Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską

25.01.11, 10:09
Nie jestem pewien, czy same progi wystarczą. Zależy ile ich będzie i w jakich miejscach. Ja bym dodał jeszcze do tego kilka lokalnych zwężeń do jednego pasa ruchu, tak aby miejscami odbywał się ruch wahadłowy. To skutecznie ostudzi zapędy niektórych. Wówczas będzie można mówić, że osiągnięto kompromis. Przy takich rozwiązaniach zbędna będzie istniejąca do tej pory droga dla rowerów i po drugiej stronie też można urządzić parking, jakby ktoś mocno naciskał..
    • Gość: Mieszkaniec Re: Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską IP: *.globalconnect.pl 25.01.11, 10:19
      I w końcu skończą się rajdy pod oknami, chyba trzeba będzie podziękować rowerzystom.
    • Gość: y czy tam nie mieszka przypadkiem pani Jacyna Witt? IP: *.centertel.pl 25.01.11, 10:26
      • plosiak Re: czy tam nie mieszka przypadkiem pani Jacyna W 25.01.11, 10:34
        A dlaczego nie wprowadzić ruchu wahadłowego w centrum, gdzie jest najwięcej kolizji ? I ograniczyć prędkość do 30 km/h. Wtedy dopiero byłby raj dla rowerzystów ;)
        • Gość: Mieszkaniec Re: czy tam nie mieszka przypadkiem pani Jacyna W IP: *.globalconnect.pl 25.01.11, 10:53
          Zauważ, że w centrum nie masz tuż obok nowej i szerokiej drogi. Ruch na wierzbowej powinien być spowolniony jak tylko oddano europejska.
          • Gość: 123321 Re: czy tam nie mieszka przypadkiem pani Jacyna W IP: 212.160.172.* 25.01.11, 11:05
            A ja będą jeździł teraz Wierzbową 30km/h ale na najniższym możliwym biegu i najwyższych obrotach.
            Trochę sobie tam w moim starym dieslu przedmucham wydech.
            • Gość: Mieszkaniec Re: czy tam nie mieszka przypadkiem pani Jacyna W IP: *.globalconnect.pl 25.01.11, 11:07
              Jeszcze zrób na złość mamie i nie zjedz obiadu dziecko.
              • Gość: 123321 Re: czy tam nie mieszka przypadkiem pani Jacyna W IP: 212.160.172.* 25.01.11, 11:14
                Skoro ktoś robi innym na złość dając do wyboru nadkładanie drogi albo skakanie po misiach - niech go nie dziwi złośliwa reakcja.
                Potraktuj to jako swego rodzaju obywatelski protest.
                A do przyłączenia się zapraszam również innych kierowców, którzy nie mają takich układów w magistracie jak mieszkańcy Wierzbowej.
                • Gość: Mieszkaniec Re: czy tam nie mieszka przypadkiem pani Jacyna W IP: *.globalconnect.pl 25.01.11, 11:38
                  Bardzo wątpię żebyśmy mieli jakieś układy :) ale jeżeli dla Ciebie dążenie do normalnej sytuacji, gdzie osiedlowa droga odzyska swój charakter, a ruch trafi na "obwodnicę" (która w końcu po to powstała) to robienie komuś złośliwości to przemyśl to jeszcze raz. Szkoda tylko, że aby to osiągnąć potrzebne było wywalenie kasy na DDR, interwencja rowerzystów, przepychanki etc.
                  • Gość: 123321 Re: czy tam nie mieszka przypadkiem pani Jacyna W IP: 212.160.172.* 25.01.11, 12:06
                    O, już bez inwektyw? Jak miło.
                    O ile wiem, Wierzbowa nie ma statusu drogi osiedlowej a jest drogą gminną.
                    Jeśli mieszkańcy tej ulicy godzą się na obniżenie rangi drogi, a co za tym idzie na przejęcie obowiązków jej utrzymania, odśnieżania itd - proszę bardzo.
                    Ale nie, skąd!
                    Gmina (czyli podatnicy) niech nadal łata i odśnieża ale droga jest nasza, mieszkańców Wierzbowej.
                    A inni szczecinianie won na obwodnicę! Może by tak jeszcze szlabanik jakiś miasto postawiło?
                • shp80 Re: czy tam nie mieszka przypadkiem pani Jacyna W 25.01.11, 12:07
                  Gość portalu: 123321 napisał(a):

                  > Skoro ktoś robi innym na złość dając do wyboru nadkładanie drogi albo skakanie
                  > po misiach - niech go nie dziwi złośliwa reakcja.

                  Autostrady, obwodnice i inne ekspresówki, które mają z założenia przejmować ruch lokalny, też budują złośliwie, bo nie robią ich przez środek miasta, tylko wokół?

                  > Potraktuj to jako swego rodzaju obywatelski protest.
                  > A do przyłączenia się zapraszam również innych kierowców, którzy nie mają takic
                  > h układów w magistracie jak mieszkańcy Wierzbowej.

                  Normalny kierowca rozumie, że miejsce zamieszkania to miejsce zamieszkania i sam nie chciałby, aby pod jego oknem ktoś pałował silnik, więc zrobi wszystko, by nie uprzykrzać innym życia.
        • shp80 Re: czy tam nie mieszka przypadkiem pani Jacyna W 25.01.11, 11:23
          plosiak napisał:

          > A dlaczego nie wprowadzić ruchu wahadłowego w centrum, gdzie jest najwięcej kol
          > izji ? I ograniczyć prędkość do 30 km/h. Wtedy dopiero byłby raj dla rowerzystó
          > w ;)

          Możesz się nabijać do woli. W takim np. Berlinie takich miejsc jest mnóstwo, do tego nocne ograniczenia prędkości do 30km/h, mające na celu zmniejszenie poziomu hałasu (przypomnę, że u nas prędkość w nocy jest podwyższona do 60km/h, no ale my jesteśmy enklawą motoryzacji).. Ponadto w Berlinie wiele ulic pokroju naszej Piastów ma ograniczenia właśnie do 30km/h.. Widziałem na własne oczy.. Wraz z budową obwodnic i u nas powinno się dążyć do takich zmian, chyba że chcemy, by centrum służyło tylko do tego, by do niego wjeżdżać w dzień, a wieczorem wyjeżdżać, względnie przejeżdżać..
      • Gość: rewu Re: czy tam nie mieszka przypadkiem pani Jacyna W IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.11, 11:16
        Tak jak i kilka tysięcy innych osób. I co z tego? Masz sensację?
    • Gość: Michal Re: Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską IP: *.szczecin.mm.pl 25.01.11, 11:11
      Nie rozumiem o co chodzi z uprzykrzaniem życia kierowcom. Przecież to z ich kieszeni budowane są drogi, chodniki i ścieżki rowerowe. Ponad połowę ceny paliwa stanowią podatki, które idą (a przynajmniej powinny iść) na inwestycje drogowe.

      30km/h to jest jakaś pomyłka. Czy był na tej drodze jakikolwiek wypadek śmiertelny żeby tak drastycznie zmniejszać prędkość?

      I te progi na każdej ulicy osiedlowej - przecież przez nie niszczy się zawieszenie auta. Sam jeżdżę rowerem - ale tylko jak jest ciepło i nie widziałem nigdy ruchu rowerowego na Wierzbowej - sam wolę przejechać przez cmentarz i wjechać na ścieżkę rowerową na Mieszka - tak jest szybciej i bezpieczniejsza droga jest.
      • shp80 Re: Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską 25.01.11, 11:44
        Gość portalu: Michal napisał(a):

        > Nie rozumiem o co chodzi z uprzykrzaniem życia kierowcom.

        To nie jest uprzykrzanie życia kierowcom, tylko dopominanie się o bezpieczeństwo wszystkich uczestników znajdujących się na danej drodze. Skoro nie można tego zrobić poprzez fizyczną separację ruchu, trzeba jakoś współistnieć.

        > Przecież to z ich kie
        > szeni budowane są drogi, chodniki i ścieżki rowerowe.

        Mógłbyś napisać jeszcze: budowane są domy, sadzone lasy, opłacane posiłki w szkołach itp - byłoby tyle samo prawdy..
        Niestety albo stety, jak kto woli - do budowy dróg dokładają się wszyscy podatnicy. Bo nie tylko chodzi o same drogi, ale szereg instytucji, które muszą nimi zarządzać i je utrzymać.. Do tego koszty zewnętrzne, leczenie ofiar wypadków itp, chorób układów oddechowych itp, itd, na które, śmiem twierdzić, nie byłoby stać samych kierowców, gdyby tylko z ich kieszeni wyciągano kasę..

