absztyfikant
12.02.04, 14:58
Facet wybral sie na ryby. Zarzuca wedke, czeka, az nagle splawik zniknal pd
woda, wiec wedkarz ciach i zaczyna krecic kolowrotkiem. Jego oczom ukazala
sie rybka.
- Powiedz rybko, jestes moze zlota ?
- Nie. Ja jestem czerwona.
- Eee, to ty pewnie nie spelniasz zyczen?
- Masz racje, ja tylko obiecuje.