Gość: Leszek
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
16.03.04, 18:28
Gazeta Wyborcza zapowiedziała cykl pt. "Sondaż trzech". Pod tym tytułem, aż
trzy media - GW, Radio Zet i TVN - będą zamieszczały artykuły dotyczące
wyników badań CBOS, prowadzonych na zlecenie tych trzech mediów. Pierwsze,
zapewne zachęcające czytelników, widzów i słuchaczy tytuły tych artykułów
brzmiały: "Lepper, czy Rokita?", "Lepperiada!", "Polak szuka sobie
partii", "Kto popiera PO i Samoobronę".
O ile suche dane CBOS mają charakter obiektywny, to pierwsze zamieszczane
komentarze GW są zwyczajowo tendencyjne i godzą w Samoobronę, zniekształcając
jej intencje. Np. dotyczy to wypowiedzi socjologa prof. Andrzeja Rycharda pod
wymownym tytułem : "Nie dajmy się porwać Leppe-rowi", czy reportażu
pt. "Weekend z Lepperem", gdzie autorzy kłamliwie twierdzą, że szef
Samoobrony chce "dodrukować pieniądze", aby uzdrowić finanse państwa. Nie, bo
chodzi o skorzystanie z części rezerw walutowej i rewaluacyjnej.
Takich przeinaczeń, przekłamań, czy prostych kłamstw było dotąd pełno w
mediach, zwalczających Samoobronę. Ale wydaje się, że komentowanie sondaży
społecznych nie powinno być okazją do szkalowania przeciwników politycznych,
lecz do prezentowania rzeczowych argumentów.
Przypomnę, że w minionych latach i miesiącach obserwowaliśmy wiele przypadków
kampanii pomyj wobec Samoobrony, jak np. zjadliwe, pełne inwektyw artykuły
we "Wprost", złośliwe zdjęcia, z tzw. rybim oczkiem, zniekształcające postać,
twarz, co stało się na okładce ze zdeformowanym foto A. Leppera, pozowanym na
Hitlera (nawet z cieniem wąsa, którego przewodniczący nie ma), opatrzonym
tytułem: "Heil Lepper". W tekście porównywano Leppera do Hitlera, a
Samoobronę do NSDAP. Podobna nienawiść i zła wola zionie z pisemka Leszka
Bubla pod prowokacyjnym tytułem "Samoobrona". Znany popularyzator
antysemityzmu i pornografii, znów pomawia o najgorsze partię Leppera,
zniekształcając nawet jego nazwisko pisząc "Lópper".
Jeśli więc proklamowana przez wspomniane trzy media kampania miałaby być
kolejną kampanią pomyj, to trzeba ją traktować jako niepoważną i tendencyjną
akcję propagandową, po której pozostanie tylko niesmak. A szkoda, bo dialog
społeczny, nawet w okresie kampanii przedwyborczej jest Polsce potrzebny.
Powinniśmy wciąż uczyć się kultury dialogu, dyskusji na argumenty, a nie
inwektywy.