        > 30km/h to jest jakaś pomyłka. Czy był na tej drodze jakikolwiek wypadek śmierte
        > lny żeby tak drastycznie zmniejszać prędkość?

        A próbowałeś jechać ta ulicą czymś innym, niż własnym samochodem? To spróbuj.

        > I te progi na każdej ulicy osiedlowej - przecież przez nie niszczy się zawiesze
        > nie auta.

        Progi powinny być takie, by bez problemu można było przez nie jechać te 30km/h bez hamowania.

        > Sam jeżdżę rowerem - ale tylko jak jest ciepło i nie widziałem nigdy
        > ruchu rowerowego na Wierzbowej

        Jakbyś jechał wolniej, to byś pewnie widział :)

        > - sam wolę przejechać przez cmentarz i wjechać n
        > a ścieżkę rowerową na Mieszka - tak jest szybciej i bezpieczniejsza droga jest.

        I myślisz, że inni rowerzyści też jeżdżą takimi samymi trasami, jak i Ty? Że rowerzyści powinni ograniczyć się tylko do jednej drogi w mieście? Cele podróży rowerzystów są różne. Im więcej w mieście przestrzeni, gdzie mogą czuć się komfortowo, tym więcej rowerzystów, a to przekłada się często na mniejszą ilość samochodów - korzyści są więc obopólne.
        • Gość: Michal Re: Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską IP: *.szczecin.mm.pl 25.01.11, 12:16
          > > Nie rozumiem o co chodzi z uprzykrzaniem życia kierowcom.
          > To nie jest uprzykrzanie życia kierowcom, tylko dopominanie się o bezpieczeństw
          > o wszystkich uczestników znajdujących się na danej drodze. Skoro nie można tego
          > zrobić poprzez fizyczną separację ruchu, trzeba jakoś współistnieć.

          Doskonale, to jeszcze powinniśmy wprowadzić ograniczenie prędkości 5km/h dla rowerzystów, bo przecież stwarzają zagrożenie dla pieszych, a jak to napisałeś trzeba dopominać się o bezpieczeństwo.
          Zgadzam, że trzeba jakoś współistnieć, ale nie tylko kosztem kierowców.

          > > Przecież to z ich kie
          > > szeni budowane są drogi, chodniki i ścieżki rowerowe.
          > Mógłbyś napisać jeszcze: budowane są domy, sadzone lasy, opłacane posiłki w szk
          > ołach itp - byłoby tyle samo prawdy..
          > Niestety albo stety, jak kto woli - do budowy dróg dokładają się wszyscy podatn
          > icy. Bo nie tylko chodzi o same drogi, ale szereg instytucji, które muszą nimi
          > zarządzać i je utrzymać.. Do tego koszty zewnętrzne, leczenie ofiar wypadków it
          > p, chorób układów oddechowych itp, itd, na które, śmiem twierdzić, nie byłoby s
          > tać samych kierowców, gdyby tylko z ich kieszeni wyciągano kasę..

          Dobrze niech będzie że rowerzysta (który nie posiada auta) płaci z podatków kilkaset złotych rocznie na drogi (pewnie jakaś tam część dochodowego/vatu itp idzie na to), ale weź pod uwagę to, że kierowca też płaci takie same podatki a dodatkowo płaci ponad 100zł podatku przy każdym tankowaniu auta do pełna, a przeciętny kierowca nie tankuje raz w miesiącu.

          To kierowcy głównie płacą za drogi, stąd moja irytacja że traktuje się ich jak największe zło.

          > > 30km/h to jest jakaś pomyłka. Czy był na tej drodze jakikolwiek wypadek ś
          > mierte
          > > lny żeby tak drastycznie zmniejszać prędkość?
          > A próbowałeś jechać ta ulicą czymś innym, niż własnym samochodem? To spróbuj.

          Oczywiście że jechałem - jest tam ścieżka rowerowa, z latarniami w środku i częściowo używana jako parking :-) ale tym to już miasto/policja powinna się zająć.
          W centrum miasta też jest duży ruch - tam też powinniśmy wprowadzić ograniczenie do 30km/h?

          > > I te progi na każdej ulicy osiedlowej - przecież przez nie niszczy się za
          > wiesze
          > > nie auta.
          > Progi powinny być takie, by bez problemu można było przez nie jechać te 30km/h
          > bez hamowania.

          Zgadzam się, choć najlepsze to chyba są szykany.

          > > Sam jeżdżę rowerem - ale tylko jak jest ciepło i nie widziałem nigdy
          > > ruchu rowerowego na Wierzbowej
          > Jakbyś jechał wolniej, to byś pewnie widział :)

          Tam sie nie da za szybko rowerem jechać :-)

          > > - sam wolę przejechać przez cmentarz i wjechać n
          > > a ścieżkę rowerową na Mieszka - tak jest szybciej i bezpieczniejsza droga
          > jest.
          > I myślisz, że inni rowerzyści też jeżdżą takimi samymi trasami, jak i Ty? Że ro
          > werzyści powinni ograniczyć się tylko do jednej drogi w mieście? Cele podróży r
          > owerzystów są różne. Im więcej w mieście przestrzeni, gdzie mogą czuć się komfo
          > rtowo, tym więcej rowerzystów, a to przekłada się często na mniejszą ilość samo
          > chodów - korzyści są więc obopólne.

          Czyli rowerzyści mogą jeździć którędy chcą a kierowcy już nie muszą.

          Czego moim zdaniem cykliści-fanatycy nie rozumieją to fakt, że nie każdy chce jeździć na rowerze. I nie wynika to tylko z faktu, że jest dużo samochodów i ciężko się jeździ. Czasami pojade do pracy na rowerze, ale jak wiem że będę miał tego dnia spotkanie z klientam lub dwoma to przecież nie będę zziajany w marynarce na rowerze przez miasto w tę i z powrotem przycinał. Inna kwestia, że w Szczecinie na rowerze da się jeździć przez góra 4 miesiące w roku, bo mnie jak i większości ludzi jazda w śniegu czy deszczu po mieście szczególnie nie raduje.

          • shp80 Re: Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską 25.01.11, 16:11
            ość portalu: Michal napisał(a):

            > Doskonale, to jeszcze powinniśmy wprowadzić ograniczenie prędkości 5km/h dla ro
            > werzystów, bo przecież stwarzają zagrożenie dla pieszych,

            Na jezdni? Tylko co z tego, że rowerzyści będą mieli ograniczenie do 5km/h, jak samochody będą miały dalej do 50km/h, czy nawet 30km/h.. Bezpieczeństwo na tym nic nie zyska.

            A po chodnikach rowerzystom jeździć zasadniczo nie wolno, a jeśli już ktoś tam zabłądzi, to chyba jasne, że powinien pamiętać, że jest gościem i tak też powinien się zachowywać..

            > a jak to napisałeś tr
            > zeba dopominać się o bezpieczeństwo.

            Tak, tylko, że trzeba obiektywnie patrzeć na skalę zagrożeń, bądź zniszczeń, jakie mogą dokonać poszczególni użytkownicy dróg..

            > Zgadzam, że trzeba jakoś współistnieć, ale nie tylko kosztem kierowców.

            Ale co się odbywa kosztem kierowców? To, że będzie można jechać 70-80km/h?

            > Dobrze niech będzie że rowerzysta (który nie posiada auta) płaci z podatków kil
            > kaset złotych rocznie na drogi (pewnie jakaś tam część dochodowego/vatu itp idz
            > ie na to), ale weź pod uwagę to, że kierowca też płaci takie same podatki a dod
            > atkowo płaci ponad 100zł podatku przy każdym tankowaniu auta do pełna, a przeci
            > ętny kierowca nie tankuje raz w miesiącu.

            Weź też pod uwagę, że zależnie od pojemności samochodu, różni kierowcy za przejechanie takiego samego dystansu płacą różne kwoty. Czyli samochody elektryczne, choć jest ich niewiele, za paliwo np. nie płacą w ogóle. Ponadto, jakby nie patrzeć, infrastruktura dla samochodów pochłania ogromne sumy, chociażby w odniesieniu do infrastruktury rowerowej, potrzeba często rozwiązań bezkolizyjnych i szerokich arterii, by "jakoś" to się toczyło..

            > To kierowcy głównie płacą za drogi, stąd moja irytacja że traktuje się ich jak
            > największe zło.

            To, że płacą za przemieszczanie się, nie czyni ich właścicielami dróg.

            > > A próbowałeś jechać ta ulicą czymś innym, niż własnym samochodem? To spró
            > buj.
            >
            > Oczywiście że jechałem - jest tam ścieżka rowerowa, z latarniami w środku i czę
            > ściowo używana jako parking :-) ale tym to już miasto/policja powinna się zająć

            Ja tam swego czasu częściej jeździłem i rowerzystów widziałem dość często.

            > W centrum miasta też jest duży ruch - tam też powinniśmy wprowadzić ograniczeni
            > e do 30km/h?

            W godzinach szczytu i tak średnia prędkość nie wyjdzie ci nawet tych 30km/h. Ale tak - powinniśmy robić coraz więcej "stref tempo 30". Niekoniecznie na głównych drogach.

            > Czyli rowerzyści mogą jeździć którędy chcą a kierowcy już nie muszą.

            Rower nie jest tak uciążliwy dla otoczenia, jak samochód, nie zbiera tak krwawych żniw na drogach, jak samochód, ot choćby dlatego..

            > Czego moim zdaniem cykliści-fanatycy nie rozumieją to fakt, że nie każdy chce j
            > eździć na rowerze.

            A co z tymi co chcą, a nie mają warunków? Dlaczego mam być uzależniony tylko i wyłącznie od samochodu?

            > I nie wynika to tylko z faktu, że jest dużo samochodów i cię
            > żko się jeździ.

            Wynika przede wszystkim z tego.

            > Czasami pojade do pracy na rowerze, ale jak wiem że będę miał t
            > ego dnia spotkanie z klientam lub dwoma to przecież nie będę zziajany w marynar
            > ce na rowerze przez miasto w tę i z powrotem przycinał. Inna kwestia, że w Szcz
            > ecinie na rowerze da się jeździć przez góra 4 miesiące w roku, bo mnie jak i wi
            > ększości ludzi jazda w śniegu czy deszczu po mieście szczególnie nie raduje.

            4 miesiące powiadasz..Zgodnie z tą teorią Włochy, Francja itp powinny roić się od rowerzystów, a nie zimne, deszczowe Szwecja, czy Dania..
    • Gość: mieszkaniec Dzielnica Dąbie zniszczone ulice IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.01.11, 11:58
      A dzielnica Dabie nadal opanowana przez TIRy. 30 tonowe i większe zestawy pędzą ulcami Dąbia Tczewską, Goleniowską, Gierczak, Przestrzenną. I to zapierd..ją. I co ztym fantem?
      Z Urzędu Miejskiego tego nie widać?
      • Gość: Piotr Re: Dzielnica Dąbie zniszczone ulice IP: *.globalconnect.pl 25.01.11, 12:07
        Sytuacja bardzo podobna. Imho po remoncie Struga cały ruch tranzytowy powinien zablokowany na wymienionych przez Ciebie ulicach i przekierowany na Struga/Zwierzyniecka. Będzie kolejny punkt to znormalnienia sytuacji.
    • andreas.007 Piękna dzialnosc planowa ścieżki na pobocza... 25.01.11, 18:34
      Piękne rozwiazanie, najpierw robią ścieżki,
      a jak wiemy to trzeba zaprojektować i wykonać, a potem
      po interwencji mieszkańców zamienia sie je na pobocza do parkowania.
      No, a rowerzystów na jezdnie...
      • 1przeciwnik_glupoty Re: Piękna dzialnosc planowa ścieżki na pobocza.. 25.01.11, 22:27
        Bo debile ze strony kanapowego towarzystwa rowerowego współpracują z takimi samymi debilami z urzędu miejskiego - zero myślenia - jedynie działania pod publiczkę, żeby PR Krzystka poprawić...
      • krzysztofsf Re: Piękna dzialnosc planowa ścieżki na pobocza.. 28.01.11, 00:32
        andreas.007 napisał:

        > Piękne rozwiazanie, najpierw robią ścieżki,
        > a jak wiemy to trzeba zaprojektować i wykonać, a potem
        > po interwencji mieszkańców zamienia sie je na pobocza do parkowania.
        > No, a rowerzystów na jezdnie...

        Ta ewolucje przeszly Mickiewicza/Zolnierska i Wojska Polskiego
        W latach 70-ych asfaltowe pasy na poboczach byly stosownie oznaczonymi sciezkami rowerowymi. Prawdopodobnie pozostalosc poniemiecka z czasow, gdy rower byl normalnym srodkiem transportowym dla pojedynczego zolnierza.
    • 1przeciwnik_glupoty Ile jeszcze debilizmów przez oszołomów z Rower... 25.01.11, 22:26
      Ile jeszcze debilizmów przez oszołomów z Rowerego Towarzystwa Wzajemnej Adoracji. Może by ta banda głoszących debilne roszczenia względem całego świata cyklistów, zamiast jeździć w kółko jak popieprzeni i wieszać płaczliwe, debilne tabliczki na Boh. Warszawy wzięła swoje dupska do roboty i wymalowała na 26 kwietnia w 2 godziny 2 km ścieżki rowerowej?

      Po cholerę na Dworskiej te debilizmy?
      Po co pod Urzędem Miejskim te debilne 40 metrów chodniczka czerwonego dla cyklistów?

      100 nawiedzonych cyklistów skutecznie rozpieprza szczeciński ruch drogowy coraz bardziej chorymi pomysłami.
      • moarloli Re: Ile jeszcze debilizmów przez oszołomów z Rowe 25.01.11, 23:18
        Popieram kolege ;)
        Najgorsze że ta cała awantura przez spartaczona ścieżkę rowerową, gdyby to było zrobione z głową to my byśmy jeździli normalnie i oni też by sobie tam mogli pedałować, na parking również się miejsce znalazło. Ale pieniądzę wydane i dupa blada...
      • Gość: kings Re: Ile jeszcze debilizmów przez oszołomów z Rowe IP: *.cable.smsnet.pl 26.01.11, 06:10
        Jedź na zachód do Szwecji czy innych krajów zobaczysz jakie prawa mają rowerzyści na pewno większe jak samochodziaże rower to przyszłość nie tylko dla środowiska a wygodne "debilki" samochodziaże muszą się dostosować
      • Gość: Off Re: Ile jeszcze debilizmów przez oszołomów z Rowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 19:48
        > 100 nawiedzonych cyklistów skutecznie rozpieprza szczeciński ruch drogowy coraz
        > bardziej chorymi pomysłami.

        Może w końcu uda się rozpieprzyć do końca. Wówczas będzie można odtrąbić sukces.
        • Gość: turysta Re: Ile jeszcze debilizmów przez oszołomów z Rowe IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 21:12
          ruch drogowy najlepiej rozpieprzyć wożąc pojedynczy zadek w pojedyńczym samochodzie
      • Gość: Misza 1przeciwniku glupoty, przestan IP: *.play-internet.pl 27.01.11, 19:31
        Wiesz co 1przeciwniku głupoty, zedzie bredziku czy jak ci tam, ciekawie byłoby cie poznać i wysłuchać twoich "konstruktywnych" pomysłów w realu (oczywiście trzeba by założyć płaszcz przeciwdeszczowy, bo pewnie plujesz slina w przypływie niepohamowanej pasji). To by byl taki rodzaj opozycji, na zasadzie kontroli jakości. Boje się jednak ze byłby to rodzaj opozycji niezbyt konstruktywnej...
        Ciekawe jaki jesteś w "realu" :)
        Jestem pewny ze tak naprawdę to jesteś fajnym kolesiem :)) może tylko z lekką manią prześladowania krwiożerczych "pedalarzy" na forach gazety:). Czyżbyś miał jakieś traumatyczne przejścia związane z rowerami z dzieciństwa? Moze twoja mama przestraszyła się listonosza na rowerze kiedy była z tobą w ciąży?
        Przepraszam, to trochę personalna wycieczka... ale nic to w porównaniu z tym jak ty na prawo i lewo obrażasz ludzi o odmiennych opiniach na forach.
    • moarloli Pytanie do mieszkańców 25.01.11, 23:09
      Który samochód jest głośniejszy?
      ten co jedzie ze stałą prędkością na 4 biegu 60 km/h
      czy ten co musi co cwilę hamować i się rozpędzać jadąc na niskich biegach?
      Miłego słuchania wycia silników i piszczących hamulców
      Pozdro dla padałujących... sie
      • shp80 Re: Pytanie do mieszkańców 26.01.11, 12:38
        moarloli napisał:

        > Który samochód jest głośniejszy?
        > ten co jedzie ze stałą prędkością na 4 biegu 60 km/h
        > czy ten co musi co cwilę hamować i się rozpędzać jadąc na niskich biegach?

