Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa

IP: *.pbks.pl 28.04.04, 16:11
Właśnie się buduje. Tylko dlaczego przy pl. Witosa zmusz pieszych do jej
przecięcia, zajmuje połowę szerokości pasów, a część dla pieszych kończy się
zwężającym chodnikiem przy budynku i zmusza do przejścia przez ścieżkę (a
właściwie po ścieżce) na chodnik po jej drugiej stronie.
Podobnie jest przy przejściu podziemnym, chodnik kończy się właściwie
wejściem do tunelu, a chcąc przejść ul. Rayskiego trzeba chyba będzie znowu
przeciąć ścieżkę, a właściwie póśc po niej spory kawałek.
Czy trzeba było to zaprojektować tak kolizyjnie z ruchem pieszych?

Na wysokości dawnego "cezasu" ścieżka przebiega właściwie przed stojącymi tam
pawilonami hndlowymi, a jak się je usunie (czy tak będzie), to będzie biegła
dokładnie środkiem chodnika - po co tak?

rsad
    • Gość: SHP Re: Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 00:12
      W ogóle poprowadzenie ścieżki naokoło (odcinek ma niby łączyć Malczewskiego i
      Rayskiego), to śmieszna rzecz. Może i znowu będę krytkował, ale ZDiTM
      najwyraźniej boi się innych, porządnych rozwiązań. Obecnie rowerzyści pokonują
      skrzyżowanie (Rayskiego-Malczewskiego) jadąc jezdnią i _to się nie zmieni_ po
      wybudowaniu tej ścieżki. Najprościej byłoby wytyczyć przejazd przez al.
      Wyzwolenia na wysokości tych ulic. Tylko to z kolei mogłoby "popsuć" płynność
      ruchu dla samochodów.
      Najlepsze rozwiązanie (bezkonfliktowe), ale o wiele droższe w realizacji, to
      wybudowanie tunelu pod ziemią, po przeciwnej stronie już istniejącego przejścia
      podziemnego. Tyle, że tunel musiałby uwzględniać zarówno ruch pieszy jak i
      rowerowy oraz umożliwić przedostanie się osobom niepełnosprawnym na wózkach
      (odpowiednio łagodna pochylnia).
      Taką inną, pół alternatywą byłoby dobudowanie do istniejącego przejścia
      podziemnego łągodnego zjazdu i wjazdu. Rozwiązań jest wiele, tylko dlaczego
      ZDiTM postawił na to najgorsze (najprostsze?). Skoro poszły grube miliony na
      hipermarket, miasto powinno zarządać od inwestora, by obok wprowadzono dobre
      rozwiązania drogowe dla wszystkich. A jak to wygląda, dobrze widać.

      --
      Pozdro
      Tomek
      szczecin.rowery.org.pl
      • Gość: rsad Re: Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa IP: *.pbks.pl 29.04.04, 09:00
        Pomijając obecne przeznaczenie tego odcinka (może kiedyś zostanie przedłużony w
        kierunku Lasku Arkońskiego), to czemu ta ścieżka przebiega miejscami środkiem
        chodnika - 2 m chodnika od krawężnika, 2 m ścieżki i 2 m chodnika do parkingu
        przed dawnym "Cezasem" lub przy pl. Wtosa? Przejedź się tam i zobacz jak to
        wygląda. Dla mnie z pozycji pieszego to jest tragedia, nie uniknie się
        konfliktów z rowerzystami, coś w rodzaju chodniko-przystanko-ścieżko-strefy
        zamieszkania na ul. Krasińskiego zjeżdżając z ul. Duńskiej.

        A wracając do Twoich uwag, to w obecnym kształcie na razie nie widać nawet,
        gdzie ścieżka ma przecinać al. Wyzwolenia?

        rsad
        • Gość: SHP Re: Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 14:11
          Dziś się tam przejadę i zobaczę, jak toto wygląda.

          --
          Pozdro
          Tomek
          szczecin.rowery.org.pl
          • Gość: rsad Re: Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa IP: *.pbks.pl 29.04.04, 14:38
            Uważaj na głowę jak będziesz przejeżdżał pod drzewami zaraz za placem Witosa.
            No może na razie jeszcze nic Ci nie grozi bo póki co ścieżka jest w budowie i
            nie da się na nią wjechać.

            rsad
            • Gość: SHP Re: Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 17:26
              Rsad, pojechałem, pooglądałem i zastanawia mnie, po co ci robotnicy tak się
              męczą nad tym bublem. No, ale oni za to dostają kasę i nie obchodzi ich, czy
              rzecz ta będzie funkcjonalna, czy też nie. Dla mnie cały ten odcinek to jedna,
              wielka parodia. Już sobie wyobrażam, jakie będą zawijasy przy przejściu
              podziemnym. Za jakiś czas miasto będzie się chwalić statystykami, ile to dróg
              rowerowych nie mamy. Tylko... co to za drogi, skoro nikomu nie służą.

              PS. Na mnie na tym odcinku pewnie nie trafisz, bo wolę pojechać jezdnią niż
              wykonywać piruety wokół pieszych, łażących po tej pseudofunkcjonalnej ścieżce.
              Co najwyżej może się zdarzyć, że podjadę do któregoś z tych kiosków, żeby coś
              kupić ;-)

              --
              Pozdro
              Tomek
              szczecin.rowery.org.pl
              • Gość: rsad Re: Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa IP: *.pbks.pl 30.04.04, 16:54
                > [...] Już sobie wyobrażam, jakie będą zawijasy przy przejściu
                > podziemnym.
                Właśnie przed chwilą widziałem jak robotnicy wycinali chodnik pod tego
                zawijasa. Niestety dokładnie nie mogłem mu się przyjrzeć bo tym razem byłem
                kierowcą, a nie pieszym.

                > PS. Na mnie na tym odcinku pewnie nie trafisz, bo wolę pojechać jezdnią niż
                > wykonywać piruety wokół pieszych, łażących po tej pseudofunkcjonalnej
                scieżce.
                Wcale Ci się nie dziwię.

                > Co najwyżej może się zdarzyć, że podjadę do któregoś z tych kiosków, żeby coś
                > kupić ;-)
                To chyba taki szczeciński McDonald's dla rowerzystów ;). Może to opatentować?
                Trzeba by jeszcze zrobić przejścia dla pieszych przez ścieżkę do kiosków i
                budek telefonicznych.

                rsad
    • skuter70 Re: Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa 29.04.04, 12:03
      > po co tak?

      widzisz to jest tak:
      ci ktorzy decyduja o przebiegu sciezek rowerowych jezdza samochodami
      rowerzystow nienawidza serdecznie
      swojej pracy tez nie
      wiec na kims wyzyc sie musza
      majac do wyboru kopniecie kota albo spieprzenie sciezki
      zawsze wybiora jedno i drugie
      • Gość: Tomi Re: Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa IP: *.net.pl 29.04.04, 18:41
        jakie qwa ścieżki o co chodzi. Jesteśmy państwem nowoczesnym, zmotoryzowanym.
        Ludziska dopóki tych dziadów nie usuniemy ścieżki zawsze będą prowadziły
        donikąd. Ciekawe jakby tak pod urzędem miejskim lub wojewódzkim ulicę zbudować
        taki kawałek donikąd a potem policjanta z mandatami dla urzedasów, którzy tak
        planują i po 5.000 PLN dla każdego - ale fajnie by było - albo żeby rowerzysta
        mu cały bok przerysował i głośno krzyknął gdzie się chamie pchasz.
        • Gość: SHP Re: Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 22:43
          >Jesteśmy państwem nowoczesnym, zmotoryzowanym.

          A tak. Pewnie niedługo w tej dziedzinie zaczniemy wyprzedzać
          Europę ;-)

          > Ludziska dopóki tych dziadów nie usuniemy ścieżki zawsze będą prowadziły
          > donikąd.

          Może nie do końca. Wydaje mi się, że są w urzędzie, ZDiTM, ludzie, z którymi
          można nawiązać dialog. Ostatnio dostałem nawet maila, w którym było zaproszenie
          do takich rozmów. Myślę, że na początku, zamiast budować nowe, nieprzemyślane
          ścieżki, warto skupić się na poprawie tego, co już mamy. A jest co poprawiać.
          Począwszy od obniżania krawężników na przejazdach, wytyczania przejazdów
          łączących istniejące odcinki ścieżek, malowania oznakowań poziomych itp. aż do
          poprawy nawerzchni, czy nawet remoncie generalnym. Dziś jechałem Mieszka I. Tuż
          przed ul. Wierzbową jest jakaś budowa. Ścieżka na jej wysokości jest
          zniszczona. Kostka na długości kilku-kilkunastu metrów rozchodzi się na boki i
          tworzy się podłużna szczelina o szerokości 1-2cm. To jest właśnie efekt
          budowania dróg dla rowerów z kostki. Ile ta droga ma? 3, 4 lata? A już trzeba
          wyciągać kasę na naprawę. Problemu by nie było, gdyby od początku stosowano
          nawierzchnię bitumiczną (nowobudowane drogi dla rowerów w Gdańsku właśnie taką
          nawierzchnię mają). Asfalt jest ok. 30% tańszy od kostki, rowerzyści
          zdecydowanie bardziej wolą poruszać się po asfalcie. Pytam więc, dla kogo te
          drogi, które powstają?
          Jeśli zacznie się budować drogi dla rowerów z prawdziwego zdarzenia, a nie
          tylko po to, żeby zyskać na statystykach, to ludzie, którzy z nich korzystają
          będą bardziej zadowoleni. Tak blisko mamy do granicy z Niemcami. Niech
          odpowiedzialni za ścieżki przejadą się np. do Schwedt i zobaczą, co to znaczy
          miasto przyjazne rowerzystom. Gdy byłem tam kilka dni temu, nawet nie myślałem
          o tym, by jechać jezdnią. Sieć dróg dla rowerów oplatała niemal wszystko. Ale
          takiego beznadziejnego materiału, jaki u nas stosują, nie widziałem. Kostka
          czasem występowała, ale w wersji niefazowanej, bez ściętych kantów, co przy
          odpowiednim zespoinowaniu sprawiało wrażenie, jakby jechało się po asfalcie.
          Nie widziałem w Schwedt problemu parkujących na ścieżkach samochodów. A u nas,
          jak jest, każdy widzi.


          --
          Pozdro
          Tomek
          szczecin.rowery.org.pl
          • Gość: Tomi Re: Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa IP: *.nitka.net.pl 30.04.04, 20:30
            Masz rację ale dialog to nic takiego oni Ciebie posłuchają a i tak zrobią swoje
            nie znasz tych pacanów to tylko urzędasy - ja w nich nie wierzę
            • Gość: SHP Re: Ścieżka rowerowa od Rayskiego do placu Witosa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 22:31
              Ale zawsze warto spróbować i potem dopiero mówić, jak jest faktycznie.

              --
              Pozdro
              Tomek
              szczecin.rowery.org.pl
    • Gość: rsad Głos Szczeciński - Budowali bez głowy IP: *.pbks.pl 26.05.04, 14:57
      Z dzisiejszego (26.05.2004) internetowego "Głosu Szczecińskiego"

      "Budowali bez głowy

      Ścieżka rowerowa została ułożona w sposób zagrażający bezpieczeństwu pieszych.
      Fot: Andrzej Szkocki

      Dopiero co zbudowana ścieżka rowerowa wzdłuż alei Wyzwolenia jest niebezpieczna
      dla... pieszych.

      O drodze rowerowej ciągnącej się wzdłuż alei Wyzwolenia od kamienicy PSL do
      przejść podziemnych pisaliśmy we wczorajszym "Głosie”. Ścieżka, choć gotowa,
      jest dla rowerzystów zamknięta, o czym informują znaki zakazujące cyklistom
      wjazdu na nią. Pytany o przyczyny tego stanu rzeczy Zarząd Dróg i Transportu
      Miejskiego dość mgliście orzekł, że to z powodu braku odbioru technicznego
      ścieżki. Wczoraj dowiedzieliśmy się jednak, o co chodzi naprawdę.



      Sprzeciw policji



      Ścieżka, choć równa i elegancka, prowadzi tuż przy krawędzi chodnika od strony
      budynków stojących przy al. Wyzwolenia. Piesi wychodzący z osiedla i chcący
      wejść na chodnik pierwszy krok muszą postawić na ścieżce rowerowej. Na dodatek,
      to co się na niej dzieje, zasłania krawędź budynku.

      - Tak być nie może - mówi Janusz Mila z sekcji ruchu drogowego Komendy
      Miejskiej Policji w Szczecinie. - Piesi są zagrożeni. Dorosły jeszcze zrozumie,
      że przed wejściem na chodnik trzeba wyjrzeć zza rogu budynku czy nie jedzie
      rower. Ale dziecko o tym zapomni. I nieszczęście gotowe.

      Problem nagłośnili okoliczni mieszkańcy.
      - I ja ich rozumiem - mówi Janusz Mila.
      Wczoraj doszło do spotkania inwestora z przedstawicielami Zarządu Dróg i
      Transportu Miejskiego oraz policji. ZDiTM twierdzi, że wiążące decyzje jeszcze
      nie zapadły. My wiemy jednak, że dopiero co ukończona ścieżka w obecnej formie
      nie przetrwa.

      - W życiu nie podpiszę się pod odbiorem technicznym takiego cudactwa - mówi
      Janusz Mila.

      Nieoficjalnie wiadomo, że ścieżka zostanie przebudowana. Droga dla rowerzystów
      ma być odsunięta od budynków do samej krawędzi jezdni. W ten sposób wychodzący
      z domów ludzie nie będą wpadać na rowery. Bezpieczniej poczują się też
      rowerzyści, którzy nie będą musieli obawiać się, że zza rogu budynku wybiegnie
      dziecko. I tylko pod takim warunkiem policja zaakceptuje oddanie ścieżki do
      użytku.

      - Na razie nie radzę z niej korzystać, chociaż pod warunkiem zachowania
      szczególnej ostrożności, rowerzysta może jechać chodnikiem - mówi Janusz Mila.



      Długi objazd



      Ścieżkę rowerową wzdłuż fragmentu alei Wyzwolenia wybudowała firma Echo
      Inwestment, która, w zamian za możliwość budowy centrum Galaxy, musiała
      sfinansować część kosztów przebudowy ulicy Malczewskiego. Ścieżka miała
      połączyć ulicę Malczewskiego z Rayskiego ale okazało się, że obie ulice można
      połączyć jedynie długim objazdem sięgającym placu Witosa. Koszty przebudowy
      niebezpiecznego fragmentu ścieżki pokryje więc Echo Inwestment. "

      Ani słowa o drugiej stronie Wyzwolenia, a tam zniknęły przejścia dla pieszych
      (pasy) przemalowane na skos jako przejazd dla rowerów.

      rsad


      • skuter70 Re: Głos Szczeciński - Budowali bez głowy 26.05.04, 15:01

        > - Na razie nie radzę z niej korzystać, chociaż pod warunkiem zachowania
        > szczególnej ostrożności, rowerzysta może jechać chodnikiem - mówi Janusz
        Mila.


        rowerzysta nie moze jechac chodnikiem bo pan policjant moze mu wrabac mandat

        a ogolnie to APELUJE DO WAS DRODZY URZEDNICY NIE BUDUJCIE WIECEJ SCIEZEK
        ROWEROWYCH
        • Gość: SHP Re: Głos Szczeciński - Budowali bez głowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 23:27
          > a ogolnie to APELUJE DO WAS DRODZY URZEDNICY NIE BUDUJCIE WIECEJ SCIEZEK
          > ROWEROWYCH ...

          ...a jeśli już musicie, to posłuchajcie głosów tych, którzy na rowerach
          jeżdżą...Bo obecnymi rozwiązaniami, które teraz fundujecie, możecie sobie co
          najwyżej tyłek podetrzeć... Nie słuchacie tego, co mają do powiedzenia
          użytkownicy rowerów, uważacie, że wiecie najlepiej, a potem wychodzi jeden
          wielki burdel, i, mało kto z tych ścieżek chce korzystać. To zwykłe wywalanie
          pieniędzy w błoto, marnotrastwo publicznych środków...
          Przejrzycie w końcu na oczy?

          --
          Tomek
          szczecin.rowery.org.pl
Pełna wersja