P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado

01.03.04, 10:30
p. zaniewicz wypowiada sie oficjalnie na stronach MRMS a mowi co nastepuje:

Piotr Zaniewicz | data: 2004-03-01 09:23:43

Szanowny rado!
W roku 2003 jako przewodniczacy kadencji (do 07.2003) odbylem dwa (albo nawet
jeden... - trzeba sprawdzic w delegacjach) przeloty samolotem do Warszawy.
Wynikalo to z czystej koniecznosci, gdyz spotkania odbywaly sie juz o
godzinie 9.00 w Warszawie. Podroz samolotem - wylot o 5 rano z Goleniowa i
przylot o 8 do Warszawy to jedyne rozsadne rozwiazanie dla osoby
przemieszczajacej sie z laptopem.
Osobiscie nie wsiadlbym z nim do kuszetki ktora kosztowala ok. 100 zl, a
przelot 127.60 zl... Tak ku Twojemu zaskoczeniu takie byly ceny za przelot
samolotem do Warszawy dla osob ponizej 18 roku zycia.
Jesli tak bardzo Ci zalezy na tych 50 zl. nie ma problemu moge je w kazdej
chwili przelac na konto UM. (ktory notabene faktycznie pieniedzy bedzie teraz
potrzebowal...).
A co do rozmow telefonicznych, czy mam przedstawic UM, rachunki za moja
prywatna komorke z wykazem rozmow realizowanych w ramach MRMS? Podejrzewam,
ze wyjdzie troche wiecej niz zostalo podane przez Rafala.

Szanowny rado, praca spoleczna nie oznacza pracy, do ktorej sie doklada z
wlasnych pieniedzy, a jesli ktos tego nie rozumie, to nie jest to juz moj
problem.

Zaniepokojony,
PZ
    • rrado Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 01.03.04, 10:33
      i oczywiscie rado odpowiada panu zaniewiczowi:

      Szanowny Panie ok do tej pory nie bylo lotow ale powoli sa. jeszcze kilka
      spraw:
      1. w jakim okresie lot oferowal loty po 200 zl. (rozumiem ze to calkowity koszt
      zawierajacy wszelkie oplaty w obie strony).
      2. argument ze wiezie pan ze soba komputer i musi pan latac jest bezsensowny.
      rzeczywiscie skoro sie pan zobowiazal prosze wplacic roznice w bilecie na konto
      um i powiadomic nas o tym fakcie.
      2. nie pytalem (nie pytalismy o loty) pana zaniewicza z calym szacunkiem ale o
      calkowita ilosc i koszt przelotow czlonkow mrms.
      3. nic pan nie powiedzial o konsumcji na koszt podatnika
      4. nie podal pan kosztow telefonow. a co pan robi ze swoja komorka to juz jest
      Pana sprawa nie moja. pozdrawiam rado
      • mw-prezes Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 01.03.04, 10:38
        Bez komentarza
        • rrado Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 01.03.04, 10:40
          mw-prezes napisał:

          > Bez komentarza

          a szkoda. pozdrawiam rado
        • Gość: Ana bez komentarza? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.03.04, 12:17
          a to szkoda...
    • Gość: xxx Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 11:01
      Rado to dupek który szuka tylko zaczepki. Bez komputera jest zerem.
      • rrado Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 01.03.04, 11:22
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > Rado to dupek który szuka tylko zaczepki. Bez komputera jest zerem.

        mowisz w imieniu swoim rady czy czyim? sprawa MRMS nie jest zaczepka. pojawily
        sie juz chyba z miesiac temu pytania a odpowiedzi brak. co daje wiecej do
        myslenia niz odpowiedzi. pozdrawiam rado
        • Gość: olewus Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 11:31

          My jako MRMS mamy cię w dupie i możesz nam naskoczyć.
          • Gość: mac Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 12:03
            Rado! Rozumiem i popieram Twoje intencje, ale przynajmniej w jednej kwestii P.
            Zaniewicz ma rację: LOT rzeczywiście oferował w tamtym okresie (a może nadal
            oferuje - tego nie wiem) loty do Wawy za cenę około 100 złotych ze wszystkimi
            opłatami dla uczniów i studentów do 26 roku życia. Wiem bo jak jeszcze się
            łapałem do tej kategorii, to namiętnie z tej oferty korzystałem, korzystało też
            wielu moich znajomych, studiujących w Warszawie. Więc w tej kwestii ściemy nie
            ma. Ale ogólne rozpasanie naszej politykującej młodzieży to zupełnie inna
            rzecz. Pozdrawiam.
            • rrado Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 01.03.04, 12:34
              Gość portalu: mac napisał(a):

              > Rado! Rozumiem i popieram Twoje intencje, ale przynajmniej w jednej kwestii
              P.
              > Zaniewicz ma rację: LOT rzeczywiście oferował w tamtym okresie (a może nadal
              > oferuje - tego nie wiem) loty do Wawy za cenę około 100 złotych ze wszystkimi
              > opłatami dla uczniów i studentów do 26 roku życia.

              ok ale mowimy o cienie w jedna strone czy w dwie. ja pamietam promocje 260 zl w
              obie strony o tym mowimy? pozdrawiam rado
          • Gość: Ana więcej dyskrecji,olewusie... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.03.04, 12:23
            olewusie,to co masz w dupie,nikogo tu nie interesuje.twoje preferencje są twoją
            prywatną sprawą...
            • Gość: olewus Re: więcej dyskrecji,olewusie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 17:06
              Nikt cię szmato nie pytał o zdanie.
              • Gość: Ana Re: więcej dyskrecji,olewusie... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.03.04, 17:08
                a ciebie,olewusku,kto pytał?
    • Gość: Piotr Zaniewicz Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado IP: *.arcor-ip.net 01.03.04, 12:24
      Witam ponownie,

      w sprawach ogolnych odwoluje pana do mojego podsumowania w tej sprawie na forum
      Gazety Wyborczej (sprawy miejskie), odpowieda na wiekszosc zapytan.

      Nieujete:

      1. Dotyczy kosztu wszystkich przelotow samolotowych MRMS.
      Niestety na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedziec, ale na pewno bedzie to
      rownanie czysto matematyczne:
      (koszt przelotu samolotem)*ilosc delegacji-ilosc delegacji*(koszt przejazdu
      innym srodkiem komunikacji w godzinach okreslonych)=koszt przelotow

      W przapadku braku srodka komunikacji dostepnego w godziniach okreslonych,
      rownanie jest nieprawdziwe.


      2. Pana drugi punkt o bezsensownosci argumentu przeczy samej logice Pana
      punktu, poniewaz dla mnie ten argument jest jak najbardzej sensowny. Chodzi o
      moje bezpieczenstwo i sprzetu, ktory przewoze w celu przeprowadzenia
      prezentacji.

      Prosze podac konto oraz osobe ktora bedzie odbiorca zwrotu, a uczynie to
      bezzwlocznie jak tylko bede w kraju.

      3. Kwestie telefonow ujalem w podsumowaniu. O fakcie, iz moja komorka jest moja
      sprawa wiem doskonale, dlatego tez nigdy nie przeszlo mi nawet przez mysl by
      sie upominac o jakikolwiek zwrot, czy uznanie z tego tytulu.
      Uzylem przykladu komorki i czekolady, by podkreslic, iz w rzeczywistosci Radni
      MRMS wiecej daja niz biora. Co niestety nie wszedzie ma miejsce...


      Pozdrawiam,
      Piotr Zaniewicz
      • rrado Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 01.03.04, 12:41
        Gość portalu: Piotr Zaniewicz napisał(a):

        > Witam ponownie,
        >
        > w sprawach ogolnych odwoluje pana do mojego podsumowania w tej sprawie na
        forum
        >
        > Gazety Wyborczej (sprawy miejskie), odpowieda na wiekszosc zapytan.

        absolutnie nie ma tam odpowiedzi na nasze pytania. jest jedynie jakis belkot.
        przypomne pomoze:
        1. ile lotow gdzie i jaki koszt w roku 2003.
        2. jaki koszt rozmow w 2003 r i styczniu 2004.
        3. czykiedykolwiek mrms konsumowala na koszt podatnika. jesli nie to jasna
        odpowiedz jak tak to gdzie i za ile. dane za rok 2003 i styczen 2004.

        >
        > Nieujete:
        >
        > 1. Dotyczy kosztu wszystkich przelotow samolotowych MRMS.
        > Niestety na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedziec, ale na pewno bedzie
        to
        >
        > rownanie czysto matematyczne:
        > (koszt przelotu samolotem)*ilosc delegacji-ilosc delegacji*(koszt przejazdu
        > innym srodkiem komunikacji w godzinach okreslonych)=koszt przelotow

        nie slonko. koszt przelotow to suma wydatkow poniesionych na bilety. chcialbym
        zobaczyc to rownanie z juz wstawionymi cyferkami. i zobacze tego jestem pewien.
        to mnie interesuje i nie badz takim cwaniaczkiem.


        > 2. Pana drugi punkt o bezsensownosci argumentu przeczy samej logice Pana
        > punktu, poniewaz dla mnie ten argument jest jak najbardzej sensowny. Chodzi o
        > moje bezpieczenstwo i sprzetu, ktory przewoze w celu przeprowadzenia
        > prezentacji.

        szkoda ze nie ma connkora wtedy czulby sie pan bezpieczniej. jaja sobie pan
        robisz.

        >
        > Prosze podac konto oraz osobe ktora bedzie odbiorca zwrotu, a uczynie to
        > bezzwlocznie jak tylko bede w kraju.

        tam je prosze wplacic skad pobieral pan pieniadze jak ma pan z tym problem to
        do finansowego rady miasta prosze sie wzrocic i niezwlacznie nas o tym
        poinformowac jesli jest pan czlowiekiem honoru.

        >
        > 3. Kwestie telefonow ujalem w podsumowaniu.

        moze prosze jasno przypomniec jaki koszt w 2003 r. i styczniu 2004 bo jakos 150
        osob nie moze tego dosrtrzec w pana podsumowaniu.


        O fakcie, iz moja komorka jest moja
        >
        > sprawa wiem doskonale, dlatego tez nigdy nie przeszlo mi nawet przez mysl by
        > sie upominac o jakikolwiek zwrot,

        o a szkoda co za skromnosc miasto panu nigdy tego nie zapomni.


        czy uznanie z tego tytulu.
        > Uzylem przykladu komorki i czekolady, by podkreslic, iz w rzeczywistosci
        Radni
        > MRMS wiecej daja niz biora.

        przypadkiem jest pan blisko sedna. prosze powiedziec jasno ile biora.
        pozdrawiam rado
        • Gość: Piotr Zaniewicz Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado IP: *.arcor-ip.net 01.03.04, 13:08
          Witam ponownie,

          Fakt, ze nie rozumie Pan polszczyzny nie znaczy, ze wypowiedz w j. polskim moze
          Pan od razu nazywac belkotem.

          1. Dwa loty do Warszawy za mojego przewodnictwa, zostaly ujete w podsumowaniu,
          a o koszcie juz chyba z 5 osob pisalo.

          2. Koszt rozmow do czerwca 2003 ani razu nie przekroczyl sredniej kosztow
          przypadajacej na jeden telefon w UM.

          3. W okresie mojego przwodnictwa nie konsumowala na rzecz podatnika w lokalach
          gastronomicznych.


          Od kiedy mowi Pan w imieniu mojej dziewczyny? "slonko"
          Roznimy sie pogladami, ja postrzegam koszt przelotu jako roznice kosztu podrozy
          samolotem i podrozy pociagiem - delegacja tak, czy inaczej mialaby miejsce.
          Jest to chyba najbardziej rozsadne rozumowanie? Wiem, Pan mysli inaczej.

          Jesli chodzi Panu o rownanie to nie wiem ile lotow odbylo sie po zakonczeniu
          mojej kadencji, ale do czerwca rownanie mialoby wynik okolo 100 zlotych.


          Nie robie sobie jaj, poniewaz juz je posiadam i w tym przypadku nie chodzi o
          nie a o laptopa, bo bezpieczenstwo w pociagach Szczecin Terespol jest juz chyba
          wszystkim znane...


          Akurat nigdy nie pobieralem zadnych pieniedzy, wiec nie moge ich wplacic tam
          skad je pobieralem. Zaprzeczenie prawdy argumentu, brak logiki argumentu.

          Biora bardzo wiele, cos bezcennego, czego Pan nie posiadzie w takim wymiarze
          juz nigdy - doswiadczenie.
          Oczywiscie zaraz napisze Pan, ze doswiadczenie w kradziezy itp, ale to juz sie
          robi bledne kolo, dlatego ide na jakis lunch.

          Pozdrawiam,

          PZ

          "autor: Piotr Zaniewicz | data: 2004-03-01 12:29:43
          W Twoim wydaniu tak, w moim nie. Czy ma to dla Ciebie jakies znaczenie? Nie
          wydaje mi sie, bo przy swoim i tak pozostaniesz.

          "Balcerowicz musi odejsc"...
          Coz liczylem na jakas ciekawsza dyskusje..."

          • rrado Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 01.03.04, 13:19
            Gość portalu: Piotr Zaniewicz napisał(a):

            > Witam ponownie,
            >
            > Fakt, ze nie rozumie Pan polszczyzny nie znaczy, ze wypowiedz w j. polskim
            moze
            >
            > Pan od razu nazywac belkotem.

            fakt poslugiwania sie jezykiem polskim nie wyklucza mozliwosci tworzenia
            belkotu. ale ok zostawmy te inwektywy skupmy sie na meritum.

            >
            > 1. Dwa loty do Warszawy za mojego przewodnictwa, zostaly ujete w
            podsumowaniu,
            > a o koszcie juz chyba z 5 osob pisalo.

            ok. od stycznia do czerwca jedyne loty mrms to lot pana i kolegi w jedna strone
            za 100 zl. podyktowany tym iz obawija sie panowie o swoje bezpieczenstwo w
            pociagach. a co z reszta roku?

            >
            > 2. Koszt rozmow do czerwca 2003 ani razu nie przekroczyl sredniej kosztow
            > przypadajacej na jeden telefon w UM.

            nic mi to nie mowi. cyferki prosze.

            >
            > 3. W okresie mojego przwodnictwa nie konsumowala na rzecz podatnika w
            lokalach
            > gastronomicznych.

            o i ladna sensowna odpowiedz. teraz czekmay na obecnego przewodniczacego i
            podobne odpowiedzi.

            >
            >
            > Od kiedy mowi Pan w imieniu mojej dziewczyny? "slonko"

            mowie w imieniu wlasnym niemniej prosze ja serdecznie pozdrowic.

            > Roznimy sie pogladami, ja postrzegam koszt przelotu jako roznice kosztu
            podrozy
            >
            > samolotem i podrozy pociagiem - delegacja tak, czy inaczej mialaby miejsce.
            > Jest to chyba najbardziej rozsadne rozumowanie? Wiem, Pan mysli inaczej.

            to nie jest kwestia pogladow a liczb.

            >
            > Jesli chodzi Panu o rownanie to nie wiem ile lotow odbylo sie po zakonczeniu
            > mojej kadencji, ale do czerwca rownanie mialoby wynik okolo 100 zlotych.

            no chyba nie bo lecial pan z kolega.

            >
            >
            > Nie robie sobie jaj, poniewaz juz je posiadam i w tym przypadku nie chodzi o
            > nie a o laptopa, bo bezpieczenstwo w pociagach Szczecin Terespol jest juz
            chyba
            >
            > wszystkim znane...

            zdarzylo mi sie nim podrozwoac bez przygod a kuszetka dobra rzecz. poza tym w
            nocy ma pan tez pociag hotel tylko do warszawy.

            >
            >
            > Akurat nigdy nie pobieralem zadnych pieniedzy, wiec nie moge ich wplacic tam
            > skad je pobieralem.

            jako byly przewodniczacy MRMS nie wie pan gdzie zanosillo sie rachunki i
            delegacje? cos nie moge uwiezyc. zdaje sie ze rozlicza MRMS biuro rady miasta
            tam pan dostanie konto. mam nadzije ze nie wycofuje sie pan ze swojej
            deklaracji.


