K.Soska - zepsuta czwarta władza

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 16:05
Dziennikarz publicznych mediów : radia Szczecin i telewizji Szczecin,
redaktor Krzysztof Soska (specjalista od zabwnie trudnych pytań)pobierał w
pierwszym półroczu 2002 wynagrodzenie z kasy Urzędu Miejskiego. Dostał
9.000.zł. z kasy Urzędu Miejskiego.
Oczywiście niezależnie od pensji , którą temu Panu płacimy z abonamentu.
Pan Rujnowicz płacił widocznie za udostępnianie wcześniej pytań. Bo jak ktoś
zna (a ja znam) technikę przygotowywania wywiadu z Rujnowiczem przez
Redaktora Soskę to wie , że trzeba się bardzo napracować aby Rujnowicz dobrze
wypadł.

Urząd Miejski najął więc sobie płatną usługę u dziennikarza w PUBLICZNYH
MEDIACH.

PUBLICZNE Media , w których pracuje Soska są więc taką polską odmianą
publicznych mediów. Można prowadzić działalność zarobkową wykorzystując do
tego mienie społeczno-państwowe. A konflikt interesów.To bardzo podobne do
publicznetgo , ale domu.
To nie jest dziennikarstwo to kur...wo i tysięczny dowód na to, że Rujnowicz
(czwarta władza również) prowadzą kampanię wyborzcą za podatkowe pieniądze
wykorzystując wbrew prawom znanym w cywilizowanych krajach -publiczne media
okradane z pieniędzy oraz etyki przez swoich potwójnie wynagradzanych
dziennikarzy jak Pan Soska.
To k ----wo to mają być wolne media?

Krótka historia dziennikarska Pana Soski.

Był dziennikarzem i następnie Redaktorem Naczelnym sprowadzonym przez Pana
Biskupa do Katolickiego Radia "As".
Następnie jak został po cichu odsunięty za po prostu złą pracę, lenistwo i
układanie się z politykami, co dziennikarzom na całym świecie nie przystoi.
Był bez pracy. Oferował po mieście swoje usługi za marne grosze. I dlatego to
był dobry towar dla PR. Biedny będzie wierny. Przeflancował się więc
politycznie z "czarnych" na "czerwonych" i poszedł do PR Szczecin.
Był tak wierny, że nawet Redaktor Matlak (Dyr. TV) wpadł w zachwyt słuchając
go
w Radio. Zaskoczony niezwykle wysokim stopniem niemoralności tego Pana
zatrudnił go do TV. A teraz zapewne Rujnowicz jest kolejnym mężczyzną, który
korzysta z tej dziennikarskiej p------ki.
Jak widać czwarta władza również w naszej Ojczyżnie ma specyficzny wygląd.
Norma ISO tego nie zmieni. ISO nie ustawi moralności, etyki. A takie wrażenie
wyrażano w Urzędzie Miejskim jak dostawał ISO.
Ma ISO znaczy się dobry i moralny.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=354&w=2455964&v=2&s=0
Pytanie, dlaczego Prezydent Marian Jurczyk nie chce robić interesów z panem
Krzysztofem Soską, pozostaje nadal otwarte.
    • anaksymenes Jurczyk KONTRATAKUJE dzisiaj Soska wczoraj Rektorz 14.02.04, 16:37
      y. Marian kto jutro???? Jednak jak mówiłem co nas nie zabije to nas wzmocni. Jurczyk NA EMERYTURĘ - SOSKA na prezydenta
    • Gość: Marcin Re: K.Soska - zepsuta czwarta władza IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 16:57
      A mnie najbardziej pan Soska podobał się jako sędzia!
      Pamiętam jak przed dwoma laty w polskim radiu szczecin zorganizował
      publiczny sąd nad ówczesnym prezydentem Szczecina.
      Transmisja szła na żywo. W studiu siedzieli przedstawiciele
      szczecińskiej rasy politycznej i pod batutą pana Soski bezpardonowo nawalali
      Marka Koćmiela.
      Jedyny próbował wtedy protestować Jurek Sawka ale towarzystwo zaraz go
      zagłuszyło.
      Miałem wtedy taki ubaw ze szczecińskiej "elyty", że jeszcze do dziś się
      nieźle uśmiecham na to wspomnienie :)))
      Jak widać historia się powtarza!

    • michnik-arms a My se Soske zatrudnimy po nowych wyborach 14.02.04, 18:33
      Zatrudnimy se Soskę tak jak se jego zatrudnialo biskupstwo i terozki EZELDE.
      Soska bedzie pisoł tak jak my se bedziemy chcieli bo my mu bedziemy placili.
      • Gość: Marcin Re: a My se Soske zatrudnimy po nowych wyborach IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 19:37
        Swoją drogą to ciekawe ile będzie kosztował Samoobronę.
        Tam go jeszcze nie było :(

        PS.

