Do radnego Litwinskiego: zna Pan te historie ?

19.03.04, 09:08
To historia autentyczna.

Kilka lat temu bardzo liczna delegacja senatu US z JM rektorem na czele
pojechala do Maisons-Laffitte, by wreczyc doktorat h.c. Jerzemu Giedroyciowi.

Podczas wizyty w tym niezwykle goscinnym domu przy Avenue de Poissy jeden z
uczestnikow delegacji klepnal Jerzego Giedrycia siarczyscie po plecach i
zapytal: "Co tam u pana slychac panie Jurku?"

Slyszal Pan o tym incydencie ?
    • arkadiusz_litwinski Re: Do radnego Litwinskiego: zna Pan te historie 19.03.04, 10:39
      Nie, tego epizodu nie znałem. Dane mi było brać udział w znacznie mniej
      oficjalnym spotkaniu z Panem Giedroyciem, jeszcze zanim zgodził sie przyjąć
      szczeciński d.h. Wówczas nit nikogo nie poklepywał ;).
      • Gość: re Re: Do radnego Litwinskiego: zna Pan te historie IP: 62.233.222.* 19.03.04, 19:27
        Oj ja wiem kto to zrobil. Niejaki papcio. A jaki papcio? Kto ma wiedziec ten
        wie.
    • Gość: Ex Nihilo Re: Do radnego Litwinskiego: zna Pan te historie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 20:56
      O widzę, zę dobrobyt pozwala na arystokratyczne rozmowy? A ciekawe, co radny
      Litwiński myśli o nowym języku i strategii swojej partyjnej góry?
      • arkadiusz_litwinski Re: Do radnego Litwinskiego: zna Pan te historie 20.03.04, 08:43
        Gość portalu: Ex Nihilo napisał(a):

        > O widzę, zę dobrobyt pozwala na arystokratyczne rozmowy? A ciekawe, co radny
        > Litwiński myśli o nowym języku i strategii swojej partyjnej góry?

        Jeśli Pan zna poglądy i działalność ś.p. Jerzego Giedroycia to zapewne
        przypomni Pan sobie, że z arystokracją miały one - delikatnie mówiąc - mało
        wspólnego. Pozatym skąd to złudne przekonanie, iż dobrobyt (choć słowo to może
        mieć dla różnych osób różne znaczenie) jest niezbędny do rozmowy o ciekawych
        osobach. Co do "nowego języka": czasem należy nazywać rzeczy bardzo wprost i po
        imieniu odkładając na bok jezyk salonów i dyplomacji. Politycy sa dla narodu, a
        nie odwrotnie, więc należy być zrozumiałym dla wszystkich, a nie tylko tzw.elit.
        Nie popieram jednak demagogi.Liczy się bardziej treść wypowiedzi aniżeli jej
        forma.
        • rrado Re: Do radnego Litwinskiego: zna Pan te historie 20.03.04, 08:46
          arkadiusz_litwinski napisał:

          Co do "nowego języka": czasem należy nazywać rzeczy bardzo wprost i po
          >
          > imieniu odkładając na bok jezyk salonów i dyplomacji. Politycy sa dla narodu,
          a
          >
          > nie odwrotnie, więc należy być zrozumiałym dla wszystkich, a nie tylko
          tzw.elit
          > .
          > Nie popieram jednak demagogi.Liczy się bardziej treść wypowiedzi aniżeli jej
          > forma.

          zupelnie sie z panem zgadzam. ta zmiana mi sie podoba bardzo lubie jak jest
          konkretnie krotko i na temat. jakies ozdobniki i fajerwerki ala gilowska tez to
          wszystko ubarwiaja i sprawiaja ze milo sie slucha. taka wyrazistosac przykowa
          uwage i dobrze wyglada w tv. byleby nie przegiac. pozdrawiam rado
          • Gość: Ex Nihilo Re: Do radnego Litwinskiego: zna Pan te historie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 11:30
            Odnoszę nieodparte wrażenie, że lubisz zgadzać się z tymi, którzy mają jakąś
            władzę.
            • rrado Re: Do radnego Litwinskiego: zna Pan te historie 20.03.04, 11:34
              Gość portalu: Ex Nihilo napisał(a):

