Gapowicz wypchnął kontrolerkę. Upadła głową na ...

03.12.10, 17:01
"wypchną" ..gazeto.. kogo ty zatrudniasz?
---------------
Wole coś zjeść i tyle
    • Gość: oj tam Re: Gapowicz wypchnął kontrolerkę. Upadła głową n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.10, 17:23
      W niedzielę przed mszą się wyspowiada i po sprawie.
      • Gość: dziki Re: Gapowicz wypchnął kontrolerkę. Upadła głową n IP: *.dynamic.chello.pl 03.12.10, 19:05
        Gapowicz, jakie miłe określenie po prostu gapa , zagapiła się i ebnnęła kontrolerką o glebe . Może to kontrolerką była tą gapą.
        Ryzyko zawodowe.
        • Gość: qwerty Re: Gapowicz wypchnął kontrolerkę. Upadła głową n IP: *.3-2.cable.virginmedia.com 04.12.10, 14:26
          zebys sam tak.... na "glebe" idioto. co tobie tez brak na bilety? nie dziwie sie.
          • Gość: dziki Re: Gapowicz wypchnął kontrolerkę. Upadła głową n IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.10, 12:38
            Zamknij ten esbecki pysk qwerty. Jak dobrze wiemy kanarzy, to w większości dorabiający do przedwczesnej emerytury różnego rodzaju byli funkcjonariusze . Latami można snuć opowieści o zwykłych bandyckich napadach i przekroczeniu kompetencji wśród kanarów, najczęściej ofiarami są kobiety w starszym wieku , ale zdarzają się też inwalidzi o kulach.
            Żyje trochę na tym smutnym świecie i w różnych okresach, różnie to bywało, ale nigdy nie spotkałem się żeby kanar nie chciał wziąć na lewo do ręki chociaż połowy mandatu, tu wszystko przechodzi( często tak ich kac napier..la ,żeby wyrwać pierwsze parę złotych na browar, są w stanie błagać na kolanach o 20 zł z całości mandatu. w MZK i PKP).
            Poza tym, co kobieta robi jako kontroler, gdzie staje w każdym momencie twarzą w twarz z przejawem zwykłego bandytyzmu, niedowartościowanie?
    • neycee Gapowicz wypchnął kontrolerkę. Upadła głową na ... 03.12.10, 21:00
      Nowymi tramwajami chce się jeździć, ale biletów nie ma komu płacić. Przypominam że to nie jest instytucja non-profit
    • Gość: Vlad.H. Jak znam zycie IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 03.12.10, 21:43
      A mialem negatywne przejscia z kanarami mimo posiadania waznego biletu to zwyczajnie probowala cialem zastawic wyjscie i pewnie odpychala goscia liczac na to ze sie przestraszy.

      Co do samego faktu jezdzenia bez biletu - rzecz jasna ze to kradziesz - problem jednak w tym ze zdarzalo mi sie czuc sie wyraznie pokrzywdzonym np w sytuacji gdy jeden tramwaj odjezdzal przed czasem z przystanku (2 - 3 minuty to standard) a kolejny przyjezdzal spozniony - w sytuacji Szczecin i biletow czasowych to niedopuszczalne ale dla kontrolera z Renomy to swietna okazja by potraktowac cie jak zlodzieja mimo ze zlodziejem sie nie jest (bo przeciez bilet sie skasowalo).
      Dlatego nie dziwie sie ze czasem moze czlowieka poniesc.
      • Gość: xxxx Re: Jak znam zycie IP: *.pr2-nat.espol.com.pl 04.12.10, 07:44
        sprobuj kupic bilet u kierowcy!!!! oni nigdy ale to nigdy nie maja wydac reszty a przeciez w okreslonych godzinach maja obowiazek sprzedawac bilety!! wiec jak masz 20 zl to albo bilet kilkuzlotowy bedzie kosztowal 20 zl albo na gape a kanary tylko czekaja na takie okazje zeby Cie zlapac ....zreszta po gebach kontrolerow widac ze to zyciowi degeneraci...
        • Gość: Vlad.H. Re: Jak znam zycie IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 04.12.10, 09:29
          I o tym pisze - w Holandi mozna kupic bilet u kierowcy i ma on drobne do wydania - mozna kupic cala dobe, bilet jest co prawda drozszy ale... cos za cos - poza tym oni tu odchodza od biletow na rzecz bezstykowych kart biletowych tzw OV - na pocieszenie dodam ze mam dwa nieykorzystane bilety tradycyjne na ponad 40 euro - moze za 50 lat podaruje je Muzeum Techniki w Sfefinie the city of floating garden bullshit
          • Gość: ~A Re: Jak znam zycie IP: *.upc-d.chello.nl 04.12.10, 10:55
            zapomniales dodac ze wsiada sie tylko od strony kierowcy i sprawdza on czy masz wazny bilet. kanary to tylko w metrze.
            • Gość: Vlad.H. Re: Jak znam zycie IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 04.12.10, 11:13
              zazwyczaj wsiada sie od strony kierowcy bo to kierowca kasuje bilety (i sprzedaje oraz sprawdza), sa jednak wyjatki jak autobusy pospieszne ktore maja samoobslugowe kasowniki - a wsiada sie dowolnymi drzwiami i kierowca nie sprawdza biletow, rowniez nie kasuje (ma kasownik i jak pojdziesz to podstempluje pasek ale robi to ze zdziwieniem bo sa kasowniki samoobslugowe), jesli kierowca ma watpliwosci to wzywa pasazera na kontrole (ma mikrofon i glosniki) albo idzie sam - czase zdarza sie ze wsiada sie tylnimi drzwiami warto wtedy podejsc do kierowcy i pokazac bilet - co jest mile to jesli zalezy nam na jakims polaczeniu laczonym lub po prostu speiszymy sie to kierowca moze dawac sygnaly innemu autobusowi albo zwyczajnei docisnac gaz i pojechac szybciej - raz bylem bardzo milo zaskoczony gdy kierowca innego autobusu zatrzymal sie po mojej nieudanej pogoni i zaproponowal poscig - no i sie udalo, innym razem kierowca zmieniltrase i zawiozl mnie na dworzec omijajac jeden przystanek. Kontrolerzy sie zdarzaja - raz bylem swiadkiem kontroli biletow robionej nie przez kierowce. I w odroznieniu od Polski wszyscy pracownicy sa ubrani w firmowe ciuchy oraz maja badge z zdjeciem i nazwiskiem w widocznym miejscu, gapowiczow jest sporo - zwlaszcza mlodziezy. A i spotkalem sie tez z oszukiwaniem ludzi przez kierowcow (obcokrajowcow - zawyza sie stawki za przejazd - naliczanie extra stref itd), problemowe jest tz przewozenie zwierzat - biali kierowcy nie robia zadnego klopotu, kolorowi kierowcy bardzo czesto zadaja biletu dodatkowego lub zabraniaja wejsc z np psem do autobusu.

