Gość: piotruś
IP: 80.48.19.*
24.03.04, 08:10
GDY kilka tygodni temu Mirosław Czesny objął stanowisko wiceprezydenta
Szczecina, zapowiadał, że wyłączy się z uczestniczenia we wszelkich
przedsięwzięciach związanych z poprzednim pryncypałem łódzkim biznesmenem
Antonim Ptakiem. Wczoraj razem z prezydentem Jurczykiem i... samym Ptakiem
zabiegali u wojewody zachodniopomorskiego o pomoc przy realizacji najnowszej
inwestycji przedsiębiorcy "Śnieżnej Górki". Prezydentowi wyraźny konßikt
interesów swego zastępcy nie przeszkadza.
To, że panowie się znają i sobie ufają, to dobrze, bo inaczej nic się nie da
zrobić zapewnia Marian Jurczyk. Jest szansa stworzyć ok. 5 tys. miejsc pracy.
Problem jest z dostępem do autostrady. Wojewoda bardzo się włączył w tę
sprawę. Chce porozmawiać z osobami odpowiedzialnymi za to w Warszawie. Mam
nadzieję, że zostanie wszystko uporządkowane i pan prezes Ptak rozpocznie
inwestycję.
Stanisław Wziątek, wojewoda zachodniopomorski, do którego prezydent Jurczyk
po raz pierwszy przyprowadził jakiegoś biznesmena, dystansuje się od
zapowiedzi swego zaangażowania.
Poprosiłem o przedstawienie wniosków na piśmie mówi wojewoda Wziątek. Na
razie nie będę podejmował żadnych decyzji. Dopiero po zbadaniu sprawy
poproszę pana dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg o pomoc.
Sam wiceprezydent Czesny w następujący sposób odpowiedział na
pytanie "Kuriera", dlaczego włączył się w lobbing na rzecz inwestycji SSA
Pogoń, w której Antoni Ptak ma ponad 80 proc. udziałów.
Informowałem, że nie będę brał udziału w negocjacjach wyjaśnia Mirosław
Czesny. To nie jest lobbowanie. Myli pan pojęcia. Lobbowaniem jest namawianie
lub popularyzowanie tematu, a ja jestem od tego, żeby pewne rzeczy wykonywać.
Jestem od realizacji inwestycji na terenie Szczecina bez względu na to, czy
ta inwestycja dotyczy pana Antoniego Ptaka, Kowalskiego czy Nowaka. I w
związku z tym dobrze by było, żeby pan rozróżniał negocjacje od lobbingu. W
negocjacjach nie będę brał udziału, natomiast realizować będę każdą
inwestycję.
* * *
Współpracownik prezydenta Jurczyka nie powinien narażać swego pryncypała na
rozstrzyganie, czy już doszło do konßiktu interesów, czy nie. Zwłaszcza że
słabość wiceprezydenta Czesnego do Pogoni zdecydowanie przekracza
zainteresowanie zwykłego fana piłki nożnej. Dowodem niech będzie jego
namawianie radnych do wydania miliona złotych na bliżej nieokreślony remont
stadionu Pogoni w sytuacji, gdy obcina się nakłady na amatorskie kluby
sportowe.
a miał sie nie wtrącać??? i z kąd on wzioł pojęcie lobbingu?
DZIADEK MUZI ODEJŚĆ
pozdrawiam