            > Biora bardzo wiele, cos bezcennego, czego Pan nie posiadzie w takim wymiarze
            > juz nigdy - doswiadczenie.

            czytajac ich wypowiedzi az strach pomyslec na temat tych doswiadczen.

            > Oczywiscie zaraz napisze Pan, ze doswiadczenie w kradziezy itp, ale to juz
            sie
            > robi bledne kolo, dlatego ide na jakis lunch.

            u nas je sie obiad na lunch. smacznego. pozdrawiam rado
            • Gość: Piotr Zaniewicz Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado IP: *.arcor-ip.net 01.03.04, 13:31
              Witam ponownie,

              Napisalem, ze wracalismy pociagiem... Takze jak nic wychodzi 100 zl do czerwca.

              Prosilem Pana o podanie konta do zwrotow, poniewaz ja z niego nigdy nie
              korzystalem, a kontakty z BRM sa juz w moim przypadku bardzo rzadkie...

              Lunch byl ok, ale dobry obiadek w Szczecinie, czemu nie:))

              podrawiam
              PZ

              • rrado Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 01.03.04, 18:24
                Gość portalu: Piotr Zaniewicz napisał(a):

                > Witam ponownie,
                >
                > Napisalem, ze wracalismy pociagiem... Takze jak nic wychodzi 100 zl do
                czerwca.

                100 zl od glowy zdaje sie. glowy byly dwie.

                >
                > Prosilem Pana o podanie konta do zwrotow, poniewaz ja z niego nigdy nie
                > korzystalem, a kontakty z BRM sa juz w moim przypadku bardzo rzadkie...

                ok skoro jest pan na tyle niepelnosprawny to panu znajde chyba ze moze wplaci
                pna ja jakis szlachetny cel.

                pozdrawiam rado
          • albert_c Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) od alberta_c 01.03.04, 13:21
            Panie Piotrze, przeczytalem Pana wypowiedzi i z radoscia stwierdzam, ze jest
            Pan pierwszym sposrod dotychczasowych przedstawicieli mrms, ktory rozpoznaje
            zdana pytajace i ma cos sensownego do powiedzenia.
            Przy okzaji proste pytanie: czy byl Pan podobnie jak Pana kolega P. Grzadko
            asystentem jakiegokolwiek polityka? pytanie dotyczy czasu przed kadencja w
            radzie, w trakcie i po.
            czy zastanowil sie Pan jakie przyczyny sa tego, ze zostala mlodziezowej radzie
            przyklejona latka pt. "mlodziezowka sld"? ja osobiscie stwierdzam ze bardzo Wam
            to szkodzi i chluby nie przynosi.

            prosze sie nie silic na cyniczne teksty, bo brzmia po prostu niesmiesznie.
            troche popiolku na glowe.

            pozdrawiam,
            albert_c
          • Gość: e.beata rado IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.03.04, 13:28
            rado, jeżeli pociągniesz to dalej, będę pełna podziwu. Ja już wysiadam.
            Obiecali wyliczenia, wyczerpującą odpowiedź. A mamy banialuki jak u dziecka
            specjalnej troski.
            Już nie wiem, czy to gra, czy oni naprawdę tak myślą?


            > 1. Dwa loty do Warszawy za mojego przewodnictwa, zostaly ujete w
            podsumowaniu, a o koszcie juz chyba z 5 osob pisalo.

            ;-)

            > 2. Koszt rozmow do czerwca 2003 ani razu nie przekroczyl sredniej kosztow
            > przypadajacej na jeden telefon w UM.

            ;-)

            > Roznimy sie pogladami, ja postrzegam koszt przelotu jako roznice kosztu
            podrozy samolotem i podrozy pociagiem - delegacja tak, czy inaczej mialaby
            miejsce. Jest to chyba najbardziej rozsadne rozumowanie?

            ;-)

            > Nie robie sobie jaj, poniewaz juz je posiadam i w tym przypadku nie chodzi o
            > nie a o laptopa, bo bezpieczenstwo w pociagach Szczecin Terespol jest juz
            chyba wszystkim znane...

            ;-)

            > Akurat nigdy nie pobieralem zadnych pieniedzy, wiec nie moge ich wplacic tam
            > skad je pobieralem. Zaprzeczenie prawdy argumentu, brak logiki argumentu.

            ;-)


            > Biora bardzo wiele, cos bezcennego, czego Pan nie posiadzie w takim wymiarze
            > juz nigdy - doswiadczenie. Oczywiscie zaraz napisze Pan, ze doswiadczenie w
            kradziezy itp, ale to juz sie robi bledne kolo, dlatego ide na jakis lunch.

            ;-)
    • Gość: Piotr Zaniewicz Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado IP: *.arcor-ip.net 01.03.04, 12:27
      Witam ponownie,

      w sprawach ogolnych odwoluje pana do mojego podsumowania w tej sprawie na forum
      Gazety Wyborczej, odpowieda na wiekszosc zapytan.

      Nieujete:

      1. Dotyczy kosztu wszystkich przelotow samolotowych MRMS.
      Niestety na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedziec, ale na pewno bedzie to
      rownanie czysto matematyczne:
      (koszt przelotu samolotem)*ilosc delegacji-ilosc delegacji*(koszt przejazdu
      innym srodkiem komunikacji w godzinach okreslonych)=koszt przelotow

      W przapadku braku srodka komunikacji dostepnego w godziniach okreslonych,
      rownanie jest nieprawdziwe.


      2. Pana drugi punkt o bezsensownosci argumentu przeczy samej logice Pana
      punktu, poniewaz dla mnie ten argument jest jak najbardzej sensowny. Chodzi o
      moje bezpieczenstwo i sprzetu, ktory przewoze w celu przeprowadzenia
      prezentacji.

      Prosze podac konto oraz osobe ktora bedzie odbiorca zwrotu, a uczynie to
      bezzwlocznie jak tylko bede w kraju.

      3. Kwestie telefonow ujalem w podsumowaniu. O fakcie, iz moja komorka jest moja
      sprawa wiem doskonale, dlatego tez nigdy nie przeszlo mi nawet przez mysl by
      sie upominac o jakikolwiek zwrot, czy uznanie z tego tytulu.
      Uzylem przykladu komorki i czekolady, by podkreslic, iz w rzeczywistosci Radni
      MRMS wiecej daja niz biora. Co niestety nie wszedzie ma miejsce...


      Pozdrawiam,
      Piotr Zaniewicz
      • Gość: e.beata Ludzie!!! Dlaczego dorośli opiekunowie rady IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.03.04, 13:16
        milczą i pozwalają młodym na taką arogancję????????????

        Panie Piotrze:
        1. Pana równanie dotyczace przelotów samolotem, jest może godne członka MRMS,
        ale nie człowieka choć trochę inteligentnego.
        Nie trzeba się wysilać na jakieś obliczenia, wyliczenia i równania. Wystarczy
        wizyta w księgowości i faktury, rachunki za przeloty. Chyba były potrzebne aby
        się rozliczyć???

        2. >>Pana drugi punkt o bezsensownosci argumentu przeczy samej logice Pana
        punktu, poniewaz dla mnie ten argument jest jak najbardzej sensowny.

        Dla Pana może jest sensowny. Co nie znaczy, ze w ogóle sensowny być musi ;-)

        >> Chodzi o moje bezpieczenstwo i sprzetu, ktory przewoze w celu rzeprowadzenia
        prezentacji.

        Ma Pan rację, w pociągu prezentacja mogła się wytrząść ;-)) Każdy wie, ze
        laptop członka MRMS nie może podróżować w tak urągających warunkach.

        >>>Prosze podac konto oraz osobe ktora bedzie odbiorca zwrotu, a uczynie to
        bezzwlocznie jak tylko bede w kraju.

        To Pan nie wie tego?????
        p.s. poza tym tutaj nie chodzi o 50 zł.


        3. >>>by podkreslic, iz w rzeczywistosci Radni MRMS wiecej daja niz biora. Co
        niestety nie wszedzie ma miejsce...

        Jak nic organizacja pełna miłosierdzia ;-), a takie ma problemy z odpowiedziami
        na pytania ;-).


        • Gość: Ana jajcarze z młodzieżówki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.03.04, 15:26
          czytając odpowiedzi p.zaniewicza,i wcześniejsze,udzielane przez jego
          kolegów,zastanawiam się,czy ci młodzi ludzie są naprawę tacy głupi,czy tylko
          udają?niestety,zdaje się,że uważają się za cwańszych i mądrzejszych od innych,a
          zapatrzeni w działania swoich starszych protektorów mają poczucie bezkarności i
          po prostu jaja sobie z nas robią...
          • Gość: PREZES Re: Czas na zmiany IP: *.iton.pl 01.03.04, 16:36
            Rozmowy na forum czy bilety lotniczy były w takiej czy w innej cenie to według
            mnie totalny bezsens. Zresztąza mojej kadencji jak byłem w MRMS to było tak
            samo. Porozmawiajcie na jakieś ciekawe i poważne tematy, a nie o ceny
            przelotów. W końcu MRMS nie jest organizacją harytatywną na miłośc boską.
            Powinniście się bardziej interesować sprawami miasta, a nie patrzeć tylko przez
            pryzmat imprez i jkaichś bzdurnych konfernecji. Zacznijcie opiniować uchwały i
            zabierać głos podaczas Sesji Rady Miasta - macie do tego prawo. Mało tego, jest
            to nawet zapisane w satucie MRMS. Także szanowna młodzieży - do dzieła
    • Gość: kent Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 15:59
      Rozpuszczone gowniarstwo z aspiracjami. Do szkoly!!!
      • ja_aska Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 01.03.04, 16:48
        Rrado k...a mać przestań. Przecież ten chłopak powiedział, że jest BYŁYM
        członkiem!!!!! Chcesz sprawdzić wykonanie wejdź na www.szczecin.pl i zobacz
        wykonanie. Zaczyna mnie szlag trafiać od tego tematu w każdym wątku. Albo do
        jasnej cholery zadzwoń pod 42-45-227. Wiem, że chcesz by to tobie odpowiedzieli
        ale ja mam dosyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Ana skutek czy przyczyna? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.03.04, 16:54
          asiu,ostatnio stałaś się bardzo nerwowa.......
          • ja_aska Re: skutek czy przyczyna? 01.03.04, 16:57
            Ana mam grypę, gorączkę, katar, dynia mi pęka, zero rozrywki bo nawet w TV
            guzik jest i czego się nie dotknę tam Rraduś z tym cholernym patetyzmem dot.
            MRM. do kibla się boję pójść!!!!!!!!
            • rrado Re: skutek czy przyczyna? 01.03.04, 18:31
              ja_aska napisała:

              > Ana mam grypę, gorączkę, katar, dynia mi pęka, zero rozrywki bo nawet w TV
              > guzik jest i czego się nie dotknę tam Rraduś z tym cholernym patetyzmem dot.
              > MRM. do kibla się boję pójść!!!!!!!!

              asiu normalni ludzie nie chodza do kibla a do toalety. poza tym ja ine wiem w
              czym ja ci przeszkadzam. masz jakis dzwoneczek ktory dzwoni jak rado cos
              napisze i musisz zaraz zopbaczyc co to takiego? pozdrawiam i zdrowia zycze. jak
              mowia prezenterki tvp pola lelaksu. pozdrawiam rado
        • Gość: afilipinka Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado IP: 213.155.167.* 01.03.04, 16:56
          A kto Tobie, do jasnej cholery, kaze wchodzić na ten wątek ?! chyba jest jasno
          zatytułowany!
        • rrado Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 01.03.04, 18:29
          ja_aska napisała:

          > Rrado k...a mać przestań. Przecież ten chłopak powiedział, że jest BYŁYM
          > członkiem!!!!!

          asiu nie zwyklym a prezesem zdaje sie jego odpowiedzu przynajmniej do czegos
          sie nadaja w przeciwienstwie do jego kolegow. co prawda nie wie ile wydal
          natelefony ale wie ze nie jadl za nasze pieniadze i to juz jest cos.

          Chcesz sprawdzić wykonanie wejdź na www.szczecin.pl i zobacz
          > wykonanie.

          asiu tam nie znajde nic o lotach i konsumpcji ani wyskokosci rachunkow
          telefonicznych a to wlasnie nas interesuje.

          >Zaczyna mnie szlag trafiać od tego tematu w każdym wątku.

          asiu w kazdym watku jest zaznaczone o czym to. nie umiesz nie czytac?

          Albo do
          > jasnej cholery zadzwoń pod 42-45-227. Wiem, że chcesz by to tobie
          odpowiedzieli
          >
          > ale ja mam dosyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          asiu tez powinnas chcec zeby ci odpowiedzili bo moze chodzic o defraudacje
          naszych pieniedzy wspolnych. pozdraiwam rado
          • Gość: Rafał Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 20:45
            Jejeciu ale wy jestescie dziwni drodzy koledzy i kolezanki:D O jakiej wy
            defraudacji mowicie? Moze my, ucząca się młodzież, działająca spolecznie,
            mlodziez apolityczna ma załatwiac lewe interesy! Bzdura. Jak nasz byly
            Przewodniczący powiedział tak jest. Nie wydawalismy zadnych pieneidzy z
            podatków w zadnym punkcie gastronomicznym. Wszystkie nasze rachunki sa
            akceptowane przez BRM- mamy na wszystko zgody takze nie wiem czego sie
            uczepiliscie... A wasza prostota poprostu mnie juz meczy. Dalismy Wam ansze
            kontakty to dlaczego nie szukaliscie tak odpowiedzi na wasze jakze nudne
            pytania. Myslicie ze cos wam to da- napsizecie sie na forum pomeczycie ludzi i
            to wszystko. Tak Panie rado byly loty do Warszawy do MENIS poniewaz pisalem
            jako delegat mlodziezy ustawe nt mlodziezy. Przy sobie mialem sprzet o duzej
            wartosci oraz inne wazne dokumenty i nie moglem sobie pozwolic na wycieczke po
            polsce pociagiem, bo prosze pamietac jestem takze uczniem. Wydatki byly takie
            same jak mowil moj kolega Piotr roznica pomiedzy biletem lotniczym a kolejowym
            wynosila 40zl UWAGA UWAGA!!! roznice mojej podrozy ponosilem z wlasniej
            kieszeni!!! Mila pani ksiegowa na koneic mojej delegacji mowila jaka jest
            roznica i ja taka sume odnosilem do kasy UM!! Jeszcze jakies pytania
            Rafał MRMS
            • ja_aska Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 02.03.04, 09:30
              filipinka paszła ......
              rrado od odpowiedzi na "nasze" pytania w tym temacie jest Biuro Rady miasta a
              nie banda dzieciaków. To biuro rozlicza i akceptuje (bądź nie) wydatki MRS.
              Poza tym przeczytaj sobie twoje własne wpisy na początku w tym wątku. Ten młody
              człowiek (BYŁY PRZEWODNICZĄCY) zachowywała się kulturalnie czego nie można o
              tobie powiedzieć. Może i jesteś zniecierpliwiony (JA TEŻ) ale on odezwał się
              pierwszy raz, dostał cios pniżej......
              • rrado Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 02.03.04, 09:42
                ja_aska napisała:

                > filipinka paszła ......
                > rrado od odpowiedzi na "nasze" pytania w tym temacie jest Biuro Rady miasta a
                > nie banda dzieciaków.

                to ta banda wydaje pieniadze i ona powinna sie z tego tlumaczyc to tez ich
                czegos uczy a wlasnie po nauke poszli do rady nie po zabawe telefony i loty.

                To biuro rozlicza i akceptuje (bądź nie) wydatki MRS.
                > Poza tym przeczytaj sobie twoje własne wpisy na początku w tym wątku. Ten
                młody
                >
                > człowiek (BYŁY PRZEWODNICZĄCY) zachowywała się kulturalnie czego nie można o
                > tobie powiedzieć.

                ja sie nei zachowuje kluturalnie. ten mlody byly przewodniczacy elegancko
                odpowiedzial na wiekszosc pytan wyslizguje sie tylko z telefonami. natomiast
                nie mamay zadnej wiedzy na temety wydatkow po czerwcu 2003.


                Może i jesteś zniecierpliwiony (JA TEŻ) ale on odezwał się
                > pierwszy raz, dostał cios pniżej......

                nic nie dostal podziekowalem mu za odpowiedzi. jas samam mowisz jestes znudzona
                tymi watkami i chyba nie czytasz wszystkiego. pozdrawiam rado
            • rrado Re: P. Zaniewicz (Mlodziezowa Rada) do rado 02.03.04, 09:39
              Gość portalu: Rafał napisał(a):

              > Jejeciu ale wy jestescie dziwni drodzy koledzy i kolezanki:D O jakiej wy
              > defraudacji mowicie? Moze my, ucząca się młodzież, działająca spolecznie,
              > mlodziez apolityczna ma załatwiac lewe interesy!

              pana kolego wytlumaczyn ma juz wszystkim ze spolecznie nie znaczy za darmo.

              > Tak Panie rado byly loty do Warszawy do MENIS poniewaz pisalem
              > jako delegat mlodziezy ustawe nt mlodziezy.

              ze co? 17 latkowie pisza ustawy w polsce???? co to jest za ustawa na temat
              mlodziezy?
              ok do rzeczy loty byly rafalku no to fajnie juz jest postep w wyjasniaiu. teraz
              powiedz nam ile razy i za ile. i dlaczego nie chcialo ci sie udac do stolicy
              pociagiem. i nie chodzi mi tu o twoje loty ale o wszystkie loty od czerwca 2003.



              Przy sobie mialem sprzet o duzej
              > wartosci oraz inne wazne dokumenty i nie moglem sobie pozwolic na wycieczke
              po
              > polsce pociagiem, bo prosze pamietac jestem takze uczniem.

              jasne kazdy z was wozi cos o duzej wartosci. domyslam sie ze z okecia byla
              taksoweczka za nasze pieniadze. tez prosze podac mi jej koszt.


              Wydatki byly takie
              > same jak mowil moj kolega Piotr roznica pomiedzy biletem lotniczym a
              kolejowym
              > wynosila 40zl UWAGA UWAGA!!! roznice mojej podrozy ponosilem z wlasniej
              > kieszeni!!!

              i slusznie bardzo ladnie.

              Mila pani ksiegowa na koneic mojej delegacji mowila jaka jest
              > roznica i ja taka sume odnosilem do kasy UM!!

              o to wie pan gdzie wplacac roznice. to moze podzieli sie pan ta wiedza z kolega
              bo on nie wie. i pytanie do pana kolegi dlaczego pan rafal wpklacil roznice a
              pan nie i co na to ksiegowa dleczego wymagala tego od jednego z was.
              i jeszcze raz apeluje o zestawienie zbiorcze a nie pojedyncze historie tez
              pasjonujace przyznaje. pozdrawiam rado
            • Gość: Ana rafał autorem ustawy????!!!!!!????? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 12:23
              rafale,miło,że dziś nie obrażasz nikogo(jak to praktykowałeś wcześniej)i
              wystepujesz pod własnym nickiem(wcześniej różnie bywało)widać podziałała na
              ciebie możliwość(podniesiona zdaje się przez alberta)powiadomienia twojej
              szkoły...fajnie,że masz jeszcze jakieś autorytety.zastanawiam się(po wnilkliwej
              analizie wszystkich twoich postów)jak to możliwe,że,jak oświadczyłeśPISAŁEŚ
              USTAWĘ?!!nie obraż się,ale jak może pisać ustawy ktoś,kto nie tylko nie potrafi
              normalnie odpowiedzieć na proste pytania,ale nawet nie umie trzech zdań
              poprawnie sklecić...do tego ubliża ludziom,podszywa się pod innych i nie umie
              się rozliczyć z powierzonych pieniędzy...
              • Gość: zabcia Re: rafał autorem ustawy????!!!!!!????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 13:00
                Droga Aniu o co ci chodzi????????? Kwestionujesz cos o czym tak na prawde nie
                masz zielonego pojecia, zastanow sie lepiej nad soba a potem pisz cos. Ta
                rozmowa do niczego nie prowadzi, Rafal o ile dobrze sledzilam forum to zwracal
                sie w odpowiedni sposob,nie rozumiem co mu i nie tylko mu zarzucacie pozdrawiam
                • Gość: Ana żabciu,uściślij... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 13:06
                  tzn.o czym nie mam pojęcia?o języku polskim,pisaniu ustaw,czy młodzieżowej
                  hucpie za naszą kasę?jeśli chodzi o rafałka,to też nie masz
                  racji,żabciu...obraził na tym forum parę osób(w tym mnie)pisząc pod zmienionym
                  nickiem.zamilkł,gdy jeden z forumowiczów rozszyfrował go po IP i zagroził
                  poinformowaniem szkoły.i nie był to zdaje się zły pomysł...
                  • absztyfikant ustawy z pewnoscia nie, moze ustawKi ? 02.03.04, 13:07
                    wrzucam tekst na ten temat:

                    Moda na ustawki weszła od kilku sezonów i upowszechnia się coraz bardziej.
                    Niewątpliwie pomocna w ustalaniu miejsca i czasu tych że "spotkań" stała sie
                    ogólnie dostępna telefonia komórkowa. Ułatwia ona niewątpliwie bezpośredni
                    kontakt miedzy zainteresowanymi grupami kibiców i jest obecnie głównym zródłem
                    kontaktów ustalających szczegóły walk. Czy ustawki walk miedzy grupami kibiców
                    to cos całkiem nowego, czy tez w przeszłości mieliśmy do czynienia z podobnymi
                    sytuacjami? Otóż tak jak moda na nowe ciuchy, czy zachowania, albo
                    charakterystyczne odzywki, tak samo weszły w mode walki grupa na grupę, przy
                    odpowiednich ustaleniach z obu stron. Czy moda ta ma szanse przetrwania i
                    będzie rozwojowa i od czego to zależy. Na pewno przez okres około trzech lat
                    będzie się rozwijać i przybierać na sile. Chęć dominacji jednych nad drugimi,
                    udowadniania, ze jest się lepszym będzie miała tu decydujące znaczenie. Jakie
                    powinny być jednak naprawdę ustawki, aby ich ogólnopolski oddzwięk był w pełni
                    obiektywny i nie powodował kontrowersji co do wyników i reguł? Każda forma
                    rywalizacji, obojętnie jaka by ona nie była ma sens wtedy, jeżeli oparta jest
                    na ściśle określonych zasadach. Zasady te powinny być ogólnie znane, a
                    konsekwencje ich złamania niezwykle surowe i nieopłacalne dla ewentualnych
                    kolesi, którzy by te zasady złamali. I tu pozwołe sobie, cofnać się pamiecią o
                    25 lat wstecz by przypomnieć "współczesnym gladiatorom" tzw. zasady jakie wtedy
                    panowały. Zasady te dotyczyły walk prawdziwie honorowych, których przestrzegali
                    nawet najwięksi chuligani i element kryminogenny. Dawniej nawet najwięksi
                    wrogowie stając naprzeciwko siebie wiedzieli, jakie są zasady walki
                    tzw. "solówki". A były one następujące: - ustalano miejsce walki - walka nie
                    miała ograniczenia czasowego - trwała do czasu, kiedy jeden z walczących poddał
                    się sam, uznał wyzszosc przeciwnika, lub był juz niezdolny do kontynuowania
                    pojedynku - jako rzecz najważniejszą, niepodlegającą żadnej dyskusji było to,
                    ze nikt postronny nie miał prawa wtrącać się do walki, a mógł jedynie być jej
                    obserwatorem - słowo walka honorowa odzwierciedlało się w tym, ze gdy
                    przeciwnik upadl na ziemie, drugi nie mial prawa kopnąc leżącego, mógł jedynie
                    poczekać, aż się podniesie i podejmie walkę lub podda się uznając swa porażkę -
                    wszystkie walki kończyły się podaniem reki przeciwnikowi na znak uznania, ze
                    stanal do walki i nie wydygał, oraz że walczył honorowo Niejednokrotnie właśnie
                    dzięki tzw. ZASADOM można było wyskoczyć na solówke będąc samemu, pomimo, ze
                    przeciwnik byl np. z 10-cioma kolesiami. Obecnie jest to nierealne. Przy
                    obecnych "regułach" wpierdol na ogól dostają Ci, którzy są w mniejszośći lub po
                    prostu na obcej ziemi (wyjazd). Przysłowiowa ekipa zbierała się dawniej tylko
                    wtedy, kiedy jakaś kurwa złamała reguły solówki i gość został obity w kilku na
                    jednego. Wtedy to juz kończyły się tzw. zasady i rządziła siła większości.
                    Ekipa z danego osiedla, ulicy wjeżdzała na teren wroga i robiono tzw. czystkę:
                    po zębach dostawał każdy kto był mieszkańcem wrogiego osiedla, a wiekowo
                    kwalifikował się do ukarania. Również w takich sytuacjach zaczęło się używanie
                    sprzętu. Właśnie brak reguł i ich łamanie były tego początkiem. Należy tu
                    jednak dodać, ze na 10 walk, w 8 lub 9 przypadkach respektowano zasady i nie
                    powodowały one tzw. rewanży - odwetów, a w konsekwencji zbrojnych akcji całych
                    ekip. Duży wpływ na zmianę reguł walk miało wejście w latach 1975-1978 tzw.
                    karate. W kolejnych latach ilość styków jaka zaczęto trenować w Polsce przeszła
                    najśmielsze oczekiwania. W związku z wejściem karate udział nóg w walkach, a co
                    za tym idzie wszelkiego rodzaju kopnieć, zmieniła dotychczasowe zasady. To co
                    dawniej uznawano za chamskie, teraz stało się regułą. Kopnięcia bowiem stanowią
                    rodzaj umiejetności, którą można doskonale w walce wykorzystać. Jakby
                    uniwersalną rzeczą typową dla hools stało się poł±czenie boksu i karate, czyli
                    kickboxingu. Uważam jednak, ze bez względu na czasy i mode powinny w ustawkach
                    obowi±zywać twarde reguły oparte na obecnych zasadach walki, ale w oparciu o
                    ustalenia, które powinny być bezwzględnie respektowane przez obie z walczących
                    ekip. Ekipa, która ogólnie przyjęte zasady by złamała powinna mieć przysłowiowo
                    przesrane, aż do czasu gdy się zrehabilituje. Złamanie ogólnie przyjętych zasad
                    powinno być rodzajem hańby dla ekipy, która sie tego dopuscila. Jeżeli walki
                    ekipa na ekipę trwają +/- 30-90 sekund, o ile ciekawsze mogło by być na
                    przykład walka ekipa na ekipę np. po 20 osób, ale na zasadach np. 20 x solo
                    (przy ewentualnej punktacji 1 pkt. Za wygraną solówkę). Ile wiecej atrakcji,
                    oglądania kolegów w akcji i typowej sportowej hooligańskiej rywalizacji.
                    Uważam, ze zamiast podawania informacji, ze walka 10 / 10 trwała 40 sekund i
                    zakończyła się czyimś zwycięstwem, ciekawszy byłby komunikat: ustawka pomiędzy
                    X i Y zakończyła sie wynikiem 12:8. Widzimy wtedy czy walka byla wyrównana czy
                    np. 19:1 i przewaga jednej z ekip miazdzaca. Najważniejsze w tym wszystkim jest
                    to że "Ustawka" oparta jest na honorowych zasadach.
                • absztyfikant Panie Rafale! 02.03.04, 13:10
                  Moze sie powtarzam, ale pisze Pan, ze wspolpracujecie z MENiS i pomagacie
                  tworzyc akty prawne. Hmmm.

                  Moglbym odpowiedziec wprost, ze nie macie zielonego pojecia o prawodawstwie czy
                  o prozaicznej sprawie budowy aktow prawnych, ze o problematyce oswiaty nie
                  wspomne.

                  Jesli pracujecie tam tak samo jak odpowiadacie na nasze pytania (pomijam bledy
                  stylistyczne, gramatyczne i ortograficzne, mowie o samej zawartosci
                  merytorycznej), to strach sie bac.

                  Ale odpowiem przewrotnie: Wasz wspoludzial wyjania dlaczego Krystyna Lybacka
                  jest najgorszym ministrem edukacji w historii III RP.
                  • albert_c Re: Panie Rafale! 02.03.04, 13:47
                    no Panie Rafale widze poprawe stylu - chyba byl Pan na mszy w ubiegla srode i
                    troche popiolku i na Pana glowke spadlo.
                    i tak przy okazji jakby byl Pan uprzejmy odpowiedziec na pytanie Absztyfa
                    dotyczace szczegolow jak to ciezko pracowaliscie nad ustawa (i czy oby na pewno
                    ustawa nazywa sie "ustawa o mlodziezy"). prosze o ta odpowiedz, bo ja po prostu
                    nie moge wyjsc z podziwu w jakim swiecie sie Pan obraca i jak latwo sie Pan
                    osmiesza, a to moze tylko moje takie wymysly sa - to prosze Pana aby zachcial
                    Pan kilka slow od siebie, abym mial chociaz mozliwosc zmienic swoje nastawienie
                    do Pana. Na razie nie daje mi Pan zadnych szans.

                    pozdrawiam,
                    albert_c

                    • Gość: rafal Re: Panie Rafale! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 14:00
                      I szans takowych nie mam zamiaru dawac... Sprawozdania z mojej dzialalnosci
                      zapewne nie bedziecie mili okazji przeczytac na tym forum:D A to czy my mozemy
                      opiniowac akty prawne czy nie to prosze to zostawic innym bardziej
                      odpowiedzialnym osobom.....
                      Tak na marginesie moja szkoła do ktorej uczeszczam nie interesuje sie tym o
                      czym mowie bo i po co?? Czy jak pan albert pracuje to tez uwaza na szefa gdy
                      wymienia zdania.... Ana wiec twoje przypuszczenia sa bledne:D szkole interesuja
                      fakty i opinie z um a to dostaje co roku:D
                      Takie kwestie prosze sobie schowac do kieszeni....
                      • Gość: Ana oj,bo sprawdzę... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 14:04
                        rafale,naprawdę nie interesuje twojej szkoły,że ubliżasz ludziom,podszywasz się
                        pod innych i masz problemy z rozliczeniem publicznych pieniędzy?nie kuś mnie bo
                        sprawdzę,daję słowo...
                        • Gość: student pare faktow o MRMS IP: *.fnet.pl 02.03.04, 18:48
                          witam wszystkich :D
                          pare faktow o ml radzie miasta szczecina - uznana za najlepsza...? tak to jest
                          jak ktos przyznaje nagrody niewiedzac co dzieje sie dzien po dniu :D
                          oto fakty ktore slyszalem na wlasne uszy :D mialem okazje parokrotnie spotkac
                          sie i z Panem Rafalem i z Panem Jadwisiakiem czy jak mu tam - nazwiska nie
                          pomne :)a i znam osoby ktore zakladaly bodajze w 94 roku ml rade miasta :) a po
                          obecnych wystapieniach w telexpresie i kronice (gratulacje telexpres jest w
                          calkiem niezlym czasie antenowym)
                          1.mlodziezowa rada miasta jest reprezentantem mlodziezy w tym wypadku
                          szczecinskiej...pytanie - czemu w radzie nie ma uczniow szkol zawodowych i
                          technikow???to podludzie???
                          2.system wyborow...wybory przeprowadzane sa w szkolach i reprezentanci szkol
                          zasiadaja w mrms...i teraz cytuje za przewodniczacym "wybieranych jest ok 54
                          osob, ktore nastepnie spotyka sie i sposrod siebie wybiera 30 osob (czy ile tam
                          jest w radzie - dopisek moj)" - jezeli pan przewodniczacy zaprzeczy to jestem w
                          stanie podac miejsce i date kiedy to powiedzial :)
                          co w tym dziwnego :) hmmm prosze by kazdy sie zastanowil czy bedac delegowanym -
                          wybory demokratyczne w szkole to sciema o czym mowia sami mlodzi radni -
                          glosowalo sie na kogos innego zeby samym nie byc w mrms??? moim zdaniem...a
                          moze lepiej nie bede pisal :D
                          3. z tego co mi wiadomo to mrms jest jedynym wydzialem um ktory nie jest tzw
                          ciety :) czyli nie tnie mu sie budzetu :)
                          co do kwoty - budzet BOP(prosze sobie sprawdzic co to za biuro ;) to ok 90 tys
                          zl na rok dzialalnosci w stosunku do 2003 to jakies 2/3 :) budzet mrms jest
                          nieznacznie mniejszy :D prosta kalkulacja 12miesiecy x 4 tys zl = 48 tys :) a
                          jeszcze na te "delegacje" strasznie powazne mlodziezowe slowo :D
                          4.mrms jest apolityczna :) powinno to wiazac sie z zakazem przynaleznosci do
                          mlodziezowek :D
                          5.a co tak wlasciwie dla mlodziezy robi mrms oprcz grantow (ktore notabene sa
                          ustawiane pod panie nauczycielki)
                          pare rad dla mrms:
                          1.nie chwalcie sie glosno o swoich przekretach bo pozniej moze sie to na was
                          odbic
                          2.przestancie chodzic w garniturach a zacznijcie pracowac dla mlodziezy
                          3.nienazywajcie sie spolecznikami bo przynosicie nam wstyd
                          4.jesli chcecie byc politykami to nie tedy droga - bo moje pokoenie was
                          zalatwi - tylko szkoda energii na zalatwianie takich spraw...my wolimy zamiast
                          politykowac...pracowac...
                          a jezeli ktos z was powie ze moja krytyka jest bezpodstawna i ze lepiej bym sie
                          wzial do roboty zamiast pisac takie bzdury to przepraszam bardzo ale juz robie
                          tylko ze czesto wszystko rozbija sie o ludzi ktorzy maja podony styl myslenia
                          do was :D
                          i na zakonczenie :)
                          ladnie wygladacie w garniturach jak tacy mali politycy - dobra rada
                          spoleczenstwo nie lubi politykow wiec jesli chcecie byc w przyszlosci
                          politykami to musicie na maxa sciemniac ze nimi nie jestescie :D
                          aha mojego glosy nie macie :)
                          pozdrawiam serdecznie mrms i sympatykow mrms (to ci ktorzy nie dostali sie do
                          magicznej kliki)
                          jeden z 30tys studentow - jeszcze w wieku mlodziezowym ;)
                          strzalka
                      • absztyfikant Re: Panie Rafale! 02.03.04, 14:09
                        Ja rozumiem, ze wy lecicie do Warszawki, poziewacie przez godzine czy dwie w
                        MENiS robiac przy tym madre miny, potem wasze oczy robia sie zalzawione od tego
                        ziewanie i samolocikiem na koszt podatnika wracacie do domku.

                        Tworzeniem ustaw zajmuja sie prawnicy. I nie kazdy prawnik (magister prawa)
                        moze sie tym zajmowac. Na wydzialach prawa sa okreslone specjalizacje, istnieje
                        m.in. nauka legislacji. Tak wiec to nie poslowie(czy ministerowie), ale
                        profesjonalni legislatorzy wlasnie zajmuja sie ubieraniem w artykuly zamyslow
                        ustawodawcy.

                        Na tym sie nie znacie. Na problematyce oswiaty tym bardziej. Opiniujecie? Sami
                        nie wiecie za czym podnosicie rece. Przeprasza,, ale moim zdaniem licealisci
                        powinni sie uczyc do matury, a nie bawic sie w politykow robiac przy tym miny
                        teskniace za rozumem. Per aspera ad astra. Zostan prawnikiem, to bedziesz mial
                        moralna legitymacje do tworzenia prawa. Ale musisz sie jeszcze dlugo uczyc.
                        Pozdrowka.
                      • albert_c Re: Panie Rafale! 02.03.04, 14:11
                        Gość portalu: rafal napisał(a):

                        > I szans takowych nie mam zamiaru dawac...

                        * ...coz Panie Rafale plakac nie bede, po prostu pozostanie pna dla mnie (i tu
                        aby juz Panu nic "milego" nie pisac pisac nie bede)

                        > A to czy my mozemy opiniowac akty prawne czy nie to prosze to zostawic innym
                        bardziej odpowiedzialnym osobom.....

                        * ...chyba te osoby sa wyjatkowoo nieodpowiedzialne skoro daja takim jak Pan
                        opiniowac cokolwiek,a ze juz ustawy to po prostu paranoja. idac Pana tropem
                        wnisokowac mozna ze ustawe o nfz opiniowali uczniowie studium medycznego itd.
                        itp. nie dziwie sie ze trybunal konstytucyjny je odrzuca.


                        > Tak na marginesie moja szkoła do ktorej uczeszczam nie interesuje sie tym o
                        > czym mowie bo i po co??

                        * Ana: to rado pogrozil paluszkiem Panu Rafalowi i Pan Rafal jak widac i
                        przeczytac mozna nabral nieco pokory i nie bawi sie juz w bomy i inne fajne
                        nicki.

                        > Czy jak pan albert pracuje to tez uwaza na szefa gdy wymienia zdania....

                        *...gdyby mial szefa to i moze by uwazal.
                        i nic naprawde mnie nie obchodzi co Pana szkola na to jak Pan sie zachowuje, co
                        Pan soba reprezentuje - to Pana problem, nie szkoly.

                        > Takie kwestie prosze sobie schowac do kieszeni....

                        *...Panie Rafale widac za malo popiolku jednak na Panska glowke spadlo, a juz
                        liczylem ze jednak. widac ciezarowe popiolu Pan potrzebuje.

                        czy naprawde tak trudno bylo na samym poczatku przyznac sie ze jednak loty
                        byly? a tak to wyszedl Pan na kretacza - Panska sparwa.

                        pozdrawiam,
                        albert_c
                        • Gość: Rafal Re: Panie Rafale! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 14:57
                          My nie mowilismy ze lotow nie bylo, tylko zwlekalismy z odpowiedzia... Co soba
                          reprezentuje? hmmm bardzo duzo, nie wiem tylko ile wy reprezentujecie swoja
                          postawa...
                          Dzieki za rozmowe ale czas najwzyszy ja zakonczyc, no ba oczywiscie wy dalej
                          ebdziecie wymieniali sie coraz nowszymi wiadomosciami!! ale my juz nie,
                          zapraszamy do nas do biura a zapewne na wszystkie pytania odpowiemy a i swoja
                          kultura takze sie pochwale:D
                          • Gość: student pare faktow o mrms IP: *.fnet.pl 02.03.04, 18:50
                            witam wszystkich :D
                            pare faktow o ml radzie miasta szczecina - uznana za najlepsza...? tak to jest
                            jak ktos przyznaje nagrody niewiedzac co dzieje sie dzien po dniu :D
                            oto fakty ktore slyszalem na wlasne uszy :D mialem okazje parokrotnie spotkac
                            sie i z Panem Rafalem i z Panem Jadwisiakiem czy jak mu tam - nazwiska nie
                            pomne :)a i znam osoby ktore zakladaly bodajze w 94 roku ml rade miasta :) a po
                            obecnych wystapieniach w telexpresie i kronice (gratulacje telexpres jest w
                            calkiem niezlym czasie antenowym)
                            1.mlodziezowa rada miasta jest reprezentantem mlodziezy w tym wypadku
                            szczecinskiej...pytanie - czemu w radzie nie ma uczniow szkol zawodowych i
                            technikow???to podludzie???
                            2.system wyborow...wybory przeprowadzane sa w szkolach i reprezentanci szkol
                            zasiadaja w mrms...i teraz cytuje za przewodniczacym "wybieranych jest ok 54
                            osob, ktore nastepnie spotyka sie i sposrod siebie wybiera 30 osob (czy ile tam
                            jest w radzie - dopisek moj)" - jezeli pan przewodniczacy zaprzeczy to jestem w
                            stanie podac miejsce i date kiedy to powiedzial :)
                            co w tym dziwnego :) hmmm prosze by kazdy sie zastanowil czy bedac delegowanym -
                            wybory demokratyczne w szkole to sciema o czym mowia sami mlodzi radni -
                            glosowalo sie na kogos innego zeby samym nie byc w mrms??? moim zdaniem...a
                            moze lepiej nie bede pisal :D
                            3. z tego co mi wiadomo to mrms jest jedynym wydzialem um ktory nie jest tzw
                            ciety :) czyli nie tnie mu sie budzetu :)
                            co do kwoty - budzet BOP(prosze sobie sprawdzic co to za biuro ;) to ok 90 tys
                            zl na rok dzialalnosci w stosunku do 2003 to jakies 2/3 :) budzet mrms jest
                            nieznacznie mniejszy :D prosta kalkulacja 12miesiecy x 4 tys zl = 48 tys :) a
                            jeszcze na te "delegacje" strasznie powazne mlodziezowe slowo :D
                            4.mrms jest apolityczna :) powinno to wiazac sie z zakazem przynaleznosci do
                            mlodziezowek :D
                            5.a co tak wlasciwie dla mlodziezy robi mrms oprcz grantow (ktore notabene sa
                            ustawiane pod panie nauczycielki)
                            pare rad dla mrms:
                            1.nie chwalcie sie glosno o swoich przekretach bo pozniej moze sie to na was
                            odbic
                            2.przestancie chodzic w garniturach a zacznijcie pracowac dla mlodziezy
                            3.nienazywajcie sie spolecznikami bo przynosicie nam wstyd
                            4.jesli chcecie byc politykami to nie tedy droga - bo moje pokoenie was
                            zalatwi - tylko szkoda energii na zalatwianie takich spraw...my wolimy zamiast
                            politykowac...pracowac...
                            a jezeli ktos z was powie ze moja krytyka jest bezpodstawna i ze lepiej bym sie
                            wzial do roboty zamiast pisac takie bzdury to przepraszam bardzo ale juz robie
                            tylko ze czesto wszystko rozbija sie o ludzi ktorzy maja podony styl myslenia
                            do was :D
                            i na zakonczenie :)
                            ladnie wygladacie w garniturach jak tacy mali politycy - dobra rada
                            spoleczenstwo nie lubi politykow wiec jesli chcecie byc w przyszlosci
                            politykami to musicie na maxa sciemniac ze nimi nie jestescie :D
                            aha mojego glosy nie macie :)
                            pozdrawiam serdecznie mrms i sympatykow mrms (to ci ktorzy nie dostali sie do
                            magicznej kliki)
                            jeden z 30tys studentow - jeszcze w wieku mlodziezowym ;)
                            strzalka
                      • rrado Re: Panie Rafale! 02.03.04, 18:57
                        Gość portalu: rafal napisał(a):

                        > I szans takowych nie mam zamiaru dawac... Sprawozdania z mojej dzialalnosci
                        > zapewne nie bedziecie mili okazji przeczytac na tym forum:D A to czy my
                        mozemy
                        > opiniowac akty prawne czy nie to prosze to zostawic innym bardziej
                        > odpowiedzialnym osobom.....

                        jakimty jestes chamem. czy naprawde w tej radzi nie ma nkogo tylko taki
                        arogancki przyglup musi sie w jej imieniu wypowiadac?
                        pozdrawiam rado
                        • Gość: student Re: Panie Rafale! IP: *.fnet.pl 02.03.04, 19:03
                          nie ma sie czym denerwowac...kiedy rafal mielczarek tez za duzo powiedzial a
                          pozniej trzas porami :D teraz jest super radnym...
                          posluchaj rafalku - jesli bede chcial to sprawozdanie zobacze i jesli bede
                          chcial to je opublikuje - jak pojdziesz na studia to dowiesz sie co to samorzad
                          lokalny i jakie rzadza nim prawa :D
                          co do opiniowania :D top fakt faktem ze takie uprawnienia mrms ma - ale tylko w
                          stosunku do uchwal dot mlodziezy. ale o opinie musicie byc poproszeni przez
                          rade :D
                          powiedzmy sobie szczerze wasza sila przebicia = 0 :D a z wadszymi opiniami nikt
                          sie nie liczy :D ale jestescie dobra reklamowka - kazdy rasowy polityk zawsze
                          powie ze wspiera mlodziez :D
                          • rrado Re: Panie Rafale! 02.03.04, 19:05

                            szanowny studencie mozna dac post pare faktow osobno jako nowy watek?
                            pozdrawiam rado
                            • Gość: rafal Re: Panie Rafale! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 19:11
                              opublikujesz je w gazetce studenckiej??
                              • rrado Re: Panie Rafale! 02.03.04, 19:17
                                Gość portalu: rafal napisał(a):

                                > opublikujesz je w gazetce studenckiej??

                                kazda gazeta bedzie zainteresowana waszymi bilingami i rachuneczkami z
                                biesiad. zapewniam. nie widzisz juz ze nagle staliscie sie polularni inaczej?
                                pozdrawiam rado
                                • Gość: student Re: Panie Rafale! IP: *.fnet.pl 02.03.04, 19:28
                                  wiesz gazety studenckie o jest nim m.in. przeglad uniwersytecki nie zajmuja sie
                                  takimi sprawami...poniewaz jest to wewnetrzna sprawa UM.
                                  nie wiem o co chodzi miedzy taba a rado czy sie znacie czy nie...ale wiem jedno
                                  mrms nie potrafi pracowac ani przyjmowac krytyki...
                                  przeciez i tak dobrze wiecie ze kazdy aktywny czlowiek w szczecinie o ile jest
                                  mlodzieza trzyma sie od was jak najdalej i macie strasznie slaba opinie...
                                  mi z punktu widzenia mojej pracy nie zalezy na tym zeby was rozwiazywac...a
                                  wrecz przeciwnie powinniscie zaczac dzialac...tylko jak slysze ze nie pokazecie
                                  np sprawozdan bo nie...to dochodze do wniosku ze jednak macie cos na
                                  sumieniu...poczytajcie pare ksiazek o Public Relations, i zacznijcie byc (o ile
                                  juz chcecie byc politykami) przykladem jak powinna wygladac zabawa w
                                  polityke...i prosze nie mowcie ze jestescie bezpartyjni bo przynaleznosc do
                                  mlodziezowek to to samo - przynajmniej w polsce...
                                  bo czyzby wasza byla czlonkini nie jest w SLD tfu FMD - to nic zlego tylko
                                  trzeba otwarcie sie przyznac :D
                                  a jezeli wam nie zalezy na tym zebyscie byli dobrze postrzegani i wolicie
                                  zamknac sie we wlasnym gronie to prognozuje ze bedziecie dzialac jeszcze z 2
                                  latka i papa...bo nie da sie szczegolnie w szczecinie niewspolpracowac...a wy
                                  jestescie juz w tylu miejscach spaleni ze....szkoda gadac,...
                                • Gość: student Re: Panie Rafale! IP: *.fnet.pl 02.03.04, 19:30
                                  aha jeszcze jedno - rafalku jak juz czytasz te ustawy to czytaj uwaznie :D
                                  ustawa o samorzadzie terytorialnym mowi o tym iz sprawozdania z dzialalnosci -
                                  a tym bardziej finanse publiczne sa jawne i kazdy obywatel ma prawo wgladu do
                                  tychze dokumentow.
                                  pozdrawiam
                                  • albert_c Re: do Pana Piotra Zaniewicza! 02.03.04, 20:27
                                    Panie Piotrze, zadalem Panu wczoraj proste wydawaloby sie pytanie i widzialem
                                    ze w miedzyczasie byl Pan na forum, a odpowiedziec nie raczyl.
                                    czyzby pytanie bylo zbyt trudne dla Pana?

                                    co Pan sadzi po dzisiejszym materiale w kronice na temat mrms? zmienil Pan
                                    zdanie czy nie? podoba sie Panu jak mrms traci dobre imie? czy nie sadzi Pan ze
                                    tez do tego przylozyl reke?
                                    moze za jakis czas wstyd bedzie w cv wymienaic ta dzialalnosc? a wszytsko przez
                                    Wasza zuchwalosc Panie Piotrze. Slyszal Pan o rachunku telefonicznym za styczen
                                    i luty na kwote 4200 pln. i gdzie ta Panska teza o nieprzekraczaniu sredniej?

                                    pozdrawiam,
                                    albert_c
Inne wątki na temat:
Pełna wersja