Zestresowany karp może zaszkodzić

21.12.10, 12:37
to może najwyższa pora zerwać z tą okrutną tradycją raz na zawsze. Tyle się mówi o tej absurdalnej rzezi i nic nie dociera
    • niedroznik Zestresowany karp może zaszkodzić 21.12.10, 12:41
      Zdjęcia zostały zrobione w dniu 18 grudnia 2010 roku w hipermarkecie Real, w Szczecinie, przy ul. A. Struga.
      Widać na niech jak przechowywane i transportowane są żywe karpie. W wannie było ich tyle, że się w niej nie mieściły i wystawały z wody. Jeden na drugim, bez możliwości ruchu i swobodnego oddychania w wodzie, łapały powietrze znad jej powierzchni. Na kolejnym ze zdjęć widać jak są transportowane - bez wody, wrzucone do pojemnika, jeden na drugim, dusząc się z braku możliwości oddychania w wodzie i pod naporem innych ryb ... Na zdjęciach nie zobaczycie niestety tego, że żywe, wymęczone karpie po wyjęciu z wody były pakowane do reklamówki, metkowane i wydawane klientom. Przez conajmniej kilkadziesiąt następnych minut zdychały dusząc się w plastikowych torbach....

      fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ea/cb/6wjq/SEJwBrqKaERBNJSjAB.jpg
      fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ea/cb/6wjq/qsfBZUgEQEaF5KwJyB.jpg
      fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ea/cb/6wjq/vTC86kbBQylLzlQb1B.jpg
      Jak to jest, że świni, krowy lub kury nie pakuje się żywej do reklamówki. Rybki akwariowej się do pustej torby nie włoży, a karpia i owszem....
      W Realu co roku to samo... Wstrętne...
      • Gość: lubie Lubie karpia i jem go a co! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 17:11
        i niech sie zamkną pseudoobroncy karpia - karp jest do jedzenia!
        • Gość: gzygzy Re: Lubie karpia i jem go a co! IP: *.szczecin.mm.pl 22.12.10, 10:26
          nikt Ci nie zabrania go jeść. artykuł jest krótki, a mimo to masz problemy ze zrozumieniem jego treści? szkoda, że ryby nie potrafią skomleć jak psy, albo jak ranne konie, lub chociaż kwilić jak zarzynane prosie. niestety, ryby nie mają nic "powiedzieć" w swojej obronie. ale wyobraź sobie, że bierzesz, na wpół zarżniętego psa do domu, żeby zrobić go na kolację wigilijną. idziesz do kasy, pies przez całą drogę, w kolejce, a potem jeszcze w drodze do domu wyje z bólu. sama rozkosz prawda, ignorancie? a jakie mięsko smaczne i jakie zdrowe? na kolację pies w galaretce trzy godziny katowany! a wystarczyłoby jednym szybkim ruchem zabić zwierzę. jestem gotów postawić tezę i bronić jej, że jako wędkarz zabiłem więcej ryb, niż Ty kiedykolwiek zabijesz w życiu, ale zawsze robiłem to szybko i przede wszystkim z szacunkiem do tej istoty. jeść owszem, ale jako istota obdarzona z rozumu powinieneś korzystać z tego daru. i mam nadzieję, że nigdy nie będziesz musiał słuchać jak rozpacza stworzenie konające w cierpieniu.
    • exman Sprzedawać tylko zabite ryby 21.12.10, 17:22
      i po problemie ... no ale wtedy sieci stracą ... i tak dochodzimy do sedna... kto tu podcina :)
Pełna wersja