stoniec
09.12.10, 13:12
Bylem tego dnia pod budynkiem KW. Jako mlody i glupi szczyl polazlem tam z kolegami, kiedy dyro zdecydowal sie nas wypuscic ze szkoly. Widzialem z bliska plonocy budynek,
dwa wozy strazy pozarnej, ktore schronily sie na pobliskim podworku bojac sie przystapic do akcji. Widzialem ludzi chodzacych po gzymsie nad wejsciem. Tylko, ze to byli nie - pracownicy KW, ale podpalacze i szabrownicy usilujacy sie dostac do budynku z balkonow mieszkan sasiadujacego z KW bloku. Lokatory tych mieszkani nie chcieli ich pozniej wpuszczac, kiedy wracali. Wozy pancerne staly unieruchomione w tlumie, a jedyne strzaly jakich bylem swiadkiem byly oddawane w powietrze przez ludzi z tlumu, ktorzy odebrali kalsznikowy zalogom wozow.