news3
22.04.04, 09:18
Czy to prawda, że wczorajszy koncert pana Harpera i jego qwintetu z chórem PS
w szczecińskiej katedrze został zgaszony przez jakiegoś księdza z panienką,
którzy w trakcie owacji na stojąco postanowili wyciszyć muzyków i wyprowadzić
ich z ołtarza? Podobno sam koncert udał się znakomicie. Podobno nie było
żadnych przemówień biskupów i polityków :(
Czy ktoś tam był?