              > Odnoszę nieodparte wrażenie, że lubisz zgadzać się z tymi, którzy mają jakąś
              > władzę.

              pan litwinski ma jakas wladze? zgodnie z twoja teoria musilbym zgadzac sie z
              milerm, kwasniewskim, jurczykiem, prezesem spoldzielni dab, czarzastym,
              burmistrzem zboczencem z czestochowy, prezesem nfz ze szczecina (wielbicielem
              laptopow za publiczne pieniadze), janikiem, jaskiernia, milicjantem menadzerem
              i cala ta ferajna ale tak nie jest. pozdrawiam rado
            • Gość: klak Re: Do radnego Litwinskiego: zna Pan te historie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 17:21
              Rado zgadza się z Litwińskim. Sam jest członkiem PO. Do tego stopnia że
              ostatnio zmienił nick.
        • Gość: Ex Nihilo Re: Do radnego Litwinskiego: zna Pan te historie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 11:29

          >> O widzę, zę dobrobyt pozwala na arystokratyczne rozmowy? A ciekawe, co radny
          >> Litwiński myśli o nowym języku i strategii swojej partyjnej góry?

          >Jeśli Pan zna poglądy i działalność ś.p. Jerzego Giedroycia to zapewne
          >przypomni Pan sobie, że z arystokracją miały one - delikatnie mówiąc - mało
          >wspólnego.
          Nie chodzi mi o poglądy, sympatie czy pochodzenie ś.p. Giedroycia.
          Chodzi mi o protekcjonalne w tonie osadzenie wypowiedzi
          absztyfikanta, które Pan przyjął. Ocenianie manier to przypadłość w
          pierwszym rzędzie arystokracji i wolnych strzelców pięknoduchów.
          Ale ok, nieważne

          >Pozatym skąd to złudne przekonanie, iż dobrobyt (choć słowo to może
          >mieć dla różnych osób różne znaczenie) jest niezbędny do rozmowy o ciekawych
          >osobach.
          Z doświadczenia. Inaczej egzystencja podszyta lękiem o jutro sprowadza
          świadomość do parteru. To reguła i wiem, ze mogą być wyjątki.

          >Politycy sa dla narodu, a nie odwrotnie, więc należy być zrozumiałym
          >dla wszystkich, a nie tylko tzw.elit. Nie popieram jednak demagogi.
          >Liczy się bardziej treść wypowiedzi aniżeli jej forma.

          Jeśli ktoś jest w tym autentyczny, to da się to przełknąć, ale jeśli ktoś
          zaczyna to robić "koniunkturalnie", to w przypadku Rokity i Tuska jest to
          śmieszne. Zieje po prostu sztucznością i poczuciem wyższości. A poza tym
          odnosi się wrażenie, że Rokita się bawi za maską powagi.
          Nie mają Państwo warsztatów aktorskich? Serio!:-)
          Ktoś pisał na forum, że PO, to aktorzy. Pana póki co z tego wyłączam, choć mam
          wątpliwości czy bazując "na kapitale młodzieńczego autentyzmu", nie odpuścił
          Pan sobie i nie zaczyna go nadużywać do celów niejawnych.
          Życzliwy
          • absztyfikant prosba do wszystkich!!! 20.03.04, 14:12

          • absztyfikant prośba do wszystkich [popr.] 20.03.04, 14:19
            Przed czterema laty zmarl Redaktor Jerzy Giedroyc. Niedawno odeszla najblizsza
            jego wspolpracowniczka - Zofia Hertz. Choc nie ma juz dwoch podstawowych
            filarow "Kultury", Instytut Literacki dziala dalej.

            Dom w Maisons-Laffitte jest miejscem niezwyklym. To tu przez lata
            przygotowywano Polakow do niepodleglosci i demokracji. Tutaj budowano dobre
            relacje z obecnymi naszymi sasiadami, w czasach, gdy ani my, ani oni powaznie o
            niezaleznej panstwowosci myslec nie mogli. Stad dochodzil powazny polski glos w
            dyskusjach o zjednoczonej Europie na pol wieku przed tym, kiedy dla nas
            powstala taka mozliwosc.

            W ostatnim numerze "Kultury", jesienia 2000 roku, Zofia Hertz i Henryk Giedroyc
            napisali: "Chcielibysmy zachowac nasz dom - zawsze otwarty dla wszystkich - nie
            jako muzeum, ale jako osrodek tetniacy zyciem i praca". Dzis Henryk Giedroyc
            deklaracje te podtrzymuje. Dom gosci wciaz niezliczonych badaczy i naukowcow, a
            co kwartal we wszystkie czesci swiata trafiaja stad kolejne numery "Zeszytow
            Historycznych". I to nie moze sie zmienic.

            Dlatego, choc bezposredni ciezar kierowania Instytutem spada na barki Henryka
            Giedroycia, na nas wszystkich spoczywa obowiazek umozliwienia Instytutowi
            dalszej dzialalnosci.

            I stad moj apel do czytelnikow i przyjaciol "Kultury" o pomoc dla Maisons-
            Laffitte.

            To wlasnie my wszyscy - niezaleznie od obecnych pogladow politycznych czy
            zajmowanych stanowisk - mamy wobec "Kultury" wielki dlug do splacenia. Wspolnie
            zadbajmy wiec o przyszlosc instytucji, przed ktora jeszcze niejedno zadanie do
            wypelnienia.

            --

            Wpłaty z Polski (z zaznaczeniem: darowizna na działalność statutową) można
            kierować na konto:
            Towarzystwo Opieki nad Archiwum Instytutu Literackiego w Paryżu
            Bank Zachodni WBK 9 O/ W-wa
            38 1090 1883 0000 0005 0600 0870
            Zgodnie z obowiązującymi w tej mierze przepisami darowiznę taką można odliczyć
            do wysokości 15% podstawy opodatkowania.

            Wpłaty z zagranicy można kierować bezpośrednio na konto:
            ASSOCIATION INSTITUT LITTERAIRE KULTURA
            CREDIT LYONNAIS, 2, AVENUE DE LONGUEIL, 78600 MAISONS - LAFFITTE
            AGENCE 023 32
            NR FR13 3000 2023 3200 0007 9595 P53
            • Gość: rafal Re: prośba do wszystkich [popr.] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 16:31
              A kiedy Pan Litwinski odlozy na bok jezyk salonow i dyplomacji?? O byciu dla
              spoleczenstwa nie wspomne....
              • absztyfikant Re: prośba do wszystkich [popr.] 20.03.04, 16:33
                Jesli Litwinski zacznie kokietowac bezmyslne masy, to przestanie byc dla mnie
                osoba godna uwagi.
                • Gość: realista Re: prośba do wszystkich [popr.] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 18:25
                  Ze względu na twoją opinię o nim p. Litiński nie będzie kokietował mas - co by
                  to nie znaczyło. Panu Litwińskiemu na niczym tak nie zależy, jak na opinii
                  absztyfikanta. W ogóle zależy mu na opinii, dlatego jest taki gładziutki w
                  swoich wypowiedziach. Czasmi coś palnie, ale to tylko takie wypski.
                  • Gość: mm Re: prośba do wszystkich [popr.] IP: 62.233.222.* 20.03.04, 19:26
                    Na opinii absztyfa nie musi mu zalezec, absztyf mowil przeciez zwyczajnie o
                    swoich odczuciach. I nie jest powiedziane, ze podobnie jak on nie mysli wiecej
                    ludzi. A apel szlachetny absztyfie.
                  • wesolyromek2004 Kadzenie sobie 20.03.04, 20:54
                    Gość portalu: realista napisał(a):

                    > Ze względu na twoją opinię o nim p. Litiński nie będzie kokietował mas - co
                    by
                    > to nie znaczyło. Panu Litwińskiemu na niczym tak nie zależy, jak na opinii
                    > absztyfikanta.
                    Kto nie ma talentu, ten łaknie godności,
                    Tak właśnie zdobywa się rozgłos najprościej,
                    Więc pcha się, gdzie może, i pnie się, i pnie się,
                    Więc tu - Panie Pośle, tam - Panie Prezesie.
                    Co głowa, to rozum, co rozum, to głowa,
                    I woda sodowa, i woda sodowa.


        • Gość: kapa Litwinski demagog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 17:19
          Nie chrzań Litwiński. Sam uprawiasz demagogie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja