Siatkarskie deja vu

28.01.10, 22:37
Wielka szkoda, że tzw. Miasto Szczecin najpierw rozwaliło I ligowy Klub
siatkówki kobiet PIAST SZCZECIN, który w chwili rozpadu zajął 2 miejsce w I
lidze. Teraz pora na rozwalenie Morza... kto następny ... do pustej hali?
    • Gość: as Re: Siatkarskie deja vu IP: *.chello.pl 28.01.10, 23:22
      Szkoda jedynie tej kasy które miasto wtopiło w ten klub. Można było
      więcej dać piłce ręcznęj lub koszykarzom. W tych sportach chciałbym by
      Szczecin się odbudował.
    • Gość: SEK9 Re: Siatkarskie deja vu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.10, 13:39
      KAMIŃSKI WYP***ALAJ ZE SZCZECINA ! ROZBIŁEJ MORZE A TERAZ BAŁTYK ! ODDAJ
      PIENIĄDZE ZŁODZIEJU !!! CZEMU O TYM CIECIU NIKT NIE MÓWI. CZŁOWIEK PRZYSPAWANY
      DO STOŁKA, OD ZAWSZE W ZARZĄDZIE MORZA/BAŁTYKU STARY DOROBKIEWICZ I ZŁODZEJ !!!!
      NIC W TYM MIEŚCIE NIEDŁUGO NIE BĘDZIE !
      • Gość: Kibic 89 Re: Siatkarskie deja vu IP: *.multimo.pl 29.01.10, 20:42
        Niestety ten pełen jadu i złóści wpis jest prawdziwy Pan Janusz
        Kamiński - obecnie Wiceprezes Klubu Morze Bałtyk, to stary rodzaj
        działacza, z gatunku niech Państwo da - patrz obecnie Miasto, a ja
        rozdzielę kasę. Człowiek starej ekipy z centrali siatkówki - Pana
        Biesiady. Panowie z Zarządu : Kamiński, Irek, Szabelski rozłożyli
        Morze, teraz rozkładają Morze Bałtyk. W siatkarskiej Polsce jesteśmy
        przez nich spaleni. Nie dźwigniemy siatkówki z tymi pseudo
        działaczami. Odechciało mi się siatkówki, nie chodzę na mecze by ich
        nie widzieć. Zróbmy porządek z tym towarzystwem.
    • Gość: kulawy Siatkarskie deja vu IP: 85.89.230.* 29.01.10, 20:39
      Za szczyt bezczelności uważam oskarżanie miasta i Pana Leszka Siweckiego o
      działanie na niekorzyść klubów siatkarskich w Szczecinie. Nie wiem jak to jest
      możliwe, że takie osoby jak włodarze klubu Morze Bałtyk, którzy dbają jedynie
      o swoje wynagrodzenie i kosztem młodych chłopaków który ambitnie starają się
      osiągnąć wyższe cele w sporcie, zdobyć uznanie i zaprezentować nasze miasto na
      arenach krajowych, są ciągle na tych samych stanowiskach. Już dawno należałoby
      rozpędzić tą bandę cwaniaków i oszustów, którzy pamiętają o swoim
      wynagrodzeniu w cięzkich chwilach a chłopakom dzięki którym ten klub istnieje
      nie płacą. Sam kiedyś byłem w podobnej sytuacji i doskonale to rozumiem.
      Szczeciński sport zespołowy nigdy nie wróci na poziom z lat świetności dopóki
      tacy ludzie jak prezes Morza będzię istniał w tym środowisku. Precz z takimi
      ludźmi - niech się wreszcie za nich weźmie Policja, CBA czy jakieś inne
      służby, bo wszyscy doskonale wiedzą co i gdzie się dzieje z pieniędzmi tylko
      udają że nic nie widzą. Proszę włodarzy naszego miasta, Panie Piotrze Krzystku
      nie pozwólcie zmarnować kolejnych utalentowanych młodych sportowców
      wywodzących się z naszego regionu, oni nie potrzebują wygórowanych warunków
      jedynie podstawowe zaplecze i wywiązywania się z zapisów jakie mają w
      kontraktach.
      • Gość: pogoniarz Re: Siatkarskie deja vu IP: *.szczecin.mm.pl 29.01.10, 21:35
        Dawno nie czytałem tak konkretnej i rzeczowej wypowiedzi.

        Śledzę od dłuższego czasu losy szczecińskiego sportu i śmiało mogę napisać, że
        nie było dotąd osoby takiej jak Leszek Siwicki, która tak mocno zaangażowałaby
        się w swoja pracę i zrobiła tyle dobrego dla naszego miasta.

        Nawet obecny prezydent miasta, mimo waszej niechęci zrobił najwięcej dla tego
        miasta w jego „nowej” historii.

        Jeżeli chcecie wieszać psy to wieszajcie na osobach, którym to się należy, jak w
        tym przypadku włodarze kluby Morze Bałtyk i inni dbający wyłącznie o własny interes.
        • Gość: Obserwator Re: Siatkarskie deja vu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.01.10, 18:54
          Witam

          Dawno nie spotkałem tak niekometentnej osoby jak Pan Marcinkiewicz.
          Co Pan prezes zrobił dla klubu??? W końcu Pan jest także od szukania
          sponsorów. Proszę nie uprawiać demgogi i mówić, iż siatakrze
          przychodzą mówiąć że nie jedli śniadania. Głodny człowiek nie myśli
          o tym, aby iść na trening.
          Niestety po raz kolejny się potiwerdza, iż jak ktoś nie wie co robić
          idzie do polityki.
Pełna wersja