Dodaj do ulubionych

Policjanci w Złocieńcu biją nietrzeźwych

06.02.11, 23:07
Minął tydzień od momentu kiedy byłem światkiem tego zdarzenia.Nie daje mi to spokoju,więc postanowiłem podzielić się tymi spostrzeżeniami z Wami.Była noc z 29 na 30 Stycznia 2011r.około północy.Idzie gość w wieku 30-40 lat.Wyraźnie sobie nie radził z utrzymaniem pionu.Do bramy jakieś 20 m -gleba,po paru minutach wstaje,skrót przez trawnik - gleba.Już miałem zejść żeby gościowi pomóc dotrzeć do celu.Jakoś wstał,otwiera drzwi od bramy - gleba, i tu po chwili daje sobie radę.Wszedł do klatki.Uf,w bramie już nie zamarznie bo temperatura była grubo poniżej zera.Po godzinie widzę radiowóz policyjny i światło na wcześniej wspomnianej klatce. Na 1 piętrze policjant ugniatający butem leżącą sylwetkę nieprzytomnego gościa.Potem parę kopniaków z tekstem "wstawaj ku..."Trwa to co najmniej 5-10 minut.Gość się musiał ocknąć i nie zdając sobie sprawy kto go okłada ,zaczął się bronić.W ruch poszła ponad pół metrowa pała,która wyleciała policjantowi z rąk.Po chwili słyszałem tylko jęki,bo był tam drugi funkcjonariusz,którego nie widziałem.Nie wytrzymałem zadzwoniłem na 997.Odebrał dyżurny w Drawsku Pomorskim.Przedstawiłem całą sytuację,Przyjął zgłoszenie.Nie minęła minuta i widzę że jeden z nich rozmawia przez radiotelefon.Po chwili sprowadzają,a właściwie wloką gościa do radiowozu.Ten wydaje się być nieprzytomny.Teraz dopiero legitymują Gościa.Tekst "W wojsku się nie podoba?"Po chwili jeden z oprawców odbiera telefon.I słyszę "podaj mi adres tego co dzwonił to też go załatwię" i "on podarł mi spodnie"Po kilkunastu minutach radiowóz z klientem kieruje się w kierunku jednostki wojskowej w budowie.Podejrzewam że Gość nawet nie wie skąd był taki obolały na drugi dzień.rzecz się działa w Złocieńcu Budów przy ul. Ułanów
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka