Gość: gre
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.02.04, 08:01
bardzo sie ciesze ze pan bartnik tak jasno opowiada ze mozna było zrobic
wczesniej, ze nie było dyskusji, publicznej debaty
no fajnie panie radny - to obciąża prezydenta i jego niemobilny sztab
urzedników
ale ciagle nie trafia pan panie radny w sedno sprawy
mnie jako podatnika i mieszkanca tego miasta mało interesuje ze władze nie
zrobiły czegos wczesniej, nie przewidziały, nie coś tam...
mnie interesuje los mojego małego dziecka które zamiast chodzic do swojej
ulubionej szkoły, niedaleko domu trafi teraz do molocha oddalonego o
kilometry, po drodze bedzie musiało przejsc przez dwie bardzo ruchliwe ulice,
trafi do wrogiego srodowiska i bedzie narazone na szykany, trafi do nowych
nauczycieli do których bedzie musiało na nowo budowac zaufanie
i ja nie wiem jakie moga byc tego konsekwencje panie radny! czy nie pojawia
sie kłopoty w nauce, stres i problemy srodowiskowe, nie bede miał kontroli
nad swoim dzieckiem w drodze do i ze szkoły oraz w samej szkole
i tego sie boje
i guzik mnie obchodzi czy były komisje dyrektorow, czy jakies ekspertyzy
MOJE DZIECKO MNIE OBCHODZI!!!
jestem klientem miasta, płace podatki a miasto za moje opłaty oddaje mi usługi
przyzwyczaiłem sie do kulawej komunikacji, kiepskiego stanu zasobów
komunalnych, złej wody itd
ale uderzenia w moje dziecko nie wytrzymam panie i panowie rajcy
na sesji nie bedzie transparentów i emocji
beda taczki i bunt społeczny
bo władza nie interesuje sie swoimi mieszkancami dla których przeciez jest
powołana
i pan panie radny, i pan panieprezydencie jeszcze macie chwile czasu na to
zeby sie zastanowic - DLA KOGO I PO CO TU JESTEŚCIE?