Gość: tuborg
IP: 212.160.165.*
04.02.04, 13:32
Dzis w GW jest artykul o p. Arturze, ktory czeka na przeniesienie numeru
telefonu od 14 listopada. Ja czekam od 23 pazdziernika. I nic. On i tak jest
szczesliwcem. Do nas nawet nikt sie sie pofatygowal, zeby zadzwonic i umowic
sie na wizyte monterow. A chcemy przenisc nr tylko z centrum (al. WP) na
Pogodno, a wiec w obrebie jednej gminy. Dzwonilem na Blekitna Linie wiele
razy, zona byla na ul. Podgornej w Punkcie oBslugi Klienta, wreszcie
wyslalismy reklamacje na poczatku grudnia. I nic!!! Zero odzewu!!! Na
Blekitnej zawsze jakas mila pani informuje, ze wysyla pilny monit. No i moze
wysyla, ale co z tego. Rachunki musimy placic, bo inaczej stracimy numer.
Telefon pod starym adresem dalej nieodlaczony, mimo, ze mieli odlaczyc 01.11.
Rachunki dalej przychodza na stary adres, mimo, ze znaja nowy. O co w tym
wszystkim chodzi?! Co to w ogole jest?! Jak ta firma jeszcze dziala? I my
musimy z "tego czegos" korzystac!!!! Skandal