        A gdzie się podziała nieżelazna dziennikarka społeczno-polityczna
        Beata M. Wieczorek?
      • Gość: Mey Dey Re: a My se Soske zatrudnimy po nowych wyborach IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.04, 08:19
        Czy Soska jest już członkiem komitetu referendalnego?
    • absztyfikant Re: K.Soska - zepsuta czwarta władza 14.02.04, 20:15
      Obudziles sie z letargu? Czesc arsene.lupin i tysiace Twoich pozostalych
      nickow! Myslalem, ze umarles !
      • Gość: Kostia2 Re: K.Soska - zepsuta czwarta władza IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 22:58
        Cześć!

        Jak z perspektywy tych minionych miesięcy oceniasz sytuację "czwartej władzy" w
        naszym miasteczku?
        Podobno przed kilkoma dniami rozdawali sobie nagrody w Muzach.

        Pozdrawiam,
        Kostia2
    • ergie Re: K.Soska - zepsuta czwarta władza 14.02.04, 23:48
      Gość portalu: Kostia2 napisał(a):

      > Pytanie, dlaczego Prezydent Marian Jurczyk nie chce robić interesów z panem
      > Krzysztofem Soską, pozostaje nadal otwarte.

      odpowiedź jest raczej prosta :
      pan ks nie jest moralny,
      a pan mj jest (a przynajmniej tak mu się wydaje).
      • Gość: Kostia2 Re: K.Soska - zepsuta czwarta władza IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.04, 14:15
        A co to znaczy: być moralnym politykiem w Szczecinie?
    • Gość: Pismak Re: K.Soska - zepsuta czwarta władza IP: 80.51.242.* 15.02.04, 17:12
      Niezła jazda z Panem Krzysztofem. Jeśli to prawda, to powinien zostać wysłany
      na zieloną trawkę. Takie nieetyczne zachowanie dyskwalifikuje go w pracy w
      pismakowym zawodzie. Tylko nie bardzo wiem, kto niby miałby go wysiudać.
      Przecież nie jego szefostwo. Szczecińska TV znana jest z tego, że to potężny
      bastion "układów" i lewicy. Ktoś mi kiedyś powiedział (znany polski
      dziennikarz, fachura), że szczecińskie media nie przeszły transformacji
      ustrojowej. I miał rację. Nie dziwcie się, że z Jurczykiem nie chcą gadać. On
      jest trędowaty - za moment poleci razem z całym swoim klimatem. Nikt nie będzie
      z nim grał, bo potem będzie spalony.
      A wracając do pisamkowania, związki zawodowe dziennikarzy działają tak prężnie,
      że śmiech na sali. Nie ma siły na działania typu "Pan Redaktor Krzysztof", a
      można podobnyhc przykładów wymieniać w Szczecinie przez tydzień w długim
      monologu z krótką przerwą na sznapsa. Faktem jest jednak, że przyznają sobie
      piękne nagrody co roku - teraz to się Złotą Kaczką nazywa. Zastanawiałem się
      przez lata, dlaczego "Wyborowa" zwykle bojkotuje te imprezę (tylko raz kiedyś
      złamała bojkot, gdy nagrodę za debiut dostała Paula Koterwa - faktycznie
      bezkonkurencyjna była) - a potem mnie też nominowali :))). Ale może nie mam
      racji i tylko złośliwy jestem. Faktem jest, że nagrody dostają zawsze po
      równo "Kurier" i "Głos", PR Szczecin i TVP. Taki równy podział. Zresztą, nawet
      zabawnie wygląda, jak się wszyscy taplają we własnym sosie. Toż to wręcz
      kazirodztwo.
      Tak czy inaczej, za taki numer jak tu opisano, powinno się polecieć z roboty na
      zbity p... z wilczym biletem. We Francji, jak kto idzie w politykę,
      rzecznikowanie lub cokolwiek takiego - zdaje legitymację dziennikarską i nigdy
      już jej nie dostanie. Tam dziennikarz ma wysoki prestiż, spore przywileje, ale
      też musi się stosować do etycznego kodeksu. U nas jest wolna amerykanka. Wiem,
      że są hieny w tym mieście, która w restauracjach na serwetkach notują sobie, co
      mają o kim napisać, bo polityk im wręczył właśnie coś do rączki. Ale tego nie
      da się udowodnić. Jeśli możecie udowodnić coś Panu K. - to zróbcie to!
      Chciałbym dożyć chwili, gdy ktoś posprząta w tych klimatach. A nie, qrna,
      wsadzają faceta do więzienia za to, że obraził urzędnika. A co to urzędnik -
      święta krowa?!
      • Gość: PTT Jak długo w mediach będą funkcjonować takie typy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 08:12
        Jak wielolicowy Soska , oczywiście.
      • albert_c Re: Czy zepsuta czwarta władza? (do Pismaka) 16.02.04, 10:45
        Gość portalu: Pismak napisał(a):

        * a albert_c odpowie: ale na poczatek witam Pana Pismaka serdecznie, szczerze
        mowiac nie zabralbym glosu w tym watku gdyby nie Panski post. a to dlatego, ze
        wyjatkowo sobie cenie Panskie wypowiedzi, tym bardziej jezeli dotycza swiata
        mediow (niewazne lokalnych czy nie), i tak:

        > Niezła jazda z Panem Krzysztofem. Jeśli to prawda, to powinien zostać wysłany
        > na zieloną trawkę.

