Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie!

10.12.10, 12:53
Niestety PO nie poradzilo sobie z rozdarciem wewnątrz,
konflikt toczący PO przy rożnych wyborach miedzy grupa
pana Nitrasa i pana Krzystka przez wybory prezydenta miasta
dostał sie do Rady Miejskiej, gdzie teraz zaczynie sie
prawdziwa czteroletnia wojna podjazdowa!
Bo przecież nikt nie ma większości, a każdy głos na wagę przeglosowania.
Konflikt i rozdarcie ogarnelo Radę, gdzie trudno powiedzieć
kto jest w opozycji a kto rozdaje karty - na razie pan Krzystek odgrywa sie
za przegrana z panem Nitrasem na szefa miejskiego PO!
Niemniej trudno powiedzieć, jak będzie dalej...

Zapewne określone siły w PO wykorzystując inne partie,
a także sile urzędu prezydenta miasta bedą chciały doprowadzić
do zmian w samym PO, a jak to sie nie uda, to być moze nawet
do rozbicia klubu PO w radzie miejskiej.

Mylił sie srogo pan Jachim sądząc, ze nastąpi odpolitycznienie
wręcz przeciwnie będzie zwieranie szeregów o budowanie układów,
a wszystko w oparciu o wszechobecna już teraz wojnę polityczna,
która z małego pożaru wewnątrz PO stała sie pozoga ogarniajaca miasto!

Czy jest ratunek dla miasta by polityczka nie zdominowała
decyzji gospodarczych naszego miasta?

Znikąd ratunku.... znikąd pomocy?

Być moze PO uda sie zdlawic w zarodku pożar,
ale niestety płoną już ... nasi radni, ratujmy Szczecin!
    • Gość: nudny Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie IP: 188.33.122.* 10.12.10, 12:58
      nareszcie skończyło się decydowanie o sprawach miasta na egzekutywach PO, rozumiem, że niektórych to boli, mnie cieszy
      • Gość: bolek Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.10, 13:00
        Gość portalu: nudny napisał(a):

        > nareszcie skończyło się decydowanie o sprawach miasta na egzekutywach PO, rozum
        > iem, że niektórych to boli, mnie cieszy
        ...............
        napisałeś, że jesteś przeciwko demokracji
        • Gość: nudny Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie IP: 188.33.122.* 10.12.10, 13:06
          demokracja jest wtedy, gdy decyduje PO ? :))))))
          • Gość: bolek Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.10, 13:10
            Doszkol się sam i zobacz sobie te terminy (demokracja, partia polityczna) w słowniku, przeczytaj o rozwoju państwowości.
            • andreas.007 Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie 10.12.10, 13:12
              Demokracja to rządy większości a nie każdego....
              to raczej teraz jak liberum veto!
          • andreas.007 Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie 10.12.10, 13:11
            Niestety PO nie poradzilo sobie z rozdarciem wewnątrz,
            konflikt toczący PO przy rożnych wyborach miedzy grupa
            pana Nitrasa i pana Krzystka przez wybory prezydenta miasta
            dostał sie do Rady Miejskiej, gdzie teraz zaczynie sie
            prawdziwa czteroletnia wojna podjazdowa!
            Bo przecież nikt nie ma większości, a każdy głos na wagę przeglosowania.
            Konflikt i rozdarcie ogarnelo Radę, gdzie trudno powiedzieć
            kto jest w opozycji a kto rozdaje karty - na razie pan Krzystek odgrywa sie
            za przegrana z panem Nitrasem na szefa miejskiego PO!
            Niemniej trudno powiedzieć, jak będzie dalej...

            Zapewne określone siły w PO wykorzystując inne partie,
            a także sile urzędu prezydenta miasta bedą chciały doprowadzić
            do zmian w samym PO, a jak to sie nie uda, to być moze nawet
            do rozbicia klubu PO w radzie miejskiej.

            Mylił sie srogo pan Jachim sądząc, ze nastąpi odpolitycznienie
            wręcz przeciwnie będzie zwieranie szeregów o budowanie układów,
            a wszystko w oparciu o wszechobecna już teraz wojnę polityczna,
            która z małego pożaru wewnątrz PO stała sie pozoga ogarniajaca miasto!

            Czy jest ratunek dla miasta by polityczka nie zdominowała
            decyzji gospodarczych naszego miasta?

            Znikąd ratunku.... znikąd pomocy?

            Być moze PO uda sie zdlawic w zarodku pożar,
            ale niestety płoną już ... nasi radni, ratujmy Szczecin!
      • andreas.007 Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie 10.12.10, 13:07
        Mnie boli tylko to, ze teraz każdy głos będzie glosem ważnym,
        a wiec zacznie sie kupowanie, czyli przekonywania żeby głosowano
        przeciwko komuś a nie merytorycznie... tego sie boje.

        Zaczną sie spotkania, mniej lub bardziej konsultacyjne,
        puszczanie oczek i propozycje... nie widzisz tego...
        polityka ogarnia radę i moze ogarnąć urzad, bo czemu któryś radny
        miałby angażować sie w ten konflikt - trzeba go przekonać...
        trzeba przekonać cały klub...

        Nie jestem przekonany, ze to dobrze...
        bo teraz zaczną politykowac i zawiazywac nieformalne układy,
        być moze za jakieś stanowiska czy wspieranie decyzji -
        bo chyba nikt nie wierzy, ze coś jest za darmo!

        Konflikt można tylko ugasić w PO... ale siły są tam podzielone.
        Trudno będzie im sie z tego wygrzebać... ja nie widzę wyjścia...
        • Gość: bolek Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.10, 13:11
          ale najważniejsze, że prezydent wie jak ma rozgrywać i już jego strategia ma dwie wymierne korzyści
          • Gość: praktyka polityczn Gaweł skończy nitrasa i ludzie go opuszczą IP: *.adsl.inetia.pl 10.12.10, 13:22
            przecież nikt nie będzie chciał zostać przy przegranym
    • andreas.007 Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie 10.12.10, 13:22
      Obym sie mylił, oby okazało sie, ze prezydent Krzystek
      poczuje sie prezydentem Szczecinian i będzie umiejętnie
      wykorzystywał zaistniała sytuacje do pracy dla miasta ...
      a nie będzie musiał nikogo podkupywac, z nikim sie dogadywać...
      tylko po prostu zarządzać miastem będzie mógł bez mieszania sie
      do rozgrywek wewnatrzpartyjnych i miedzypartyjnych.... oby!
    • zed.1 To nie miasto płonie, to PO dogasa 10.12.10, 13:31
      Całkowicie błędna, moim zdaniem, analiza. Rozdarcie jest, ale zwolenników nitrasa nie ma w radzie az tak dużo, a niedługo bedzie jeszcze mniej.

      Już dawno cześć radnych zrozumiała, ze nie jest tam by sie słuchać partii a dzialac dla interesu miasta. Z czasem ci od Nitrasa tez dojrzeja do tego i konflikt zniknie.

      Ta nitrasowa opcja liczyla sie jedynie jako calosc jednomyslnej i zdyscyplinowanej grupy radnych. A tego juz nie ma. Tym bardziej, ze dyscyplina partyjna i jednosc w PO juz jest czymś z przeszłości i nie maja na to co liczyć. A bez tego nie sa w stanie być silniejsi niz SLD i PiS. Nawet młodzież wsrod radnych nie bedzie tam by słuchać Sławka, ale to za jakiś czas.

      Nie wszyscy oczekuja stołków. Nie wszyscy byli tez za pozbyciem sie Krzystka i wiedzieli juz wcześniej, ze PO sobie strzeli w stope tym ruchem. A jak PO robi głupie rzeczy to oni nie musza ich robić razem z partią bo takie jest życzenie hazardzistów z zarządu miejskiej PO. Sławek pokazał, ze jego strategia polityczna to hazard i stracili na niej o wiele za dużo.
      • Gość: bolek Re: To nie miasto płonie, to PO dogasa IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.10, 13:39
        a cóż ty myślał, wystarczy przejrzeć, kto z obecnych radnych się podpisał na liście co p. Krzystek przyniósł do szefa partii za swoim poparciem kandydatury. Ale niestety ci radni są tchórzami i boją się przyznać, kto się wyłamał. Nie wiedziałem, że p. Grodzki na smyczy Nitrasa chodzi, tak jak sugerujesz.
      • andreas.007 Re: To nie miasto płonie, to PO dogasa 10.12.10, 13:54
        Nie jestem przekonany do tego co mowisz...
        Pan Nitras ma zwolenników choćby z tego powodu, ze bez niego
        zostaną odsunięci ci którzy go popierali.

        Radni wiedza, ze to partia decyduje kto będzie radnym i żaden
        na dłuższa metę nie będzie sie wylanywac, a sytuacja w Radzie
        sprzyja różnym politycznym zagrywka, w których każdy nawet pojedynczy radny
        moze coś dla siebie ugrać...

        Pan Kolbowicz - jeżeli sytuacja sie nie ułoży jakoś, będzie
        scisgany na głosowania i dostanie ściage jak głosować,
        aż wreszcie zrezygnuje by mógł wejść ktoś inny z listy pana Krzystka.