              Nie ejzdze autobusami od dawna - komunikacja publiczna w Holandi jest swietna dopoki sie z niej nie korzysta (doprowadzala mnie osobiscie do szalu) - wole albo rower (tak jezdza tu rowerami nawet w sniegu - rano mlodziez szkolna jezdzi rowerami np - tak odsnieza sie drogi rowerowe czasem nawet szybciej niz samochdowe) albo samochod - wielu holendrow robi podobnie i transport publiczny wybieraja tylko w razie koneicznosci.
            • Gość: szalony w polsce to nie przejdzie IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.10, 12:06
              wejście przednimi drzwiami. polak tylko mysli o tym, jakby tu oszukac, pokombinować. nie ta mentalność żeby cos uczciwie zrobić.
              • Gość: Vlad.H. Re: w polsce to nie przejdzie IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 04.12.10, 14:07
                spoko, holendrzy tez kradna, oszukuja, kombinuja - nie ludz sie ze to Polska przypadlosc i poza Polska jest super
      • Gość: Alfa Re: Jak znam zycie IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.10, 10:35
        Czas na biletach w Szczecinie jest określany czasem od przystanku do przystanku. Tak stoi w regulaminie ZDiTM. Jeśli musisz czekać na przesiadkę 15 minut a bilet masz 20 minutowy to wystarczy powiedzieć kanarowi na którym się wsiadło i na którym czekało na najbliższy tramwaj/autobus niezbędny do przesiadki a on ma obowiązek sprawdzić czy łączny czas podawany przez ZDiTM między tymi wszystkimi przystankami nie przekracza biletu czasowego. W przypadkach gdy kanar jest idiotą (99% kanarów) i nie rozumie na jakiej zasadzie działają bilety w Szczecinie po prostu wysiadasz tam gdzie chcesz wysiąść - kanar nie ma prawa Cię zatrzymać - a w skrajnych sytuacjach to ty żądaj przyjazdu policji - ta praktycznie zawsze olewa wezwania kanarów bo z idiotami też nie lubią się zadawać.
        • Gość: Vlad.H. Re: Jak znam zycie IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 05.12.10, 11:46
          Poniewaz mialem juz tak dwa razy to potwierdzam - teoria jest taka jak napisales - i nie, kanary nie olewaja wezwania policji - wiem bo dwa razy musialem tak zrobic, przyjazd policji trwa, ty jestes na koncowym, policja przyjezdza i trzyma strone kanarow wiec musisz wysluchiwac w towarzystwie policjanta roznych okreslen sugerujacych ze jestes zlodziejem, policja nie reaguje, twoj dowod jest przekazany kanarowi mimo twojego protestu (naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych), wysluchujesz zlosliwych uwag ze chyba jestes prawnikiem skoro tak dobrze znasz prawo - cwiczylem to, potem trzeba sie szarpac i odwolywac do zditm - jednym slowem jak masz czas i nerwy to sie mozesz nawet wyklocic - moze nawet uniewaznia grzywne ale nie licz na przeprosiny dlatego ostatni razem wzialem za oszefki kanara i wystawilem z autobusu bo nie mialem ochoty jezdzic na koncowy autobusu, zadzwonilem na policje, policja byla blisko wiec przyjechali i od slowa do slowa kanar przestal sie ciskac, policja stwierdzila ze nie widzi sprawy, pozegnalismy sie i tyle - zajelo mi to mniej czasu niz procedura oficjalna a ze kanar mial dyskomfort tego ze ktos go podniosl i wystawil z autobusu - ja mialem dyyskomfort ze mimo waznego biletu ktos mnie odpycha cialem, przypiera do sciany, ze sugeruje ze jestem zlodziejem - od tego czasu zreszta wole taksowke bo jest taniej i szybciej (jak nie moge uzyc mojego samochodu) - z komunikacji praktycznie nie korzystam.
          • Gość: . Re: Jak znam zycie IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.10, 12:20
            Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):
            >wzialem za oszefki kanara i wystawilem z autobusu bo nie mialem ochoty jezdzic na konco wy autobusu

            To z ciebie kawał byka, Vlad!
            • Gość: Vlad.H. Re: Jak znam zycie IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 05.12.10, 12:43
              i co mam powiedziec? jestem jaki jestem
          • Gość: Alfa Re: Jak znam zycie IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.10, 23:50
            Renoma od paru lat nie zajmuje się sprawdzaniem biletów w Szczecinie. Obecnie w sytuacjach spornych kanary udają że dzwonią na policję. Policja ma ciekawsze i ważniejsze sprawy niż użeranie się z kanarami i ich problemami, często jeśli kanar nawet zadzwoni to jest informowany że to nie jest problem policji. Bynajmniej nie mówię tutaj o sytuacjach spornych w stylu brak biletu tylko właśnie jazda z ważnym biletem i kwestionowanie tego biletu przez kanara.
            Kanar nie ma prawa zablokować drzwi i nie pozwolić wysiąść ze środka komunikacji, musi umożliwić wysiadkę na przystanku na którym chcemy wysiąść. W przypadku gdy jednak kanar czuje się Rambo i Sędzią Dredem w jednej osobie to należy osobiście wezwać policję najlepiej informując że jest się ofiarą przestępstwa popełnianego z art. 189 paragraf 1 kodeksu karnego i tyle w temacie.
            • Gość: Vlad.H. Re: Jak znam zycie IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 06.12.10, 00:28
              wystawianie kanara a oszefki przydarzylo mi sie jakso tak w 2007... kto od tego czasu sprawdza nie wiem - nie korzystam z komunikacji publicznej.

              wtedy kiedy mialem przygody policja przyjezdzala na koncowy - kanar mowi do kierowcy by zablokwoal drzwi i sam staje na stopniach zaslniajac cialem drzwi - przypuszczam ze wlasnie tak stalo sie w tym wypadku - a gosc uciekajac wypchnal kontrolerke ta zas nie zaberzpieczyla sie i stracila rownowage uderzajac w chodnik - tak moim zdaniem wygladala sytuacja.
              Kanar ma cie zatrzymac w pojezdzie bo wie ze poza pojazdem moze sie w nos ugryzc.
      • Gość: okno Re: Jak znam zycie IP: 80.72.197.* 05.12.10, 13:18
        Kradziesz? pisze sie kradzież.
        • Gość: Vlad.H. Re: Jak znam zycie IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 06.12.10, 00:30
          jasne, masz racje, przepraszam - lapie sie ze jednak coraz czesciej popelniam tego rodzaju beldy - glupio mi - przepraszam raz jeszcze (najgorsze ze znam poprawna pisownie - nie mam nic na swoje usprawiedliwienie)
    • lusiadusia Gapowicz wypchnął kontrolerkę. Upadła głową na ... 04.12.10, 08:44
      Wyobrazcie sobie panstwo,ze przez caly rok zaden "kanar" nie zlapal gapowicza bo wszyscy pasazerowie chcac korzystac z nowoczesnych ,przyjaznych itp.tramwajow postanowili byc uczciwymi obywatelami. "Kanary" juz nie zarobia na siebie stana sie deficytem ...i jako zbedny balast przestana istniec...cha,cha,cha
      • arstxx Re: Gapowicz wypchnął kontrolerkę. Upadła głową n 05.12.10, 10:41
        Tak próbuję sobie to wyobrazić... i nagle zaczyna boleć mnie głowa.

        Jak doczekam takich czasów, to wytatuuję sobie polskie godło na czole. Uznam wówczas, że Polska to cudowny kraj, a ludzie są tu mądrzy i dbają o wspólne dobro.

        Póki co są tylko źli "oni", którzy chcą pognębić biedny, szczeciński lud (nie)pracujący.
        A kwintesencją tego wszystkiego, crême de la crême, są okrzyki "kanary wsiadają!", "kanary, k**wa!".
        Słysząc to, czuję się, jakbym oglądał na "Animal Planet" program o naszych braciach z rzędu naczelnych, co to ostrzegają się przed zbliżającym się zagrożeniem.

        No i jeszcze odrębny podgatunek, "dżentelmeni-adwokaci" - uaktywniają się zazwyczaj, gdy obok nich "gnębiona" jest kobieta bez biletu (sami też go nie mają). Udzielają wówczas rad w stylu: "po co dała mu pani dowód?! on nie może go wziąć", "to dawajcie tę policję! i tak nie przyjadą".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja