Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie?

17.05.10, 09:59
Świetny artykuł Panie Redaktorze. Mam takie same spostrzeżenia i uwagi. Tylko
dlaczego władze Szczecina w dobie demokracji, jak pan słusznie zauważył, tego nie
widzą?
    • Gość: qpa Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.chello.pl 17.05.10, 10:07
      Brawo! Dobre! Oby więcej takich spostrzeżeń, jednak można bez chamstwa
      i górnolotnych zaczepek napisać o problemie. A przy okazji nazwać go i
      wskazać możliwość jego rozwiązania. Ciekawe tylko, czy kilkaset osób
      zatrudnionych w urzędzie miejskim potrafi czytać.
      • Gość: czy-telniczka Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 13:07
        Gość portalu: qpa napisał(a):

        > Brawo! Dobre! Oby więcej takich spostrzeżeń, jednak można bez chamstwa
        > i górnolotnych zaczepek napisać o problemie.

        myśl podzielam

        > Ciekawe tylko, czy kilkaset osób zatrudnionych w urzędzie miejskim potrafi
        czytać.

        Dodam że z samego czytania to jeszcze mało wynika a obecne w urzędzie
        pokolenie 30-kilku latków usprawiedliwiam wychowaniem i pierwszym obrazem
        dla ich świata z czasów stanu wojennego co trwa nadal i o dziwo w centrum.
      • Gość: awanturnik Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.globalconnect.pl 17.05.10, 20:37
        potrafi czytać, ale nie potrafi czytać ze zrozumieniem
        • Gość: Lazi Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.szczecin.mm.pl 18.05.10, 00:13
          Zarzucanie komuś czytania bez rozumienia na wszelkiego rodzaju forach i listach
          dyskusyjnych już dawno zaczęło mnie drażnić. Sztampowe określenie, które się
          spodobało...
          • Gość: mm5 Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.chello.pl 18.05.10, 00:18
            I z reguły zarzucane jest adwersarzowi wtedy gdy nie ma się żadnych
            argumentów albo jako masa tabulettae.
    • plosiak Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 10:07
      Odnośnie wypełniania ankiety nic nie napiszę, bo samorząd na to wpływ ma
      niewielki, o ile jakikolwiek.

      Ale co do brudu i psich kup w centrum - jedynym sposobem jest wlepianie
      mandatów za sranie przez psy na chodniki ich właścicielom. Wiem, że to żmudne,
      czasochłonne, ale moim zdaniem nie ma innego sposobu. Prawo, które nie jest
      egzekwowane, ośmiesza tylko władzę (obojętnie, czy samorządową, czy
      państwową). Wszyscy doskonale wiedzą, gdzie najczęściej debilni właściciele
      wielkich psów z małego mieszkanka w Śródmieściu wychodzą do "sralni".
      Wystarczy, że dziennie będzie kilka mandatów, a taki strażnik miejski zarobi
      na siebie.
      Podobnie irytuje mnie fakt nagminnego łamania prawa na targowiskach, gdzie
      stoi 2 typków z krzesełkami i oferuje spirytus oraz fajki bez akcyzy. Dlaczego
      policja czy straż miejska nic z tym nie robi ? Przecież nie trzeba posyłać
      funkcjonariusza w mundurze, niechaj "tajniak" podejdzie, dokona zakupu
      kontrolowanego i zawinie typa. W przeciwnym wypadku taki gość czuje się
      bezkarny, a wieczorem jego pies wali kupsko na środku chodnika.
    • Gość: inek Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.szczecin.mm.pl 17.05.10, 10:09
      Diagnoza prawidlowa. Brakuje odp., jak wyleczyc szczecin z tej dżumy
      • ziege77 Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 10:21
        czuję codziennie jak wsiadam do autobusu i tramwaju dojeżdzajac do pracy -smród-
        i tak sobie mysle skoro wiekszość szczecinian nie dba o siebie to i o miasto tez
        nie bedzie - bo lepiej jest marudzić niz posprzatac swoje podwórko !!! tak to
        widzę a artykuł nie pierwszy i nie ostatni o tym temacie.
      • Gość: zgrzewka Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.chello.pl 17.05.10, 11:42
        Oj, trzeba pewnie oczekiwac jakiegoś szybkiego wywiadziku ze
        znacząca osoba z zycia politycznego ,kulturalnego lub
        naukowego,która powie, ze wszystkiemu winna jest komuna?
      • gontek22 Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 15:13
        jest ciekawy pomysł na serce miasta:
        deptak - zobacz
        • Gość: gosc ciekawy pomysł na serce miasta :))) IP: *.GtokyoFL85.vectant.ne.jp 17.05.10, 17:00
          gontek22 napisał:

          > jest ciekawy pomysł na serce miasta:
          >
          deptak - zoba
          > cz


          Pamietam wiele pomyslow juz na szczecin od poczatku lat 70-tych,
          minelo 40 lat i jest raczej coraz gorzej.. wiec moze starczy tych
          pomyslow.

          Raczej powinna byc rzetelna praca, uczciwa wladza, a nie jakis pan
          Janik i jej podobnych.

          A poniewaz to sie nie zmieni, wiec mozna spokojnie zapomniec o
          Szczecinie i dac sobie spokoj. To sitwa i mafia w jednym, i nie ma
          na nich sposobu.

          Wiec to wciaz tylko teoretyzowanie i nic ponad to.
          • Gość: gosc Re: ciekawy pomysł na serce miasta :))) IP: *.GtokyoFL85.vectant.ne.jp 17.05.10, 17:05
            Pisalem juz wiele lat temu na tym forum, ze to miasto czeka
            pauperyzacja i zacofanie ekonomiczne i co za tym idzie wszelkie
            inne...

            Wielokrotnie zostalem okrzykniety durniem czy tez glupkiem wowczas,
            nie pamietam juz jak mi wymyslano, ale epitety oscylowaly wokol tych
            dwoch walorow umyslowych. Niestety ale okazalo sie ze mam racje choc
            wolalbym sie calkowicie pomylic.

            moge tylko patrzec z niedowierzaniem ze ludzie sa tak podli i nie
            beeda widzeli dalej niz koniec wlasnej d..y. Szcegolnie z odleglosci
            prawie 10000 km wyglada to jak ziemia niczyjapozostawiona na pastwe
            hien. W sumie to swiatowy ewenement.

            Jedynie co przewiduje to dalsze spadanie w dol, a spadac mozna
            dlugo. Degeneracja nie zna granic i miasto jest cierpliwe - wiele
            jeszcze zniesie. Ludzie tylko nie beda tego wytrzymywali i tak jak
            do tej pory wielu wyjedzie.
    • vi-com Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 10:15
      Szczecin jest bardzo zaniedbany i bardzo brudny. Nie sposób zrozumieć dlaczego tak niegdyś piękne kamienice które przetrwały kataklizm do dziś po 65 latach nie zostały otynkowane. Na ulicy Św.Józefa czy Grudziądzkiej koło szpitala budynki wyglądają jak po wojnie. Na elewacja widać ślady pięknych sztukaterii ale i kul a osypujący się tynk dopełnia reszty.Dopóki politycy będą rządzić samorządami tak będzie dalej. A prezydent który tak dzielnie siebie zachwala w TV powinien przejechać się rowerem lub przejść piechotą po mieście i zajrzeć tam gdzie jego limuzyny nigdy nie widziano.
    • hubba_hubba Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 10:22
      Pan Prezydent postanowił poczekać do roku 2050, aż stary Szczecin się zawali, a w tym czasie wybudować nowy, piękniejszy, gdzieś obok. O ile pierwsza część planu uda mu się na pewno, co do sukcesu drugiej mam poważne wątpliwości.
    • goldnet Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 10:33
      Nie ma problemów nie do rozwiania, wystarczy tylko pomysł
    • mdhotel Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 10:46
      Panie redaktorze.Wiele miesiecy temu jeden z naszych szczecinskich
      profesorow napisal najlepszy felieton o naszym miescie od 20
      lat.Pan ten po dlugim pobycie za granica postanowil wrocic i
      osiedlic sie u nas na stale.Jego wypowiedz byla prosta i genialna
      w swojej prostocie.Pan o tym wspomnial.Budujemy hale, baseny,
      wytyczamy nowe arterie, dyskutujemy o Pływających Ogrodach (gdzieś
      za miastem), a Śródmieście wygląda tak, jakby rządził nim
      chaos.Nam tego nie potrzeba.To wszystko brzmi jak wyzsze cele.Nam
      potrzeba wlasnie czystych chodnikow,zadbanych
      parkow,bezpieczenstwa.Trzeba zaczac egzekwowac podstawowe
      prawa.Mieszkancy ich nie przestrzegaja bo sa
      bezkarni.Stadiony,hale,ogrody to jest zbedne wydawanie
      pieniedzy.Zadbajmy o miasto w jego podstawowym
      wymiarze.Srodmiescie jest tego przykladem.Dlaczego sluzby
      odpowiedzialne za stan miasta nie robia nic? Dlaczego codziennie
      od 7 do 20 nie ma policjanta lub straznika miejskiego
      spacerujacego po swoim terenie i dbajacego o nasze miasto? Czy to
      jest takie skomplikowane?
      • Gość: architektka Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.static.arcor-ip.net 17.05.10, 12:34
        Tak, artykuły Piskorskiego to rzeczy warte wznowienia, właściwie
        wszystkie, i te o pomnikach, i te o samym Szczecinie. Faktem jest
        jednak, że niczego nie udało się Profesorowi zmienić. Sam mówił na
        jednym ze spotkań miesiąc czy dwa temu (czy nie organizowanym przez
        Wyborczą?), że się wciąż cofamy. To nasz dramat. Czy jesteśmy ślepi?
        Czy nie widzimy wszechobecnego brudu, bałagano, bezhołowia? Czy w
        Szczecinie nic się nie może udać? Sama gdy przyjeżdżam do Szczecina
        przeżywam za każdym razem to samo - palpitacje serca, bo coraz
        gorzej, a świat nam ucieka.
      • Gość: czy-telniczka Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 13:33
        mdhotel napisał:

        > Pan o tym wspomnial.Budujemy hale, baseny, wytyczamy nowe arterie,
        > dyskutujemy o Pływających Ogrodach (gdzieś za miastem),

        To hasła na potrzeby i z kampanii wyborczej partii.

        > Śródmieście wygląda tak, jakby rządził nim chaos.Nam tego nie potrzeba.

        Jest chaos w samorządzie gdy jest rozdział i podział dla odpowiedzialności.
        Partie i gospodarze terenu rozmawiają tylko na ławach sądowych - obrót.

        > To wszystko brzmi jak wyzsze cele.Nam potrzeba wlasnie czystych
        > chodnikow,zadbanych parkow,bezpieczenstwa.

        Warto poznać zależności i przeznaczanie podatku pobieranego od psów - koszt dla
        właściciela istniał i chyba nadal istnieje - jakie jest przeznaczenie
        i jaka świadomość i wiedza jest tych płacących? - a ile jest bez opłat?

        > Trzeba zaczac egzekwowac podstawowe prawa. Mieszkancy ich nie przestrzegaja bo
        sa bezkarni.

        Czy służby miejskie czy będą w stanie upilnować i złapać każdego psa?
        Chodnik i jego historia jest widoczny/a najbardziej z jakiego miejsca?

        > Dlaczego codziennie od 7 do 20 nie ma policjanta lub straznika miejskiego
        > spacerujacego po swoim terenie i dbajacego o nasze miasto?

        Kasa kasa i kasa to powód.

        > Stadiony, hale,ogrody to jest zbedne wydawanie pieniedzy.

        To jest nieporównywalne w kosztach uciążliwe ale też nie niezbędne.

        > Czy to jest takie skomplikowane?

        To staje się problemem gdy zarząd miasta oddziela się mentalnie od ludzi
        i chodzi innymi bo swoimi ścieżkami. Chauu chauu - to nie JA! to ...onnn
    • Gość: anty-dziad Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.chello.pl 17.05.10, 10:56
      Na calym swiecie w centrum miasta zyja najbogatsi, a biedota na obrzezach. W CIECINIE jest odwrotnie - najwieksze dziadostwo zyje w centrum. W mieszkaniach komunalnych, za ktore nie placa groszowych czynszow od lat. Wykopac na BRUK kazdego dziada, niezaleznie ile dzieciakow narobil. Mieli budowac baraki, moze czas zeby CIECIN wyznaczyl jakies poletko, ogrodzil je drutem kolczastym, postawil tam baraki z licznikami na media na monety i juz? problem sam sie rozwiazal.

      Idac po slaskiej rzucaja sie w oczy 15-latki z wozkami, i ich "ukochani" - luj z piwem w reku stojacy w bramie. Czemu to dziadostwo zyje i mnozy sie na moj koszt?? jakim prawem?
      • swarozyc Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 11:05
        Gość portalu: anty-dziad napisał(a):
        Czemu to dziadostwo zyje i mnozy sie na moj koszt?? jakim prawem?
        ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
        "Katolicki solidaryzm spoleczny"...
        Tak to sie chyba nazywa...
        • Gość: Bar Extra Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.chello.pl 17.05.10, 11:29
          OOOOO! Panu redaktorowi przestało podobać się w Szczecinie . Typowe myślenie
          uwolsko -urzędnicze . Wyrwałem sie z zapyziałej dziury , otrzymałem awans
          społeczny , obiołem kierownicze stanowisko , pracuje w urzędzie, jestem ważny .
          Tylko k..wa to bydło z zapyziałej dziury sra mi pod drzwiami .
          Na uniwersytecie jest spotkanie z byłymi prezydentami miasta , to trzeba panie
          redaktorze spytać się ich dlaczego pan nie ma gdzie zaparkować pod swoją redakcją .
          Albo co robią ludzie w 16 letniej kolejce po mieszkanie z miasta kiedy te
          mieszkania wzięli urzędnicy. I tak dalej i tak dalej . Czy pana rodzina ma
          pieska ?? A jakiej rasy???
          Dlaczego ludzie nie chcą brać pana gazety do ręki tej za darmo????
      • Gość: wtz To nie tylko Szczecin IP: 213.155.191.* 17.05.10, 11:11
        NIe jest tak jak piszesz, że Szczecin (czy jak tam chcesz nazywać
        <czy poniżać> swoje ukochane miasto)jest jakimś wyjątkiem.
        Amerykanizacja miast postepuje w Europie (a w Polsce wyjątkowo).
        Teorie szkoły chicagowskiej sprawdzają się nadal. Przeczytajcie np.
        Teorie Burgessa. Inna sprawa że porblem trzeba rozwiąząć. Miasto
        powinno związywac się do centrum , dbac o centrum i podnosić jego
        jakość, a nie rozpi.... gdziec po obrzeżach. Programy rewitalizacji
        są w Szczecinie realizowane i to jak na Polskę całkiem całkiem (nie
        mówie że wystarczajaco).
        • Gość: wtz Koncentryczny model Burgessa IP: 213.155.191.* 17.05.10, 11:13
          Model koncentryczny miasta konstrukt teoretyczny opracowany przez
          Ernesta Burgessa w roku 1925 zakładający, że miasto można podzielić
          na strefy układające się koncentrycznie wokół centralnej dzielnicy
          biznesu.
          Burgess zakładał, że w większych miastach ich centra, czyli strefa
          pierwsza, zajmowane są przez instytucje związane z handlem, usługami
          i zarządzaniem przyczyniając się do wzrostu cen ziemi, na których
          znajdują się lokale tych instytucji.

          Druga w kolejności od centrum strefa jest strefą przejściową,
          zamieszkiwaną przez nieustabilizowane społecznie kategorie, ceny
          mieszkań są w niej najniższe, a poprzez fakt, że znajduje się w
          bezpośredniej styczności ze strefą pierwszą, gdzie ceny ziemi i
          lokali są najwyższe, określana jest jako strefa cienia. Wśród
          mieszkańców tej strefy można znaleźć zarówno studentów szukających
          najtańszych mieszkań, jak również meliny i mieszkania prostytutek.

          Trzecia strefa w tym modelu zamieszkiwana jest przez robotników
          fizycznych, nisko wynagradzanych, starających się zamieszkiwać jak
          najbliżej miejsc pracy. W strefie tej dominuje mieszkalnictwo
          czynszowe, przeważnie są to wielkie zespoły mieszkaniowe lub osiedla
          bloków wielorodzinnych.

          Kolejna, czwarta strefa zamieszkiwana jest przez bardziej zamożną
          część miejskiej zbiorowości, charakteryzuje się budownictwem głównie
          domków jednorodzinnych, jest to też strefa dojazdów.

          Piąta i ostatnia strefa - strefa podmiejska.

          Koncentryczny model miasta oparty był na Chicago i charakterystyczny
          jest raczej dla miast amerykańskich niż europejskich.
          Charakterystyczną cechą tego modelu, jest wzrost zamożności
          mieszkańców wraz ze wzrostem odległości od centrum. Tak mogło stać
          się wyłącznie dlatego, że już w pierwszej połowie XX wieku większość
          amerykańskiej klasy średniej mogła pozwolić sobie na zakup samochodu
          i przeniesienie się do stref dojazdu, podczas gdy biedniejsza część
          społeczeństwa pozostawała w strefach bezpośredniej bliskości
          centrum, niewymagających dojazdu.
    • blechtrommel Ale co z tym zrobić?? 17.05.10, 11:29
      Rzecz rozbija się o ocenę proporcji normalności i nienormalności,
      oraz to - gdzie te proporcje mierzymy. Nowe osiedla ok, dzielnice
      willowe - ok. Ale o twarzy miasta decyduje jego centrum.

      Centrum Szczecina jest miejscem życia "normalnej" mniejszości,
      usiłującej jakoś istnieć pośród tłuszczy wegetującej w patologii,
      brudzie i smrodzie. Na niektórych ulicach w sercu miasta można się
      poczuć jak w Bronxie, wejście w bramę nie wiadomo czym grozi. Odsetek
      dresów, pijaczków wystających pod monopolowymi, notorycznych
      bezrobotnych, drobnych złodziejaszków, nastoletnich matek z tipsami,
      około-lombardowych kombinatorów, jakichś pomyleńców w tramwajach,
      wszelkiego dziadostwa poutykanego po kamienicach i oficynach jest tu
      - śmiem twierdzić - wyższy niż w innych miastach Polski.

      Upadek przemysłu tylko wyostrza obraz. Bez satysfakcji czekam na ciąg
      dalszy.
      • andreas.007 Re: Ale co z tym zrobić?? 17.05.10, 11:52
        Diagnoza zawarta jest w Twojej wypowiedzi...
        To nie jest tak, ze nie mamy złotych zegarków i dlatego
        jesteśmy biedni, ale jesteśmy biedni i dlatego nie mamy...

        Szczecin tak wygląda - jak widzi pan redaktor, ale nie dlatego
        ludzie stad wyjeżdżają i miastu pada, ale dlatego że biedniejemy,
        dlatego, że miasto jako organizm, struktura pada, to dlatego
        ludzie wyjeżdżają i dlatego miasto tak wygląda...

        Powiem może przerysowując, ze zostają w tym mieście sami dresiarze,
        bo mądrzy i eleganccy wyjeżdżają stad!

        Cztery lata temu, ze Szczecina wyjechał pan Ostrowski do Londynu,
        skończył tam studia, a jego firma w tym roku otrzymała
        nagrodę samej Królowej angielskiej Elżbiety za dynamikę rozwoju!
        Tacy ludzie w tym mieście mieszkają, ale stad wyjeżdżają...
        • andreas.007 Re: Ale co z tym zrobić?? 17.05.10, 11:57
          Zreszta wielu ludzi na stanowiskach czy to partyjnych,
          czy urzedowych czy wreszcie jak pan Redaktor Naczelny
          stosuja w swoich działaniach kłamstwo i wymagaja lojalnosci,
          to nie ma czemu sie dziwic, bo znam wielu młodych, ktorzy
          wyjechali do Norwegii, Irlandii... a tam dorabiaja sie.

          Wszyscy - politycy, urzednicy i Gazeta, preferuja kolesiostwo,
          nawet kosztem KŁAMSTWA, panie redaktorze Jachim!
          Młodzi widza to i nie chca paprac sie w tym gównie!
          • blechtrommel No ale dalej jest pytanie: co z tym zrobić?? 17.05.10, 12:43
            Czy możesz rozwinąć o co chodzi z tym kolesiostwem i kłamstwem Gazety? To ogólne stwierdzenie czy masz na myśli jakąś konkretną sprawę?

            Co zaś do wspólnego mianownika biedy i bezrobocia - sprawa jest bezsporna, pytanie tylko skąd wziąć nowe miejsca pracy, jak dźwignąć miasto z kolan? Nie wracajmy do przeszłości i braku działań przed upadkiem stoczni, to już się stało.

            Co robić dzisiaj? Może Krzystek i radni potrzebują podpowiedzi, bo sami nie wiedzą?

            Może Jacyna wie? tateti, masz szansę się wykazać. zed - Ty też!
            • andreas.007 Re: No ale dalej jest pytanie: co z tym zrobić?? 17.05.10, 13:19
              Otóż, pan prezydent Piotr Krzystek, co juz zauważyli radni
              stał sie bardziej demokratyczny, bo rozmawia ze wszystkimi,
              ale jest to skutek utraty zaufania jego klubu...
              pytanie tylko na jak długo?

              Tak samo pan prezydent Piotr Krzystek podejmuje działania,
              które mogą zaistniałej sytuacji zaradzic -
              trudno mi powiedzieć, na ile to efekt zbliżających sie wyborów,
              a na ile wynikłe z analizy głebokie działania majace dac poczatek...

              Miasto musi inwestować w miasto!

              Musi powstać łatwy i bezkorkowy wjazd i wyjazd z miasta,
              nie mozemy byc obok trasy miedzynarodowej, ale PO DRODZE!
              Teraz byle wypadek na Struga blokuje całe miasto.

              Powstrzymanie migracji moze stac sie tylko wtedy,
              gdy zaczna powstawac miejsca pracy, a nie stadiony...
              oprócz dróg, ulic na co zawsze inwestorzy zwracaja uwage -
              licza sie takze dobre kontakty miedzyludzkie.

              Jezeli powazni inwestorzy musieliby korzystac z pomocy posredników,
              którzy znaja "telefony do przyjaciela", bo inaczej sie nie da -
              to na pewno zrezygnuja z takiej drogi... to dla cwaniaczków.

              Tak wiec przejrzystośc, otwartośc i nie ukrywanie niczego,
              zadnych tajemnic i tajnych układów, bo to zawsze robi zła atmosfere.
              Nadto nie moga władze Szczecina opowiadac bajki o inwestycjach,
              bo jezeli inwestor uwierzy, a potem okazuje sie, ze prezydent miasta
              mówił, ale napotkał na takie czy siakie problemy i sie wycofuje,
              to jeden przypadek moze sie zdarzyc, ale to nie moze byc norma!

              Znam działaczy PO, którzy mówia o złym połozeniu Szczecina,
              sami inwestujac poza Szczecinem - to znamienne...
              jezeli sami szczecinianie nie wierza w mozliwosc inwestowania
              własnie w tym miescie, nadto angazujacy sie w polityke,
              to trudno by zainteresowali sie miastem inni!

              Ryba psuje sie od głowy, a wiec wracam do poczatku -
              jezeli zapanuje prawda i jawnośc, to młodzi uwierza.
              Pan Piotr K. zamiast wyciagac konsekwencje wobec krytykujacych
              powinien wyciagac wnioski z krytyki - zdaje mi sie,
              ze zaczyna tak myslec, bo stracił "interes polityczny partii",
              którym sie kierował, to dobra droga!

              Włodarze miasta musza zaczac słuchac głosów ludzi, mieszkanców,
              a wtedy ci poczują, ze to ich miasto!

              Na stanowiska powinni byc wybierani ludzie wzgledem ich kompetencji,
              wzgledem ich pracy, a konkretnie WYNIKÓW PRACY, a nie po linii...
              wtedy młodzi beda widzieli przyszłośc w tym mieście!

              Tylko wizja lepszej pracy, lepszego stanowiska w uczciwej
              konkurencji polegajacej na pracy i kompetencjach zatrzyma
              fale ucieczki młodych tam, gdzie nie beda stali w miejscu,
              ale beda mieli szanse na awans szeroko rozumiany -
              zawodowy i społeczny!

              Jezeli pracujac w firmie widzimy, ze awansuja miernoty,
              ale znajacy "telefon do przyjaciela", a nasza praca nie liczy sie,
              to tracimy mozliwosci, nie widzimy przyszłości...
              to młodych nie interesuje - w Szczecinie mamy beton!

              Zarzad miasta i radni nie moga spokojnie patrzec, jak odbierane
              sa temu miastu kolejne mozliwosci tłumaczac sie brakiem kompetencji.

              Pan Sebastian, który pojechał za sprawca wypadku,
              a którego pan prezydent Piotr K. nagrodził kaskiem
              za schwytanie sprawcy mógłby nie ruszac w poscig tłumaczac sie
              brakiem kompetencji... zas pan Piotr K. nagrodził tylko jego
              pomijajac osobe, która udzieliła PIERWSZEJ POMOCY poszkodowanym!
              Zas Gazeta skupiła sie na panu Sebastianie,
              bo to ich były wspólpracownik - tez nie zainteresowała sie osoba,
              która udzieliła pomocy!

              To właśnie znamienne dla tego miasta.
              • andreas.007 Re: No ale dalej jest pytanie: co z tym zrobić?? 17.05.10, 13:34
                Powtórze fragment tekstu o ulicy Janickiego:

                "- Przed głosowaniem pani Janik wyszła na korytarz, gdzieś zadzwoniła,
                wróciła i powiedziała, że musimy na jej decyzję poczekać - opowiada
                Michał Bis. - W końcu telefon zadzwonił. Podeszła z nim do zarządcy,
                pana Kowalczyka, i spytała, czy inwestor wyłożył już jakieś pieniądze.
                Kowalczyk powiedział, że tak. I wtedy pani Janik ogłosiła, że
                wstrzymuje się od głosu. Tym samym uchylenie naszej zgody przepadło."

                --

                Ten fragment swiadczy i mechanizmie podejmowania decyzji,
                jaka ma tu mozliwosc wykazania sie ktos kompetentny,
                skoro zasady nie sa okreslone i jasne, ale stosowny urzednik
                musi wykonac telefon!

                Trudno powiedziec do kogo... ale widac zasady nie sa jasne,
                skoro nie była pani pewna jaka ma podjac decyzje!

                A moze sama miała watpliwosci...

                W takiej sytuacji kazdy młody powiedziałby, ze ma dośc,
                bo to sa zasady z "Milionerów" -
                pól na pół, telefon do przyjaciela...
                a i tak w tej grze ostatecznie decyzje podejmuje grajacy,
                a tu wystepuja same pionki zdalnie sterowane!

                Albo wiec sa to nieudolni urzednicy, ale LOJALNI,
                albo zasady sa niejasne, zeby nie powiedziec wrecz szare!

                W takiej gre nie bedzie grał nikt uczciwy!

                W taka gra moga grać szulerzy...
                wiem cos o tym, bo ja w to gram.
                ;)
                • Gość: gosc To czyste teoretyzowanie... IP: *.GtokyoFL85.vectant.ne.jp 17.05.10, 14:03
                  Musicie Pnastwo zrozumiec ze samo miasto nie jest zainteresowane
                  zmiana takiego stanu. urzednicy maja swoje profity od tego.
                  Niektorzy pozakladali wlasne firmy i ciagna lacha z miasta.

                  Miasto dawno mogloby wplynac na zmiane sytuacji gdyby kamienice byly
                  w uczciwy sposob prywatyzowane nie robiono by spolek miejskich itp.
                  idiotyzmow.. Wspolnoty rozszerzono by o nowych wlascicieli
                  prywatnych a miasto powinno sie wycofac z kamienic. I tak nie stac
                  miasta na te cala mase majatkowa ktora posiada.

                  Natomiast dominuja prywatne uklady i uklady towrzyskie w ABGILach i
                  w UM. Maja swoje firmy ktore podstawiaja do remontow wspolnotom
                  ktore namawiaja by braly pozyczki z banku. W ten sposob zaciagane sa
                  drogie pozyczki hipoteczne, ABGILe reprezentuja bardziej miasto niz
                  prywatnych mieszkancow i do tego maja swoje firmy ktore zarabiaja
                  niezle na tym interesie.

