ulot
22.03.10, 20:35
Witam.
W dniu dzisiejszym doznałem olśnienia w Sądzie Okręgowym w
Szczecinie .Niestety nie pozytywnego ale wręcz odwrotnie. Poczułem
się jak w poprzedniej epoce.
Protokólantka weszła na salę rozpraw 10minut przed rozpoczęciem
rozprawy ale Sędzina Przewodnicząca pojawiła się około 10 minut po
terminie. Sala przez cały czas poprzedzający była wolna. Po około 10
minutach protokólantka ogłosiła rozpoczęcie. Czyli mamy już około 20
minut spóźnienia.
W trakcie rozprawy Przewodnicząca na skutek inspiracji strony
pozwanej stwierdza „ że wie co może powód gdyż zna i wie o jego
wcześniejszych pozwach ( w innych sprawach) – w odbiorze powoda
odczuł negatywne nastawienie Sądu do sowich wcześniejszych działań w
zakresie wprowadzenia zasad prawnych (przestrzegania prawa) w
Wspólnocie w której jest właścicielem lokalu .
Na skutek bardzo impulsywnej wypowiedzi powoda Przewodnicząca
stwierdza że może on się żalić a co z tego wyniknie (w podtekście to
ona już zna wynik zażalenia- oczywiście niekorzystny dla powoda).
Sprawa wydawała by się prosta bo dotyczy uchylenia uchwał Wspólnoty
Mieszkaniowej( Sąd odmówił zabezpieczenia poprzez wstrzymanie – na
dzień dzisiejszy w zakresie wydatków na utrzymanie części wspólnej
wydano więcej niż zezwoli właściciele poprzez podjęcie adekwatnych w
danych sprawach uchwał) trawa ona już prawie blisko rok i końca nie
widać.
A Przewodnicząca niewiadomo dlaczego wspomogła wniosek (
przygotowany jak wydaje się wcześniej niewiadomo dla czego ?) strony
pozwanej przez własną interpretację słowną o tym że być może wpływ
na wynik sprawy może mieć to że podpisy powodów ( żony-
współwłaścicielki ) są różne na złożonych dokumentach.( Dosłownie
tak nie stwierdzono ale przestawienie sprawy na to czy uczestnikiem
sporu jest sam powód czy razem z żoną w ocenie powoda po raz kolejny
może doprowadzić do "rozmycia"wątku zasadniczego.A przy tego rodzaju
sprawch to nie gówny wątek sprawy A jak wie każdy laik nawet jak by
tylko to powód złożył pozew musi on być rozpatrzony. Oczywiście
żona –współwłaścicielka lokalu uczestniczy „duchowo-ma dosyć
wcześniejszych ataków słownych i nie tylko ze strony reprezentantów
Wspólnoty- dowód złożone zdjęcia do sprawy z inwigilacji powodów”
Pytanie piszącego post dlaczego tak długo i z tak małym
profesjonalizmem w zakresie stosowania procedur przewidzianych
przepisami prawa krajowego i międzynarodowego odbywa się proces. Bo
jak prowadzi sprawę przewodnicząca wydziału Sądu Okręgowego w
Szczecinie to wie o tym cała Polska? Czyli można jak się chce .