stasznis
23.09.10, 09:13
Taki komentarz mi się nasuwa
Nie wiem czy pamiętacie zamieszanie wokół szkół muzycznych sprzed bodajże 2 lat ?
Łączenie PSM i OSM. np: Tekst linka
Majewski miał w tym swój ogromy udział to on był pomysłodawcą i to on miał być dyrektorem nowo powstałej szkoły.
Reakcja rodziców i nauczycieli spowodowała, że Majewski szybciutko i po cichu stał się gorącym przeciwnikiem tego pomysłu.
Powyższa "przemiana' u Majewskiego spowodowała że PP Masojć została na lodzie a jak wszyscy dobrze wiecie ta Pani nie zapomina...
Mimo że Majewski to raczej nieco fałszywa i hm ... (proszę sobie dopowiedzieć) - postać, oceniam jego dyrektorowanie bardzo pozytywnie. Ta szkoł również dzięki niemu cały czas "żyje" ma swoisty b fajny klimat.
Co do rodziców spróbujcie ich ocenić w ten sposób: zasada "80:20".
Tylko 20 % ludzi chce działać jest aktywna interesuje się życiem szkoły,
reszta po prostu oddaje dzieci do szkoły i tyle. tak trochę bezwolna masa którą trudno poruszyć ale niestety łatwo zmanipulować...
Ci którzy są aktywni w obecnym konflikcie to są Ci którzy chcą coś zrobić. Sądzę że mają dobre intencje.
BTW czy rodzice nie mają praw ? czy mają się grzecznie w pas kłaniać np Radzie miasta czy wydziałowi Oświaty?
Sądzę że mają prawo decydować i opiniować sprawy które ich bezpośrednio dotyczą.
Socjotechniki Rady miasta są dla tej grupy trzymającej władzę całkowicie "naturalne" czego przykładów można podać nie tylko z życia oświaty
Pozdrawiam