swarozyc
06.02.11, 13:00
znane juz byly przed wojna!!!:
"W jednym z paszkwilów na II Rzplitą jakie tak licznie ukazywały się w literaturze Zachodu, mianowicie w książce D'Etchegoyena "Pologne, Pologne..." (tytuł ang. przekł. brzmi: "The Comedy of Poland") znajduje się takie spostrzeżenie o Polsce: "? Nic tu nie jest naturalne, wszystko jest udane ; Polak zawsze gra dla galerii."
Jest to niewątpliwie paszkwil, ale równocześnie dotyka prawdy. Dotyka zjawiska któreśmy nazwali magią socjalną polakatolika.
Polega ono na tym że wszędzie tam gdzie nowocześnie zorganizowane życie zbiorowe społeczeństwa, państwa, zakłada istnienie takiej czy innej wartości, to tam wszędzie w życiu polakatolika "wartości tej nie ma, jej rolę spełnia jakaś makieta, jakaś fikcja, jakiś pozór mający na zewnątrz udawać rzecz istotną.
Życie zbiorowe, społeczne, państwowe ma swe wymogi, ma swe konieczności, które muszą być zaspokojone jeśli społeczeństwo ma być społeczeństwem, a państwo państwem.
Polakatolik z jego wiadomą nam już zdolnością tworzycielską nie jest w stanie stworzyć gdzie trzeba wartości istotnej, konkretnej. Dla ratowania pozorów na zewnątrz, dla utrzymania się samemu w dobrym samopoczuciu stwarza fikcje, posługuje się substratami, łudząc się, że zastąpią mu one konkrety."