zed.1
26.11.10, 07:47
Gdyby Nitras wygrał ciekawe kto byłby w stanie się mu przeciwstawić? Takich polityków już nie ma na scenie. Paradoksalnie Jacyna nawet przeszła do jego obozu. Brudziński jest w Warszawie, z SLD nie został nikt istotny. Na całej scenie politycznej nie ma wyraźnej opozycji wobec Nitrasa.
Rada, prezydent, sejmik, wszystko w ręku jednego człowieka który niczym nie zasłużył na takie zaufanie.