nika_j
14.01.11, 14:42
Nieprawda, że żadna szkoła nie pracuje dla rankingu. Wydaje mi sie, że GiLA w Toruniu od kilku lat bardzo pracuje głównie na rzecz swojej pozycji w rankingu. Przed nastaniem obecnego dyrektora szkoła była spójnym tworem, uczacym młodzież od klasy I gimnazjum do końca liceum. W zeszłym roku w celu poprawienia swojej pozycji i wyeliminowania osób, które statystyki mogłyby burzyć, zrezygnowano z tego modelu i teraz część absolwentów gimnazjum (tych, którzy nie przysłuzyli sie szkole tytułami laureatów konkursów) zastepuje sie świeżymi laureatami z zewnatrz, burzac w ten sposób to, co było ideą powstania GiLA jeszcze jako eksperymentu edukacyjnego. Normalne w tej szkole jest "zachęcanie" gimnazjalistów do uczestnictwa we wszystkich możliwych konkursach przedmiotowych, niezależnie, czy ucznia to interesuje, czy nie, bo przeciez za tytuł laureata uczeń jest zwolniony z egzaminu gimnazjalnego, w którym mogłoby sie okazać, że nie ze wszystkiego jest taki dobry i że wcale jego wynik by się nie różnił niz bardzo dobrego ucznia innej szkoły.