Dlaczego wojewoda nie odwołał radnego łamiącego...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 23:30
Szlag człowieka trafia, gdy czyta o takich sprawach. Najgorsze jest to, że po
kolejnych czterech latach SLD (jesli nadal będą się tak nazywać) znów dorwie
się do władzy. Pokolenie Napieralskich już czeka.
    • zaczepialski Czyż to nie jest mafijna struktura? "zero" poczuci 18.03.04, 23:33
      a przyzwoitości. Wziątek to dobre nazwisko do takiego polityczno biznesowego układu :-)) Dobrze że SLD TONIE
    • Gość: Pellov Głosuj na Samoobronę IP: *.fnet.pl 19.03.04, 04:45
      Oni zrobią z nimi porządek. Zabiorą im firmy i pieniądze.
      Juz raz tak było w Polsce: Co Twoje to będzie Nasze, a następnie
      co Nasze to zrobimy, że je tera moje Moje. No nie Lepperchłopy!!!
    • Gość: Romi Czerwony sztandar wyprowadzić-może doczekamy się? IP: *.fnet.pl 19.03.04, 04:49
    • Gość: XYZ Wątpliwość natury prawnej IP: 212.14.0.* 19.03.04, 08:14
      Czy radny, który jest uzytkownikiem wieczystym gruntu powinien składać mandat?
      Moim zdaniem to absurd. Użytkowanie wieczyste jest bardzo specyficzna
      konstrukcją prawną. To prawie własność. Weźmy taki przykład: pan Łotwiński
      prowadzi sklep, który stanowi własność gminy Durna Pltformówka. Pewnego dnia
      pan Łotwiński zarobił na sklepie tyle, że chce go wykupić. I robi to. Tak więc
      z lokalem włanościowym związany jest udział w użytkowaniu wieczystym gruntu.
      Załóżmy, że wynosi on 23/1000. Kiedy szczęśliwy WŁAŚCIECIEL sklepu zostanie
      radnym gminy Durna Platformówka, powstaje dylemat. Czy powinien złożyc mandat,
      czy nie? Ponieważ durni posłowie na wyprzódki, bezmózgowo podlizując się
      pismakom, uchwalili nieprecyzyjne prawo, wojewoda Kopertka musi wydać decyzję.
      A brak jest wykładni obowiązującej. Zatem prawnicy wojewody Kopertki muszą
      dokonać własnej wykładni. Tylko jakiej??? Funkcjonalnej, czy literalnej? Ta
      pierwsza pozwoli radnemu Łotwińskiemu zachować mandat, ta druga nie. Tyle że w
      pierwszym przypadku nienawistnicy zakrzykną, że wojewoda Kopertka, utrwala
      układy korupcyjne. A w tym drugim przypadku, mandat będzie musiał złożyć każdy
      radny, który jest choćby włascicielem nawet mieszkania, które wykupił od gminy,
      jezeli prowadzi jakakolwiek działalnośc gospodarczą. Bo przeciez zapraszając do
      mieszkania na wódeczkę hurtownika zaopatrującego jego sklep, radny Łotwiński
      bedzie rozmawiał o interesach, a więc prowadził działalność na mieniu gminy,
      gdyz z mieszkaniem radnego Łotwińskiego, również związany jest udział w
      wieczystym użykowaniu gruntu gminnego np 12/1000.
      Mam nadzieję, że oczekujące pokolenie Napieraskiego będzie odporne przede
      wszystkim, na głupią chęć podlizania się pismakom i nie będą uchwalać pod ich
      dyktando debilnych praw.
      • Gość: Andy Re: Wątpliwość natury prawnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 08:44
        Prawo jakie jest prawnicy widzą :))) Ale nie zwalnia nas to z jego
        przestrzegania. Drażniący dla mnie jest "jednokolorowy" (niezależnie skąd -
        SLD, PO, PiS, ZHP, BHP czy LePeRe) układ - radny oskarżony o naruszenie prawa i
        wojewoda, ktory zwleka z decyzja o jego naruszeniu (badz tez nie). Zasada jest
        prosta - piastujesz wstanowisko, wiec w ramach swoich kompetencji musisz umiec
        podjac decyzje i wzia za nia odpowiedzialnosc. BTW p. Jurczyk ja na przyklad
        podjal (w sprawie CH Piast), ale nie umie wziac za nia odpowiedzialnosci. Co do
        pokolenia p. Napieralskiego - mam nadzieje, ze uda Wam sie pozbyc takich ludzi
        jak on (pobierajacych pieniadze za nic z budzetu wojewody).
        • Gość: XYZ Re: Wątpliwość natury prawnej IP: 212.14.0.* 19.03.04, 09:31
          Aby przestrzegać prawa należy najpierw z przepisu wyinterpretować normę prawną.
          Art. 24f ustawy o samorządzie gminy jest dość jasny przy wykładni literalnej,
          ale przy wykładni funkcjonalnej juz taki jasny nie jest. Pamietaj, że prawo to
          spójny system. W tym przypadku wykładnia literalna ogranicza prawo własnośći.
          Stąd jak sądzę dylematy Wojewody. Masz jednak rację, że jakąs decyzję musi
          podjąc. Choć dla jego obrony (obiektywnej) podnszę fakt, że najprawdopodobniej
          urzędowi prawnicy nie są zgodni w ocenach. A co do osoby Napieralskiego powiem
          tak:
          Nie masz bladego pojęcia w jakich sprawach doradza Wojewodzie. A doradza i to
          czesto, w zdawać by się mogło prozaicznych sprawach. Wizyty oficjeli na
          przykład. Nie wiem czy wiesz ale Napieralski doskonale zna Protokół
          Dyplomatyczny. Rzecz szlenie istotna w oficjalnych kontaktach, choć dla
          szerszej publiki niezrozumiała. Spora częśc propozycji zmian legislacyjnych
          jakie podejmuje Rząd wychodzi z Urządów Wojewódzkich. Każda taka propozycja
          przechodzi przez ręce doradców. Spora część dokumentów jakie wydaje Wojewoda
          tez przechodzą przez ręce doradców. Więc nie gadaj, że Napieralski bierze kasę
          za darmo. Pracuje i dostaje za to pensję.
          • Gość: Andy Re: Wątpliwość natury prawnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 10:05
            Zwroc uwage na to, ze p. Napieralski nie ma ostatnio dobrej prasy, stad nawet
            blahe wydarzenia z jego udzialem budza zastrzezenia (patrz watek ze zgubionymi
            tablicami rejestarcyjnymi). Po prostu piastujac wysokie stanowisko w SLD "dal
            twarz" we wszystkich wytykanych przez media sprawach z udzialem SLD (glosowanie
            w sprawie referendum, stanowisko w UM dla szwagra, aresztowanie p.
            Malanowskiej, itp.). Nie dziw sie, ze jego zarobki na posadzie u wojewody budza
            sprzeciw internautow - o wynikach nie slychac, a pieniadze spore. Pamietej, ze
            p. Napieralski pelni kilka istotnych funkcji (UW, SLD krajowe, SLD wojewodzkie)
            i trudno nie zadac pytania, jak znajduje nie nie wszystkie czas. Czy
            przypadkiem, wzorem p. Wieczorka, nie pracuje w UW po dwie godziny dziennie?
            • Gość: XYZ Re: Wątpliwość natury prawnej IP: 212.14.0.* 19.03.04, 10:32
              I tu jest właśnie pies pogrzebany. Napieraslki ma złą prase nie za własne
              zasługi, a z racji przynależności do SLD, któremu prasa (choć z udziałem
              liderów Sojuszu) przyczepiła gębę organizacji przestępczej. Nie bardzo roumiem
              sens określenia "dał twarz". Jezeli rzumiem prawidłowo, to chodzi o firmowanie
              nazwiskiem tych spraw. Co do referendum to jest kwestia ocenna. Ty uważasz, ze
              nalezało podejmowac niepotrzebną uchwałę rady, ja nie. Bo uważam inicjatywe
              Nitrasa za przejaw walki wewnętrznej w PO. Co do wystąpiń Napieralskiego w tym
              temacie , to uważam je za rzeczowo uargumentowane. Tobie nie pasują bo uważasz,
              że uchwała była potrzebna. Twoje prawo. Referendum i tak sie odbędzie.
              A cała hucpa w Radzie więcej zrobiła złego nisz dobrego i to z winy PO. Sprawa
              szwagrea to doprysk kwestii referendalnej. I w tym przypadku Napieralski
              zachował się poprawnie. Wyjasnił, że szwagier pracował w urzedzie od lat i ma
              kwalifikacjie, a żanę poznał później. Twierdzenia, że szwagier to wynik układu
              blokującego uchwałe w sprawie referendum, to bezczelne kłamstwo. Szwagier
              został kierownikiem znacznie wczesniej niż zaczęła się awantura z Czesnym.
              Jakoś Litwiński, który wytykał Napieralskiemu szwagra, wstydliwie zapomniał o
              swoim bracie w ZBiLK i byłej żonie w Urzędzie. Malanowskiej na razie nikt nie
              skazał, więc jest niewinna, a Napieraski przestrzega prawo. I znowu Litwiński
              zapomniał o koledze którego rekomendował do Rady nadzorczej TBS Prwobrzeże, a
              który jest oskarżony o przestepstwo z art. 231 kk.
              A to że Napieralski radzi sobie w pełnieniu tych funkchji to chyba powód do
              pochwał , a nie przygan. Jakos Ci nie przeszkadza, że Balcerowicz wykłada na
              uczelniach, sypozjach i inych płatnych prelekcjach, mimo że prezes NBP to
              znacznie bardziej czasochłonna funkcja.
              • Gość: Andy Re: Wątpliwość natury prawnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 01:36
                Okreslenie "dal twarz" choc niefortunne, zrozumiales zgodnie z moimi
                intencjami. Gdyby lokalne media czesciej nagabywaly innego polityka SLD, to o
                nim pisano by czesciej na forum. Poniekad p. Napieralski jest ofiara wlasnego
                sukcesu (partyjnego), z czym chyba obaj sie zgadzamy.

                Jesli p. Napieralski nie potrafi "posprzatac" we wlasnej partii, musi sie
                liczyc z tym, ze krytyka jej poczynan spadnie na niego. Nie mozna z
                przynaleznosci partyjnej czerpac wylacznie korzysci (posada w UW), odcinajac
                sie od spraw nieprzyjemnych. Jesli dzialacze SLD beda ladowac w wiezieniach w
                takim tempie, p. Rokita nie bedzie mial sie czym wykazac po wyborach (to
                oczywiscie zart).

                Argumenty p. Napieralskiego, ktorymi bronil stanowiska SLD w sprawie referendum
                kompletnie do mnie nie przemawiaja i nie chcialbym w naszej dyskusji przejsc
                nad nimi do porzadku dziennego. Co daje Szczecinowi (jak to szumnie brzmi)
                odwleczenie decyzji o referendum, ktore wyniklo z postawy SLD podczas sesji
                rady? Moim zdaniem nic tego nie usprawiedliwia, poza ewentualna aprobata
                polityki p. Jurczyka. Inna sprawa to postawa PO podczas sesji (potworna
                arogancja) oraz postawa SLD (wytupywanie innych mowcow).

                O sprawie szwagra pisalem w innym watku.

                O p. Malanowskiej litosciwie nie bede pisal, bo wstyd mi "kopac" SLD za nia lub
                za p. Wieczorka (oboje znam osobiście, wiec zapewniam Cie, ze mialbym o czym
                opowiadac). Mam nadzieje, ze trzymasz sie od nich z daleka, wiec za kilka
                miesiecy bedziemy mogli podyskutowac o ich zeznaniach w sadzie.

                Porownywanie p. Napieralskiego z prezesem NBP to jednak spore naduzycie.
                Funkcja prezesa NBP jest koordynacyjno-tytularna, zas "stolki", na ktorych
                zasiada p. Napieralski wymagaja jednak poswiecania im czasu. Zeby skrocic
                dyskusje na ten temat zapytam wprost - ile czasu p. Napieralski spedza w UW w
                skali miesiaca (przy zalozeniu, ze dzien pracy trwa 8 godzin)?
      • Gość: r Dokladnie tak samo mysle IP: *.ruhrgas.com / 193.26.32.* 19.03.04, 08:47
        Duch ustawy byl taki, ze ma zlikwidowac konflik interesow. W przypadku
        uzytkowania wieczystego konflikt interesow nie zachodzi, poniewaz jest to stan
        w miare staly (nie podlegajacy zmiana w trakcie kadencji). Inna sprawa bylaby w
        przypadku dzierzawy czegos...

        ogolnie rzecz biorac uprawianie politykie na zawolanie prasy i badan opinii
        spolecznej to najgorsze, co moze sie przytrafic krajowi, a niestety wyglada na
        to, ze mistrzowie w takich dzialaniach dojda niedlugo do wladzy (patrz PO i
        Rokita).

        Pozdrawiam
        R.

        P.S. Masz racje, ze rosnie po woli pokolenie, ktore bedzie moglo sobie z tym
        poradzic, ale kiedy dojdzie do wladzy??? To zalezy od wyborcow.
    • Gość: P> Re: Dlaczego wojewoda nie odwołał radnego łamiące IP: *.devs.futuro.pl 21.03.04, 19:45
      Dla czego? Przecież to banalnie proste liczą się tylko układy i układziki i
      NIC!!! więcej! Panowie muszą się nachapać jak najwięcej i jak najszybciej!
      Nieliczy się NIC nieważny jest jakikolwiek interes tego kraju, regionu czy
      cokolwiek. Co było z Sylwestrzakiem?! W każdym normalnym Państwie taka osoba
      wyleciałaby z hukiem z Urzędu, a o stanowisku wicewojewody nie wspomnę!! I co?!
      Liczy się interes PARTII nie społeczeństwo!, liczą się układy. Sylwestrzak jest
      skorumpowanym przez układy towarzyskie byłym redaktorzyną, który robił programy
      rolnicze a krowy w "jego" gospodarstwie zdychały z głodu! FACHOWIEC! Wziątek
      niema NIC do powiedzenia! powiedzmy to sobie otwarcie o figurant! Tylko ciekawe
      kto tak na prawdę tu rządzi?
Pełna wersja