olalasinska
25.02.11, 08:32
Niestety, by móc uratować Stocznię nieuniknione są zwolnienia. Z tego co wiem związkowcy już parę dni temu przyzwolili na zwolnie wspomnianej grupy pracowników. Z tego wszystkiego zastanawia mnie jedna rzecz, mianowicie dlaczego z administracji mają zamiar zwolnić tak nieliczną grupę osób, zaś z produkcji, która jest filarem stoczni o wiele więcej? czy armator przyjdzie do stoczni, w której na wykonanie robót będzie musiał czekać dniami? czy armator bedzie czekał dniami na zadokowanie statku, bo ludzi akurat nie będzie? Zapewne nie! Strategia jest kompletnie nieprzemyślana. Przykro jest jak ludzie tracą pracę, lecz w przypadku, gdy można uratować przemysł (którego w Szczecinie już ze świecą szukać) to należy wykonać to z głową.