Ścieżki rowerowe... i co dalej?

17.03.10, 18:23
Wygląda na to, że w większości wypadków brakuje tylko dobrej woli ze
strony miasta. Nawet jezeli ścież były zaprojektowane wcześniej z
nawierzchnią z kostki to przecież można było użyć kostki bez
frezowanych brzegów i jazda byłaby o wiele przyjemniejsza. Dochodzą
tu też kwestie jakości wykonania bo wiele ścieżek (dróg i chodników)
po kiku latach jest kiepskim stanie. Czy nikt nie kontroluje
wykonawcy? Przecież jest też coś takiego jak gwarancja! Dlaczego u
nas nie mozna zrobić czego naprawdę trwale?. Może za trochę więcej
ale na dlugie lata.
    • muchotravek nawierzchnia po zimie... 17.03.10, 19:16
      a ktoś może widział, jakiej jakości czerwoną nawierzchnię bitumiczną, miasto
      zafundowało na nowym odcinku Przyjaciół Żołnierza, pomiędzy Krasińskiego a
      Warcisława? Przechodziłem tamtędy ostatnio, już po stopnieniu śniegów...
      rozpada się co kilka metrów... makabra... rok po oddaniu, a już do remontu...
      a była taka sympatyczna, jadąc rowerkiem, ech...
      • Gość: anty-ZED-bredzik Taczaka zdewastowana, premie na remont? IP: *.szczecin.mm.pl 17.03.10, 19:21
        Nie pisz takich herezji o nawierzchni asfaltowej, bo Cię tu ekstremiści z rowerowego Szczecina zlinczują! Zapamiętaj raz na zawsze - asfalt jest najlepszy, najtrwalszy i najlepiej się po nim jeździ...

        ... to nic, że w bogatych krajach autostrady się buduje z betonu. U nas wszystkie chodniki (nie tylko ścieżki) mają być z asfaltu i basta!


        A poważnie, bo już kpienie z ekstremistów mi się nudzi - to czy ktoś wreszcie poniesie konsekwencje zdewastowania ścieżki rowerowej na Taczaka przez puszczenie po niej jakiegoś ciężkiego sprzętu do odśnieżania - nie tylko trawniki, ale prawie cała ścieżka połamana i pozapadana. Może Ci fachowcy z ZDiTM z własnej kieszeni zapłacą za zniszczenie tej ścieżki? Z premii może?
        • shp80 Re: Taczaka zdewastowana, premie na remont? 18.03.10, 13:11
          Gość portalu: anty-ZED-bredzik napisał(a):

          > Nie pisz takich herezji o nawierzchni asfaltowej, bo Cię tu ekstremiści z rower
          > owego Szczecina zlinczują!

          Jakiej herezji? Drogą rowerową o nawierzchni bitumicznej bardzo wygodnie się jeździło, w przeciwiństwie do tych pierwszych odcinków obowdnicy. Niestety - widać, że ktoś chciał zaoszczędzić na podbudowie i mamy efekty. Ale droga powinna być na gwarancji, więc miasto powinno zobligować firmy, które ją robiły, do naprawy.

          >Zapamiętaj raz na zawsze - asfalt jest najlepszy, na
          > jtrwalszy i najlepiej się po nim jeździ...

          Bo jest - polecam przejechanie się Gdańską przy stacji Shell - kostka na ścieżce i asfalt jezdni robione w tym samym czasie. Czemu na asfalcie nie ma ani jednej dziury, a ścieżka wygląda, jak tor przeszkód?

          > A poważnie, bo już kpienie z ekstremistów mi się nudzi - to czy ktoś wreszcie p
          > oniesie konsekwencje zdewastowania ścieżki rowerowej na Taczaka przez puszczeni
          > e po niej jakiegoś ciężkiego sprzętu do odśnieżania

          Ale kostka podobno jest trwalsza, więc o co chodzi?
          • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Taczaka zdewastowana, premie na remont? IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 13:36
            1. Gwarancja gwarancją, ale czy podbudowa na Taczaka była przewidziana do jeżdzenia ciężkim sprzętem? Który nawet rozstawem osi wystawał poza szerokość płytek?
            2. Dlaczego rowerowy szczecin zamiast pluć na wszystko co jest niezgodne z asfaltową brednią nie zajmie się zgłaszaniem napraw tego typu odpowiedzialnym instytucjom a nawet prokuraturze?
            3. Masz poniżej opis świeżo położonego asfaltu, który wygląda jak Twoja znienawidzona betonowa powierzchnia.

            I na koniec - czemu bogaci budują droższe autostrady z betonu, które wytrzymują 5 razy tyle co asfaltowe a nie są 5 razy droższe?

            I drugie pytanie - ile kosztuje kucie i sprowadzanie maszyn do asfaltowania przy każdej naprawie infrastruktury podziemniej?

            I trzecie pytanie - czemu przejazdy przez tory powszechnie robi się z płyt betonowych a nie asfaltu? Widziałeś może jak wygląda Krasińskiego - pojedź tam, tylko najpierw znajdź jakąś ścieżkę rowerową... maniaku asfaltowych autostrad.
            • shp80 Re: Taczaka zdewastowana, premie na remont? 18.03.10, 14:33
              Gość portalu: anty-ZED-bredzik napisał(a):

              > 1. Gwarancja gwarancją, ale czy podbudowa na Taczaka była przewidziana do jeżdz
              > enia ciężkim sprzętem? Który nawet rozstawem osi wystawał poza szerokość płytek
              > ?

              No właśnie nie była - i pytanie - dlaczego nie?

              > 2. Dlaczego rowerowy szczecin zamiast pluć na wszystko co jest niezgodne z asfa
              > ltową brednią nie zajmie się zgłaszaniem napraw tego typu odpowiedzialnym insty
              > tucjom a nawet prokuraturze?

              Czytałeś artykuł ze zrozumieniem? To przestań ciągle pitolić o tym asfalcie - jest to tylko jeden z wielu czynników dobrej infrastruktury rowerowej. Choćby ściezka była ze złota, to jej funkcjonalność zepsuje kilka wystających krawężników.

              Odpowiem jeszcze raz, więc postaraj się choć raz uruchomoć szare komórki: kostkę stosuje się po to (taki jest najczęściej pojawiający się argument), by łatwo można było ją rozebrać w razie awarii czegoś pod ziemią. Stosując trwalszą podbudowę, argument o łatwiejszym dostępie do podziemnych sieci nie ma więc racji bytu - a w takiej sytuacji nie ma też racji bytu stosowanie kostki, która, jak zostało już potwierdzone badaniami, ma gorsze parametry jezdne, niż asfalt.
              Gdyby to było opłacalne, na jezdni byłby nie asfalt, a kostka.

              > 3. Masz poniżej opis świeżo położonego asfaltu, który wygląda jak Twoja znienaw
              > idzona betonowa powierzchnia.

              Droga jest na gwarancji (raczej), więc miasto powinno zwrócić się do wykonawcy.

              > I na koniec - czemu bogaci budują droższe autostrady z betonu, które wytrzymują
              > 5 razy tyle co asfaltowe a nie są 5 razy droższe?

              Już Ci pisałem, ale to Twój problem, że nie potrafisz czytać - ciągła, betonowa nawierzchnia, ma lepsze parametry jezdne, niż asfalt. Czemu nie ma jej na ściezkach?

              > I drugie pytanie - ile kosztuje kucie i sprowadzanie maszyn do asfaltowania prz
              > y każdej naprawie infrastruktury podziemniej?

              A czy to nie jest problem prywatnych gestorów, którzy mają swoje kable i rury pod ziemią? Przecież pod jezdniami też jest mnóstwo rur i kabli. Przeczytaj uważnie rozporządzenie w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, z naciskiem na paragraf "infrastruktura techniczna nie związana z drogą".

              > I trzecie pytanie - czemu przejazdy przez tory powszechnie robi się z płyt beto
              > nowych a nie asfaltu?

              Pytanie na pytanie: dlaczego jezdnie ogólnie robi się z asfaltu, a nie z betonu?

              > Widziałeś może jak wygląda Krasińskiego - pojedź tam, tyl
              > ko najpierw znajdź jakąś ścieżkę rowerową...

              Widziałem. Zwłaszcza zniszczoną i pofałdowaną infrastrukturę rowerową.

              > maniaku asfaltowych autostrad.

              Cenię komfort jazdy, jak każdy przeciętny użytkownik. A do tego potrzeba jednak równych dróg.
              • Gość: anty-ZED-bredzik Roszczeniowe towarzystwo wzajemnej adoracji. IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 14:44
                Może odpowiedź jest w tym, że w Szczecinie jest jedna czy dwie maszyny do czyszczenia chodników, bo miasta na czystość nie stać, a po histerycznej akcji aktywistów rowerowych miasto bezmyślnie puściło ciężki sprzęt i zdewastowało sensowną ścieżkę??

                Problem w tym, że poza asfaltem - kiedyś robiliście już z siebie durniów pisząc o czerwonym asfalcie - nadal wymyślacie kretyńskie standardy i pokazujecie swoją roszczeniową postawę, która nie ma żadnego społecznego uzasadnienia.

                Budwlaniec z ciebie taki jak myśliciel. Podbudowa to nie most. Jak Ci rura pęknie pod jezdnią to tunelem jej nie naprawisz, tylko zrywasz jezdnie razem z tą podbudową... zacznij myśleć, bo nudzi mnie gadanie do tępaka.

                I przestań pierdolić głodne kawałki o przepisach - przygłupie rowerowy. W Szczecinie pod drogami jest 90% infrastruktry mosiądzy głupi. Ta infrastruktura ma czasem 40 lub 140 lat. Będzie się sypać i żadne debilne asfalty na podbudowie nie zmienią faktu, że bez wymiany całej podziemnej infrastruktury - wbrew Twej głupocie w 90% należącej do miasta - lanie asfaltu jest skończonym debilizmem na 90% ulic w tym mieście.

                Polbruk wytrząsł z ciebie resztki szarych komórek, jeśli je kiedyś miałeś. Weź facet się za pedałowanie, bo może Ci to wychodzi, a myślenie zostaw tym, którzy umieją myśleć.


                Wkurzasz mnie swoją odpornością na wiedzę i zerową logiką maksymalnie. Od jutra wszystkie chodniki asfaltujemy! A zaczniemy od Twojej betonowej klatki schodowej - asfalt w domu umożliwi Ci lepsze poruszanie się ćwierćinteligencie!
                • shp80 Re: Roszczeniowe towarzystwo wzajemnej adoracji. 18.03.10, 15:39
                  Wiesz co bredzik? Psy rozumieją więcej, niż ty..
                  • Gość: e.beata Re: Roszczeniowe towarzystwo wzajemnej adoracji. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.10, 16:02
                    bredzik to mi przypomina małego szczeniaka jazgoczącego i biegnącego
                    za każdym przejeżdzającym rowerem. Czy robi to z nudów, czy z
                    zazdrości licho wie, daleko takie psiaki i tak od płotu nie odbiegną.
                    • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Roszczeniowe towarzystwo wzajemnej adoracji. IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 19:16
                      Mi oboje nie przypominacie psów. Ale dlatego, że ja żadnego człowieka psem nie nazywam - co najwyżej głupcem, jeżeli po 10 razach tłumaczeń nie przyswaja, że roszczeniowe, absurdalne standardy to paranoja niepopierana przez nikogo zdrowo rozsądkowo nastawionego do sytuacji.
                      • shp80 Re: Roszczeniowe towarzystwo wzajemnej adoracji. 18.03.10, 19:31
                        Ale dlatego, że ja żadnego człowieka psem nie
                        > nazywam - co najwyżej głupcem,

                        ...tępakiem, kretynem, durniem, przygłupem i kilka innych ciekawszych.. Ja też Cię psem nie nazwałem. Pies to rozumne stworzenie.
                        • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Roszczeniowe towarzystwo wzajemnej adoracji. IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 19:35
                          No cóż, ja uważam, że masz zerową wiedzę i nie tylko nie umiesz czytać, ale i wyciągać wniosków. Inteligencja na poziomie słabego gimnazjalisty i klapki na oczach.

                          A swoje porównania do psów, zachowaj dla ZEDa, dotąd tylko on ludzi na forum do psów porównywał: forum.gazeta.pl/forum/w,70,108849569,108893861,Re_Roszczeniowe_towarzystwo_wzajemnej_adoracji_.html
      • Gość: t Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.cable.smsnet.pl 17.03.10, 20:23
        no cóż, nawierzchnia to nie wszystko. Do pełni szczęścia potrzebna jest jeszcze
        dobra podbudowa. Bo jeśli takiej nie ma to faktycznie, żadna nawierzchnia zimy
        nie wytrzyma. Być może coś ciężkiego po tym jechało, albo zwyczajnie
        nawierzchnię i podbudowę układano jak padał śnieg (poprzedniego roku), woda
        została w porach i teraz wysadziło.
        • Gość: PEWU Jaka najlepsza droga rowerowa? IP: *.net.pbthawe.eu 17.03.10, 20:44
          Jaka powinna być najlepsza droga dla rowerów?
          odpowiedź jest prosta: Droga dla rowerów powinna być za dwoma murami, trzema
          parkanami, fosą, drutem kolczastym i zaporą z rakiet patriot. W przeciwnym razie
          bez w/w czynników znajdzie się zawsze idiota który popisując się swoimi
          manualnymi zdolnościami polegającymi na kręceniu okrągłym plastikiem znajdzie
          lukę i zaparkuje na ścieżce dla rowerów.
        • Gość: PawelA Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.chello.pl 17.03.10, 20:53
          Na "oko" widać, że właśnie tak było. Po prostu kolejna fuszera, jak
          prawie cała Przyjaciół Żołnierza.
          Niech będzie z betonu ta ścieżka, nie z asfaltu, ale wylanego, a nie
          z kostki. Dopóki się nie przejedziesz po jednym i po drugim, to nie
          zrozumiesz różnicy.

          Sam poruszam się często gęsto rowerem po mieście, bo tak mi wygodniej
          i tak mi się chce, ale trafia mnie jasny szlag, jak widzę "jełopę"
          jadącego uzbrojonym jak na wojnę rowerkiem, z bidonikami,
          bagażniczkami, innymi duperelami na ramie i gdzie się tylko da
          pouwieszanymi, jadącego dumnie po jezdni, tuż obok ścieżki rowerowej.
          Wtedy naprawdę rozumiem niechęć "samochodziarzy" do pomysłu ścieżek
          rowerowych. Bo po kiego budować, jak i tak będą dumnie jeździć po
          jezdni, mając przyczepioną do roweru chorągiewkę z napisem "rowerowy
          szczecin" albo podobną bzdurą. Sam mam ochotę wtedy powiedzieć
          takiemu tfu "rowerzyście" co myślę o jego i jemu podobnych,
          pomysłach. I to bynajmniej w słowach mało parlamentarnych ;-).
          • Gość: e.beata Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.chello.pl 17.03.10, 22:13
            a ja rozumien jucznego rowerzystę. Sama czasem jadę obok "ścieżki
            rowerowej". Może masz super rower, ja nie mam ekstra amortyzatorów i
            wolę strach na ulicy niż szczękające zęby na ścieżce.
            • Gość: PawelA Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.10, 10:37
              Nie mam, mam rower z dolnej półki (nie taki z podłogi hipermarketu) i
              nie ma on zbędnych bajerów, bo to ma być środek lokomocji i
              jednocześnie sposób na wypoczynek czynny, a nie pokazanie światu, że
              "mnie stać". Wiem doskonale po tym jak jeździłem po Szczecinie
              "czynnie" przez 8-10h dyliżansem, jaką przeszkodą jest rower na
              jezdni, oraz jak niebezpieczne dla tego roweru właśnie jest
              przebywanie na w/w.
              A już nie wspomnę o przestrzeganiu nawet na rowerze przepisów kodeksu
              ruchu drogowego. A mówi on wyraźnie - jazda jak najbliżej prawej
              krawędzi jezdni" - próbowałaś kiedyś? Bo tam to trzeba mieć rowerek z
              amortyzatorkami i nie wiadomo czym jeszcze, żeby dać radę. A jeżeli
              nie poruszasz się w ten sposób, to raz, że świadomie łamiesz główny w
              sumie przepis, to jeszcze powodujesz zaistnienie niebezpieczeństwa,
              uraz utrudnianie ruchu - wystarczy? Rozumiem - nie ma ścieżki - nie
              ma wyjścia i jest heavy metal na jezdni i próba przeżycia jakoś w
              naszym "kulturalnym inaczej" społeczeństwie, ale jak jest ścieżka -
              nawet nie równa, to już tego nie rozumiem i jakoś nie zauważyłem
              tutaj rzeczowych argumentów na takie działania. Ale wiem inny jestem
              ;-).
              • shp80 Re: nawierzchnia po zimie... 18.03.10, 13:30
                Gość portalu: PawelA napisał(a):

                > A już nie wspomnę o przestrzeganiu nawet na rowerze przepisów kodeksu
                > ruchu drogowego. A mówi on wyraźnie - jazda jak najbliżej prawej
                > krawędzi jezdni" - próbowałaś kiedyś?

                Gdzieś umknął ci wyraz _możliwie_.

                > Bo tam to trzeba mieć rowerek z
                > amortyzatorkami i nie wiadomo czym jeszcze, żeby dać radę.

                Dlatego jazda przy samym krawężniku to proszenie się o wypadek.

                > A jeżeli
                > nie poruszasz się w ten sposób, to raz, że świadomie łamiesz główny w
                > sumie przepis,

                Prawo

                > to jeszcze powodujesz zaistnienie niebezpieczeństwa,

                Jakiego niebezpieczeństwa? Który rowerzysta jeździ niebezpieczniej? Ten, który jedzie tym samym torem jazdy, choć nieco dalej od krawędzi jezdni, czy ten, który co chwila zjeżdża na lewo omijając dziury i studzienki? Jako kierowca wolę spotykać tych pierwszych rowerzystów.

                > uraz utrudnianie ruchu - wystarczy?

                A pod jaki paragraf podciągniesz korki? Przecież to też utrudnianie ruchu. :)

                > Rozumiem - nie ma ścieżki - nie
                > ma wyjścia i jest heavy metal na jezdni i próba przeżycia jakoś w
                > naszym "kulturalnym inaczej" społeczeństwie, ale jak jest ścieżka > - nawet nie równa, to już tego nie rozumiem

                Jeżeli ja jadę z punktu A do punktu B oddalonego o kilka kilometrów, a po drodze mam np. kilkusetmetrową ścieżkę po lewej stronie jezdni z wystającymi krawężnikami i nierówną nawierzchnią, to taka droga mi utrudni komunikację, a nie ułatwi. Aby na nią wjechać, musiałbym przeciąć kilka pasów ruchu = zagrożenie, musiałbym potem jakoś wrócić na prawą stronę, gdy ścieżynka się skończy = kolejne zagrożenie. Po co ta cała akrobacja? Komu i co mam udowadniać?
                I właśnie o to chodzi w tym całym bajzlu - dobra droga rowerowa sama zachęca do użytkowania.

                > i jakoś nie zauważyłem
                > tutaj rzeczowych argumentów na takie działania.




                Ale wiem inny jestem
                > ;-).
                • Gość: anty-ZED-bredzik szkodnicy z rowerowego Szczecina IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 13:38
                  Dobrych dróg rowerowych w Szczecinie nie będzie, bo szkodniki z Rowerowego Szczecina były na wycieczce w Beneluksie i im palma odbiła. Życzą sobie zbudować na wczoraj asfaltową Holandię. I to życzą sobie tam, gdzie oni dupy wożą a nie tam gdzie jeździ 90% rowerzystów...
                  • Gość: t urzędnicy szkodnicy IP: *.cable.smsnet.pl 18.03.10, 21:12
                    jesteś urzędnikiem? przyznaj się. Trąci od ciebie tym samym rodzajem
                    głupoty - wysoki stan zawansowania.
                    • Gość: anty-ZED-bredzik Re: urzędnicy szkodnicy IP: *.szczecin.mm.pl 19.03.10, 00:17
                      Jakbyś miał minimum inteligencji i chęci, to poczytałbyś i w życiu nie uwierzył, że krytykujący tak wiele bezsensów w tym mieście może być urzędnikiem.

                      Ale ekstremiście z klapkami na oczach łatwiej wierzyć, że się z urzędnikiem spiera niż pieprznąć się pompką w głowę i zacząć myśleć.
                • Gość: PawelA Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.chello.pl 18.03.10, 20:35
                  - Zgadza się umknął ;-).
                  - Zgadza się, chyba lepiej w tym momencie korzystać ze ścieżki, nie?
                  - Jeden i drugi jedzie niebezpiecznie, ten pierwszy dla siebie, ten
                  drugi dla siebie i innych.
                  - 1. art. 16 ust. 5 - kara zł 100, art. 19 ust. 2 pkt 1 - 50-200 zł
                  (takie lekko naciągane, ale w sam raz na upartego ;-) )
                  - pisałem o np. ulicy Rayskiego jadąc od Pl. Grunwaldzkiego do
                  "Galaxy", czy Santocka od 26 kwietnia do Witkiewicza, tam jest to
                  nagminne.
                  - Dziękuję za zrozumienie ;-).
                  Cieszę się za rzeczowe próby zbijania bez trollowania, mam nadzieję,
                  że odpłacam się podobnie :).
                  • shp80 Re: nawierzchnia po zimie... 18.03.10, 22:27

                    > - Jeden i drugi jedzie niebezpiecznie, ten pierwszy dla siebie,

                    Cóż.. Niebezpieczeństwo zawsze istnieje, ale chyba częściej wtedy, gdy samochody
                    wyprzedzają na styk rowerzystę, niż gdy kierowcy są zmuszeni do zjechania na
                    drugi pas..

                    > ten
                    > drugi dla siebie i innych.

                    Jakie masz więc rozwiązanie na bezpieczną jazdę? Zakładając, że obok nie ma
                    ścieżki roweropodobnej?

                    > - pisałem o np. ulicy Rayskiego jadąc od Pl. Grunwaldzkiego do
                    > "Galaxy",

                    O ile mnie pamięć nie myli, a znam szczecińskie drogi rowerowe na pamięć (choć
                    mówią, że na pamięć się nie powinno jeździć), nie ma prostego połączenia drogi
                    rowerowej przy Rayskiego i Galaxy. Na skrzyżowaniu z al. Wyzwolenia, zarówno
                    drogi rowerowej, czy przejazdu dla rowerzystów w kierunku Malczewskiego nie ma,
                    więc rower ma prawo znaleźć się na jezdni w takiej sytuacji. I tak właśnie
                    ludzie jeżdżą - albo wbijają się na jezdnię przed samym skrzyżowaniem albo
                    jeszcze wcześniej. Owszem - zarządzający drogą wymyślił sobie objazd przy Fali,
                    ale jak już wspomniałem, na pamięć nie powinno się jeździć - nikt nie musi
                    wiedzieć, że taki objazd sobie ktoś wymyślił. Nie wspomnę o stracie czasowej i
                    przejeżdżaniu 6 niebezpiecznych punktów kolizyjnych zamiast jednego.

                    > czy Santocka od 26 kwietnia do Witkiewicza, tam jest to
                    > nagminne.

                    Droga rowerowa po jednej stronie? Kierujących pojazdami obowiązują znaki po
                    prawej stronie drogi, czyż nie? :)

                    Nie wspomnę już o stanie technicznym drogi rowerowej na Santockiej..
                    • Gość: PawelA Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 07:46
                      Rozwiązanie na bezpieczną jazdę? To jest takie? Nie licząc oczywiście
                      ścieżek rowerowych z prawdziwego zdarzenia i wykorzystywanych tylko
                      przez rowerzystów? To nie znam innego - przyznaję się bez bicia. Co
                      faktu nie zmienia, jest pobocze/chodnik/pseudo_ścieżka - jesteś
                      obowiązany do korzystania ;-).
                      Jadąc Rayskiego w stronę Galaxy masz ścieżkę rowerową po prawidłowej
                      stronie, doprowadza Cię ona do samego skrzyżowania z Wyzwolenia, tam
                      jadąc dalej w stronę Malczewskiego masz wybór - albo ciśniesz przez
                      skrzyżowanie i później ruchliwymi dwoma paskami w ciasnocie narażony
                      na ogólną "kulturę inaczej" - albo nadkładasz około 700m i jedziesz
                      ścieżką wzdłuż Wyzwolenia w jedną i w drugą stronę, uskuteczniając po
                      drodze slalom pomiędzy zaparkowanymi autami ;-). Wybór jest zawsze,
                      jak mieszkałem na 1-go maja to przerabiałem tą trasę 6 razy w
                      tygodniu w dwie strony, jeżdżąc do pracy i zawsze nadkładałem drogi,
                      żeby nie jechać tylko po asfalcie.
                      A o tych drogach po jednej stronie szczególnie dwupasmówek z pasem
                      zieleni, to już nawet nie wspomnę ;-).
                      Niestety mamy mądrych inaczej drogowców i projektantów, więc czego
                      innego można się spodziewać?
                      • shp80 Re: nawierzchnia po zimie... 19.03.10, 09:07
                        Gość portalu: PawelA napisał(a):

                        > Rozwiązanie na bezpieczną jazdę? To jest takie?

                        Chodzi o wybranie tego mniejszego zła.

                        >Co
                        > faktu nie zmienia, jest pobocze/chodnik/pseudo_ścieżka - jesteś
                        > obowiązany do korzystania ;-).

                        Za wyjątkiem chodnika i zniszczonego pobocza, to się zgadzam.

                        > Jadąc Rayskiego w stronę Galaxy masz ścieżkę rowerową po prawidłowej
                        > stronie, doprowadza Cię ona do samego skrzyżowania z Wyzwolenia, tam
                        > jadąc dalej w stronę Malczewskiego masz wybór - albo ciśniesz przez
                        > skrzyżowanie i później ruchliwymi dwoma paskami w ciasnocie narażony
                        > na ogólną "kulturę inaczej" - albo nadkładasz około 700m i jedziesz
                        > ścieżką wzdłuż Wyzwolenia w jedną i w drugą stronę, uskuteczniając po
                        > drodze slalom pomiędzy zaparkowanymi autami ;-).

                        Oraz pieszymi.. W dodatku, tak, jak pisałem, trzeba przekraczać jezdnię aż w 6 miejscach (jadąc do Galaxy): pierwsze światła, potem drugie światła w obrębie tego samego skrzyżowania, potem 7 pasów ruchu ruchliwej al. Wyzwolenia bez świateł, potem mały wjazd na parking, a na końcu znowu światła (x2). W efekcie przez skrzyżowanie przejeżdża się (po myśli projektanta i zarządzającego drogą), tak w okolicach 6-7 minut. Kiepski wybór, zważywszy na to, jakie atrakcje można spotkać jeszcze po drodze.

                        > Wybór jest zawsze,
                        > jak mieszkałem na 1-go maja to przerabiałem tą trasę 6 razy w
                        > tygodniu w dwie strony, jeżdżąc do pracy i zawsze nadkładałem drogi,
                        > żeby nie jechać tylko po asfalcie.

                        Wielu rowerzystów decyduje się tam jednak na przekraczanie jezdni po skrzyżowaniu - jest po prostu szybciej. Co palił projektant, wyznaczając taką drogę? Z drugiej strony może musiał tak zrobić, bo taki dostał przykaz od zarządcy drogi - też się zdarza.

                        > A o tych drogach po jednej stronie szczególnie dwupasmówek z pasem
                        > zieleni, to już nawet nie wspomnę ;-).
                        > Niestety mamy mądrych inaczej drogowców i projektantów, więc czego
                        > innego można się spodziewać?

                        Jeden z argumentów, z jakimi się spotkałem, czemu drogi rowerowe są tylko po jednej stronie takich arterii, jest to, że jest za mało rowerzystów, by robić po dwóch stronach. Dla mnie śmieszny argument, bo jest wiele miejsc, gdzie chodniki świecą pustkami, ale nikt nie powie, że mają być tylko po jednej stronie. Po prostu ktoś kiedyś sobie wymyślił, że droga rowerowa wzdłuż jezdni powinna być jedna (podejrzewam o to Biuro Planowania Przestrzennego). Jak teoria zderza się z praktyką widać na każdym kroku. Tam, gdzie nie ma dróg rowerowych po obu stronach dużych arterii, rowerzyści często jeżdżą po chodniku.
                        • Gość: PawelA Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 09:52
                          KRD zasadniczo przewiduje, że brak, lub zbyt zniszczone - nie jesteś
                          zmuszony do używania, w innym wypadku jesteś obowiązany. Na dobrą
                          sprawę zbyt zniszczone, to chyba w myśl urzędniczą, powinno wyglądać
                          jak powierzchnia Srebrnego Globu ;-), w przeciwnym wypadku przecież
                          nadaje się do użytku. Co do przekraczania skrzyżowania z Wyzwolenia -
                          OK ja tam nie widzę przeciwwskazań jak ktoś lubi. Od początku chodzi
                          mi o jazdę po Rayskiego - jest ścieżka - co robisz na jezdni? -
                          łamiesz przepisy bardzo wyraźnie, chyba jasno się wyrażam w tej
                          materii?

                          A o projektantach i wykonawcach to szkoda dyskutować, jest to
                          niekończąca się ballada o niekompetencji i innych czynnikach
                          "oszczędnościowych", czyli cwaniactwu.
                          • shp80 Re: nawierzchnia po zimie... 20.03.10, 15:37
                            > Od początku chodzi
                            > mi o jazdę po Rayskiego - jest ścieżka - co robisz na jezdni? -

                            Zasadniczo się zgadzam. Wyjątki poniżej:

                            1. Droga rowerowa zastawiona samochodami (zdarza się)
                            2. Droga rowerowa zawalona zaspami śnieżnymi. W takiej sytuacji nie sposób
                            jechać drogą rowerową, choćbyś nie wiem, jak się napocił.
                            3. Znajdujesz się po drugiej stronie jezdni, wyjeżdżasz z obiektu położonego po
                            drugiej stronie i nie masz jak wjechać na drogę rowerową.
                        • Gość: anty-ZED-bredzik Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.szczecin.mm.pl 19.03.10, 21:05
                          Shp80 - znów pokazujesz swoją niekompetencję. Są dziesiątki ulic, wzdłuż których nie ma chodnika po obu stronach, albo po jednej jest niepełnowymiarowa ścieżka.

                          Ale Ty, wraz z grupą oszołomów walczycie o wyimaginowane standardy. Można byłoby z powodzeniem budować z jednej strony ścieżki i kanalizować ruch, ale oszołomy wolą asfaltowe autostrady z dwóch stron. Można byłoby zamieniać część niewykorzystanych chodników, ale przerośnięte ego żąda dla swojej dupy toru wyścigowego...
                          • shp80 Re: nawierzchnia po zimie... 20.03.10, 15:38
                            Gość portalu: anty-ZED-bredzik napisał(a):

                            > Shp80 - znów pokazujesz swoją niekompetencję.

                            Spadaj na drzewo.
              • Gość: e.beata Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.10, 16:05
                Paweł, na jazdę przy krawężniku, to trzeba mieć rower na spręzynach,
                coby te wszystkie wyrwy i studzienki poprzeskakiwać ;-)
                • Gość: PawelA Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.chello.pl 18.03.10, 20:47
                  Ja wiem? ;-)
                  Raczej musiałby mieć koła o średnicy dawnego koła od bicykla i
                  wytrzymałości nie zmierzalnej żadną skalą ;-).
          • Gość: Vlad.H. Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.cable.quicknet.nl 17.03.10, 23:19
            wszystkie kolizje jakie mailem na rowerze zdarzyly sie na drodze dla rowerow -
            tam gdzie mialem pierwszenstwo, tam gdzie mialem byc bezpieczny... a na drodze
            jakos jest inaczej - juz pisalem niech tych drog nie buduja - ekstrema rowerowa
            da sobie rade na drodze a cala reszta niech umiera w wypadkach i jezdzi na
            wozkach...
            meczy mnie ta nieustajaca dyskusja z czego budwoac - potem w kolko trzeba
            tlumaczyc tym co przejada w roku maks 50km dlaczego to albo tamto nie dziala tak
            jak powinno.
            • Gość: anty-ZED-bredzik dojrzewanie Vlada IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 08:20
              No wreszcie dojrzałeś Vlad - dla grupki 400 ekstremistów wystarczy jeżdzenie po drogach w smrodzie ciężarówek.

              200 000 mieszkańców przejeżdzających po 50 km w roku chce ścieżek od swojej klatki do najbliższego parku i kolegi w sąsiedniej dzielnicy.

              Nikt normalny nie będzie traktował roweru jako środka do jeżdzenia z lewobrzeża na prawobrzeże z dzieckiem na ramie i zakupami na kierownicy.
              • shp80 Re: dojrzewanie Vlada 18.03.10, 14:38
                Gość portalu: anty-ZED-bredzik napisał(a):

                > No wreszcie dojrzałeś Vlad - dla grupki 400 ekstremistów wystarczy jeżdzenie po
                > drogach w smrodzie ciężarówek.

                A na ścieżkach ten smród się dezaktywuje?


                • Gość: anty-ZED-bredzik Re: dojrzewanie Vlada IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 19:17
                  Naucz się czytać ze zrozumieniem - ktoś Ci to już napisał.
                  Sensu nie ma pedalarzu robienie ścieżek wzdłuż głównych tras komunikacyjnych w mieście - bo to tylko trucie organizmu, a poza takimi ekstremistami nawiedzonymi jak Ty nikt ich nie będzie używał. Nikt nie będzie z lewobrzeża na prawobrzeże Gdańską jeździł...
                  • shp80 Re: dojrzewanie Vlada 18.03.10, 19:45
                    > Nikt nie będzie z lewobrzeża na prawobrzeż
                    > e Gdańską jeździł...

                    O tą trasę pytała chociażby mnie moja koleżanka z pracy, która obecnie inaczej, niż samochodem z rowerami na dachu, jechać sobie nie wyobraża.. Dalej uważasz, że to nikt?
                    • Gość: Vlad.H. Re: dojrzewanie Vlada IP: *.cable.quicknet.nl 18.03.10, 21:20
                      po co uskuteczniac polemike z czlowiekim ignorujacym argumenty i mantrujacym w
                      kolko o polbruku i drodze do lasu tez koniecznie z polbruku - to ktos odporny na
                      wiedze - alter ego zed'a -
                      • shp80 Re: dojrzewanie Vlada 18.03.10, 23:31
                        ość portalu: Vlad.H. napisał(a):

                        > po co uskuteczniac polemike z czlowiekim ignorujacym argumenty

                        Nie wiem.. Może na poprawę humoru? ;) A może mam w wiarę ludzi? Chociaż jak
                        czytasz, że nie dawałeś linka, mimo, iż go podawałeś, a potem podajesz raz
                        jeszcze jego lokalizację i słyszysz, że plik jest za duży, to witki opadają..
                        • Gość: Vlad.H. Re: dojrzewanie Vlada IP: *.cable.quicknet.nl 19.03.10, 22:47
                          ano nic sie nie pocznie - wiara to wrog nauki i tak jest w tym przypadku - tak
                          bardzo wierzy w kostke i rekraacje ze do glowy mu nie przyjdzie ze mozna
                          pojechac rowerem do pracy i fajnie byloby taka drogep okanac w miare psokojnie,
                          bez nerwow i potu...
                  • zbig-gniew Re: dojrzewanie Vlada 19.03.10, 08:05
                    Człowieku! znam przynajmniej 3 osoby z jednego zakladu pracy - które nic nie
                    mają pojęcia o (a przynajmniej nie są zaangażowane) Rowerorym Szczecinie i JEZDA
                    KILKA RAZY W TYGODNIU do pracy z prawa/na lewo.

                    Więc nie mow NIKT, nie mow NIGDY - chyba za duzo TVN-u sie naogladales i za
                    bardzo patrzysz na innych podług swoich wyobrazen.
              • Gość: e.beata Re: dojrzewanie Vlada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.10, 16:24
                masz rację, Holendrzy są całkiem nienormalni, tak samo jak inne
                narody, które doceniły rower jako ALTERNATYWĘ dla komunikacji
                miejskiej. Gdyby były warunki, to i w Szczecinie znalazłoby się
                bardzo wielu nienormalnych. Naprawdę nie każdy tak się leni jak ty ;-
                )
                • Gość: anty-ZED-bredzik Re: dojrzewanie Vlada IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 19:18
                  Naucz się dziewczynko czytać ze zrozumieniem a później podniecaj się swoim głosem.
                  • Gość: e.beata Re: dojrzewanie Vlada IP: *.chello.pl 18.03.10, 20:52
                    wypominasz co chwila chłopczyku, że ktoś nie czyta ze zrozumieniem.
                    To może jednak ty piszesz niezrozumiale i nie czytelnie???
                    Bo z twoich chłopczyku słów zrozumiałam, że wyznajesz zasadę - skoro
                    w mieście bida i mało rowerzystów, to scieżki róbmy byle jak a
                    najlepiej w ogóle bo po co. Zresztą w urzedzie leżą od dawna
                    podpisane dokumenty i nie powinno się już kostki używać. Ale to
                    ciebie też jak widać nie przekonuje.
                    Ja rozumiem, że nie lubisz asfaltu, ale skoro na rowerze po mieście
                    nie jeździsz to po co ciągle zabierasz głos na temat dróg
                    rowerowych? Co to ciebie obchodzi? W czym przeszkadza? Co te ścieżki
                    tobie zabiorą? W czym zaszkodzą? Czy tak dla zasady zabierasz głos?
                    Bo jż. nie masz udziału w firmie kładącej kostkę to w ogóle ciebie
                    nie rozumiem ;-))) To tak jakby ktoś kto nie żegluje, wtrącał się co
                    chwila i przekonywał, że pomost jest za szeroki.
                    • Gość: anty-ZED-bredzik Re: dojrzewanie Vlada IP: *.szczecin.mm.pl 19.03.10, 00:29
                      To co Ty rozumiesz, to bajka...
                      ale fakt - róbmy ścieżki na miarę możliwości a nie fantazji oszołomów.

                      I zgadza się - nie przekonują mnie leżące papiery - bo te papiery napisał jakiś jeden oszołom z drugim. Papier wszystko przyjmie. Dziś jedno, jutro drugie. Widać Ty wierzysz w magię papieru toaletowego.

                      A ja nie wiem po co Ty mamlesz tutaj, bo nic poza dosrywaniem mi nie masz ostatnio do powiedzenia.
              • Gość: Vlad.H. Re: dojrzewanie Vlada IP: *.cable.quicknet.nl 18.03.10, 21:18
                nie zmadrzalem tylko nie kopie sie z debilami - jak chca zapierdalac po
                chodnikach to ich klopot - ja jestem zadeklarowanym wrogiem sciezek rowerowychbo
                przez ich obecna konstrukcje nie jestem w stanie uzywac roweru jako srodka
                transportu - wole jechac po drodze w smrodzie spalin niz byc zmuszanym pod
                grozba placenia mandatu do jechania w smrodzie po chodniku. I nie interesuje
                mnie czy twoje wnuk czy tam dzieci beda mialy wypadki.
          • Gość: b Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.cable.smsnet.pl 18.03.10, 21:09
            a może taki rowerzysta po prostu nie mógł wjechać na ścieżkę bo byłą
            po drugiej stronie ulicy, albo nie było wjazdu, albo nie było
            możliwości ponownego włączenia sie do ruchu, alebo albo albo...
            szczecin ma tak spartaczoną infrastrukturę rowerową że ja ją omijam
            szerokim łukiem. Strach jeździć po szczecińśkich ścieżkach dlatego
            wybieram jezdnię.
            • Gość: Vlad.H. Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.cable.quicknet.nl 18.03.10, 21:25
              i placisz mandat - nikogo to nie obchodzi ze to nie ma sensutak jak teraz jest
              robione - jest robione zle, drogo, bez nakladow na utrzymanie, bez wlasciwego
              nadzoru - dlaczego? bo rower to wstyd - to ujma, jak mozna jezdzic rowerem tak
              jak pijany ojciec jezdzil na wsi... i w kolko gdzies ten rower zostawial, ludzie
              przyprowadzali pijanego ojca i rower i tak juz zostalo - trauma z dziecinstwa,
              uraz do rowerzystow i samochod jako mistyczny obiekt czci i oznaka awansu
              cywilizacyjnego - nie pije juz wodki czy bimbru ale "lyskacza", nie pali
              "sportow" ale "camele" no i jezdzi samochodem najlepiej "dizlem"
              • Gość: anty-ZED-bredzik Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.szczecin.mm.pl 19.03.10, 00:26
                Nie, nie dlatego - tak to wygląda, bo grupa oszołomów zamiast zjednać sobie szczecinian do idei rowerowej promuje wyssane z palca, absurdalnie drogie i nierealne standardy.
                Sami pseudoaktywiści nic nie robią przy tym, żeby jeździło się lepiej poza darciem papy i roszczeniową postawą.
                Ale nikt normalny nie przejmie się pedalarzem, jak mu dziecko zdycha z braku leczenia... więc z takim podejście możecie się Aktywiści co najwyżej podniecać we własnym gronie.
                • Gość: Vlad.H. Re: nawierzchnia po zimie... IP: *.cable.quicknet.nl 19.03.10, 22:50
                  ale co mam zjednywac - przeciez wyraznie ci pisze ze ludzie chca jezdzic rowerem
                  nie tylko do lasu raz na 4 tygodnie...
                  wielu chcialoby codziennie a w zwiazku z tym ze jest malo kasy to trzeba ja
                  wydawac rozsadnie i w taki sposob zeby przy okazji jednej dorgi zalatwic wiele
                  problemow.

                  Jak masz osiedle, na ktorym jest oznakowanie strefa zameiszkania to po co chcesz
                  budowac droge rowerowa na osiedlu skoro nawet na jezdni moga sie bawic dzieci i
                  jest ograniczenie predkosci ktore obowiazuje rowrzystow i kierowcow...
    • goldnet Ścieżki rowerowe... i co dalej? 17.03.10, 20:58
      Więc ścieżki rowerowe jak najbardziej są potrzebne. I na to jako
      zapalony rowerzysta także liczę że będą.
      • Gość: as Nie zapomnijcie o dokończeniu Podbórzańskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.10, 08:07
        to tylko 1000 m .Sezon się zaczął duzo ludzi chce jechać bezpiecznie
        do Wkrzańskiej
        • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Nie zapomnijcie o dokończeniu Podbórzańskiej IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 08:23
          Nie będzie żadnej bezpiecznej trasy do Puszczy Wkrzańskiej, bo ekstremistom nie jest ona potrzebna. Oni wolą mieć asfaltową autostradę w poprzek miasta z podporządkowanym jej ruchem pieszych i samochodów. I ma być asfaltowa! Bo choć sami świetnie pedałują to martwią się, że nikt komu ona nie jest potrzebna nie będzie chciał jeździć po czymś innym niż asfalt.

          A od jutra w całym mieście chodniki wymieniane będą na asfaltowe!
          • shp80 Re: Nie zapomnijcie o dokończeniu Podbórzańskiej 18.03.10, 14:41
            Gość portalu: anty-ZED-bredzik napisał(a):

            > Nie będzie żadnej bezpiecznej trasy do Puszczy Wkrzańskiej, bo ekstremistom nie
            > jest ona potrzebna.

            A czytałeś matołku raport inwentaryzacyjny, czy po prostu lubisz bezczelnie kłamać?
            • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Nie zapomnijcie o dokończeniu Podbórzańskiej IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 19:19
              Pięć razy prosiłem o ten tajemniczy raport, co go opracowaliście dla miasta i nie dostałem linka.

              Poza tym z Twoich pobożnych życzeń nie powstał dotąd ani metr ścieżki rowerowej a sam nie zrobiłeś nic poza darciem papy w tej sprawie.
              • shp80 Re: Nie zapomnijcie o dokończeniu Podbórzańskiej 18.03.10, 19:42
                Gość portalu: anty-ZED-bredzik napisał(a):

                > Pięć razy prosiłem o ten tajemniczy raport, co go opracowaliście dla miasta i n
                > ie dostałem linka.

                Po raz kolejny kłamiesz, ale niech Ci będzie:

                forum.gazeta.pl/forum/w,70,108257163,108569365,Re_Niech_rowerowy_szczecin_przedluzy_rowerowa_po.html
                > Poza tym z Twoich pobożnych życzeń nie powstał dotąd ani metr ścieżki rowerowej
                > a sam nie zrobiłeś nic poza darciem papy w tej sprawie.

                Spędziłem setki godzin w terenie (ja i inne osoby), by wyłapać to, co masz zawarte w raporcie.. Organizowaliśmy spotkania dla wszystkich chętnych, którzy chcieli mieć wkład w wygląd infrastruktury rowerowej.. Informacje o tym krążyły w lokalnej prasie.. Czemu nie przyjechałeś na żadne ze spotkań, skoro tak bardzo zależy Ci na dobrych drogach rowerowych?

                Ale znając życie i tak zaczniesz zaraz pisać swoje..
                • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Nie zapomnijcie o dokończeniu Podbórzańskiej IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 19:49
                  Nie będę ściągał 86 MB a i nie czytam każdej Twojej wypowiedzi. Znamienne jest jednak, że pieprzysz teraz dokładnie tak samo jak wtedy, w tamtej dyskusji - tam też asfalt był najważniejszym celem oszołmiarskiego towarzystwa rowerowego.

                  Ostatni raz Ci powiem - nikt z Wami nie rozmawia, tylko Wy sami z sobą gadacie. Nikogo nie interesuje w tym mieście ścieżka rowerowa po Gdańskiej z asfaltu. Fajny gadżeta, ale za swoje pieniądze go zbudujcie i wdychajcie smród. Umrzecie na raka 3 razy szybciej.

                  Ludzie chcą ścieżek między osiedlami i do lasu - ale z Wami się nie da gadać, bo macie pedały zamiast mózgu i licznik kilometrów zamiast licznika wyborców.

                  A skoro wiesz, kiedy będzie ten łącznik wybudowany to zacytuj datę i akapit temu poświęcony - obiecuję, że przeczytam. Że nie kłamiesz sprawdzę jak powstanie ta ścieżka...
                  • Gość: e.beata Re: Nie zapomnijcie o dokończeniu Podbórzańskiej IP: *.chello.pl 18.03.10, 20:59
                    Nigdy nie sądziłam, że Szczecinianie tak bardzo różnią się od reszty
                    europejczyków. Skąd zed wiesz czego chcą tutaj ludzie? Skąd wiesz,
                    że interesuje ich wyłącznie rower niedzielny, do lasu? Masz jakieś
                    badania? To się podziel, rzuć linka. Naprawdę chętnie poczytam.

                    W każdy mrazie gdyby były ścieżki z osiedli do lasu, czyli las
                    Arkoński jak mniemam, to bym się wcale nie smuciła, bo byłaby to juz
                    w sumie całkiem niezła sieć ścieżek rowerowych. Potem kilkam
                    łączników i mamy to o co walczymy ;-)))
                    • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Nie zapomnijcie o dokończeniu Podbórzańskiej IP: *.szczecin.mm.pl 19.03.10, 00:15
                      To Ty umiesz coś czytać poza instrukcjami partyjnymi i opakowaniem płynu do tlenienia włosów?

                      Nie pytam Cię o logikę, bo wiem, że myśleć nie umiesz. Ale może spróbuję - skąd Rowerowy Szczecin wie, że autostrada asfaltowa wzdłuż głównych ciągów transportowych miasta jest potrzebna szczecińskim rowerzystom?
                      • zbig-gniew Re: Nie zapomnijcie o dokończeniu Podbórzańskiej 19.03.10, 08:17
                        > Anty-ZED-bredzik
                        > Ale może spróbuję - skąd
                        > Rowerowy Szczecin wie, że autostrada asfaltowa wzdłuż głównych ciągów transpor
                        > towych miasta jest potrzebna szczecińskim rowerzystom?

                        [Nie jestem z RS ale odpowiem czemu Ja nie muszę zadawać tego pytania]

                        Domniemam, że RS jako organizacja "rowerowa" interesuje się tą tematyką, spotyka
                        się z ludźmi, rozmawia otrzymuje listy itp. - wiedzą więc, że jest
                        zapotrzebowanie. Oceniać im ile tych ludzi - nie nasza sprawa tylko urzędników i
                        dziennikarzy którzy ich publikują.

                        Tak - pewnie wiedzą to od ludzi - zwyłych ludzi . I ile ich by nie było mają
                        prawo lobbować!!! (nawet gdyby byli to tylko krewni i znajomi RS).

                        [anty-Zed zaloz swoje towarzystwo wzajemnej adoracji to bedziemy mieli co potyrać]
                      • Gość: e.beata Re: Nie zapomnijcie o dokończeniu Podbórzańskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 12:16
                        no widzisz, jak mało wiesz? Tyle co nic, ale się mądrzysz za trzech.
                        Nie czytam instrukcji partyjnych i nie tlenię włosów męski
                        szowinisto. Mnie nie interesuje w jakich gaciach chodzisz i czy się
                        golisz. Taka mała różnica w podejściu do drugiej osoby. Odnoszę się
                        wyłącznie do tego co piszesz. Mam nawet duzo cierpliwości, bo wybacz
                        ale nie odpowiadasz na pytania, uciekasz od odpowiedzi atakując,
                        odpowiadasz pytaniem na pytanie, tak jak teraz. Tak robią tylko
                        prosci ludzie, którym brak argumentów. Nie chcesz dać linka to nie.
                        Ciesz się informacjami sam. Nie rozumiem, tylko po cholerę chcesz
                        koniecznie udowodnić ze masz rację, skoro temat w ogóle ciebie nie
                        dotyczy? Nie ty będziesz korzystał ze scieżek itp.

                        Na pytanie tobie odpowiem, nie dlatego, że myśleć umiem ale dlatego,
                        że ja na pytania odpowiadam. Dobre drogi są potrzebne dlatego, ze to
                        jest STANDART kraju cywilizowanego. Służący bezpieczeństwu i
                        wygodzie. Zachowaj swoje wypowiedzi na forum i gdy dzieci lub wnuki
                        będą chciały jeździć rowerem bezpiecznie do pracy, to im
                        pokaż "dawne poglądy" dziadka ;-)
                        • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Nie zapomnijcie o dokończeniu Podbórzańskiej IP: *.szczecin.mm.pl 19.03.10, 21:44
                          To logicznie podobnoż myśląca kobieto odpowiedz, KTO ZAPŁACI ZA TEN STANDARD, skoro w polskich szpitalach kible jeszcze nie są standardem, oraz JAK PODNOSI BEZPIECZEŃSTWO ASFALT a jak to bezpieczeństwo obniża polbruk.

                          A do tlenionej to było beatrix.
                          I to jak bronisz władzy przy tym udając, że jej nie bronisz jest rozkoszne.
    • fjestis Są potrzebne 18.03.10, 09:34
      Nie jeżdżę rowerem, nawet nie mam roweru. Uważam jednak, że ścieżki rowerowe
      są potrzebne, i to ścieżki, które przetrwają kilka lat bez remontu
      (marzenia?). Każdy powinien mieć prawo poruszania się w pewnym komforcie.

      Nie tylko tiry, ciężarówki, tiry i samochody osobowe.
    • tony1971 Lubię jeździć na rowerze... 18.03.10, 09:48
      ...ale jak mam do wyboru ścieżkę i drogę dla samochodów z prędkością max. 70
      km, to wolę tę pierwszą mimo iż jest z kostki:-) Zadziwia mnie beztroska,
      ignorancja, nieznajomość przepisów, głupota i tak dalej tych rowerzystów,
      którzy w takiej sytuacji wybierają jezdnię... Tak jak np. na Mieszka I gdzie
      ścieżki są po obu stronach...
      Idea ścieżki rowerowej ma sens kiedy rowerzyści będą z niej korzystać, bez
      względu na jakość nawierzchni, bo rozdzielając ruch rowerowy od samochodowego
      podnoszą bezpieczeństwo jednych i drugich użytkowników... Nie chcę wchodzić w
      polemiki, kto, ile, gdzie i z kim miał jakie kolizje, bo często padają tu
      takie argumenty, niestety ja osobiście od wielu lat odnoszę wrażenie, że
      największym naszym problemem jest brak szacunku dla innych użytkowników drogi
      bez względu na pozycję zajmowaną czy to za kierownicą auta, czy to na siodełku
      czy też idąc pieszo, tak jakbyśmy nie zauważali, iż po części jesteśmy
      pieszym, kierowcą, rowerzystą, a dookoła nas poruszają się inni piesi,
      rowerzyści i kierowcy...
      Dodatkowo dochodzi do tego kompletna ignorancja podstawowych przepisów ruchu
      drogowego, aż czasami tęsknię do czasów, kiedy na Bramie Portowej z każdej
      strony stawał patrol MO i wyłapywał wszystkich śpieszących na czerwonym
      świetle...Chciałbym choć raz zobaczyć taki patrol przy zjeździe do Galaxy czy
      Turzyna, gdzie często spotykam się ze wzrokiem ociężałego pieszego, który jak
      święta krowa włazi pod koła nawet na moment nie starając się zatrzymać na
      skraju jezdni, a jak się wtoczy na pas przed gwałtownie hamujący samochód, to
      lecie sierota jak po Monciaku...
      • shp80 Re: Lubię jeździć na rowerze... 18.03.10, 13:45
        tony1971 napisał:

        > Zadziwia mnie beztroska,
        > ignorancja, nieznajomość przepisów, głupota i tak dalej tych rowerzystów,
        > którzy w takiej sytuacji wybierają jezdnię...

        Może na ścieżkach mieli więcej nieprzyjemnych zdarzeń? Tłumy pieszych, krawężniki, słupy na środku, krzaki zasłaniające widoczność..

        > Tak jak np. na Mieszka I gdzie
        > ścieżki są po obu stronach...

        Są.. Ale w wielu miejscach niebezpieczne, jak chociażby przy wjeździe na stację Shell, gdzie intelignenty inaczej przerwał pół drogi rowerowej i zjeżdżający na stację kierowca albo wyjeżdżający z niej, często nie wie, że przejeżdża przez drogę rowerową...

        > Idea ścieżki rowerowej ma sens kiedy rowerzyści będą z niej korzystać, bez
        > względu na jakość nawierzchni,

        Idea drogi rowerowej sprawdza się wtedy, gdy rowerzyści poruszają się nią bez względu na to, czy jest właściwie oznakowana. Taka droga powinna oferować wygodę i bezpieczeństwo. Przy Mieszka I, zwłaszcza na wysokości Media Markt i dalej, kierowcy włączają się do ruchu olewając rowerzystów, piesi łażą po drodze olewając rowerzystów.. Dziwisz się, że są rowerzyści, którzy chcą po prostu spokojnie przejechać dany odcinek bez takich atrakcji?

        > bo rozdzielając ruch rowerowy od samochodowego
        > podnoszą bezpieczeństwo jednych i drugich użytkowników...

        Drogi rowerowe są rozdzielone tylko pozornie - do największej ilości konfliktów dochodzi potem na skrzyżowaniach, a tam, kierowcy ignorują rowerzystów jadących ścieżkami..

        Próbuję być w zgodzie z przepisami, korzystać z dróg rowerowych, ale czasem się po prostu nie da. Albo ktoś zajeżdża drogę wyjeżdżając z posesji albo skręcając w ulicę poprzeczną.. Albo ktoś parkuje na drodze rowerowej.. Albo slalom pomiędzy pieszymi..

        www.youtube.com/watch?v=-NicXIYty1U
        Ale dziś czytanie w sejmie w sprawie zmiany PORD. Może coś się zmieni w końcu na lepsze..
        • tony1971 Czytasz do połowy... 18.03.10, 14:32
          ...więc wnioskuję, że zachowujesz się jak ci ignoranci, których opisałem... Do
          czego zmierza taka dyskusja kiedy i tak masz w dupie wszystkich innych? W myśl
          zasady, uderz w stół, nożyce się odezwą? Czyżby normą polskiego prawa było jego
          łamanie? To może w myśl tej zasady od dziś zacznij załatwiać swoje potrzeby
          wprost na stół, bo zapewne dojścia do łazienki bronią drzwi i biedaku nie wiesz
          gdzie się klamkę naciska?
          • Gość: anty-ZED-bredzik do tonego IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 14:46
            Niestety shp80 to niebezpieczny, odporny na wiedzę oszołom-aktywista. Nie da się z nim racjonalnie porozmawiać, bo logiki w jego wywodach jest mniej niż informacji. On chce mieć asfalt i wystrzelać wszystkich, którzy mu przeszkadzają przekształcić Szczecin w asfaltową pustynię dla rowerzystów.

            Tyle głupot człowiek już tu nagadał, że przykro się robi, że taka mała ekstrema przypisuje sobie prawo do reprezentowania świata rowerzystów.
            • shp80 Re: do tonego 18.03.10, 15:43
              Gość portalu: anty-ZED-bredzik napisał(a):

              > Nie da si
              > ę z nim racjonalnie porozmawiać,

              Racjonalnie to się rozmawia z ludźmi na poziomie, a nie z tymi, którzy dalej przytaczają te same brednie, mimo, że oponent już się do nich ustosunkował.
          • shp80 Re: Czytasz do połowy... 18.03.10, 15:09
            tony1971 napisał:

            > ...więc wnioskuję, że zachowujesz się jak ci ignoranci, których opisałem...

            Przyganiał kocioł.. :)

            > Do
            > czego zmierza taka dyskusja kiedy i tak masz w dupie wszystkich innych?

            A co mam udowadniać swoją postawą? Że ktoś na mnie pluje, a ja mam mówić, że pada deszcz? Dlaczego z wielu dróg rowerowych nie można skorzystać zgodnie z przepisami? Przykład z brzegu - jedziesz ul. Ku Słońcu od strony Piastów jezdnią. Przed skrzyżowaniem z Boh. Wawy masz zakaz skrętu w lewo, a po lewej stronie masz drogę dla rowerów. Jak chcesz na nią wjechać zgodnie z przepisami? Podobna sytuacja jest dla jadących od strony Dąbrowskiego w stronę Ku Słońcu. Ścieżka na Bo. Wawy po lewej, a ty, aby się dostać na nią, musisz przejechać podwójną ciągłą i pas zieleni. Uważasz, że wszystko jest OK?

            > W myśl
            > zasady, uderz w stół, nożyce się odezwą? Czyżby normą polskiego prawa było jego
            > łamanie?

            Za granicą nie łamię przepisów. Bo tam ruch rowerowy traktuje się na równi z samochodowym, każdy zna swoje miejsce. Rowerzyści nie są zmuszani do wyboru między łamaniem prawa, a.. łamaniem prawa. U nas to kuleje i każdy orze jak może. Policja umywa ręce od parkujących inaczej. Projektanci umywają ręce od właściwego skomunikowania dróg. Zarządcy umywają ręce od trzymania porządku i przeglądu stanu technicznego. Ja jestem tylko wierzchołkiem góry lodowej. Jeżdżę dużo rowerem po mieście i wybieram dla mnie trasy najbardziej optymalne i najbardziej bezpieczne.

            > To może w myśl tej zasady od dziś zacznij załatwiać swoje potrzeby
            > wprost na stół, bo zapewne dojścia do łazienki bronią drzwi i biedaku nie wiesz
            > gdzie się klamkę naciska?

            Gdyby projektant zaprojektował mi łazienkę, do której wchodzi się przez okno na czwartym piętrze, to sądzę, że swoje potrzeby musiałbym tymczasowo załatwiać w inny sposób, jednocześnie pilnując tego, by naprawiono bubel..
            • tony1971 Widzę, że czytanie ze zrozumieniem.... 18.03.10, 15:23
              ...jest tobie obce shp80... Jak wielu młodym osobom bliższy duszy komiks:-(
              Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności. Daj przykład innym, choć to
              trudne będzie, bo poziom kultury nie przewyższa u ciebie umiejętności czytania...
              • shp80 Re: Widzę, że czytanie ze zrozumieniem.... 18.03.10, 15:35
                tony1971 napisał:

                > ...jest tobie obce shp80...

                I Tobie również. Podałem dwa przykłady miejsc, w których nie sposób nie łamać przepisów. Szkoda, że się do tego nie ustosunkowałeś. Podaję przykład i oczekuję, że Ty, jako prawy obywatel, wskażesz mi rozwiązanie, jak sobie poradzić w takiej sytuacji. Dla ułatwienia przyjmij sobie, że nie znam przepisów.

                > Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.

                Masz na myśli osoby, które tak zaprojektowały ścieżkę, że legalnie na nią wjechać nie można?

                > Daj przykład innym, choć to
                > trudne będzie, bo poziom kultury nie przewyższa u ciebie
                > umiejętności czytania.

                Chciałbym zobaczyć, jak przepisowo korzystasz z odcinków, o których wspomniałem.
                • tony1971 Przepisowo, zsiadam z roweru... 18.03.10, 15:59
                  ...i jako pieszy, prowadząc pojazd po chodniku dochodzę do miejsca gdzie
                  ponownie mogę podjąć przerwaną jazdę... Ale żeby na to wpaść, trzeba użyć
                  szarych komórek, potocznie nazywanych mózgiem.
                  Jeśli nie znasz przepisów, to zapytam tylko, gdzie się pchasz? Włóż palce między
                  drzwi a framugę zapewne to nic nie boli, jak myślenie...
                  • shp80 Re: Przepisowo, zsiadam z roweru... 18.03.10, 19:08
                    tony1971 napisał:

                    > ...i jako pieszy, prowadząc pojazd po chodniku dochodzę do miejsca gdzie
                    > ponownie mogę podjąć przerwaną jazdę...

                    Aha.. Czyli wychodzisz z założenia, że drogi rowerowe budowane są po to, by rower pchać.. Przykro mi, ale ja wychodzę z innego założenia.

                    Napisz jeszcze, w jakim momencie zsiadasz z tego roweru - na środku jezdni, przejścia dla pieszych, czy na chodniku, uprzednio wjeżdżając nań rowerem w okolicach przejścia dla pieszych?

                    > Ale żeby na to wpaść, trzeba użyć
                    > szarych komórek, potocznie nazywanych mózgiem.

                    Szare komórki podpowiadają mi, że ryzyko potrącenia zmniejsza się, gdy przekraczam skrzyżowanie tylko w jednym miejscu, a nie w dwóch..

                    > Jeśli nie znasz przepisów, to zapytam tylko, gdzie się pchasz?

                    Przepisy znam. Nie tylko dlatego, że jeżdżę samochodem, ale też dla własnej satysfakcji i po to, żeby nikt nie zrobił ze mnie wielbląda..

                    > Włóż palce międz
                    > y
                    > drzwi a framugę zapewne to nic nie boli, jak myślenie...

                    Przetłumacz to np. rodzicom z dziećmi, którzy jadąc rowerami np. ul. Południową (widziałem takich w czasie inwentaryzowania poszczególnych odcinków), zamiast przekraczać niebezpieczną dwupasmową jezdnię w imię korzystania z drogi rowerowej położonej tylko po jednej stronie, często jeżdżą chodnikiem położonym po drugiej stronie... Oczywiście to źli rowerzyści są.. Tylko nie projektant, który nie wiedział, że drogi rowerowe po obu stronach takiej arterii powinny być standardem - właśnie po to, by poprawić bezpieczeństwo i zmniejszyć ilość punktów kolizyjnych..
                    • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Przepisowo, zsiadam z roweru... IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 19:40
                      Złe to są oszołomy z Rowerowego Szczecina, które zamiast z farbą wymalować na szerokim chodniku kawał ścieżki plują na monitor i pultają się w TV, żeby im autostrady z asfaltu budować...

                      ... jakbyś głupku tę energię zużył na znakowanie ścieżek rowerowych, to byłoby ich w mieście o połowę więcej. ALe Ty jesteś od stawiania roszczeń a nie od roboty?
                      • korni.rz Re: Przepisowo, zsiadam z roweru... 19.03.10, 15:11
                        > Złe to są oszołomy z Rowerowego Szczecina, które zamiast z farbą wymalować na s
                        > zerokim chodniku kawał ścieżki plują na monitor i pultają się w TV, żeby im aut
                        > ostrady z asfaltu budować...

                        1. Czy ty czasem myślisz, co piszesz? Jakby zrobili tak jak mówisz to pierwszy byś robił lament, że samowola itd. Więc co głupio piszesz?
                        2. I miałbyś rację, bo tylko zarządca drogi jest władny cokolwiek na niej robić.

                        > ALe Ty jesteś od stawiania roszczeń a nie od rob
                        > oty?

                        A co innego może zrobić? Złożył stowarzyszenie i dba o swoje interesy. Ty też możesz.
                        ----------
                        Tak jeszcze się zapytam. Przeczytałem już wiele twoich postów i dalej nie wiem, co masz przeciwko asfaltowi?
                        • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Przepisowo, zsiadam z roweru... IP: *.szczecin.mm.pl 19.03.10, 17:16
                          Gdyby w ten sposób myśleli twórcy szlaków turystycznych w Polsce, to żaden do tej pory by nie zaistniał. Tak - jest to samowolka - ale Rowerowego Szczecina nawet na zaproponowanie takich rozwiązań i uzyskanie zgody od zarządcy po podaniu projektu nie stać. Jedyne na co stać tę garstkę ekstremistów to na darcie papy, żeby im asfalt kłaść gdzie się da i nie chcą słyszeć o żadnych rozwiazaniach poza złoconymi krawężnikami.
                          • shp80 Re: Przepisowo, zsiadam z roweru... 19.03.10, 19:40
                            > Jedyne na co stać tę garstkę ekstremistów to na darcie papy
                            > , żeby im asfalt kłaść gdzie się da i nie chcą słyszeć o żadnych rozwiazaniach
                            > poza złoconymi krawężnikami.

                            Tobie się nawet nie chce jednego pliku ściągnąć, więc o czym Ty chcesz w ogóle
                            dyskutować.. Ty wiesz swoje i jest tak, ja Ty mówisz.
                            Zamiast jojczyć na forum idź pojeździć rowerem - pogoda idealna.
                • tony1971 Przepisowo, zsiadam z roweru... 18.03.10, 16:13
                  ...i jako pieszy, prowadząc rower po chodniku, dochodzę od miejsca gdzie
                  ponownie mogę rozpocząć przerwaną jazdę... Ale żeby to zrobić należy wysilić
                  odrobinę szare komórki, zwane potocznie mózgiem.
                  Jeśli nie znasz przepisów, niczego to nie zmienia, kiedy przetniesz te dwie
                  ciągłe pakując się komuś pod koła, wina będzie twoja, tylko dlaczego ktoś inny
                  ma mieć spieprzony życiorys z powodu twojej głupoty? Pogadaj z rodzicami, niech
                  ci wyjaśnią na czym polega życie w społeczeństwie...Jak nie masz uprawnień, nie
                  potrafisz, to nie znaczy, że możesz.
                  • Gość: kierowca spiepszac z ulic cholereni roweszyści IP: *.cable.smsnet.pl 18.03.10, 21:20
                    ja to was nie lubie i jak tylko jakiekos widze na drodze to trombie
                    odrazu na takiego co mie nie daje jechac powinnie wszystkich
                    rowerzystow do wiezien powkladac bo inaczej debile nic nie zrozumieja
                    • Gość: Vlad.H. Re: spiepszac z ulic cholereni roweszyści IP: *.cable.quicknet.nl 18.03.10, 21:34
                      ooo a ja pokazuje trabiacym fucka a w plecaku woze aluminiowa pompke - fajne
                      beto wiec nie probuj byc za sprytny
                • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Widzę, że czytanie ze zrozumieniem.... IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 18:41
                  Ile ty masz lat i ile jeździsz rowerem?
                  Zsiada się z roweru i staje pieszym.

                  Zapomniałem, że Ty uważasz, że cały świat powinien Ci asfalt pod kołami rozkładać...

                  A co do odpowiedzi na pytania - wybacz, ale tylko Tobie się wydaje, że udzieliłeś jakichkolwiek sensownych odpowiedzi.
                  • shp80 Re: Widzę, że czytanie ze zrozumieniem.... 18.03.10, 19:27
                    Gość portalu: anty-ZED-bredzik napisał(a):

                    > Ile ty masz lat i ile jeździsz rowerem?

                    Najwyraźniej więcej, niż Ty pomnożone przez dwa. Rowerem jeżdżę od 12 lat, ponad 100 tys.km przejechane..

                    > Zsiada się z roweru i staje pieszym.

                    Który przepis nakazuje bycie pieszym, jeśli się nie chce korystać z chodnika i przejścia dla pieszych?

                    > Zapomniałem, że Ty uważasz, że cały świat powinien Ci asfalt pod kołami rozkład
                    > ać...

                    W pierwszej kolejności powinni wyasfaltować ekran Twojego monitora.

                    > A co do odpowiedzi na pytania - wybacz, ale tylko Tobie się wydaje, że udzielił
                    > eś jakichkolwiek sensownych odpowiedzi.

                    W przeciwieństwie do Ciebie nie teoretyzuję i widzę, jak zachowują się inni rowerzyści.
                    • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Widzę, że czytanie ze zrozumieniem.... IP: *.szczecin.mm.pl 18.03.10, 19:38
                      Shp80, przestań się błaźnić człowieku.

                      Skoroś przez 100 tys. łamał przepisy drogowe, to cóż... nie dziwne. Pewnie resztki szarych komórek straciłeś przy tym.

                      Otóż:
                      1. Nikt nie nakazuje Ci być głupku rowerzystą. Nie musisz korzystać z roweru. Nie ma nakazu budowy ścieżek rowerowych.
                      2. Nie teoretyzujesz, ale co się wypowiadasz to wychodzisz na głupka. Kiedyś twierdziłeś, że ma być czerwony asfalt. Później, że po drogach z ograniczeniem do 70 można po chodniku jeździć, aleś zapytany co z okresowym ograniczeniem do 50 przy przejściach nie umiał nic logicznego wydumać. Teraz pieprzysz o tym jak jesteś poszkodowany, bo musisz na 10 sekund z rowera zejść...
                      • shp80 Re: Widzę, że czytanie ze zrozumieniem.... 18.03.10, 20:00
                        ość portalu: anty-ZED-bredzik napisał(a):

                        > Shp80, przestań się błaźnić człowieku.
                        >
                        > Skoroś przez 100 tys. łamał przepisy drogowe, to cóż...

                        A gdzieś to wyczytał buraku?

                        > Otóż:
                        > 1. Nikt nie nakazuje Ci być głupku rowerzystą.

                        Skoro decyduję się na rower, to znaczy że chcę być rowerzystą, a nie pieszym, ciołku.

                        > Nie musisz korzystać z roweru.

                        Ale chcę. Kierowców nikt nie zmusza do wysiadania z samochodów i pchania ich na drugą stronę skrzyżowania.

                        > Nie ma nakazu budowy ścieżek rowerowych.

                        Już Ci kiedyś pisałem, co myślę o ścieżkach rowerowych w obecnej formie.

                        > 2. Nie teoretyzujesz, ale co się wypowiadasz to wychodzisz na głupka.
                        > Kiedyś tw
                        > ierdziłeś, że ma być czerwony asfalt.

                        Cytaty, bredziku, cytaty - kiedy i w którym miejscu. Zawsze uważałem, że czerwony asfalt powinien co najwyżej być w miejscach najbardziej kolizyjnych, konfliktogennych, czyli z reguły na skrzyzowaniach, przez które przebiega droga rowerowa. W innych sytuacjach uważam to za marnotrawstwo publicznej kasy.

                        > Później, że po drogach z ograniczeniem do
                        > 70 można po chodniku jeździć, aleś zapytany co z okresowym ograniczeniem do 50
                        > przy przejściach nie umiał nic logicznego wydumać.

                        Pisałem - ustawienie kombinacji znaków C-16 i tabliczki T-22.

                        > Teraz pieprzysz o tym jak j
                        > esteś poszkodowany, bo musisz na 10 sekund z rowera zejść...

                        Kto musi, ten musi. I to nie jest 10 sekund tylko w porywach do kilku minut. Dobra, wiesz co.. Skończ już temat..
                        • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Widzę, że czytanie ze zrozumieniem.... IP: *.szczecin.mm.pl 19.03.10, 00:19
                          Sam skończ samozwańczy trybunie grupki oszołomów.

                          I zacznij pisać samodzielne przygłupie wypowiedzi zamiast komentować cudze, bo ani się tych Twoich wcinek nie da czytać, ani mi się nie chce bo w kółko pieprzysz o asfalcie betonie jeden.

                          A że nie rozumiesz kpiny i logiki to pokazałeś choćby z faktu, że nikt się nie rodzi rowerzystą... chyba, że masz koła zamiast nóg a dzwonek zamiast mózgu.
      • Gość: Vlad.H. Re: Lubię jeździć na rowerze... IP: *.cable.quicknet.nl 18.03.10, 21:32
        oj to bys zszedl na zawal w Holandii... ech a tu jakos ludzie z tym zyja i
        nawet autobus sie zatrzyma ze by puscic jednego czlowieka - az mi wstyd i glupio
        jak sie zatrzymuje taki pospieszny dla mnie...

        tu mozna jechac rowerem o ile nie ma zakazu - mozesz jechac po scizce i obok
        niej - ludzie jakos mniej przezywaja to mimo ze miejsca jakby mniej... ale tu
        sie ceni to ze niejedziesz samochodem, ze sie meczysz i jak mysle rozumieja to
        ze jesli nie jezdziesz po drodze dla rowerow to ma to jakies uzasadnienie...

        w swoi m przykaldzie zapomnailes o jednej waznej rzeczy - rozdzielenie ruchu
        samochodow i rowerow to jedno a rozdzielenie ruchu rowerow i pieszych to drugie
        - dlaczegotak latwo przeskakujesz nad tym faktem ze piesi po obu stronach
        meiszka mja podwojny chodnik? i zaden patrol policji nie ukaral nigdy pieszego
        za chodzenie po drodze dla rowerow a rpzeciez nie tylko rower jezdzi po tej
        drodze ale tez i pojazdy silnikowe.
    • baatek wolność wyboru 18.03.10, 21:26
      Każdy ma prawo wyboru w demokratycznym kraju... dopóki nie
      przyjedzie do szczecina. Tutaj głos społeczeństwa się nie liczy. Po
      mieście trzeba jeździć tym, czym sobie lokalna władza zażyczyła.
      Oni nie używają rowerów wiec nie ma porządnej infrastruktury
      rowerowej. Taka to smutna rzeczywistość źle zażądanego Szczecina.
      • Gość: anty-ZED-bredzik Re: wolność wyboru IP: *.szczecin.mm.pl 19.03.10, 00:21
        Nie pieprz - trzeba głosować na cyklistów. To, że 400 oszołomów terroryzuje swoimi fantazjami szczecińskich polityków i rowerzystów nie oznacza, że władza ma mieszkańców w dupie.

        Lepiej, że szpitale modernizuje, niż miałaby pedalarzom asfalt wylewać...
        • Gość: e.beata Re: wolność wyboru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 12:37
          Wybacz zed jezeli zostawiam jakieś twoje pytania na górze bez
          odpowiedzi, ale wymiana poglądów polegająca na obrażaniu, nie
          podawaniu argumentów, pozostawiania pytań bez odpowiedzi, nie ma
          sensu. Rozmowa z tobą niczego nie wyjaśnia i nic nie wnosi do
          tematu, więc szkoda mi już na nią czasu. Powtarzasz tylko bez
          przerwy jedno zdanie - nie bo nie. Ot, sory, - nie - bo wolisz aby
          fundusze poszły na inny cel, np. szpital. Ok. I na tym powinienes
          poprzestać. Ja wole aby poszły na scieżkę niż na kolejne przewały w
          mieście. A jż. już idą na ściezkę, to zeby byla robiona z głową i
          dobrze. Bo skoro sam nie jeździsz, to czytasz przecież tutaj, ze jak
          do tej pory to pieniadze na ścieżki generalnie marnowano, robiono
          buble z których nikt nie chce korzystać. I to jakos ciebie nie boli.
          • Gość: anty-ZED-bredzik Re: wolność wyboru IP: *.szczecin.mm.pl 19.03.10, 21:06
            O czym Ty pitolisz kobieto teraz? O przewałach ulubieńca z PO?

            Żadnego argumentu tu nie podałaś.
            Jeśli chcesz się ze mną sensownie sprzecza - wytłumacz mi dlaczego robienie jakichkolwiek ścieżek z czegokolwiek jest gorsze od robienia asfaltowych autostrad - zakładając, ze zwyczajnie na fantazje pedalarzy nie ma kasy a sami nie chcą ani grosza na to dać.
            • Gość: rower Re: wolność wyboru IP: 94.254.237.* 21.03.10, 18:49
              Anty-ZED-bredzik, jestes najsmutniejszym i najbardziej przkrym zakutym i zakompleksionymi odpornym na wiedze i racjonalne argumenty przypadkiem jaki widzialem. Gdzie sie nie pojawisz wzbudzasz niechec i odraze. Wyobrazam sobie ciebie jako malego smierdzacego szczurka. Zamknij sie, odjedz i nie wracaj.
    • baatek rodzaje infrastruktury rowerowej 18.03.10, 21:30
      Zapraszam do przeczytania artykułu POZNAJ INFRASTRUKTURĘ ROWEROWĄ na
      stronie Stowarzyszenia. Można tam zobaczyć jak rozwija się
      infrastruktura w innych miastach i porównać z tym co mamy w
      Szczecinie. Tutaj link:

      www.rowerowy.szczecin.pl/index.php/-nasze-dziasania-mainmenu-297/poradnik-mainmenu-77/878-poznaj-infrastruktur-rowerow
      • Gość: as Zapomniano o stojakach przy obiektach sportowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 08:05
        przy Pogoni nie ma , przy wds nie ma przy hali narutowicza,
        twardowskiego też.Ale jak już byście tam planowali to pamietajcie o
        stojakach do zapiecia za ramę nie za koła.Dziwne że obiekty sportowe
        w tym Pogoń nie preferują przyjazdu na stadion rowerem.Generalnie
        powinno być się wpuszczonym na stadion z rowerem i tam powinien stać
        stojak koszty żadne a korzyść logistyczna i marketingowa
        wielka.Właściciele POgoni i ViPY mają wygodę przyjadą bryczką nie
        mają problemu z parkowaniem bo parkują na stadionie a inni się
        gnieżdżą w pobliskich uliczkach.
    • Gość: Bartek Re: Ścieżki rowerowe... i co dalej? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 19.03.10, 23:33
      Fajna gierka zapraszam na www. tnij. org / efakty
Inne wątki na temat:
Pełna wersja