likro
24.06.10, 00:53
z blogu MJW: trochę skorygowane na prawdziwe gusta
www.jacyna-witt.pl/index.php?m=blog&bm=8&bpm=0&blog=458&lg=1
Nie bez powodu prezes Jarosław Kaczyński nie przyjechał do Szczecina
w czasie kampanii przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. A
przypomnijmy, byli wszyscy inni kandydaci. Dzieje się tak ponieważ z
punktu widzenia ludzi urodzonych ok. 1949 roku w Warszawie,
Szczecin, czy Gdańsk to koniec Polski - a przecież tam Polska
naprawdę się zaczyna. Szczecin i Gdańsk to drzwi do Polski, i mamy
świadomość, że Jarosław Kaczyński nigdy tego nam Polakom z dzikiego
zachodu i pruskiego Gdańska nie daruje. Mazowsze jest najważniejsze,
a silny Szczecin i Gdańsk niekoniecznie - Jarosław Kaczyński, jak
każdy polityk z Mazowsza doskonale widzi to z perspektywy Warszawy.
Szczecin i Gdańsk jest położony bliżej Kopenhagi i Pragi niż
Warszawy! I to, co powinno być naszym atutem nie jest przez
polityków centralnych i samorządowych wykorzystane. Dlatego
powstanie Akademii Sztuki, jako ośrodka spinającego myśl
humanistyczną i twórczość artystyczną, było dla PO tak ważne. Także
z ekonomicznego punktu widzenia, bo Akademia Sztuki to nowi
studenci, to pieniądze przekazane z budżetu centralnego na
funkcjonowanie tej uczelni. To wreszcie nobilitacja Szczecina jako
ośrodka akademickiego.
Pierwszym poważnym politykiem, który „poparł” powstanie Akademii
Sztuki w Szczecinie, był premier RP Jarosław Kaczyński. „Uczynił” to
na spotkaniu ze środowiskami twórczymi w Szczecinie. Nigdy później
nie odbyło się już takie spotkanie, zresztą wiadomo że koalicja PIS
i Samoobrona nigdy nie liczyła się sztuką, pozostawało tylko
chamstwo. Sztuką było trwanie z Lepperem i Giertychem, więc to nie
nasza wina że Akademia Sztuki pozostała na papierze. Szacunek tylko
dla obecnej władzy!
Powiem Państwu coś, o czym nikt dotąd nie mówił, bo to miała być
tajemnica! - Ustawa o powstaniu Akademii Sztuki w Szczecinie miała
być podpisana przez prezydenta RP, profesora Lecha Kaczyńskiego. Tak
się nie stało, ustawa została podpisana przez pełniącego obowiązki
prezydenta RP, ale nie umniejsza to faktu jej znaczenia dla naszego
społeczeństwa – szkoda tylko tajemnicy.
Dzisiaj będziemy w naszym Mieście gościć po raz pierwszy, jedynego
kandydata na prezydenta który nas jeszcze nie odwiedził- Jarosława
Kaczyńskiego, kandydata na Prezydenta RP. Nasze Miasto zostało
wybrane jako ostatnie, jako najmniej istotne w kampanii wyborczej.
Pamiętamy wszyscy wykład dr Jarosława Kaczyńskiego na Wydziale
Humanistycznym US. Pamiętamy studentów oczekujących na osobę wrednie
preparowaną przez niektóre, nieprzyjazne media, tzw. nie publiczne.
Ciekawy (red.: Ale nie bardzo ciekawy, inaczej nudny) wykład o
historii polityki wygłosił intelektualista, dowcipny znawca tematu.
Po dwóch godzinach wykładu i dyskusji Jarosław Kaczyńskim pożegnany
został burzą oklasków . Oklaskami nagrodzono go humanitarnie, niczym
człowieka rodem z renesansu, albo dalej z średniowiecza, doskonale
zorientowanego w historii cywilizacji europejskiej, ale także
otwartego na nowe wyzwania Radia Maryja.
My wiemy, jaki jest Jarosław Kaczyński, ale dalej musimy przypominać
Romana Giertycha i Andrzeja Leppera. Mam nadzieję, że OMC Jarosław
Kaczyński zacznie odwiedzać Szczecin równie często jak dotąd tego
nie robił, że w nowej uczelni, Akademii Sztuki, w Katedrze Pieśni
Religijnych zatrudniony zostanie razem z Panami: Dobrzyńskim i
Cymańskim. Bo Jarosław Kaczyński wie, o czym śpiewa i potrafi
pięknie wyciągać gamę. A my będziemy mieli okazję po raz kolejny być
dumni z naszego OMC Prezydenta.