        Tego sie boje - upolitycznienie każdej decyzji na maksa
        na zasadzie poprzemy was, bo na tym nam nie zalezy, ale wy poprzyjcie nas pomysł,
        bo tam jest nasz człowiek i nam zależy... natomiast co do radnych,
        to wybacz, ale to są politycy a nie dzialacze społeczni -
        to ich praca!
        • zed.1 Re: To nie miasto płonie, to PO dogasa 10.12.10, 13:59
          Partia decyduje tyle, ze do tej pory partia to był Nitras. Od jego porażki zaś dociera do ludzi, ze partia to nie Nitras i bycie za partia oznacza porzucenie tego który jej zaszkodził. Lojalni beda PO dalej, ale to PO przestanie być PO Nitrasa.
          • andreas.007 Re: To nie miasto płonie, to PO dogasa 10.12.10, 14:17
            Ale w radzie nie ma jednej partii, a pan Krzystek teraz
            rozgrywa miedzy partiami "kupując" głosy...
            Trudno mi powiedzieć jak i czy dokona sie zmiana w PO,
            są dwie grupy, które jak widać nie podlegają jakimkolwiek przewidywaniom!
            To moze spowodować, za partie bedą musiały zewrzec szeregi i wyeliminować
            słabe jednostki, których nie bedą pewni, a stawiać na lokalnych...
            bo to jest wojna, a w czasie wojny są inne prawa...

            Tego sie boje.... takiego liberum veto.

            Zobaczymy... nie znam pana Nitrasa, ale jeżeli osobiście traktuje wojnę z panem Krzystkiem,
            to moze to trochę trwać i niekoniecznie musi skończyć sie tak szybko.
            Bo obaj panowie widać są ambitni... zauwaz jak długo walczą ze sobą.
            Na razie wydaje sie, ze pan Krzystek wygrywa, moze nawet wojnę...
            ale nie znamy ruchów pana Nitrasa i PO.
    • Gość: um a ty jak Syn Boży? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.10, 14:32
      po powrocie z pielgrzymki jakiś mistycyzm uprawiasz/ nawiedzony jesteś?
    • xyz-xyz Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie 13.12.10, 08:47
      Uważam, że nie masz racji. To że Krzystek będzie się musiał liczyć z każdym radnym, to akurat dobrze. Demokracja jest sztuką kompromisów. Może nie jest to system doskonały, ale lepszego na razie nie znaleziono. Nie wyobrażam sobie, żeby radni torpedowali dobre pomysły Prezydenta. Z drugiej strony, Prezydent nie będzie mógł uprawiać polityki Ludwika XIV-go. To lepiej dla miasta. Miastem zacznie rządzić kompromis.
      Prezydent Krzystek ma szansę pokazać, że jest dobrym gospodarzem Miasta. Jeśli tego nie pokarze, to polegnie. Z drugiej strony w Radzie Miasta może pojawić się ktoś, kto w tych ciągłych kompromisach zbuduje sobie niekwestionowaną pozycję i wygra następne wybory. Ja już taką osobę widzę...:)
      • andreas.007 Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie 13.12.10, 13:53
        X drogi są dwie... pierwsza, to wypracowywanie decyzji przez wspólne dyskusje,
        wtedy masz racje mogliby radni i prezydent robić coś dla miasta.
        Druga zaś to stworzenie grupy wzajemnej adoracji, nieformalnej...
        która zagwarantuje spokój, ale jak wiesz wymaga to ofiar i podarków...
        czyli politykowanie, kupczenie i nocne spotkania konspiracyjne.

        Obawiam sie, ze będzie to druga droga - gdyż pierwsza jest zbyt meczaca.
        Zreszta Twoja koncepcja jest utopia, jak komunizm.
        Moze idealne, ale nierealne!

        No, dobra pierwsze koty za płoty... zobaczymy.
        • Gość: :) Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie IP: 46.113.161.* 13.12.10, 14:07
          andreas.007 napisał:

          > X drogi są dwie... pierwsza, to wypracowywanie decyzji przez wspólne dyskusje,

          ....

          > Druga zaś to stworzenie grupy wzajemnej adoracji, nieformalnej...
          > ...
          > czyli politykowanie, kupczenie i nocne spotkania konspiracyjne.

          chyba sam nie bardzo wiesz, co chcesz...
          dyskusja tak, ale nie nocne spotkania :)))))))))

        • xyz-xyz Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie 14.12.10, 10:11
          Moja koncepcja już się zrealizowała w sprawie wyboru Przewodniczącego Rady Miasta. Zobaczymy co będzie dalej.
          • Gość: :) Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie IP: 46.113.60.* 14.12.10, 11:13
            Krzystek dogada się z Gawłowskim i będziemy mieli POPiS na 4 lata :)
            • xyz-xyz Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie 14.12.10, 11:22
              Tyle, że Krzystek znowu trafi na pasek Ojca Sławomira. A tego chyba nie chce...
    • Gość: smark Re: Płonie miasto... zagrywki i polityka w Radzie IP: 213.155.168.* 13.12.10, 10:01
      I tak kocham PO, jak kiedyś PZPR!
Pełna wersja