        Ten, który jedzie stałą prędkością na niskich obrotach. Hamują tylko miszczowie, którzy myślą, że jak pojadą fragment 0-80km/h, 0-80kmh, to będą mieli średnią 80km/h.

        > Miłego słuchania wycia silników i piszczących hamulców
        > Pozdro dla padałujących... sie

        Co trzy pedały to nie dwa :)
        • shp80 Re: Pytanie do mieszkańców 26.01.11, 12:51
          > Ten, który jedzie stałą prędkością na niskich obrotach.

          Będzie jechał ciszej, miało być..
          • moarloli Re: Pytanie do mieszkańców 26.01.11, 22:46
            No niestety tacy miszczowie którzy będą jechali 0-80 też się tam pewnie znajdą i to zycia miszkańców napewno nie umili i uwarzam że będą na to związanie narzekali szczególnie ci mieszkający blisko progów. Ja tam będę jechał 5-40 i zapewne i tak dojade szybciej niż europejską gdzie trzeba odstać swoje na kazdych swiatłach. Nie jestem przeciwny ścieżkom dla rowerów i gdyby ktoś to sprytnie zaprojektował to zmieścili by się cykliści, samochody i parkować też było by gdzie. Ale pieniądze już wydane i zrobiła się kłutnia.
            • shp80 Re: Pytanie do mieszkańców 28.01.11, 00:10
              moarloli napisał:

              > No niestety tacy miszczowie którzy będą jechali 0-80 też się tam pewnie znajdą

              Przy dobrze przeprowadzonej operacji uspokajania ruchu raczej nierealne, bo dobrze zaprojektowane progi najazdowe, przy większej prędkości powodują np. uderzenie głową w dach (w przeciwieństwie do typowych progów podrzutowych made in Poland, które podobno można łyknąć jadąc 70-80km/h..)

              > i to zycia miszkańców napewno nie umili i uwarzam że będą na to związanie narze
              > kali szczególnie ci mieszkający blisko progów.

              Nie powinni, bo liczba podróżujących Wierzbową powinna się zmniejszyć, a pałujący silnikiem będą stanowić raczej garstkę.

              >Ja tam będę jechał 5-40 i zapewn
              > e

              Nie chodzi o to, by rwać 5-40, tylko płynnie przejechać przez Wierzbową jadąc stałą prędkością. Jeśli na progach będzie się jechać tyle, ile znaki przewidują, to progów nie będziesz czuł w ogóle (jeśli zrobią progi, jak należy).

              >i tak dojade szybciej niż europejską gdzie trzeba odstać swoje na kazdych swi
              > atłach.

              I tu też jest problem, bo gdyby na Europejskiej jechało się płynnie bez zatrzymywania, z Wierzbowej korzystałoby mniej osób. Po co budować jakieś obwodnice, skoro szybciej jedzie się drogami lokalnymi? A przypadkiem nie jest na Europejskiej tak, że czerwone zapalają się wtedy, jak ktoś jedzie szybciej, niż znaki przewidują?

              >Nie jestem przeciwny ścieżkom dla rowerów i gdyby ktoś to sprytnie zapr
              > ojektował to zmieścili by się cykliści, samochody i parkować też było by gdzie.

              Tam jest wąski pas drogowy. Zrobiono tyle, ile w sumie dało się zrobić, choć można było nieco zmienić poziom drogi rowerowej (bliżej wysokości jezdni). Samochody zmieściłyby się w wielu miejscach bez zbytniej szkody dla drogi rowerowej i chodnika. Ale mieszkańcy stwierdzili, że nie, a ZDiTM bez większego namysłu się zgodził. Szkoda tylko, że już po wydaniu dość sporej kwoty na remont.. A potem w kolejnych artykułach ktoś poprosi znowu o coś i będzie standardowy tekst, że ZDiTM nie ma na coś kasy...

              Zobaczymy, co z tego wszystkiego wyjdzie...
    • tslmkdc Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską 26.01.11, 06:30
      Tu nie chodzi o rowery i uspokojenie ruchu są 3 inne powody ;)
      1. mandaty do kasy UM bo kto będzie jechał 30km?
      2. wydać kasę miejską na garby i przebudowę , zarobi się jkieś procenty na zleceniu zlecenia znajomemu a i znajomy będzie miał kontrakt
      3. trzeba sztucznie uzasadniać budowanie obwodnic bo nikt rozsądny z nich niekorzysta każdy jedzie bliższą drogą a nie Europejską czy innymi w użyciu lub plnowanymi a i pkt 2 musi funkcjonowac:)
      • shp80 Re: Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską 26.01.11, 12:42
        tslmkdc napisał:

        > Tu nie chodzi o rowery i uspokojenie ruchu są 3 inne powody ;)

        > 3. trzeba sztucznie uzasadniać budowanie obwodnic bo nikt rozsądny z nich nieko
        > rzysta każdy jedzie bliższą drogą a nie Europejską czy innymi w użyciu lub plno
        > wanymi a i pkt 2 musi funkcjonowac:)

        Racja.. "Rozsądni" wolą jechać Wierzbową i tracić paliwo stojąc w korku.

        rowerowy.szczecin.pl/images/stories/masa_krytyczna/wierzbowa%20(1).JPG
      • Gość: dziara Re: Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską IP: *.xdsl.centertel.pl 29.01.11, 13:36
        Zgadzam się, a jeszcze do punktu 3. można dodać, że jak się jedzie obwodnicą to jest dalej i dłużej, jeszcze jak są korki jak na Europejskiej przez idiotyczne światła to spalanie wzrasta - większe spalanie = więcej pieniędzy do kasy z podatków w paliwie, a podkreślam, iż podatek zawarty w cenie litra paliwa to juz prawie 3zł.
    • m.moskwa Mam samochod, do pracy jezdze rowerem 27.01.11, 19:46
      Skończmy z tym stereotypem rowerzysty nie mającego pojęcia o przepisach i nie posiadającego samochodu i tym samym nie płacącego podatku, bla bla bla, od tego smęcenia zal się robi.
      Mam samochód, tak, mam nawet cholerny motocykl, rowerem dojeżdżam do pracy, na zakupy codziennie, zawsze. Ani razu nie zrezygnowałem z jazdy rowerem ze względu na pogodę. Skandynawowie maja gorsza pogodę i do biura tez jeżdżą rowerem. Polacy biadolą ze się nie da bo garnitur bla bla...
      Dwadzieścia lat temu i wcześniej samochód to było marzenie, teraz bez samochodu nikt sie po bułki do lidla nie ruszy.
      Nie da się... nie da się... Jasne, ale są tacy którzy pokazują ze się da i wtedy takich trzeba zmieszać z błotem, bo im się chce coś zmieniać, inni wola tylko bić piane na forach i wozić grube tyłki w samochodach (liczba otyłych ludzi w Polsce wzrosła 10 razy) tak trzymać Polacy nic się nie da, brawo...
    • Gość: mn Re: Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską IP: *.zacheta.szczecin.pl 28.01.11, 04:56
      shp80 napisał:
      > Nie jestem pewien, czy same progi wystarczą. Zależy ile ich będzie i w jakich m
      > iejscach. Ja bym dodał jeszcze do tego kilka lokalnych zwężeń do jednego pasa r
      > uchu, tak aby miejscami odbywał się ruch wahadłowy.

      Nawet nie będę pytał, czy cię popierodliło do szczętu, bo to wiadomo i widoczno od dosc dawna.
      Dodaj jeszcze do tego system zapadni.
      • shp80 Re: Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską 28.01.11, 11:09
        > Nawet nie będę pytał, czy cię popierodliło do szczętu, bo to wiadomo i widoczno
        > od dosc dawna.

        Przenieś się na onet.. Tam dyskusje toczą sie na podobnym do twojego poziomie..



        • Gość: mn Re: Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską IP: *.zacheta.szczecin.pl 29.01.11, 07:34
          shp80 napisał:
          > Przenieś się na onet.. Tam dyskusje toczą sie na podobnym do twojego poziomie..

          A ty - wypad do Berlina, skoro tak ci się tam podoba.
          Ale nie - zapomniałem, że ty niemieckiego ani w ząb...
          • shp80 Re: Jak będziemy jeździć Wierzbową i Dworską 29.01.11, 10:38
            >A ty - wypad do Berlina, skoro tak ci się tam podoba.

            Szczecin sam w sobie też mi się podoba. Poza ciemnogrodem, który m.in ty reprezentujesz..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja