skaniaa
08.03.11, 07:30
Co to za dziwny zwyczaj? Do Szczecina trafiłem 25 lat temu i ciągle zadziwia mnie ten przedziwny zwyczaj "śledzika", absolutnie nielogiczny. Przecież śledź to danie postne, które jada się np. w Środę Popielcową, natomiast ostatnie dni karnawału (Ostatki, Zapusty, Podkoziołek itd) to ostatnie dni prawdziwej zabawy, gdzie je się tłusto i bogato. Absolutnie bez sensu jest spożywanie w tym dniu potrawy postnej! Na to czas przyjdzie jutro. Przedziwne jest to Pomorze Zachodnie i przedziwne, a wręcz nielogiczne, tutejsze obyczaje. Skąd wziął się ten zwyczaj? Był tu "za Niemca", czy też przyjechał "ze Wschodu", lub może wykształcił się już tutaj? Nie ma on nic wspólnego z polską tradycją bogatych i tłustych "zapustów", więc skąd mamy w Szczecinie "śledzika"? Ktoś jest w stanie to wyjaśnić?