Gość: b
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
06.04.04, 11:13
Jolanta Kowalewska z GW pisze:
"Dokument instruuje wiceprezydentów i urzędników magistratu, jak mają się
zachowywać podczas kontaktów z dziennikarzami. Wszystko po to, by z urzędu
nie wydostały się niekorzystne dla prezydenta i urzędu informacje, zwłaszcza
w okresie, gdy jest prowadzona akcja referendalna, która ma na celu odwołanie
Mariana Jurczyka z funkcji prezydenta Szczecina.
Dziennikarzowi Polskiego Radia Szczecin Mirosław Czesny zaprzeczył, by
proponował takie rozwiązania. Jednak pod pismem, które
poszło do wiceprezydentów i dyrektorów wydziałów Urzędu Miejskiego, widnieje
jego podpis i pieczątka."
KOMENTARZ
Czesny mówi prawdę, gdy twierdzi, że nie proponował takich rozwiązań, chodzi
o stworzenie ładu informacyjnego, a dziennikarze chodza i wypytują urzędników
do momentu, aż znajda coś czym można się poznęcać nad UM i Prezydentem.
Sami sobie Państwo są winni. W cytowanym fragemncie Pani Kowalewska też
wypacza intencje Czesnego. Sama się ośmiesza i jeszcze stawia się w pozycji
ofiary! Takie rzeczy to do Rady Etyki Mediów. Poza tym pani Kowalewska obraża
czytelników.