nie maja kasy.
            same zas odnowienie nic nie da bo to miejsce bez potencjalu na lokale a
            bez lokali starowki nie bedzie.
        • wuk4 Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 09.01.10, 12:00

          Gość portalu: ZED napisał(a):

          > ja mam niezle jaja. to znaczy, ze moge cie wywalic z twojego domu
          albo
          > pozbawic cie innej wlasnosci? tak wynika z twojej wypowiedzi.
          >


          ZED, masz bzika na pukcie własności prywatnej - ale cóż, są tacy.
          Ale ja sądzę, co następuje:

          - mówienie o "własności prywatnej wspólnot" to klasyczna wymówka
          władz miasta i usprawiedliwienie ich bezczynności. Właściwie nic
          nie można zrobić w tym mieście, bo prawie wszystko jest prywatne,
          a jak nawet nie jest prywatne, to jest za drogo inwestować. A w
          innych dużych miastach Polski to starówki nie są prywatne? Też są
          firmy, wspólnoty mieszkaniowe, ale są deptaki, miejsca uczęszczane,
          działalność kulturalna w plenerze itp. Podkreślanie, że to "teren
          prywatny" nie ma sensu, bo to brzmi jakby tylko Szczecin miał
          budynki prywatne w centrum.

          - a zresztą, jeśli to teren prywatny, to co z tego? To ma być
          usprawiedliwienie czego? tego, że magistrat ma wszystkie wspólnoty
          w d...., bo powinny sobie same radzić? A Państwo w magistracie -
          hulaj dusza, pić piwko i zgarniać kasę? Od czego są władze miasta?
          Czy nie od tego, żeby dyskutować ze wspólnotami, urządzać spotkania
          ich szefów, przedstawiać nowe plany, pomagać zdobywać dotacje,
          doradzać w inwestycjach?

          Głupawe gadanie "a bo to jest prywatne" to usprawiedliwianie
          (wiadomo czyjego) nicnieróbstwa. Czyli, niech się wali, niech się
          pali ten cały Szczecin, my w magistracie mamy wygodne foteliki i
          smaczną ciepłą kawusię. A kasiora na konta płynie sama. Robota to:
          podać kwiatki, zaklaskać, wznieść toast, przypiąć order, przeciąć
          wstęgę, zaklaskać. A miasto - co nas obchodzi miasto...

          Czy tak, ZED?
          • Gość: ZED Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.mysmart.ie 09.01.10, 13:14
            wybierz sie do krakowa. tam caly rynek jest prywatny, wiekszosc w
            rekach stowarzyszenia wszystkich gastronomikow trzymajacych w reku
            pol krakowa. efekty mozesz zobaczyc sam. u nich prywatne osoby
            potrafia dzialac. u nas chca dzialania za nich od miasta.

            z kim magistrat ma urzadzac spotkania na starowce? ze starymi ludzmi,
            ktorych nie inetresuja zadne zmiany? ma ogranizowac rewolucje w ich
            zyciach na ich wlasnosci bo ty tak chcesz?

            > Głupawe gadanie "a bo to jest prywatne" to usprawiedliwianie
            > (wiadomo czyjego) nicnieróbstwa.

            nic nie robia jak na razie czlonkowie wspolnot i wlasciciele
            kamienic. od nich wyamagaj bo to ich sprawa. pojebaly ci sie strony
            do ktorych masz pretensje, ale to dlatego, ze pewnie nie czytales
            konstytucji i nie wiesz na czym stoi panstwo w kapitalizmie.

            we wroclawiu, krakowie prywatni dzialaja, maja efekty, u na wyciagaja
            lapy. i ty tez to przedstawiasz swoimi argumentami.
            • wuk4 Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 09.01.10, 14:01

              Jeżeli to ma być kapitalizm, to ja pieprzę taki kapitalizm - to
              kapitalizm PGRowsko-partyjniacki.

              Nie mam większych pretensji, do ludzi, którzy tam mieszkają. Mam
              pretensję do władz, bo władze nie widzą potrzeby działania,
              zachęcania społeczności i wspólnot do działania. Rozumowanie
              dokładnie takie, jak u sekretarza PZPR - "sram na to, bo to jest
              prywatne".

              A ludzi trzeba zachęcać, organizować. Ludzie tu nie są w większości
              gastronomikami, tak jak w krakowie, więc trzeba też inwestować w
              ludzi, żeby zaczęło się zmieniać, a nie "bo wyciągają łapy". W
              kapitalizmie, przemądrzały koleżko, w odróżnieniu od socjalizmu
              (gdzie wszystko jest niczyje i wszystkim jest wszystko jedno)
              inwestuje się w ludzi, bo ludzie są wartością - robi się dla ludzi
              darmowe kursy, warsztaty, daje się dotacje, udziela się doradztwa,
              promuje się to, co może być korzystne - bo to po jakimś czasie
              to się zwróci
              i miasto zyska, zyskają i inwestorzy, i
              mieszkańcy i miasto, które będzie miało lepszy wizerunek, Nie
              pojmujesz tego?

              Twój "kapitalizm" przypomina hierarchię panującą w jakiejś zapadłej
              pipidówie z PGR-em - wójt i rada gminy nic nie robią i za swoje
              nicnieróbstwo zwalają winę na mieszkańców. A gminnego sekretarza
              partii to nic nie obchodzi. T ma być wzór dla Szczecina?
              • Gość: ZED Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.ipspace.xilinx.com 09.01.10, 22:43
                robia, tyle, ze nie to co bys chcial. zwroc uwage, ze za 99% tego co jest
                robione tutaj jest krytyka. lepiej wiec zostawic to ludziom, niech buduja swoja
                rzeczywistosc. spoleczenstwo obywatelskie na tym ma polegac wlasnie.

                ktokolwiek zas obiecuje cos na nieswojej, prywatnej wlasnosci dla mnie wyraznie
                opowiada bajki.
            • Gość: czy-telniczka Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 13:32
              Gość portalu: ZED napisał(a)

              > z kim magistrat ma urzadzac spotkania na starowce? ze starymi ludzmi,
              > ktorych nie inetresuja zadne zmiany? ma ogranizowac rewolucje w ich
              > zyciach na ich wlasnosci bo ty tak chcesz?


              > nie czytałeś
              > konstytucji i nie wiesz na czym stoi panstwo w kapitalizmie.

              -----------
              proponuję lekturę - Ustawa o własności lokali
              z dnia 24 czerw. 1994 r i np. rozdział 3


              > we wroclawiu, krakowie prywatni dzialaja, maja efekty, u na wyciagaja
              > lapy. i ty tez to przedstawiasz swoimi argumentami.
              -----------
              a gdy przykład zły lub dobry szedł-idzie z góry?
        • Gość: czy-telniczka Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 13:08
          Gość portalu: ZED napisał(a):

          > to znaczy, ze moge cie wywalic z twojego domu albo
          > pozbawic cie innej wlasnosci? tak wynika z twojej wypowiedzi.

          ----------
          a może to znaczy że nie powinno być decyzji o jej
          zaistnieniu-powstaniu w takim miejscu.

          Co na to architekcji-radni wielu kadencji?
          Czy nie byli współtwórcami-decydentami?
      • Gość: . W kraju szalejącego liberalizmu i chorej wyobraźni IP: *.chello.pl 09.01.10, 09:48
        Ja sie pytam - to gdzie my zyjemy, ze Starowka miasta jest
        > prywatna wlasnoscia?

        Jak to - gdzie? Żyjemy w najbardziej liberalnym kraju Europy (a
        nawet świata), gdzie wszystkim przyświeca hasło "Róbta, co chceta".
        Poczynając od władz wszelkiego szczebla.
      • tentrzeci Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 09.01.10, 11:28
        Zgoda z tym wywaleniem parkingu
    • maxymus1 Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 09.01.10, 02:52
      Ten Pan Profesor Lozano, ma absolutną rację, bez dwóch zdań! Ruch
      samochodowy należy oczywiście zamknąć, samochód (też mam), można
      postawić o 15 min drogi na dojśćie, dalej. A z Panem Prezydętem
      Piotrem K. nie należy tego wiązać, wręcz odwrotnie! Dosyć kłamstw!
      ŻEBY KRADŁO SIĘ LEPIEJ. Koniec rządów! Basta! Jak mawiała Królowa
      Bona.
    • andreas.007 Wiem jak ozywić: wiecej debat, wiecej debat....... 09.01.10, 13:27
      Wiem jak ozywic Starówke i cały Szczecin -
      musi byc wiecej debat, wiecej debat, wiecej debat....
      musi byc znacznie wiecj debat, jedna debata sie konczy,
      to juz inna powinna sie zaczynac, tak zeby była ciagłośc debat...
      Nalezy debataowac o Star,ówce, o centrum, o deptakach, o autach,
      musimy wiecej debatowac o parkingach, ukicach i kupach psich...

      Musi po prostu trwac jedna wielka debata - nieustajaca debata!

      Mze nawet powinnismy spóbowac pobic rekordy nieustajacych debat,
      całoroczne debaty powinny byc... wszyscy powinni sie angazowac
      własnie w te debaty...
      • beatrix13 czy Lozano ma związek z Opus Dei? 09.01.10, 17:21
        tak tylko pytam, jakby co:)
        • Gość: wiem Re: czy Lozano ma związek z Opus Dei? IP: *.146.124.194.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.01.10, 21:00
          Alberto Lozano jest członkeim Opus Dei no i co z tego?
          • swarozyc Re: czy Lozano ma związek z Opus Dei? 09.01.10, 21:03
            Gość portalu: wiem napisał(a):
            Alberto Lozano jest członkeim Opus Dei no i co z tego?
            -------------------------------------------------------------
            to tak jakby należeć do KPP...
            • beatrix13 Re: czy Lozano ma związek z Opus Dei? 09.01.10, 21:05
              a wybory niedługo
      • Gość: czy-telniczka Re: Wiem jak ozywić: wiecej debat, wiecej debat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 13:44
        andreas.007 napisał:

        > Musi po prostu trwac jedna wielka debata - nieustajaca debata!

        ----------
        Po zakończeniu wyborów medialnym krokiem-posunięciem
        są słowa - OD jutra rozpoczyna się następna kampania.

    • esmeralda_2 Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 09.01.10, 13:54
      - Budynki należą do wspólnot mieszkaniowych - replikował Tomasz Banach, dyrektor
      wydziału rozwoju miasta UM. - Jak dotąd żadna z nich nie starała się o takie
      fundusze.
      .......
      niemożliwe panie Banach, a od czego urząd jest, a czy jakaś wspólnota poza TBS
      jako zarządcy wie o takich funduszach?, a gdzie jest informacja na ten temat, bo
      to mnie bardzo ciekawi, tak samo, ile osób ze wspólnot uczestniczyło w takim
      spotkaniu i czy w ogóle ktoś został poinformowany, dwa tygodnie wcześniej przed
      spotkaniem? Stowarzyszenie Gryf widocznie rozsyła zaproszenia według ich
      koncepcji jak to powinno być, zapominając o ludziach, którzy tam mieszkają.
      Faktycznie jest to któraś debata zaczynając od działalności Mynca, po której
      został niezakończony temat części Starego Miasta.
      • Gość: dziki Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.chello.pl 09.01.10, 14:12
        Temat tak wyskoczył sam z siebie , po aferze z Obwodnicą . Ile to trzeba-
        Zawołać Źródlewskiego i tan z braku roboty i pomysłów skręci materiał , który
        jest stukany od lat .
        Śnieżyca , syf , degrengolada ,ruiny gruzu na około , a ten ożywia plac .
        Ludożerka przybiegnie na akcje Zarządzania zasobami ludzkimi i zacznie tupać.
        To się ożywi dopiero .
        Może pani z piccerni ustawi parasol koło fontanny i mamy Mały Amsterdam.
        Ciesze się Zadowski ,że dajesz głos , zapraszam na wątek o Obwodnicy , bo
        unikasz tego tematu jak ....
    • swinton To w Szczecine jest Starowka? 09.01.10, 17:48
    • Gość: pp Kretyńska debata dla kretynów! IP: 109.243.29.* 09.01.10, 19:41
      w dupie sobie poszukajcie centrum miasta i ożywcie wasze szare
      komórki a nie starówkę, bo każde kretyńskie nasiadówki są bez sensu
      skoro kretyn z miejskiego stolca (fochmen) nie potrafił odśnieżyć
      (do dziś) deptaku Bogusława!
      • Gość: wiem Re: Kretyńska debata dla kretynów! IP: *.146.124.194.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.01.10, 21:05
        dokładnie tak.Lozan robi ściemę że to niby jest jakaś otwarta
        dyskusja żeby zaciemnić obraz kretyna który nie potrafi podjąć
        żadnej decyzji a w czasie kampanii wyborczej będzie to punkt
        programu który oczywiście nie zostanie zrealizowany.Lozano, pilnuj
        budowy ośrodka dla chłopców i nie udawaj że cos robisz bo masz jeden
        cel żeby Krzystek znowu został preziem i sypał na okreśony cel
        • Gość: ss no to juz 5-6 centrum Szczecina IP: *.chello.pl 10.01.10, 01:17
          To jest jakis absurd z tym szukaniem serca Szczecina, powstalo juz wiele
          koncepcji zadna nie zrealizowana do konca, wszystkie dziwnym trafem wyplywaja
          przed wyborami.Serce to my mamy na deptaku, na zlotym szlaku, na tkackiej, na
          nowej starowce(rynek sienny), na miedrzyodrzu no i koncepcja rynku w kwartale
          boguslawa, jagiellonska, slaska i obroncow staliningradu, i teraz jest czas na
          centrum miasta na placu Orla Bialego. Zamiast sie zdecydowac na jedna koncepcje
          i z calych sil je realizowac to mamy takie koniunkturalne skakanie z koncepcji
          na koncepcje. Tak się zastanawiam skąd tu wziać tyle ludzi żeby te wszystkie
          serca Szczecina zapełnić mieszkańcami turystami itd... Od siebie dodam tylko ze
          najlepsza koncepcja zorganizowania serca miasta jest ul. boguslawa z ewentualnym
          gwiedzistym deptakiem i do tego plac miejski w miejscu szkoly podstawowej
          Macius. Teren ten od wielu lat jest przygotowywany do rewitalizacji, menele sa
          wysiedlani, sklepow i knajpek tam coraz wiecej , brakuje tylko jakiegos Magnesu
          ktory przyciagnie jeszcze wieksza liczbe ludzi...
          • Gość: -.- Re: no to juz 5-6 centrum Szczecina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 07:46
            Witam.

            Taaaa... na deptaku Bogusława były i są takie tłumy,
            że...szkoda "gadać".
            Zostaw ty człowieku tego Maciusia w spokoju,pomysł taki sam
            jak z Orła Białego z tym samym bezmyślnym rysem z jakim
            usunięto tam Wierzby przy fontannie,nie słuchając osoby
            która wiedziała o tych wierzbach więcej ...i co się okazała,
            że wierzby przez brak wiedzy pewnego "maniaka" zostały
            zbędnie usunięte,a fontanna wiele straciła ze swojego uroku,
            tłumów tam jak nie uświadczyłeś tak nie uświadczysz.
            Głupotą jest każdy sztuczny twór wciskany na siłę... bo musimy mieć
            rynek którego tak naprawdę tu nie było,a większości mieszkańców
            jest on i tak obojętny jest tylko typową rozgrywką i zagrywką
            przed wyborami.
            Brak kompielisk miejskich to jest problem,swojego czsu dla turystów
            była ciekawostką plaża Mieleńska,nik takiej w takim miejscu nie miał
            i co .... i nic,bo jakiś cwaniaczek dał najzwycajniej "ciała"....
            i przechachmęcił plażę,a teraz ma bezmyślną aspirację w stylu...
            bo Warszawka ma rynek,a Kraków też...tylko zapominają iż tamtych
            miejsc nie tworzono na siłę bo ktoś ma wizję...
            Przykłady można mnożyć dalej np.,co z kontynuacją Jarmaku
            Jagielońskiego ... itd., itp., tylko cóż to zmienia,
            nic,zwykła czcza gadanina i kolejna wizja kolejnego polityka.

            -.-
            • Gość: ss Re: no to juz 5-6 centrum Szczecina IP: *.chello.pl 10.01.10, 11:54
              Ja nie mowie ze na deptaku są tłumy uważam tylko że ta koncepcja jest
              najbardziej zaawansowana i najłatwiej ją dostosować do potrzeb serca miasta.
              Tworzenie kolejnych wizji i tworzenie następnych serc miast mija się z celem i
              trwonieniem pieniędzy.
              Piszesz o tym iż nigdy nie było w Szczecinie rynku.. tutaj się nie zgodzę bo
              przed wojną były dwa na starym mieście rynek warzywny i rynek sienny.Co do tego
              że rynek czy serce miast jest obojętne Szczecinianom to jest to kompletna
              bzdura, z kim byś nie porozmawiał to każdy Ci powie że to jest największy
              problem naszego miasta. Zastanów się dlaczego nasi politycy tak chętnie
              poruszają ten temat przed wyborami?? Podpowiem Ci a no dlatego że wiedzą iż jest
              zapotrzebowanie na nowe serce miast i stąd ta cała akcja.
              Piszesz o kąpieliskach i Plaży Mieleńskiej no faktycznie to strzał w 10-kę
              będziemy mieli plaże i problem mini, już widzę te tłumy turystów w klapeczkach z
              ręczniczkiem na ramieniu zasuwających po Szczecinie w poszukiwaniu Plaży żeby
              wykąpać się w śmierdzącej odrze lub w jeziorze Dąbskim. Przypomnę ci że sezon
              kąpielowy trwa w Polsce 2 miesiące, a co potem??? Idąc twoim tokiem myślenia
              zaproponujesz zrobić na Gubałówce drugie Zakopane. A co do Krakowa czy Warszawy
              oczywiście tam rynek powstał zupełnie przypadkiem, średniowieczy kupcy "na nos"
              postawili kamieniczki i wyszedł im rynek.. Podpowiem ci że już w średniowieczu
              tworzono zabudowę w oparciu o plan, wizję jakiegoś miejskiego, królewskiego
              urzędnika.Tu nie chodzi o to że Warszawka ma rynek, tu chodzi o to że potencjał
              tego miasta jest rozdrobniony, że serce miasta buduje więź mieszkańców z
              miejscem w którym mieszkają. Gdybyś odwiedzał inne miasta Kraków , Wrocław czy
              inne miasta to byś wiedział o co toczy się gra.
              • wuk4 W Szczecinie są (co najmniej) 2 Rynki 10.01.10, 17:38
                a właściwie kilka.

                Za Stary Rynek powinno się uważać jeden - Rynek Sienny. Tam
                jest Ratusz Sienny, pierwszy ratusz Szczecina, jeden z niewielu
                zabytków gotyckich w tym mieście. Połączony z nim bezposrednio jest
                Nowy Rynek (plac powstały po wyburzeniu kościoła św.
                Mikołaja, na północ od Ratusza Siennego)

                Jest jeszcze Rynek Koński, przemianowany na pl. Orła
                Białego. Jest trochę zabytkowej zabudowy, Pałac pod Globusem,
                Fontanna pod Orłem, pomnik Flory, blisko Katedra (Fara św. Jakuba).

                Te dwa rynki powinny zostać połączone i stanowić serce miasta.

                Oprócz tego istniały:

                - Rynek Warzywny (ale on praktycznie przestał istnieć), który na
                razie jest chyba w planach odbudowy i to jest może realne

                - w starszych książkach mowa jest jeszcze o czymś takim jak Rynek
                Kłodny, ale on chyba szans na odbudowę nie ma, bo był za blisko
                Odry i zdaje mi sie, że tam już jest szosa
                • Gość: ZED Re: W Szczecinie są (co najmniej) 2 Rynki IP: *.ipspace.xilinx.com 11.01.10, 02:54
                  mamy jeszcze jeden rynek, wspolczesny - galaxy, a niedlugo dojdzie drugi - kaskada.
          • wuk4 Re: no to juz 5-6 centrum Szczecina 10.01.10, 17:01

            Gość portalu: ss napisał(a):

            > To jest jakis absurd z tym szukaniem serca Szczecina, powstalo
            juz wiele
            > koncepcji zadna nie zrealizowana do konca, wszystkie dziwnym
            trafem wyplywaja
            > przed wyborami.Serce to my mamy na deptaku, na zlotym szlaku, na
            tkackiej, na
            > nowej starowce(rynek sienny), na miedrzyodrzu no i koncepcja
            rynku w kwartale
            > boguslawa, jagiellonska, slaska i obroncow staliningradu, i teraz
            jest czas na
            > centrum miasta na placu Orla Bialego. Zamiast sie zdecydowac na
            jedna koncepcje
            > i z calych sil je realizowac to mamy takie koniunkturalne
            skakanie z koncepcji
            > na koncepcje.

            Bzdura, to nie piąta czy dziesiąta koncepcja nowego centrum
            Szczecina tylko pierwsza poważna dyskusja o tym, żeby znalazło się
            ono tam, gdzie powinno być (czyli na Starym Mieście).

            Ożywienie starówki to nie jest absurd, bo każde normalne miasto,
            które ma swoje Stare Miasto ma swoje "serce" (tj. centrum życia
            towarzysko-kulturalno-społecznego miasta) skupia się wokół niego.
            Wokół rynku, ratusza, zamku, starych kościołów i pałaców, murów,
            baszt i bram miejskich. Do tego są potrzebne: knajpy, restauracje,
            ogródki piwne, muzea, kina, teatry, opera, filharmonia. W
            Szczecinie to jest trochę rozproszone, inni (inne miasta) już sobie
            poradzili.
    • tikki Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 09.01.10, 22:08
      Głównie do Zeda, ale nie tylko - przecież własciciele budynków i
      lokali zobowiązani są prawnie do utrzymywania nieruchomości w
      porządku i dobrym stanie technicznym. Poza tym, wspólnot, w których
      nie ma udziału miasta, jest w Szczecinie garstka. Miasto jest
      współwłaścicielem budynku, powinno się składać na fundusz remontowy.

      Poza tym miasto mogłoby np. przekazywać wpływy z tytułu sprzedaży
      mieszkań w wybranych budynkach położonych na Starym Mieście na rzecz
      funduszy remontowych, podobnie z wpływami z podatku od
      nieruchomości. Był też program Nasz Dom, dofinansowujący inicjatywy
      remontowe wspólnot, nie wiem- zawieszony ze względów prawnych czy
      ogólnej mizerii finansowej?

      Nie chodzi o to, żeby ględzić bez końca o "sercu" Szczecina (czemu
      nikt nie mówi o żołądku;))i planowac kolejne dzielnice do wyłaczenia
      z ruchu kołowego, ale żeby w końcu podjąć jakąś decyzję i zacząć coś
      robić.

      • Gość: wiesiek Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.147.178.191.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.01.10, 22:26
        ale dopóki prezydentem będzie Krzystek to nic nie będzie ,dopiero
        jak prezydentem będzie Jacyna-Witt to starówka będzie zrobiona i
        ożyje bo widać że z tych wszystkich kandydatów na prezydenta tylko
        ona ma na ten temat wyrobione zdanie i tylko jej na tym zależy
        • Gość: glu Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: 62.69.217.* 09.01.10, 22:37
          Myślę, że zainstalowanie tam trzech burdeli bardzo ożywiłoby starówkę. Kiedyś
          Szczecin był w tej dziedzinie niezły. Jest szansa, że w ten sposób mógłby zostać
          przynajmniej Europejską Stolicą Subkultury.
          • beatrix13 Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 10.01.10, 13:13
            Gość portalu: glu napisał(a):

            > Myślę, że zainstalowanie tam trzech burdeli bardzo ożywiłoby
            starówkę. Kiedyś Szczecin był w tej dziedzinie niezły. Jest szansa,
            że w ten sposób mógłby zostać przynajmniej Europejską Stolicą
            Subkultury.

            .....................
            i zamiast hasła pływające ogrody - Szczecin drugim Amsterdamem

            PS. dorzucić kilka coffee shopów
      • Gość: ZED Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.ipspace.xilinx.com 10.01.10, 05:23
        to utrzymanie w dobrym stanie jest wlasnie takie, ze mamy wiele miejsc obitych
        styropianem i pomalowanych na rozowo. stan techniczny a estetyczny to dwie rozne
        rzeczy.

        dodatkowo jak juz mowilem wiele razy ktos musi sie wyniesc z parterow by zrobily
        sie miejsca na lokale, i te lokale musza zrobic sie za prywatne srodki a nie za
        miejskie.

        udzial miasta a wspolnot w budynkach jest procentowy i nie moze byc tak, ze
        jeden rzuca wiecej a drugi mniej. jest i bylo wiele dofinansowan typu nasz dom,
        jest np. program renowacji podworek, ale wystarczy pochodzic po starowce i
        zobaczyc, ze nikogo to tam nie interesuje.

        pamietam rozmowe z jedna pania mieszkajaca na starym miescie. zapytalem dlaczego
        wspolnota nie siega po srodki na renowacje podworka. odpowiedziala, ze wspolnota
        pogonila administracje jak chciala stawiac lawki aby sie gowniarze nie
        gromadzili i, ze nie chca nic remontowac by nie miec halasu i zgromadzen. i tak
        jest wlasnie na starym miescie.

        co z tego, ze sa programy jak oni ich nie chca?

        predzej stare miasto bedziemy mieli na kolumba niz dookola placu orla.
        • wuk4 Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 10.01.10, 17:52
          To nie wiesz jak działać, kapitalisto?

          To ci powiem: kapitalizm podchodzi w takich sytuacjach do ludzi z
          kijem i marchewką, a nie wzrusza ramionami mówiąc "im się nie chce,
          więc nas to nie obchodzi".

          Poza tym nie uwierzę, że wszyscy mieszkańcy myślą tam tak
          samo i że na niczym im nie zależy.

          Można np. podwyższyć czynsze za lokale mieszkaniowe na Starym
          Mieście, zmniejszyć czynsze za prowadzienie restauracji czy
          kawiarni. Dotować działalność tych mieszkańców, którzy otwierają
          działalność gastronomiczną, rozrywkową czy kulturalną na terenie
          Starówki. I tak dalej, powinno się rozkręcić. Tylko że władze
          miasta powinny się zająć ukręceniem biczyka i podawaniem marchewki.
          • beatrix13 na Starówce mieszkają starsi ludzi i im nie zależy 10.01.10, 20:27
            na ożywieniu i tłumach turystów
            niestety
            • wuk4 Re: na Starówce mieszkają starsi ludzi i im nie z 10.01.10, 20:46
              beatrix13 napisała:

              > na ożywieniu i tłumach turystów
              > niestety
              >

              To mają blisko przynajmniej na Zamek, gdzie się odbywają spotkania
              Uniwersytetu Trzeciego Wieku.


              A te wszystkie zbudowane w ciągu ostatnich kilkunastu lat na
              Podzamczu neokamieniczki - to chyba nie własność osób na
              emeryturze. Niektóre z nich wciąż pozostają pustostanami - i to
              jest problem.
        • esmeralda_2 Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 12.01.10, 11:57
          Zed co ty pierdo.lisz, jak są ławeczki to są po prostu zdewastowane, popatrz
          lepiej co się dzieje pod Netto. Raczej to nie starzy ludzie je dewastują, i
          spoko niedługo i ty będziesz stary, to co poczniesz jak jakieś wyrostki, pijące
          piwko i hałasujące, bo ich młodość rozpiera, to co poczniesz? Stare Miasto to
          sprawka polityczna i dlatego to jest bardzo problematyczne. Zrobiono ze Starego
          Miasta osiedle - sypialnię, a teraz w jaki sposób przywrócić jej dawną funkcję,
          jak stare-nowe miasto je nie spełnia, a ile się pisało, a ile osób na to
          liczyło, że tam ludzie zaczną przychodzić. Dlaczego urząd nie chce rozmawiać z
          mieszkańcami, ignoruje ich, dlaczego wpuścił ich w maliny, dlaczego nie ma
          informacji o funduszach i pomocy w pisaniu projektów o dotacje unijne. Sporo
          wspólnot mieszkaniowych chce zamknąć "swoje podwórka", aby je zagospodarować,
          ale Gmina na to nie pozwala. Jak nie znasz prawa, to nie pitol, że ludzie nie
          chcą coś zrobić, tylko kto będzie przychodził do tych knajp, czy sklepów, jak
          większość ludzi nie ma pieniędzy. Czynsze rosną na działalność gospodarczą,a nie
          można wykupić lokalów, to niech spadają. Miasto nie daje sprzyjających warunków
          pod działalność. Chyba najpierw trzeba zrobić biznes na lewo lub na "zmywaku w
          Anglii", aby zdobyć pieniądze, a później jak się ma dalej chęci to zainwestować,
          ale raczej nie w Szczecinie, bo się nie opłaca.
          • Gość: ZED Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.mysmart.ie 12.01.10, 18:03
            ale pieprzysz bez sensu o gruszcze i pietruszce.
    • Gość: port macierzysty problem nie jest w Starówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.10, 14:35
      ale w jej otoczeniu. Starówka i jej gospodarze muszą się sami ze
      sobą dogadać, ale jeżeli jej okolice będą takie jak teraz to raczej
      żaden z zaprezentowanych pomysłów nie ma szans realizacji.
      Musi powstać spójna koncepcja centrum oraz podatków, tak by
      najatrakcyjniejsze lokale nie były zamieniane w siedziby banków lun
      innych wyspecjalizowanych instytucji usługowych.
    • donpiedro Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 10.01.10, 21:24
      a tak w ogóle nie chce mi sie czytaćo Waszych zdaniach na temat
      tzw. "starego-nowego miasta", albo o sercu Szczecina, bo z jednej
      strony - serce miasta jest tam gdzie są ludzie gdzie przychodza sie
      grojadzą - z różnych powodów, a zdrugiej strony nie wiadomoczy to
      bywanie ludzi ma byc spontanem czy regulowane prowokowane przez
      władze.
      Jełsi prywatny biznes chce zarabiac :):):) ukłon w kierunku ZED'a -
      to powienien nie oglądając sie na "władze" robić rzeczy powodujące
      że ludzie będa chcieli w dane miejsce przychodzić. Inna sprawa -
      taka szczecińska specyfika "prywaciarzy"- to nie jest w tym momencie
      pozytywne określenie - czynsze - żeby prowadzic jakikolwiek biznes w
      najmowanym lokalu - to biorąc pod uwage stawki wynajmu - to albo
      pralnia pieniędzy albo dilerka narkotykowa - jeśłi normalny biznes -
      to ceny sa takie że ... dajcie żyć - kogo na to stać
      jarmark jagielloński?? dajcie spokój - lepiej pojechac na
      giełdęsamochodową albo ją przeniść na miesiac do centrum szczecina -
      prowokacja
      A z drugiej strony - chyba pójdę na to spotkanie - kto reflektuje
      jeszcze?? bedziemy niezależni forumowi - czy będziemy/będziecie tu
      tylko dupe truć i oskarząc innych o bóg wie co?? ZED'a o
      stronniczośc, GW o kolejne wazeliniarstwo w stosunku do władzy albo
      określonych postaci - kto bedzi eodważny i z jajami?? odrzuci tę
      niby anonimowość
      • Gość: czy-telniczka Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 14:01
        donpiedro napisał:
        > A z drugiej strony - chyba pójdę na to spotkanie - kto reflektuje
        > jeszcze?? bedziemy niezależni forumowi - czy będziemy/będziecie tu
        > tylko dupe truć i oskarząc innych o bóg wie co?? ZED'a o

        ---------
        słuszny wniosek - życzę powodzenia.
    • ibarometr Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 10.01.10, 23:44
      wyburzyć i wybudować od nowa, tak najprościej
      • wuk4 Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę 13.01.10, 22:35
        ibarometr napisał:

        > wyburzyć i wybudować od nowa, tak najprościej

        Są budynki, które warto by wyburzyć.

        Są takie, które trzeba by odbudować. Ewentualnie zbudować od nowa i
        zaopatrzyć w historyczne fasady.

        Bo dlaczego w Szczecinie nie ma prawie odbudowanych kamieniczek z
        fasadą przynajmniej udającą stylową? Nie wolno? Nikt nie umie? Aż
        takie drogie odlać np. akanty z tynku? Dlaczego (prawie) wszystko,
        co nowozbudowane musi być takie obleśne?
        • Gość: . Re: Debata: Jak ożywić naszą Starówkę IP: *.chello.pl 13.01.10, 22:48
          wuk4 napisał:

          > Są takie, które trzeba by odbudować. Ewentualnie zbudować od nowa
          i
          > zaopatrzyć w historyczne fasady.
          >
          > Bo dlaczego w Szczecinie nie ma prawie odbudowanych kamieniczek z
          > fasadą przynajmniej udającą stylową? Nie wolno? Nikt nie umie? Aż
          > takie drogie odlać np. akanty z tynku?

          W Berlinie np. są dofinansowywane dobudówki balkonów, montowanych na
          budynku za pomocą stelaży - opleść to dzikim winem i będzie
          wyglądało jak altana... Poza tym te ohydne stalinowskie kloce w
          okolicach Farnej czy Końskiego Kieratu albo na Mściwoja można
          faktycznie, przy okazji ocieplania albo innego remontu, po prostu
          zaopatrzyć w fasady udające starocie - lambrekiny, na dachach
          postawić lukarny (bo pewno się nie da przerobić na spadziste - za
          duży koszt). Może gdzieś jakieś sgrafitto albo choćby mozaika jak w
          Legnicy, ubarwiająca kolcek, ustawiony pośrodku Starego Miasta? Albo
          takie sympatyczne malunki na ścianach, igrające z poczuciem
          perspektywy, jak w Schwedt naprzeciwko kościoła katolickiego?
    • Gość: Plazzek Co ożywia miasto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 11:22
      Zamiast debatować, jak ożywić to i owo miejsce, trzeba raczej
      spojrzeć na miejsca, który już są ożywione, zobaczyć, co je ożywia,
      a dopiero potem zastanawiać się, czy da się ożywić miejsce martwe.

      Największy ruch pieszy w Szczecinie jest w ciągu al. Niepodległości
      i Wyzwolenia aż do Galaxy. Następnie od Bramy Portowej do pl.
      Kościuszki. Wojska Polskiego w okolicy Kosmosu. Wały Chrobrego.

      Co tam przyciąga ludzi? Na ulicach głównie handel. Na Wałach widoki
      i przestrzeń. Do tego dochodzą oczywiście lokale gastronomiczne.

      Czy handel, gastronomia i widoki istnieją na Starym Mieście?
      Zaledwie szczątkowo. A zatem ożywienie Starego Miasta w obecnym
      stanie nie jest możliwe. Kropka.

      Czy inne miejsce w Szczecinie kwalifikowałoby się jako serce miasta?
      Czegoś takiego trzeba by chyba szukać w przestrzeni między pl.
      Żołnierza a al. Wojska Polskiego. Potrzebny jest plac - bez
      samochodów, budynki wokół z gastronomią oraz w zasięgu krótkiego
      spaceru duży handel. Takie warunki moim zdaniem mógłby spełnić plac
      Lotników. Wskutek przebudowy układu ulic w związku z budową nowej
      Kaskady zamknięty będzie wlot z placu Żołnierza na plac Lotników.
      Konsekwentnie trzeba by zamknąć dla ruchu samochodowego cały plac.
      Powstanie przestrzeń publiczna, miejsce spotkań. Zamiana funkcji
      parterów dookolnych budynków nie nastręczy takich problemów, jak na
      Starym mieście. O parę kroków będzie Kaskada, niedaleko handlowa
      Wyzwolenia, Galaxy, ciąg Jagiellońskiej także z akcentem handlowym.
      Do nielicznych szczecińskich zabytków także stąd niedaleko. Jedyną
      wadą tego rozwiązania jest brak przyciągających oko widoków z
      wyjątkiem jednego pomnika, aha, jeszcze aleja fontann i kwiatów
      mogłaby być.

      I to wszystko można mieć przy niewielkich nakładach! A przynajmniej
      najmniejszych porównując do innych koncepcji.
      • bartolomeo_bart Re: Co ożywia miasto? 12.01.10, 16:55
        biały śnieg
        • Gość: Plazzek Re: Co ożywia miasto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 18:10
          Zgrabne dziewczyny :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja