rrado
01.03.04, 08:02
za dzisiejsza ogolnopolska GW:
Galaxy nie chce Kaskady w Szczecinie? Dlaczego jedną z największych
inwestycji w Polsce blokują urzędnicy skarbu państwa?
Niemiecka firma ECE chce zainwestować w budowę galerii handlowej Kaskada
prawie pół miliarda złotych (wszystkie inwestycje zagraniczne w Polsce w 2003
r. to 6,7 mld zł). Inwestycja nie może ruszyć, choć oznacza tysiąc miejsc
pracy, zamówienia dla szczecińskich podwykonawców, remont kilku śródmiejskich
ulic, nowy budynek Teatru Lalek "Pleciuga". ECE nie może rozpocząć budowy, bo
skarb państwa nie zgadza się na sprzedaż ani komunalizację małej działki
należącej do państwowej firmy odzieżowej Odra. Stoi tam fabryka Odry.
Dyrektor delegatury skarbu państwa w Szczecinie Marek Hermach tłumaczy, że
chodzi mu o los stu szwaczek z Odry i że po wejściu Polski do UE ceny ziemi
wzrosną, więc nie opłaca się jej zbywać. Sęk w tym, że Niemcy obiecali
wybudować szwaczkom fabrykę na obrzeżach miasta. Jeśli zaś idzie o ceny
gruntów, to na ich wzrost po wejściu do UE nic nie wskazuje. O co więc
naprawdę chodzi?
W mieście aż huczy od plotek. Ludzie mówią, że Kaskada byłaby wielkim
zagrożeniem dla położonego kilkaset metrów dalej handlowego molocha Galaxy
postawionego przez kielecką firmę Echo Investment związaną kapitałowo i
osobowo z kieleckim multimilionerem Michałem Sołowowem.
Skarb państwa nie wie, komu wynajmuje
- Niech pan sprawdzi, kto na wiele lat wynajął piętro w budynku Odry,
blokując jej zbycie - powiedział mi człowiek dobrze zorientowany w sprawie. -
To naprowadzi pana na trop...
Szczecińscy radni też musieli coś zwęszyć, bo przed tygodniem zaprosili na
sesję rady miasta przedstawicielkę skarbu państwa Ewę Haraszkiewicz. Pytali
ją, komu wynajęto piętro w Odrze. Urzędniczka zasłoniła się tajemnicą
handlową.
Sprawdziłem. Skarb państwa wynajął piętro w Odrze spółce Procap z Kielc
powiązanej na różne sposoby z Echo Investment - spółką związanej kapitałowo i
osobowo z kieleckim multimilionerem Michałem Sołowowem.
Dzwonię do dyrektora Hermacha. - Wiem, że wynajął pan piętro w Odrze firmie
powiązanej z Echo Investment. To nie jest blokowanie Kaskady?
- Ta spółka na pewno nie jest powiązana z Sołowowem czy też Echo Investment.
Na sto procent! Sprawdzaliśmy tę spółkę. Poza tym pytałem Krzysztofa Kwapisza
(były dyrektor zarządzający Echa). Zaprzeczył, żeby miał coś wspólnego ze
spółką, która u nas wynajęła powierzchnię.
Bez problemu ustaliliśmy to, czego Ewa Haraszkiewicz nie chciała powiedzieć
radnym, a jej szef "nie wie". Faktów wskazujących na to, że Procap jest
powiązany z Echo Investment, jest wiele. Oto najważniejsze z nich:
( Procap jest spółką-córką firmy Data Hold (ma ona 100 proc. udziałów w
Procapie). Z kolei jedynym udziałowcem Data Hold jest Andrzej Kęska - kolega
i bliski współpracownik Sołowowa (znają się jeszcze z podstawówki, razem
trenowali koszykówkę, Kęska zajmuje różne stanowiska w jego firmach od 1988
r.).
( Po powstaniu Procapu jego pełnomocnikiem został Wojciech Ciesielski,
obecnie prawa ręka Sołowowa.
( Procap wynajmuje biuro w Kielcach od firmy Mitex powiązanej z Sołowowem.
( Pierwszym prezesem Procapu był Tomasz Kwiecień, asystent Sołowowa.
( Pełnomocnikiem Data Hold był też Krzysztof Kwapisz, były dyrektor
zarządzający Echa (ten, który w rozmowie z Hermachem miał wypierać się
związków).
( Z 304 tys. zł kapitału założycielskiego spółki Data Hold tylko 4 tys. zł
zostało wpłacone w gotówce. Reszta to "wkład niegotówkowy" w postaci jaguara
XKR czarny metalik, którym jeździ Kęska.
Co najmniej uwikłanie
- Zbyt wiele wskazuje na to, że jest w tej sprawie coś nieczystego - mówi
szczeciński poseł PO Krzysztof Zaremba. - Podejrzewam uwikłania się
urzędników w wojnę konkurencji, w jakąś grę. Nie mam dowodów na mocniejsze
słowa. I to wszystko ze stratą dla interesu publicznego, interesu miasta.
Będę interweniował u premiera.
List senatora Gunnara Uldalla z Hamburga, który skarży się, że polscy
urzędnicy blokują niemiecką inwestycję w Szczecinie skierowany do
wicepremiera Jerzego Hausnera trafił od niego do Ministerstwa Gospodarki. A z
Ministerstwa Gospodarki odesłano go do Ministerstwa Skarbu. Tam trafił do
dyrektora departamentu prywatyzacji. Koniec końców dotarł do dyr. Hermacha.
Ten napisał wyjaśnienia i na ich podstawie minister skarbu napisał list do
wicepremiera Hausnera. Jaką odpowiedź otrzymał niemiecki senator - tego nie
udało nam się ustalić.