        * wlasnie, jezeli prawda? To Pan zna troche rynek Naszych lokalnych mediow, ja
        zapewne mniej, ale bardzo mocno watpie w to czy to prawda. wydaje mi sie (a
        wrecz jestem przekoanny), ze jest to proba "ustawienia" czwartej wladzy przez
        tych ktorzy maja dostep do informacji o moga ja podawac jak chca i
        nierzetelnie.
        chetnie bym sie przyjrzal tym dokumentom - jestem przekoanny, ze nic w nich
        ciekawego (w przeciwnym przypadku juz bysmy widzieli skan tego dokumentu
        wedrujacy po www).
        zapewne zwrocil Pan uwage na moment w jakim pojawia sie to oskarzenie (i smrod
        jaki ze soba niesie): zaledwie kilka dni po debacie w tv jaka przygotowal m.in.
        Pan K.Soska. Wydzwiek tej debaty byl jednoznaczny: "Panie Prezydencie czas juz
        Pana pozegnac". Wydaje mi sie ze ten atak jest wyprowadzony ze strony otoczenia
        jurczyka lub nawet kierowany przez niego samego,a moze ma z tym wspolnego
        takze rozmowa jaka redaktor Soska odbyl z nowym wice, ktora do cna osmiesyzla
        tegoz wice? pozostanie to niestety chyba pytaniem bez odpowiedzi.
        reasumujac: "urzad kontratakuje"


        > Tylko nie bardzo wiem, kto niby miałby go wysiudać.
        > Przecież nie jego szefostwo. Szczecińska TV znana jest z tego, że to potężny
        > bastion "układów" i lewicy. Ktoś mi kiedyś powiedział (znany polski
        > dziennikarz, fachura), że szczecińskie media nie przeszły transformacji
        > ustrojowej. I miał rację.


        * tylko kolejnym pytaniem jest to czy znamie to maja nosic wszyscy dziennikarze
        i pracownicy szczecinskiej tv? ja znam kilku ktorzy w moim przekoananiu
        zupelnie dobrze sobie radza z byciem z boku wobec tych ukladow. fakt - nie
        zawsze mozna.


        Nie dziwcie się, że z Jurczykiem nie chcą gadać. On jest trędowaty - za moment
        poleci razem z całym swoim klimatem. Nikt nie będzie z nim grał, bo potem
        będzie spalony.

        * ja tez sie nie dziwie ze nie chca gadac z jurczykiem - bo trudno rozmawiac z
        kims kto permanentnie odmawia zaproszen do studia tv czy radio. Slyszal Pan o
        tym ze dziennikarze w tv oraz radio zalozyli sie o to kto pierwszy sprowadzi
        jurczyka do siebie? z poczatku w ramach zartow, ale smutny to zart, ze
        prezydent duzego Miasta unika mediow jak diabel swieconej wody (a i to jest
        delikatna metafora). czy sie nalezy dziwic jurczykowi i byc oburzonym. Chyba
        byc oburzonym, ale jak sie slyszy jego wypowiedzi publiczne (czy to na sesjach
        rady miasta czy tez sporadyczne do mediow - vide ostatnio "kolega ptaka") to
        sie nie ma czemuu dziwic ze otoczenie jurczyka stworzylo parasol ochronny przed
        mediami skutecznie oddzielajacy jurczyka od nich (mediow).

        > A wracając do pisamkowania, związki zawodowe dziennikarzy działają tak
        prężnie,że śmiech na sali. Nie ma siły na działania typu "Pan Redaktor
        Krzysztof", a można podobnyhc przykładów wymieniać w Szczecinie przez tydzień w
        długim monologu z krótką przerwą na sznapsa.

        * nie bardzo rozumiem co powyzej chcial Pan przekazac. moglbym prosic wiecej
        info na temat? bo temat mi obcy jest.

        > Tak czy inaczej, za taki numer jak tu opisano, powinno się polecieć z roboty
        na zbity p... z wilczym biletem. We Francji, jak kto idzie w politykę,
        > rzecznikowanie lub cokolwiek takiego - zdaje legitymację dziennikarską i
        nigdy już jej nie dostanie. Tam dziennikarz ma wysoki prestiż, spore
        przywileje, ale też musi się stosować do etycznego kodeksu. U nas jest wolna
        amerykanka. Wiem, że są hieny w tym mieście, która w restauracjach na
        serwetkach notują sobie, co mają o kim napisać, bo polityk im wręczył właśnie
        coś do rączki. Ale tego nie da się udowodnić. Jeśli możecie udowodnić coś Panu
        K. - to zróbcie to!

        * Panie Pismaku - czy jest Pan wciaz dzienniarzem? ja nie jestem, ale na Pana
        miejscu bylbym daleki od generalizowania postaw dziennikarskich. zapewne to
        oburzajace, zarowno dla mnie jak i dla Pana, ze znajduja sie takie czarne owce
        wsrod Was, ale nie moze sie to odium przenosic na wszytskich. Zaklada Pan a
        priori, ze redaktor Soska "poszedl" w polityke - moim zdaniem jest to bardzo
        bledne zalozenie. Namawiam Pana aby zechcial je Pan skorygowac. Moim zdaniem
        zbyt nerwowo wypowiedzial sie Pan w tym watku, ze szkoda dla srodowiska
        dziennikarskiego, ktoremu w mojej opini wiele mozna zarzucic, ale nie wszystko
        i nie wszystkim.


        > Chciałbym dożyć chwili, gdy ktoś posprząta w tych klimatach. A nie, qrna,
        > wsadzają faceta do więzienia za to, że obraził urzędnika. A co to urzędnik -
        > święta krowa?!

        * no wiec jakas swieta krowa ma dostep do dokumentow, ktorymi manipuluje Panem
        i innymi sklonnymi wierzyc w "zaprzedanie" duszy diablu (niewazne jakiego
        koloru jest ten diabel) przez redaktora Soske.

        I na koniec proponuje Panu aby pojsc tropem wskazanym w tym watku przez
        Anaksymenesa - wie co pisze...
        bedziemy swiadkami jeszcze wiekszych swinstw - zapewniam.

        pozdrawiam,
        albert_c
        • Gość: Pismak Re: Czy zepsuta czwarta władza? (do Pismaka) IP: 80.51.242.* 16.02.04, 17:16
          Albercie_c!

          Dzięki za odpowiedź, uwagi i przywołanie mnie do porządku. W zasadzie "moja
          zbytnia nerowowość" to racja. Tym bardziej, że głębiej wnikając w sprawę - już
          po napisaniu posta - zrozumiałem, że uniosłem się zawodowym gniewem i nie
          wziąłem pod uwagę kontrataku magistratu. Trochę mi głupio, bo powinienem
          przejrzeć ten mechanizm i przynajmniej wyrazić wątpliwości. Mój błąd, a
          traktuję takie błędy bardzo poważnie.

          Ale po kolei:

          Zaczynając nie od Pana Soski, lecz wyrzucania z pracy dziennikarzy ewidentnie
          promujących w swojej pracy jakiś "układ" lub biorących za to kasę (jeśli można
          to udowodnić) - nie widzę za bardzo takiej możliwości. Bo jest coś takiego jak
          linia programowa redakcji. Jeśli dziennikarz gra z jakimś "układem", to nie
          wbrew swojej redakcji. Raczej zgodnie z tą linią. Wówczas wiele chwytów jest
          dozwolonych, a młodsi i czasem niezorientowani popełniają różne rzeczy na
          zlecenie redakcji. Tak jest wszędzie, nie tylko w Szczecinie. Mam bliski
          kontakt z ogólnopolskimi mediami i tam też ocenia się materiały po linii -
          chodzą zależnie od tego, "czy my w tej chwili żyjemy z Lepperem w zgodzie, czy
          nie". Albo z kimkolwiek innym.

          Piszesz - "chętnie bym sie przyjrzal tym dokumentom - jestem przekoanny, ze nic
          w nich ciekawego (w przeciwnym przypadku juz bysmy widzieli skan tego dokumentu
          wedrujacy po www)". Racja. Też bym się chętnie przyjrzał. Tutaj właśnie tkwi
          sedno mojego zbyt nerowowego wyskoku. I błędu. Moje założenie a priori, że
          Soska poszedł w politykę jest przedwczesne i niniejszym je koryguję. Najpierw
          kwity, potem opinie. Przezpraszam.

          "Czy znamie to mają nosic wszyscy dziennikarze i pracownicy szczecinskiej tv?"
          Oczywiście, że nie. To nie ich wina, że instytucja ma takie, a nie inne
          poglądy - znaczy linię progrmową. Nie zazdroszczę tym rzetelnym. Rozumiem ich.
          To zawsze kosztuje. Trzeba się gimnastykować, by się nie zeszmacić. Byłem
          kiedyś w takiej sytuacji. W pewnym momencie przestałem się podpisywać
          nazwiskiem pod czymkolwiek i wyjechałem na urlop. Po powrocie dostałem
          wymówienie.
          Nie generalizuję postaw dziennikarskich tylko wytykam zachowania patologiczne.
          Oburza mnie to. To prawda. Bo z etyką w tym zawodzie naprawdę nie jest dobrze.
          Czytam regionalną prasę, ogólnopolską, oglądam TV (rządową, komercyjne) i
          czytam między wierszami. Denerwują mnie takie materiały, gdy ktoś ewidentnie
          załatwia w nich czyjeś interesy. Mogę założyć, że w niektórych przypadkach
          dziennikarz dał się zmanipulować i robi to nieświadomie (wcale nie jest tak
          trudno zmanipulować dziennikarza). Zastanawiam się tylko, czy zmanipulował go
          jego rozmówca, czy może przełożony. A są przypadki, gdzie mogę z dużym
          prawdopodobieństwem orzec, że to było coś więcej. Ktoś się z kim dogadał pod
          stołem. Nie mogę tego udowodnić, ale widzą to na pewno dziennikarze w ramach
          jednej redakcji i się demoralizują. Nie chcę i nie zamierzam przenosić tego
          odium na wszystkich. Wciąż uprawiam ten zawód. Znam wielu rzetelnych
          dziennikarzy, którzy nie uznają kompromisów. Zwykle mają tak silną pozycję w
          swojej redakcji, że mogą sobie na to pozwolić.
          Tak naprawdę, Drogi Albercie_C moglibyśmy sobie usiąść przy sznapsie i razem
          powymieniać sporo przypadków, o których mówiłem. Przecież to widać gołym okiem.
          W przypadku ugryzienia wielu informacji każdy czuje, że coś jest nie tak. Może
          tylko mieć kłopoty z interpretacją tego coś. Moim ulubionym zajęciem jest
          oglądanie po kolei wszystkim głównych wydań programów informacyjnych w TV i
          sprawdzaniu jak daną informację przedstawia jaka stacja. I jak zredagowała
          wydanie. Co było newsem dnia itd. I próbuję ocenić, ile w tym było potrzeby
          ugryzienia tego inaczej, niż konkurencja - a ile redagowania po linii.

          I na koniec, Jurczyk.
          Nie dziwię się, że Jurczyk unika mediów. Gdybym mu doradzał, to bym właśnie to
          doradził. Tylko pośrednie (redagowane) kontakty z mediami. Nie na żywo. Jest
          zbyt medialny w swej niemedialności. Za często robi z siebie głupka. Niemal
          każde jego słowo to materiał na 1000 znakowy tekst. Z bardzo mocnym leadem.
          Druga rzecz - na świecie jest wiele takich przypadków, gdy Prezes firmy,
          prezydent, dyrektor, szef, czy ktokolwiek jest dla mediów nieuchwytny. To jest
          norlmalne, zaręczam. To jeden ze sposobów zarządzania kontaktami z mediami, czy
          mówiąc szerzej polityką informacyjną danej instytucji. Jest nawet taki rodzaj
          rzecznika prasowego, którego zadaniem jest trzymanie VIPa za zasłoną, z
          ograniczonym dostępem. Można powiedzieć, że to zachowanie aspołeczne, mało
          medialne itd. Nie prawda. To może być bardzo medialne. Tylko takie techniki
          należy stosować umiejętnie, konsekwentnie i znać sie na tym. A u Jurczyka jest
          inaczej. Tam jest po prostu strach. Wręcz przerażenie. Ten facet się boi
          dziennikarzy i nie ma w swoim biurze nikogo, kto by go skutecznie bronił i
          zarządzał polityką informacyjną. Te kontrataki z magistratu - jeżeli faktycznie
          nimi są - to kolejny dowód. Nikt przy zdrowych zmysłach i kto się zna trochę na
          tej robocie nie atakuje dziennikarzy. W żaden sposób. Pierwsza zasada brzmi - z
          mediami nigdy się nie wygra. Trzeba współpracować. Można tylko zrobić jedną
          rzecz: wypracować tak kontakty, by współpracować z mediami na własnych
          zasadach. A tego w UM nikt nie rozumie. Jeżeli ktoś teraz doradza Jurczykowi,
          to stwierdzam, że to raczej jakiś partacz. Wojna, kontratak to w tej chwili
          najgorszy sposób na poprawienie medialnej sytuacji Jurczyka. Bo Jurczyk jest w
          tym spóźniony o co najmniej rok. Przez cały czas Prezydentury był bezkarnie
          walony po krzyżu, a teraz nagle próbuje walczyć? Bez żartów. Tu trzeba
          złagodzić ten ostrzał. Nie powiem, jak.
          I ostatnia kwestia w sprawie Jurczyka. Wspomniana powyżej technika ukrywania
          VIPa w przypadku Jurczyka napotyka jeszcze na inny problem, który
          zasugerowałeś, Albercie. Jest prezydentem z wyboru, więc publicznie odpowiada
          przed wyborcami. Powinien publicznie zdawać relację ze swojej pracy i nie
          unikać mediów. Można to robić zza zasłony (stosując pozorną otwartość), ale to
          też trzeba umieć robić. Moim zdaniem, Jurczyk został zapędzony w narożnik i
          przyjmuje już baty nie podnosząc nawet gardy. Natomiast ktoś zza lin stara się
          mu pomóc tłukąc przeciwnika (media) stołkiem po plecach. A to poważne
          naruszenie reguł gry. I totalny błąd. Są inne wyjścia. Można poddać zawodnika
          lub zastosować podwójną gardę i doczekać do gongu. Można też nauczyć
          przeciwnika trochę szacunku stosując uniki i zaskakując taktyką. Można wzbudzić
          jego litość, zrozumienie, sprawić, że uzna Jurczyka za godnego przeciwnika.
          Więcej już się nie da zrobić. Całość sprawy i tak sprowadza się do tego, czy
          Jurczyk wytrzyma do gongu.
          • albert_c Re: Czy zepsuta czwarta władza? (do Pismaka) 16.02.04, 17:49
            Gość portalu: Pismak napisał(a):

            > Albercie_c!
            > Dzięki za odpowiedź.

            * ja rowniez niniejszym dziekuje i dalej ciagne temat:

            > Zaczynając nie od Pana Soski, lecz wyrzucania z pracy dziennikarzy ewidentnie
            > promujących w swojej pracy jakiś "układ" lub biorących za to kasę (jeśli
            można to udowodnić) - nie widzę za bardzo takiej możliwości. Bo jest coś
            takiego jak linia programowa redakcji
            Tak jest wszędzie, nie tylko w Szczecinie. Mam bliski
            > kontakt z ogólnopolskimi mediami i tam też ocenia się materiały po linii -
            > chodzą zależnie od tego, "czy my w tej chwili żyjemy z Lepperem w zgodzie,
            czy nie". Albo z kimkolwiek innym.

            * teraz rozumiem wiecej z twojego poprzedniego posta. dla kazdego kto czyta
            systematycznie prase (a czytanie prasy to moje hobby) jest ten mechanizm
            widoczny - tylko ze nie zawsze musi to oznaczac ze on jest nie fair. sa media z
            zalozenia chadeckie, lewicowe etc. - nie mozna wymagac np. od tygodnika
            powszechnego aby zaczal promowac aborcje (nawet jezeli za lat kilka tych ktorzy
            jej nie promuja nazywac sie bedzie spolecznymi troglodytami) i takich
            przykladow mozna mnozyc w nieskonczonosc.
            moja ulubiona gazeta: rzepa jest ewidentnie antysld, ale co ciekawe bardzo
            czseto mozna w niej poczytac lewicowych publicystow (nie mylic lewicy z sld).
            ale zbyt czesto w polskich mediach (a nie jest to tylko domena naszych
            mediow) "zagrywki" sa szyte zbyt grubymi nicmi i jakos tak "dziwnie" rozne
            sprawy wyplywaja akurat w tym a nie innym czasie - obserwtaorzy prasy takie
            rzeczy chwytaja od razu.


            > "Czy znamie to mają nosic wszyscy dziennikarze i pracownicy szczecinskiej
            tv?" Oczywiście, że nie. To nie ich wina, że instytucja ma takie, a nie inne
            > poglądy - znaczy linię progrmową. Nie zazdroszczę tym rzetelnym. Rozumiem
            ich. To zawsze kosztuje. Trzeba się gimnastykować, by się nie zeszmacić.

            * trzeba niestety...a nie wszystkim to sie udaje, jest wielu konformistow, ale
            jezeli chodzi o red. Soske jestem przekonany, ze mimo iz zapewne nie raz musial
            pojsc na kompromis to nie dal sobie "utracic kregoslupa".

            > Oburza mnie to. To prawda. Bo z etyką w tym zawodzie naprawdę nie jest
            dobrze.

            * malo gdzie i w ktorym zawodzie w Polsce jest dobrze z etyka. To wielki
            problem Naszego Panstwa, Nas samych.


            > Czytam regionalną prasę, ogólnopolską, oglądam TV (rządową, komercyjne) i
            > czytam między wierszami. Denerwują mnie takie materiały, gdy ktoś ewidentnie
            > załatwia w nich czyjeś interesy. Mogę założyć, że w niektórych przypadkach
            > dziennikarz dał się zmanipulować i robi to nieświadomie (wcale nie jest tak
            > trudno zmanipulować dziennikarza).

            * nici z zakladu, bo obaj postawilibysmy na to samo.

            > Tak naprawdę, Drogi Albercie_C moglibyśmy sobie usiąść przy sznapsie i razem
            > powymieniać sporo przypadków, o których mówiłem. Przecież to widać gołym
            okiem.

            * widac...bardzo widac. a sznaps nie ucieknie...

            >
            Moim ulubionym zajęciem jest oglądanie po kolei wszystkim głównych wydań
            programów informacyjnych w TV i
            > sprawdzaniu jak daną informację przedstawia jaka stacja. I jak zredagowała
            > wydanie. Co było newsem dnia itd. I próbuję ocenić, ile w tym było potrzeby
            > ugryzienia tego inaczej, niż konkurencja - a ile redagowania po linii.

            * a moim juz nie jest, bo to zbyt schematyczne w pewnym momencie sie stalo
            (zawsze smieszyl mnie teleekspress z newsami na temat pslu i te pelne sale,
            scinane kadry etc - zalosne!)


            > I na koniec, Jurczyk.

            * a tu zdanie mamy wspolne.

            > Te kontrataki z magistratu - jeżeli faktycznie nimi są - to kolejny dowód.
            Nikt przy zdrowych zmysłach i kto się zna trochę na tej robocie nie atakuje
            dziennikarzy. W żaden sposób. Pierwsza zasada brzmi - z mediami nigdy się nie
            wygra. Trzeba współpracować. Można tylko zrobić jedną
            > rzecz: wypracować tak kontakty, by współpracować z mediami na własnych
            > zasadach. A tego w UM nikt nie rozumie.

            * ale te ataki i polemiki juz maja miejsce - odwolanie sie jurczyka w swoim
            oswiadzceniu do wypowiedzi dzienniarza z glosu (chyba Wadolowskiego).
            dla tego kto umie "czytac" sytuacje nie moze byc przypadkiem , ze ktos w kilka
            dni po frontalnym ataku mediow na jurczyka "wyciaga" cos z ukrycia (w dodatku
            sam bedac ukrytym aby informacji nie mozna bylo latwo zweryfikowac) na
            najpopularniejszego obecnie dzienniakrza polityczego w Szczecinie.


            > Jeżeli ktoś teraz doradza Jurczykowi, to stwierdzam, że to raczej jakiś
            partacz. Wojna, kontratak to w tej chwili najgorszy sposób na poprawienie
            medialnej sytuacji Jurczyka.

            * ale to przeciez typowe dla "szamotajacej sie zwierzyny". czesto te ataki
            beda "slepe", ale zdarza sie i takie ktore "trafia" celu - jak to zawyczaj bywa
            w walce o utrzymanie wladzy (rozpaczliwe utzrymanie).
            przedsmak tego dalo oswiadzcenie jurczyka.



            > I ostatnia kwestia w sprawie Jurczyka. Wspomniana powyżej technika ukrywania
            > VIPa w przypadku Jurczyka napotyka jeszcze na inny problem, który
            > zasugerowałeś, Albercie. Jest prezydentem z wyboru, więc publicznie odpowiada
            > przed wyborcami. Powinien publicznie zdawać relację ze swojej pracy i nie
            > unikać mediów.

            * sedno sprawy! bo nikt z jego otoczenia nie potrafil i nie potarfi wspolgrac z
            mediami ani kreowac wizerunku jurczyka (a ostatnio to zupelnie jest tragedia -
            jak chocby sprawa sprzed dwoch mieisecy: zakup nowego samochodu sluzbowego za
            ponad 100 tys. zl). szkoda slow na polityke medialna jurczyka, bo jest po
            prostu zalosna.


            > Natomiast ktoś zza lin stara się mu pomóc tłukąc przeciwnika (media) stołkiem
            po plecach. A to poważne naruszenie reguł gry. I totalny błąd.

            * i dlatego tez media tak beda "jechac" na jurczyka, ze moze sie to stac
            nieznosne... - tylko proba czasu bedzie dla kogo? dla jurczyka czy dla Nas
            Mieszkancow Szczecina?


            pozdrawiam,
            albert_c
            • Gość: Pismak Re: Czy zepsuta czwarta władza? IP: 80.51.242.* 17.02.04, 22:52
              No, więc widzę Albercie, że mamy raczej zbieżne poglądy :))).

              Co do tych mediów oficjalnie programowo zdeklarowanych, to naturalnie racja. to
              oczywiste, że redakcja może być programowo lewa, prawa, środkowa, chłopska,
              pokongresowa itp. itd. To rozumiem i nie mam pretensji. Doceniam też, gdy mimo
              swojego "odchyłu" pyta o zdanie drugą stronę - to przecież świadczy o
              rzetelności dziennikarskiej. Rozumiem też tzw. sympatie redakcyjne - to znaczy
              pewien "odchył kontrolowany". Kontrolowany w ten sposób, że w razie jakiegoś
              konfliktu wygrywa etyka dziennikarska. Ale uważam, że tytuły/media informacyjne
              i pracujący tam dziennikarze nie powinny mieć "odchyłu". Bo dziennikarstwo
              informacyjne ma swoje zasady. Nie powinno być odchyłu w Wiadomościach TVP i
              Faktach TVN oraz na kolumnach typowo informacyjnych gazet ogólnopolskich i
              regionalnych. Od podkreślania zdania redakcji są wstępniaki, felietony, modne
              ostatnio krótkie opinie i komentarze redakcyjne itd. I tyle.
              W tygodnikach i miesięcznikach oraz programach autorskich i publicystycznych w
              radiu i tv jest inaczej, bo tam jest inny dobór materiałów i inne redagowanie
              wydania, inny sposób przedstawienia danego tematu (nie chodzi mi o odchył tylko
              formułę, poszukiwanie czegoś więcej, bo jest więcej czasu na antenie, miejsca
              na łamach itd.). Ale tam jest też większe pole do stosowania tej politycznej
              linii programowej.
              To wszystko jest cienki lód. Granica między sympatiami, zdeklarowanym odchyłem,
              a "linią programową" jest delikatna i zaciera się. Powiny wyznaczać ją twarde
              normy moralne i zasady etyki dziennikarskiej. Ale tak nie ma. Od każdego
              dziennikarza z osobna zależy, kim będzie. Hieną, ścierwem, czy profesjonalistą.

              Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: Marcin Re: K.Soska - zepsuta czwarta władza IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 09:32
        > Niezła jazda z Panem Krzysztofem. Jeśli to prawda, to powinien zostać wysłany
        > na zieloną trawkę.

        A kto miałby to zrobić?
        Komitet Obywatelski?

        > Takie nieetyczne zachowanie dyskwalifikuje go w pracy w pismakowym zawodzie.

        Takie nieetyczne zachowanie wydaje się być obowiązującym standardem w
        szczecińskich mediach lokalnych, że przytoczę jedną z wyrobniczek TVP3: "Muszę
        znaleźć coś na niego. Najpierw mu przywalę a później umówię z nim swojego męża,
        który właśnie szuka pracy".

        > Ktoś mi kiedyś powiedział (znany polski dziennikarz, fachura),
        > że szczecińskie media nie przeszły transformacji ustrojowej.

        A czy uważasz, że taka transformację przeszli czołowi klauni szczecińskiej
        areny politycznej?
        (Swoją drogą, ich ulubioną sceną stało się nomen omen: "Rondo")

        > związki zawodowe dziennikarzy działają tak prężnie, że śmiech na sali.
        > Nie ma siły na działania typu "Pan Redaktor Krzysztof",
        > a można podobnyhc przykładów wymieniać w Szczecinie przez tydzień
        > w długim monologu z krótką przerwą na sznapsa.

        Może dla tego tak obfite żniwo zbiera wśród tutejszego pismactwa choroba
        alkoholowa ;)

        > przyznają sobie piękne nagrody co roku - teraz to się Złotą Kaczką nazywa.

        Farsa, potwierdzająca fakt nieistnienienia środowiska dziennikarskiego w
        Szczecinie.

        > Zastanawiałem się przez lata, dlaczego "Wyborowa" zwykle bojkotuje te imprezę
        > (tylko raz kiedyś złamała bojkot, gdy nagrodę za debiut dostała Paula Koteria

        Też byłem tym zaskoczony.
        Ta wspaniała dziewczyna i dobra pismaczka ni jak nie pasowała mi do tej farsy.

        > Faktem jest, że nagrody dostają zawsze po równo "Kurier" i "Głos", PR
        Szczecin i TVP. Taki równy podział.

        Zgadza się, to taki niewinny przejaw socjalizmu demokratycznego w lokalnych
        mediach :)

        > Tak czy inaczej, za taki numer jak tu opisano, powinno się polecieć z roboty
        na zbity p... z wilczym biletem.

        Co winno a nie jest ...
        Chociaż spodobało mi się zachowanie Zbigniewa Kosiorowskiego, który przed
        rokiem wyrzucił z pracy w PRS dziennikarza, którego nazwisko widniało na liście
        wyborczej jednej z kanapowych koterii politycznych Szczecina.

        > We Francji, jak kto idzie w politykę, rzecznikowanie lub cokolwiek takiego -
        zdaje legitymację dziennikarską i

        Nie mieszajmy przyzwoitości z "etyką po szczecińsku".

        > Wiem, że są hieny w tym mieście, która w restauracjach na serwetkach notują
        sobie, co mają o kim napisać

        Uważam, że nikt tego tak szybko nie posprząta. No chyba, że zrobią to Niemcy.
        Swoją drogą pamiętam, że ten temat był poruszany na Forum przed dwoma laty i co?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=354&w=2455964&v=2&s=0
        Pozdrawiam!
    • anaksymenes albert_c czy znasz kogoś z PiS-u ze Szczecina??? 16.02.04, 17:37
      • albert_c Re: albert_c czy znasz kogoś z PiS-u ze Szczecina 16.02.04, 17:50
        tak

        pozdrawiam,
        albert_c
        • albert_c Re: Anaksymenes - po co zadajesz pytania? 16.02.04, 18:05
          • anaksymenes albert_c - wątki mi się powaliły sorki 16.02.04, 20:44
            • Gość: ? przepraszam IP: 111.111.26.* / 212.14.50.* 17.02.04, 15:29
              A o co tu chodzi?
              • Gość: Ciekawski Re: przepraszam IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 19:52
                - Jeszcze nie bardzo się orientuję ale już zgadzam się z Pismakiem.
Pełna wersja