                  Co wiecej cale to towarzystwo jest ze soba po imieniu nawet sie nie
                  kryguja i w ABGILach jak sa spotkania wspolnot z administratorami to
                  ci wyraznie reprezentuja miasto a nie wspolnote.. Ile razy juz to
                  widzialem...

                  Dlatego urzednicy nie wypuszcza z rakk tej calej upadajacej masy bo
                  maja w tym prywatny interes. wystarczy spojrzec jak to wyglada na
                  Janickiego :))) a gdzie indziej tez nie jest lepiej.. jesli to tylko
                  pozory bo wciaz najwazniejsze sa prywatne interesy urzednikow i ich
                  kamratow..

                  W normalnym kraju to byloby przestepstwo... i byloby scigane, ale w
                  Polsce? A do tego w Szczecinie ??? :))))
                  Dajcie sobie Panstwo spokoj z tymi dywagacjami srodmiescie takie czy
                  owakie, miasto naprawde nie jest tym szczerze zainteresowane, miasto
                  i jego urzednicy sa wylacznie zainteresowani swoim wlasnym
                  interesem...
                  • Gość: gosc Re: To czyste teoretyzowanie... przyklad IP: *.GtokyoFL85.vectant.ne.jp 17.05.10, 14:11
                    To kopia z pana andreasa z sasiedniego watku o ulicy Janickiego. I
                    tak jest za kazdym razem kiedy zarzadcy namawiaja wspolnoty na
                    remonty rozbudowy etc. nardzaja sie z inwestorami i daja gotowce do
                    podisania.. a co pozniej po podpisaniu to wiadomo... :))))

                    "- Przed głosowaniem pani Janik wyszła na korytarz, gdzieś
                    zadzwoniła,
                    wróciła i powiedziała, że musimy na jej decyzję poczekać - opowiada
                    Michał Bis. - W końcu telefon zadzwonił. Podeszła z nim do zarządcy,
                    pana Kowalczyka, i spytała, czy inwestor wyłożył już jakieś
                    pieniądze.
                    Kowalczyk powiedział, że tak. I wtedy pani Janik ogłosiła, że
                    wstrzymuje się od głosu. Tym samym uchylenie naszej zgody
                    przepadło."
                  • andreas.007 Re: To czyste teoretyzowanie... 17.05.10, 14:21
                    Zgadza sie, zasasdy musieliby zmienic ci, którzy sa u władzy...
                    co jest raczej niemozliwe - szczególnie, gdy wybierani sa
                    ci żądni władzy i dobra wszelakiego materialnego.

                    Oczywiscie rozwiazań jest kilka, lepszych czy gorszych...
                    zapewne nikt nie jest w stanie powiedziec co moze zadziałac.
                    Jak wiemy czasami przypadkowo ruszone ziarenko piasku
                    może wywołać lawine... trzeba jednak ruszać.

                    W moim zyciu, a uwielbiam konkretne zyciowe przykłady,
                    za co przepraszam, ale wydaja mi sie najbardziej wiarygodne,
                    własnie takie ziarenko wywołało lawine, która sie jeszcze toczy.
                    Takze wyznaje zasade, która w historii naszej planety wielokrotnie
                    znajdywała potwierdzenie, ze katastrofa powoduje
                    powstawanie czegos nowego i lepszego!

                    Katastrofa, która spowodowała wymarcie dinozaurów
                    dała szanse na zycie nam, ludziom...

                    Szczecin prawdopodobnie musi przezyc katastrofe!
                    Przezyja tylko ci, którzy potrafia zlokalizowac zagrozenia,
                    zapobiec im, a potem wykorzystac zmiane!

                    Na pocieszenie powiem, ze moze wygina ludzie na ziemii,
                    ale Ziemia bedzie istniała jeszcze długo,
                    a powstanie tutaj po nas nowe zycie - tak wiec patrzmy
                    na nasze zycie, nasza dzialalnosc z dystansem, a to spowoduje,
                    ze partyjniackie interesy nie beda tak wazne....
                    zebysmy tylko zdrowi i szczesliwi byli!
                    Bo o to w tym krótkim zyciu naszym chodzi.
                    • blechtrommel Katastrofa? 17.05.10, 16:09
                      Jak sobie wyobrażasz tę katastrofę? Bankructwo miasta? Uliczne rozruchy zdeterminowanej biedoty? Czasem wystarczy iskra, jakaś akcja z policją czy decyzje urzędników. Czara się przepełnia..

                      Mnie się jednak wydaje, że nie będzie spektakularnego krachu Szczecina, lecz dalsze powolne obumieranie, degradacja rozłożona na dekady, łuszczenie się tego wszystkiego. Obojętność rządzących, prywata i układziki w polityce lokalnej. Dzielnice względnego dobrobytu na obrzeżach i centrum nędzy z nielicznymi wykwitami normalności (centra handlowe), przestępczość i patologia coraz bardziej ostentacyjne. Tego się obawiam

                      Dziwne, że w Szczecinie nie znajdują pożywki partie protestu. Jest gleba dla populistów.
      • beatrix13 SCR w takim składzie to porażka 17.05.10, 17:21
        to w zamyśle miała być instytucja, która przywróci świetność
        centrum,a jak wyszło każdy widzi
        natomiast drugim słabym ogniwem jest upartyjniony ZBiLK, który dba o
        swoje zasoby po macoszemu
    • andreas.007 To tylko skutki, a tu przyczyny... 17.05.10, 11:34
      www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/421484,polskim_miastom_grozi_wyludnienie.html
      "– Problem w tym, że z miast wyjeżdżają młodzi i prężni, więc spada w nich popyt
      wewnętrzny. Miasto przestaje się rozwijać, więc uciekają kolejni mieszkańcy, i
      robi się z niego prowincjonalne miasteczko – ocenia prof. Wojciech Łukowski,
      socjolog miasta.

      Kielce jeszcze na początku 2008 roku miały ponad 200 tys. mieszkańców, a pod
      koniec grudnia 2009 roku dwa tysiące mniej. Kryzys przeżywają Szczecin, Łódź,
      Olsztyn czy Lublin. Tracą mieszkańców, a co za tym idzie znaczenie gospodarcze.
      – Władze miast mają teraz ostatni moment, by ten proces przynajmniej spowolnić –
      mówi dr Jan Korniłowicz z Instytutu Rozwoju Miast.

      Wyludniają się zwłaszcza te miasta, które nie wykorzystały szansy rozwojowej

      Inaczej grozi nam, że w Polsce zagnieździ się tzw. kapitalizm punktowy – będzie
      kilka prężnie rozwijających się ośrodków, a między nimi pustka i nędza.

      Wyludniają się zwłaszcza te miasta, które nie wykorzystały szansy rozwojowej i
      nie stworzyły swoim mieszkańcom szansy na dobre życie. – Grozi im nawet nie
      stagnacja, tylko upadek – prognozuje Korniowicz."

      ----------------

      Dziennikarze skupiają się na skutkach.
      Wszystko o czym pisze redaktor, to SKUTKI,
      natomiast przyczyny leża gdzie indziej -
      zostały nie nazwane, czyli nie określono ich...
      bez tego nie da się zapobiegać czy wręcz leczyć!
      • Gość: wtz Przyczyny są też inne IP: 213.155.191.* 17.05.10, 12:03
        Przede wszystkim słabośc szczecińskich uczelni. Od kiedy na studia
        można się dostać na podstawie konkursu świadectw maturalnych ,
        maturzyści składają wnioski do wielu uczlni.Jak były egzaminy to
        była wyprawa na tydzien (i siłą rzeczy nie dało się obskoczyc 4
        miast). A licea szczecińskie sa dobre więc młodzi ludzie jada tam
        gdzie uczlnie sa lepsze. I oczywiście większośc już tu nie wraca.
        Więc reośnie tak gdzie sa lepsze uczlenie (ujeme saldo migracji mamy
        z Poznaniem , Krakowem , Gdańskiem, Toruniem a nwet Ładzią o
        Warszawie nie wspomnę)
        Konkurecyjnośc miast w dużej mierze zalezy od konkurencyjności
        uczelni.
        Kolejna sprawa do dezindustrializacja.Upadek przemysłu na śląsku,
        łodzi i w Szczecinie.
        Nie bez naczenia jest peryferyjne położenie Szczecina względem
        kraju, Polska rozwija się w sześciokoącie Gdańsk, Poznań, Wrocław,
        Śląsk, Kraków , Warszawa. (nawet Euro 2012 - rozpatrywane tylko w
        tych miastach).
        Oczywiście jakośc życia jest ważna , ale nie decyduje o tym kto
        gdzie będzie mieszkał. Ważne jest gdzie jest praca ile za nią
        dostanie sie pieniędzy.
        • andreas.007 Re: Przyczyny są też inne 17.05.10, 12:26

          > Oczywiście jakośc życia jest ważna , ale nie decyduje o tym kto
          > gdzie będzie mieszkał. Ważne jest gdzie jest praca ile za nią
          > dostanie sie pieniędzy.
          ------------

          Dokładnie tak - to pieniadz, oznaczajacy ruch, życie...
          tworzy lub niszczy!

          Znam młodych, którzy wyjechali do Norwegii,
          dostali prace, wzięli kredyt, kupili domek do remontu...
          mieszkają tam w niewielkiej miejscowości
          bez stadionu czy aquaparku, ake maja perspektywy
          jeszcze lepszej posady i pracy w firmie!

          Jedynym ich kryterium oceny jest i byla ich praca -
          nie znajomosci, nie lojalność, ale praca i kompetencje!
          W Szczecinie tez pracowali, ale nie mieli przyszłości...
          • andreas.007 Re: Przyczyny są też inne 17.05.10, 12:37
            Proszę bardzo przykład Zdziś w sprawie dobudowki,
            nie wnikam w meritum, ale pokazuje mechanizm podejmowania decyzji:
            "- Przed głosowaniem pani Janik wyszła na korytarz, gdzieś zadzwoniła,
            wróciła i powiedziała, że musimy na jej decyzję poczekać - opowiada
            Michał Bis. - W końcu telefon zadzwonił. Podeszła z nim do zarządcy,
            pana Kowalczyka, i spytała, czy inwestor wyłożył już jakieś pieniądze.
            Kowalczyk powiedział, że tak. I wtedy pani Janik ogłosiła, że
            wstrzymuje się od głosu. Tym samym uchylenie naszej zgody przepadło."

            Tak podejmują decyzje urzędnicy...
            Ludzie to widza i nie chcą uczestniczyć w takim zarządzaniu,
            zarządzaniu na "telefon do!przyjaciela" -
            tak to tylko w "Milionerach"....
            a moze to było "pól na pól"?
            Nie znam zasad.

            • Gość: Milka Re: Przyczyny są też inne IP: *.static.sonofon.dk 17.05.10, 14:23
              A moze oddac miasto Niemcom?
              • Gość: Ktos Re: Przyczyny są też inne IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.10, 14:25
                nie bedzie trzeba, sami je wezma
              • swarozyc Re: Przyczyny są też inne 17.05.10, 14:32
                Gość portalu: Milka napisał(a):
                A moze oddac miasto Niemcom?
                ''''''''''''''''''''''''''''''''
                Spierdalaj przyglupie.
    • freeman1985 Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 14:37
      I to jes to o czym od dawna trąbią młodzi ludzie uciekający z tego miasta. Ja osobiście naprawdę nie potrafię zrozumieć dlaczego nie można zrobić z tym wszystkim porządku, dlaczego zawsze musi być jakieś ale? dlaczego inne miasta sobie z tym radzą tylko tutaj ciągle jest jakis problem z rozwiązywaniem problemów...przecież to miasto ma w sobie potenciał i to ogromny ale dopóty dopóki władze i również my mieszkańcy ( bo nie zrzucajmy wszystkiego na winę władz) nie zmienimy naszej mentalności i odejści od myslenia w stylu tu się nic nie da to miasto jest brzydkie nic się nie zmieni, ciągle będziemy potykać się o psie gó..a, krzywe chodniki i będziemy podziwiać rozsypójące się kamienice a nocą uciekać przed tempymi dresami w bramach w centrum miasta. JAk pokazuje przykład innych miast można zmienić wszystko tylko trzeba chcieć, tu nie może być mowy o kłutniach władzy czy robieniu osobistych interesów tylko o wspólnym działaniu a przedewszystkim chęci do działania, dialogu z mieszkańcami. Jest tyle pięknych miejsc w Szczecinie ludzie z żalem stąd wyjeżdzają tracąc nadzieję na poprawę trzeba to zmienić bo resztki wiary mogą wreszczie się wypalić a Szczecin stanie się miastem lumpów, pijaków w bramach i centrów handlowych.
      • andreas.007 Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 14:51
        Odpowiedzi masz w watkach powyzej...
        Ludzie, którzy chca i moga cos zmieniac wyjezdzaja stad!
        Bo nie maja tu szansy - pan Ostrowski wyjechał 4 lata temu,
        skonczył studia w Londynie, załozył firme, ktora niedawno
        została nagrodzona prze Królowa angielska!

        Trzeba zastanowic sie jak zatrzymac tych ludzi,
        a wtedy i Szczecin zmieni swoje oblicze.
        zatrzymac i przyciagnac innych, jak Wrocław, 3miasto, Poznan...


        Wyglad miasta nie powoduje, ze jestesmy biedniejsi...
        ale ubozenie mieszkanców powoduje, ze miasto tak wyglada!
        • Gość: Ktos Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.10, 15:07
          Ludzie którzy chca cos dobrego zrobic i maja dobre pomysly sa
          blokowani przez wladze na wszystkie sposoby przykladów moznamnożyć
          wiele. Udało sie tylko z akademia sztuki - to zasluga mieszkańców,
          wiec prosze nie pier dolic za przeproszeniem ze mieszkańcy sa nie
          aktywni i nic nie robia.
          • andreas.007 Re: Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 15:20
            Dokładnie!
            Prosty przykład - w partii aktualnie rządzącej jest 500 osób,
            jak przyjmowani są członkowie czy na zasadzie testów inteligencji,
            a może testów kompetencji, a może...
            w każdym razie proszę teraz popatrzeć na decydujące stanowiska,
            a wiec osoby, które decydują... znacząca cześć, decydującą
            to członkowie!

            Pytanie wiec kim są osoby wybrane, w gronie tych 500,
            z których potem mamy zarządzających miastem?

            To oni potem decydują... o tym mieście!


    • emi-bi Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 17.05.10, 17:09
      Świetny artykuł, zgadzam się z każdym spostrzeżeniem autora tekstu.

      Uważam, że Szczecin to piękne miasto, które jest chore, trzeba je wyleczyć jak
      najszybciej żeby mieszkańcom się lepiej żyło, ponieważ ma niesamowity
      potencjał. Kwestia jest kiedy w końcu przestaniemy o tym pisać i zaczniemy
      działać.

      Każdy obcokrajowiec, którego oprowadzam po różnych zakątkach Szczecina jest
      zachwycony.wszystko jest piękne..dopóki nie dochodzimy do Śródmieścia ... na
      prawdę wstydzie się, że w moim mieście jest tak brudno i nieestetycznie.

      Bardzo bym chciała żebyśmy na zmianę zastanej rzeczywistości nie czekali aż do
      2050...
    • lewania wysiedlanie centrum 17.05.10, 17:28
      Pamietam pod koniec lat 90-tych byly wielkie plany aby centrum
      miasta tak jak w nowoczesnych zagranicznych miastach bylo wylacznie
      miejscem handlu i biznesu. Z tego co pamietam ludzi mieszkajacych
      przesiedlano (w znaczeniu oefrowano mieszkanie zastepcze). Czesc
      ludzi miala byc przeniesiona chyba na osiedle Samosjery jak sie nie
      myle. Wtedy pojawily sie protesty, ze im tych panow w piwkiem chca
      przeniesc z bramy kamienicy do bramy bloku.

      plan udal sie chyba tylko z jedna z kamienic - na Jagielonskiej,
      zaraz przy Wojska Polskiego. a potem cisza...

      ze Szczecina wyjechalismy na poczatku lat 2000 i przy kazdej wizycie
      smuci nas jak miasto zamiast wygladac lepeijj, wyglada co raz
      gorzej, smutniej... nie pomaga nasze idealizowanie miasta i
      bronienie wszystkich niedociagniec i zaniedban... smutno i przykro,
      ze tak piekne miasto i jego centrum sprowadza sie do chodnika po
      ktorym nie mozna przejsc aby nie wdepnac w psia "niespodzianke"...
    • konikmorskidwa Serce miasta gniecie nam wątrobę. Czujecie? 19.05.10, 08:02
      Zgadzam sie w pelni. Ja tez jestem ze Szczecina i choc mieszkam
      teraz daleko to czuje do tego miejsca ogromny sentyment i uwielbiam
      powroty. W Szczecinie sa niepowtarzalni ludzie i cudowne miejsca
      tylko do wladzy nie mamy szczescia. A czas zeby postracac
      zasiedziala ekipe ze stolkow jakos nie chce nadejsc. Niestety miasto
      straconych szans to bardzo dobre okreslenie. Plany z kosmosu zamist
      rozwiazywania rzeczywistych problemow. Ciekawe kto tak niezle dostal
      w lape za akceptacje tego calego projektu "floating garden"... No
      ale w koncu musi byc lepiej :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja