Nowa filozofia biletowa. M.in. przejazdy 10-min...

21.03.11, 08:58
Jak wprowadzaliście bilety czasowe to wprowadziliście 10 minutowe, sensem wprowadzenia 20 minutowych było to że 10 minutowy średnio nie starcza na średni przejazd, który trwa...12min. Jaki jest sens kombinowania?chyba po to by pasażerowie kombinowali z kasowaniem biletów bo po cenach i czasach widać że to solidna podwyżka. Oj inni szatani są w tym mieście czynni... - parafrazując "klasyka".
    • questguest Po co to znowu wałkować. 21.03.11, 09:15
      Szkoda gadać. 10 minut to było za mało, wprowadzono więc 20 minutowe.
      Pojawienie się ponowne tego tematu wskazuje na jedno - urzędnicy nie mają co robić i kombinują jak bardziej wydoić mieszkańców.
      Ja mam postulat odwrotny - wszystkich urzędników biorących udział w tej debacie natychmiast należy zwolnić ... oszczędności będą natychmiastowe.
      • contactlost Re: Po co to znowu wałkować. 21.03.11, 09:34
        Oj radni, lepiej zastanówcie się jak usprawnić ruch komunikacji miejskiej, bo gdybym miał ową komunikacją podróżować do pracy, to nie dość, że musiałbym wychodzić z domu godzinę wcześniej niż samochodem, przesiadać się 4 razy to chyba też zostałbym zwolniony za notoryczne spóźnianie się.
        • Gość: om Re: Po co to znowu wałkować. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 15:52
          a co do tego mają radni?przecież to inicjatywa urzędników
          • cary.hiroyuki.tagawa Re: Po co to znowu wałkować. 21.03.11, 16:19
            Gość portalu: om napisał(a):

            > a co do tego mają radni?przecież to inicjatywa urzędników

            Mylisz się. To inicjatywa radnych.
            • zed.1 Skąd takie durne ceny? 21.03.11, 20:59
              - Czas przejazdu pasażera kupującego bilet 20-minutowy wynosi najczęściej około 12 minut - mówi Andrzej Gajda, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. - To może oznaczać, że popyt na bilet 20-minutowy drastycznie spadnie. Nasze analizy wykazują spore zagrożenie wynikające z wprowadzenia biletu 10-minutowego.

              Jeśli teraz płacono srednio za 12 min to znaczy, ze pobierano kase za niewykorzystany czas przejazdu i było to wykorzystywanie pasażerów.

              Teraz zaś bilet na 10min ma nie kosztować połowę tego na 20 tylko niewiele mniej. Znowu jest wykorzystywanie pasażerów. To nie jest "zagrożenie" dla MZK, raczej zagrożenie dla praktyki skubania pasażerów płacących za to czego nie wykorzystują.
              • cary.hiroyuki.tagawa Re: Skąd takie durne ceny? 21.03.11, 22:46
                zed.1 napisał:
                > Jeśli teraz płacono srednio za 12 min to znaczy, ze pobierano kase za niewykorz
                > ystany czas przejazdu i było to wykorzystywanie pasażerów.

                Jak kupujesz godzinny bilet na łyżwy i wychodzisz po 40 minutach to też czujesz się wykorzystywany? (zakładam, że tak jak w naszej komunikacji, nie ma karty elektronicznej do mierzenia rzeczywistego czasu korzystania z usługi)

                > Teraz zaś bilet na 10min ma nie kosztować połowę tego na 20 tylko niewiele mnie
                > j. Znowu jest wykorzystywanie pasażerów. To nie jest "zagrożenie" dla MZK, racz
                > ej zagrożenie dla praktyki skubania pasażerów płacących za to czego nie wykorzy
                > stują.

                Chwila, chwila. Skoro wg Ciebie bilet na 10 minut powinien być połowę tańszy, czyli kosztować 1,10 zł, to wg tej samej logiki bilet na godzinę powinien kosztować trzykrotność biletu na 20 minut, czyli 6,60 zł, a bilet na 120 minut 13,20 zł. Tylko jaki w tym jest biznes dla Kowalskiego?

                Naturalnym jest, że im dłużej i częściej korzystamy z czegoś, to powinno być to dla nas tańsze. Tak też jest w komunikacji miejskiej i na kolei. Z tego też względu bilet na 10 minut powinien być relatywnie najdroższy.
                • zed.1 Re: Skąd takie durne ceny? 22.03.11, 01:14
                  z tym porownaniem z lyzwami sie nie zgodze, zwlaszcza, ze tam akurat srednia uzywania jest 60min/60min a nie 12min/20min biletu.

                  skala ceny 10min do 20min znacznie sie rozni niz nawet roznice jakie sa miedzy drozszymi biletami. o ile w przypadku przejazdu godzine albo i wiecej mozna mowic juz o jakiejs kwestii skali i upuscie z tego wynikajacym to jednak nizsza polka powinna byc wlasnie bardziej zblizona do tego modelu gdzie cena jednego jest dwukrotnoscia drugiego.

                  nie zgadzam sie, ze 10min powinno byc najdrozsze bo wlasnie 10min jest najblizej tego na co jest popyt. moim zdaniem taki bilet moze zachecic ludzi do jazdy, wtedy mzk by zarabialo wiecej (oczywiscie jesli ludzie by kasowali bilety) ale nie jesli bedzie on tylko odrobine tanszy niz 20min.


                  jest jeszcze inny model, placenie za przystanki. nie jest on niemozliwy ale wymagalby zmian. niestety mzk takich zmian nie zrobi bo system jest sztywny jak tylko mozna i nawet drobny skok ceny biletu to problem.
                  --
                  ∫ε't∫in 2050
                  • cary.hiroyuki.tagawa Re: Skąd takie durne ceny? 22.03.11, 13:11
                    zed.1 napisał:

                    > z tym porownaniem z lyzwami sie nie zgodze, zwlaszcza, ze tam akurat srednia uz
                    > ywania jest 60min/60min a nie 12min/20min biletu.

                    No nie wiem. Jak osobiście jeździłem, to rzadko widywałem osoby, które jeździły w kółko bite 60 minut. Częściej po trzech-czterech kółkach ludzie robili sobie kilkuminutowe przerwy na pogaduchy. Cztery przerwy po 4 minuty i już widać, że statystyczny amator łyżew spędza aktywnie lodowisku niespełna 75% wykupionego czasu. Resztę marnuje. I tyle.

                    > skala ceny 10min do 20min znacznie sie rozni niz nawet roznice jakie sa miedzy
                    > drozszymi biletami. o ile w przypadku przejazdu godzine albo i wiecej mozna mow
                    > ic juz o jakiejs kwestii skali i upuscie z tego wynikajacym to jednak nizsza po
                    > lka powinna byc wlasnie bardziej zblizona do tego modelu gdzie cena jednego jes
                    > t dwukrotnoscia drugiego.

                    U żadnego przewoźnika w kraju (i nie tylko) nie istnieje taki model, o którym tutaj wspominasz. Tym bardziej, że w takim modelu przewoźnik nie tylko nie pokryje kosztów krańcowych wykonywanej przez siebie usługi, lecz również nie pokryje części kosztów stałych.

                    > nie zgadzam sie, ze 10min powinno byc najdrozsze bo wlasnie 10min jest najblize
                    > j tego na co jest popyt. moim zdaniem taki bilet moze zachecic ludzi do jazdy,
                    > wtedy mzk by zarabialo wiecej (oczywiscie jesli ludzie by kasowali bilety) ale
                    > nie jesli bedzie on tylko odrobine tanszy niz 20min.

                    Ten bilet skłoni do nadużyć, których było bardzo dużo w czasach, gdy bilety 10-minutowe obowiązywały w Szczecinie. Ludzie notorycznie naginali te 10 minut. W momencie, gdy ktoś się spieszył na przesiadkę (np. z przystanku Parkowa przez pl. Rodła do Bramy Portowej) i mu tramwaj uciekł, musiał kasować drugi bilet. To samo było w przypadku biletów 40-minutowych. Z tego też względu 10-tka została zamieniona na 20-tkę, a 40-stka na 60-tkę.

                    Jedynym biletem od początku trafionym był bilet dwugodzinny. Nawet w chwili obecnej wystarcza na przejazd w dwie strony i załatwienie jakiejś sprawy, których nie da się wykonać na dwóch biletach 20-minutowych w tej samej cenie.

                    > jest jeszcze inny model, placenie za przystanki. nie jest on niemozliwy ale wym
                    > agalby zmian. niestety mzk takich zmian nie zrobi bo system jest sztywny jak ty
                    > lko mozna i nawet drobny skok ceny biletu to problem.

                    MZK już nie ma od 31.12.2008 jakby co;) Na samym dole w artykule jest wspomniane, że ZDiTM czeka na dofinansowanie unijne. Jak je dostaną, to zaczną wdrażać system biletu elektronicznego. To, o czym piszesz, będzie wtedy wprowadzone i bilety papierowe ostatecznie odejdą do lamusa.
      • Gość: arex to utrudni życie pasażerom IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.11, 10:22
        bardzo wiele osób (ja również) jeździ na trasie zwykle od 10 do 20 minut.

        wprowadzanie biletów 10-minutowych jest idiotyczne, bo przydadzą się tylko przy okazjonalnych podjeżdżaniach. Na co dzień będę musiał jeździć na półgodzinnych.

        wprowadzanie biletów 15-minutowych jest równie idiotyczne, bo nie wiem, czy podczas przesiadki będę czekał na przystanku 2 czy 5 minut, a więc nie wiem czy będę miał na przejazd np. 13 czy 16 minut.

        Te nowe pomysły z biletami to psucie dobrego systemu, który już sprawnie funkcjonuje. Tymczasem jest wiele innych problemów w miescie, także w komunikacji miejskie, ale bynajmniej nie jest to kwestia biletów. Mam wrażenie, że ten temat rozwinęła jakaś grupka naciągaczy, oszustów i nierobów. To tak jakby debatować o kolorze kostki chodnikowej, a nie zauważać, że na samej drodze są wielkie dziury i wyrwy. Nie życzę sobie zmiany systemu biletowego, bo skorzysta na tym tylko grupa oszustów wyciągających pieniądze, a nie sami zainteresowani, czyli pasażerowie.
        • Gość: X Re: to utrudni życie pasażerom IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.11, 11:15
          Obecnie przejazd 4-5 przystanków z centrum na dworzec kolejowy tramwajem nr 9 (lub autobusem nr 70) to dla czterech osób prawie 10 zł. Po wprowadzeniu podwyżki tym bardziej. Tymczasem taksówka na tej trasie to 8 zł, więc rachunek jest prosty. Ktoś chce w tym mieście zabić komunikację zbiorową...
          • cary.hiroyuki.tagawa Re: to utrudni życie pasażerom 21.03.11, 12:22
            Gość portalu: X napisał(a):

            > Obecnie przejazd 4-5 przystanków z centrum na dworzec kolejowy tramwajem nr 9 (
            > lub autobusem nr 70) to dla czterech osób prawie 10 zł. Po wprowadzeniu podwyżk
            > i tym bardziej. Tymczasem taksówka na tej trasie to 8 zł, więc rachunek jest pr
            > osty. Ktoś chce w tym mieście zabić komunikację zbiorową...

            Aktualnie dla czterech osób jest to 8,80 zł. Jeżeli będzie w tym dwójka dzieci (nie ważne, w jakim wieku, byle by miały uprawnienia do ulgi), już tylko 6,60 zł. To tak celem uściślenia.
            • Gość: X Re: to utrudni życie pasażerom IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.11, 12:44
              Jeżeli będzie w tym dwójka dzieci
              To tak celem uściślenia.

              Tak celem uściślenia nie chodziło mi o dzieci, tylko o dorosłych, którzy w większości podróżują na dworzec (studenci ze stancji czy akademików co piątek). Przy cenie 2,40 za bilet półgodzinny (bo nikt nie przejedzie w centrum 5 przystanków w 10 minut) cztery osoby zapłacą łącznie 9,60 - taksówką 8 złotych. Przy cenie 2,70 za bilet - 10,80 zł. To tak celem uściślenia, reformatorze komunikacji miejskiej...
              • cary.hiroyuki.tagawa Re: to utrudni życie pasażerom 21.03.11, 13:45
                Gość portalu: X napisał(a):

                > Jeżeli będzie w tym dwójka dzieci
                > To tak celem uściślenia.

                Oczywiście, przy dwójce dzieci.

                > Tak celem uściślenia nie chodziło mi o dzieci, tylko o dorosłych, którzy w więk
                > szości podróżują na dworzec (studenci ze stancji czy akademików co piątek). Prz
                > y cenie 2,40 za bilet półgodzinny (bo nikt nie przejedzie w centrum 5 przystank
                > ów w 10 minut) cztery osoby zapłacą łącznie 9,60 - taksówką 8 złotych. Przy cen
                > ie 2,70 za bilet - 10,80 zł. To tak celem uściślenia, reformatorze komunikacji
                > miejskiej...

                Studenci mają zniżkę 50% na bilety. Więc prosiłbym podzielić wynik dla studentów przez dwa. Tak dla uściślenia.
              • cary.hiroyuki.tagawa Re: to utrudni życie pasażerom 21.03.11, 14:04
                Gość portalu: X napisał(a):

                > Tak celem uściślenia nie chodziło mi o dzieci, tylko o dorosłych, którzy w więk
                > szości podróżują na dworzec (studenci ze stancji czy akademików co piątek). Prz
                > y cenie 2,40 za bilet półgodzinny (bo nikt nie przejedzie w centrum 5 przystank
                > ów w 10 minut)


                Zapomniałem wcześniej, więc napiszę teraz. Jeżeli w rozkładzie jest wyraźnie zaznaczone, że przejazd pięciu przystanków powinien trwać 10 minut, to choćby się tramwaj spóźnił o godzinę, pasażer może przejechać daną trasę na bilecie 10-minutowym. W przypadku kontroli i namolnych kontrolerów, trzeba się udać do motorniczego/kierowcy autobusu, który na swoim komputerze pokaże, o ile się spóźniamy. Jesteśmy zatem kryci. Problemem jest niewiedza. Wielu moich znajomych nie ma o tym zielonego pojęcia, że nie muszą kasować droższego biletu.

                Życzę szczęścia tym, którzy pojadą do Poznania. Tam się liczy czas od momentu skasowania. Jeżeli zatem ktoś skasuje bilet na 15 minut, a autobus czy tramwaj będzie się wlókł w korku do następnego przystanku 15 minut, to trzeba skasować nowy bilet.
                • tadeusz.4 Re: to utrudni życie pasażerom 21.03.11, 14:16
                  Jeżeli w rozkładzie jest wyraźnie za
                  > znaczone, że przejazd pięciu przystanków powinien trwać 10 minut, to choćby się
                  > tramwaj spóźnił o godzinę, pasażer może przejechać daną trasę na bilecie 10-mi
                  > nutowym.

                  > Życzę szczęścia tym, którzy pojadą do Poznania. Tam się liczy czas od momentu s
                  > kasowania. Jeżeli zatem ktoś skasuje bilet na 15 minut, a autobus czy tramwaj b
                  > ędzie się wlókł w korku do następnego przystanku 15 minut, to trzeba skasować n
                  > owy bilet.

                  Poznań leży w innym państwie? Obowiązuje tam inne prawo konsumenckie?
                  • cary.hiroyuki.tagawa Re: to utrudni życie pasażerom 21.03.11, 14:43
                    tadeusz.4 napisał:

                    > Poznań leży w innym państwie? Obowiązuje tam inne prawo konsumenckie?
                    >

                    Inny regulamin przewozu. Obowiązuje rzeczywisty czas przejazdu.
                • krzysztofsf podstawa prawna? 21.03.11, 14:22
                  Bo w informacjach wywieszonych na szybach pisze jedynie , że w kwestiach spornych decydująca jest godzina i minuta na skasowanym bilecie. nie spotkałem nigdzie wzmianki o mozliwości pobrania od kierowcy informacji o spoznieniu. który to punkt regulaminu przejazdów czy jak sie toto nazywa - sprawdze wracajac do domu.
                  pomijam kwestie przesiadek......
                  • cary.hiroyuki.tagawa Re: podstawa prawna? 21.03.11, 14:52
                    krzysztofsf napisał:

                    > Bo w informacjach wywieszonych na szybach pisze jedynie , że w kwestiach sporny
                    > ch decydująca jest godzina i minuta na skasowanym bilecie. nie spotkałem nigdzi
                    > e wzmianki o mozliwości pobrania od kierowcy informacji o spoznieniu. który to
                    > punkt regulaminu przejazdów czy jak sie toto nazywa - sprawdze wracajac do domu
                    > .
                    > pomijam kwestie przesiadek......

                    UCHWAŁA Nr XXIX/736/08 Rady Miasta Szczecin z dnia 5. grudnia 2008.

                    Rozdział II, paragraf 5, ust. 7.

                    Jedynym miejscem, z którego można pobrać w trakcie kontroli informację o opóźnieniu jest autokomputer w u motorniczego/kierowcy.
                    • krzysztofsf Re: podstawa prawna? 21.03.11, 15:03
                      A konkretne przepisy wykonawcze do ponizszego?
                      "bilet jednorazowy czasowy uprawnia w okresie ważności do dokonania przesiadek. Czas
                      przeznaczony na przesiadanie wlicza się do czasu podróży. Limit czasu przedłuża się odpowiednio,
                      o stwierdzony wydłużony czas podróży spowodowany opóźnieniem pojazdu w stosunku do
                      rozkładu jazdy;"

                      Bo deklaracja piekna ale nierealna.
                      • cary.hiroyuki.tagawa Re: podstawa prawna? 21.03.11, 15:33
                        krzysztofsf napisał:

                        > A konkretne przepisy wykonawcze do ponizszego?
                        > "bilet jednorazowy czasowy uprawnia w okresie ważności do dokonania przesiadek.
                        > Czas
                        > przeznaczony na przesiadanie wlicza się do czasu podróży. Limit czasu przedłuża
                        > się odpowiednio,
                        > o stwierdzony wydłużony czas podróży spowodowany opóźnieniem pojazdu w stosunku
                        > do
                        > rozkładu jazdy;"
                        >
                        > Bo deklaracja piekna ale nierealna.
                        >

                        Tak, deklaracja jest piękna. W regulaminie przewozu widnieje tylko informacja dot. awarii z winy przewoźnika. Prawnikiem niestety nie jestem, ale na tej podstawie wielokrotnie nie miałem żadnych problemów w trakcie kontroli, jednakże sytuacje te miały miejsce w trakcie podróży bez przesiadki. Przesiadki w ogóle w to nie wliczam, bo ciężko udowodnić w następnym tramwaju/autobusie, że poprzedni pojazd był opóźniony.
                        • krzysztofsf Re: podstawa prawna? 21.03.11, 19:53
                          cary.hiroyuki.tagawa napisał:

                          > krzysztofsf napisał:
                          >
                          > > A konkretne przepisy wykonawcze do ponizszego?
                          > > "bilet jednorazowy czasowy uprawnia w okresie ważności do dokonania przes
                          > iadek.
                          > > Czas
                          > > przeznaczony na przesiadanie wlicza się do czasu podróży. Limit czasu prz
                          > edłuża
                          > > się odpowiednio,
                          > > o stwierdzony wydłużony czas podróży spowodowany opóźnieniem pojazdu w st
                          > osunku
                          > > do
                          > > rozkładu jazdy;"
                          > >
                          > > Bo deklaracja piekna ale nierealna.
                          > >
                          >
                          > Tak, deklaracja jest piękna. W regulaminie przewozu widnieje tylko informacja d
                          > ot. awarii z winy przewoźnika. Prawnikiem niestety nie jestem, ale na tej podst
                          > awie wielokrotnie nie miałem żadnych problemów w trakcie kontroli, jednakże syt
                          > uacje te miały miejsce w trakcie podróży bez przesiadki. Przesiadki w ogóle w t
                          > o nie wliczam, bo ciężko udowodnić w następnym tramwaju/autobusie, że poprzedni
                          > pojazd był opóźniony.

                          Czym Ty jeździsz?
                          Jeżdżę wyłącznie komunikacja miejską od kilkudziesięciu lat i nie przypominam sobie , żebym był świadkiem (korzystam z biletów miesięcznych) jakiejkolwiek kontroli w której kwestią sporna był czas skasowania a opóźnienie pojazdu. A Ty "wielokrotnie".
                          Chyba, że kontrolerzy bez wszczynania sporów odliczaja opóźnienie sprawdzając czas na biletach? Ale z kolei jedyne rozmowy z kierujacym przy wsiadaniu słyszałem "Prosze nie otwierać tylnych drzwi na przystanku" a nie "" Czy jest jakies opóźnienie".
                          Pamiętam jedną sytuację, w której wysiadającym pasażerom zapytany motorniczy obiecywał, że w następnym wozie (zjazd awaryjny tramwaju ) w razie kontroli moga powołać się na uszkodzenie poprzedniego.
                          • cary.hiroyuki.tagawa Re: podstawa prawna? 21.03.11, 22:30
                            krzysztofsf napisał:

                            > Czym Ty jeździsz?
                            > Jeżdżę wyłącznie komunikacja miejską od kilkudziesięciu lat i nie przypominam s
                            > obie , żebym był świadkiem (korzystam z biletów miesięcznych) jakiejkolwiek kon
                            > troli w której kwestią sporna był czas skasowania a opóźnienie pojazdu. A Ty "w
                            > ielokrotnie".

                            Zabawne w tym wszystkim jest to, że z taką sytuacją miałem do czynienia tylko w tramwaju linii 5, na odcinku między pl. Rodła, a przystankiem Parkowa i to tylko w tym kierunku. Może nadużyłem słowa "wielokrotnie", ale mniej więcej cztery razy chyba już pod takie określenie podchodzi;) Od ponad pół roku nie trafiłem zresztą na kontrolę, więc tyczy się to ewidentnie czasu przeszłego.

                            > Chyba, że kontrolerzy bez wszczynania sporów odliczaja opóźnienie sprawdzając c
                            > zas na biletach? Ale z kolei jedyne rozmowy z kierujacym przy wsiadaniu słyszał
                            > em "Prosze nie otwierać tylnych drzwi na przystanku" a nie "" Czy jest jakies o
                            > późnienie".

                            Kontrolerzy nawet nie muszą pytać się kierującego o opóźnienie. Jest doskonale widoczne przez szybę na wyświetlaczu autokomputera. Pod/obok aktualnej godziny pojawia się +1. +3 lub +x. Tu się przyznam, że ta wartość może też być podana z minusem i za cholerę nie mogę sobie przypomnieć, czy "+" oznacza opóźnienie, "-" oznacza przyspieszenie, czy może jest na odwrót. Raz tylko byłem w rzeczonej 5-tce świadkiem sytuacji konfliktowej, gdzie pewnej dziewczynie bilet się skończył, ale po mojej interwencji u motorniczego kontroler spasował. Skubaniec czekał jednak, czy dziewczę wysiądzie na Parkowej (gdzie jej miała się skończyć ważność biletu), czy pojedzie dalej, by już ją oficjalnie wyłapać.

                            > Pamiętam jedną sytuację, w której wysiadającym pasażerom zapytany motorniczy ob
                            > iecywał, że w następnym wozie (zjazd awaryjny tramwaju ) w razie kontroli moga
                            > powołać się na uszkodzenie poprzedniego.

                            No ja się z czymś takim jeszcze nigdy nie spotkałem. Jedyne, czym mnie motorniczy raczyli, to "awaria, proszę wysiąść i poczekać na kolejny tramwaj", albo wręcz "awaria, wysiadać!".
                            • krzysztofsf Re: podstawa prawna? 21.03.11, 23:54
                              > No ja się z czymś takim jeszcze nigdy nie spotkałem. Jedyne, czym mnie motornic
                              > zy raczyli, to "awaria, proszę wysiąść i poczekać na kolejny tramwaj", albo wrę
                              > cz "awaria, wysiadać!".

                              Pasazerowie wtedy nieco wkurzeni byli i akurat "stadnie" zaczeli dopytywac sie o przemijajacą ważność biletów.

                              > Kontrolerzy nawet nie muszą pytać się kierującego o opóźnienie. Jest doskonale
                              > widoczne przez szybę na wyświetlaczu autokomputera. Pod/obok aktualnej godziny
                              > pojawia się +1. +3 lub +x. Tu się przyznam, że ta wartość może też być podana z
                              > minusem i za cholerę nie mogę sobie przypomnieć, czy "+" oznacza opóźnienie, "
                              > -" oznacza przyspieszenie, czy może jest na odwrót.

                              Przydałoby sie, żeby było to wyswietlane na kasownikach, albo chociaż na coraz powszechniejszych tablicach elektronicznych z nazwami aktualnego przystanku, umieszczanych na poczatku autobusu czy tramwaju.
      • cary.hiroyuki.tagawa Re: Po co to znowu wałkować. 21.03.11, 11:09
        W jednym z Tobą się zgodzę. System dobrze funkcjonuje.

        Z drugim niestety nie jestem w stanie się zgodzić. Z tym pomysłem wyskoczyli radni i to na ich żądanie robiona jest analiza. Podziękuj radnym za marnowanie czasu urzędników.

        questguest napisała:

        > Szkoda gadać. 10 minut to było za mało, wprowadzono więc 20 minutowe.
        > Pojawienie się ponowne tego tematu wskazuje na jedno - urzędnicy nie mają co ro
        > bić i kombinują jak bardziej wydoić mieszkańców.
        > Ja mam postulat odwrotny - wszystkich urzędników biorących udział w tej debacie
        > natychmiast należy zwolnić ... oszczędności będą natychmiastowe.
    • bata_m Nowa filozofia biletowa. M.in. przejazdy 10-min... 21.03.11, 09:31
      A nie prościej by było 15 min, 30 min, 45 min, 1 godzina?
      • cary.hiroyuki.tagawa Re: Nowa filozofia biletowa. M.in. przejazdy 10-m 21.03.11, 11:12
        bata_m napisała:

        > A nie prościej by było 15 min, 30 min, 45 min, 1 godzina?

        A potem może jeszcze 1 godzina 15 minut, 1 godzina 30 minut, 1 godziny 45 minut, 2 godziny? Sensu to nie ma.
    • dudzina Nowa filozofia biletowa. M.in. przejazdy 10-min... 21.03.11, 09:44
      Przy wprowadzeniu takich cen za bilety jak propozycje w artykule dochody ZDiTM-u na pewno gwałtownie spadną. W przypadku 3-4-osobowej rodziny jazda komunikacją miejską już dziś jest nieopłacalna finansowo, a po tych podwyżkach będzie nazbyt kosztowną fanaberią. Gdyby w mojej okolicy było więcej ścieżek rowerowych, przerzuciłabym się z dziećmi na rowery, bo taniej wyszedłby ich zakup niż bilety. Głowę dam, że ci co ustalają ceny, jeżdżą autami, a nie tramwajami...
      • Gość: as te zmiany to ukryta podwyzka biletów IP: *.globalconnect.pl 21.03.11, 10:00
        10 min 1.90 zamiast 2,20 za 20 minut. i30 minut za 2,90. Teraz jet ok bo zmiany też kosztują ( choćby wydrukowanie informatorów). Ale faktycznie mogli by wprowadzić bilet rodzinny np 2+3 dobowy ,20 i 60
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: te zmiany to ukryta podwyzka biletów 21.03.11, 10:25
          Gość portalu: as napisał(a):

          > 10 min 1.90 zamiast 2,20 za 20 minut. i30 minut za 2,90. Teraz jet ok bo zmiany
          > też kosztują ( choćby wydrukowanie informatorów). Ale faktycznie mogli by wpr
          > owadzić bilet rodzinny np 2+3 dobowy ,20 i 60

          Oczywiście że podwyżka.
          Dzisiejszy system biletowy jest ok. dwudziestominutówka pozwala dojechać do centurum/z centrum, a bilet godzinny daje już pełny komfort przejazdu praktycznie przez całe miasto.
        • Gość: arex Re: te zmiany to ukryta podwyzka biletów IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.11, 10:36
          No to wolę jawną podwyżkę, niż zespucie struktury. Wolę płacić za jeden przejazd np. o 20 groszy więcej, niż musieć ciągle gapić się na zegarek w strachu, że w ostatniej minucie jazdy bedę musiał dokasować dodatkowy bilet.
        • cary.hiroyuki.tagawa Re: te zmiany to ukryta podwyzka biletów 21.03.11, 11:11
          Gość portalu: as napisał(a):

          > 10 min 1.90 zamiast 2,20 za 20 minut. i30 minut za 2,90. Teraz jet ok bo zmiany
          > też kosztują ( choćby wydrukowanie informatorów). Ale faktycznie mogli by wpr
          > owadzić bilet rodzinny np 2+3 dobowy ,20 i 60

          Bilet rodzinny jest w ofercie. Dotyczy tylko weekendów:

          www.zditm.szczecin.pl/ceny.php
          • Gość: as darmo dla 50letnich emerytów Sld chciało IP: *.globalconnect.pl 21.03.11, 11:39
            wiadomo że 50 letni emeryci żyją z publicznych pieniędzy. Po prostu ich okres składkowy był tak ktrótki a okres wypłaty jest stosunkowo długi że musimy dopłacać do nich z podatków a jeszcze chcą by fundowac im komunikację, to rzeczywiście sprawiedliwe.
    • grzx SLD jak zwykle przed wyborami obieca Ci co chcesz 21.03.11, 11:34
      ale gdy ich wybierzesz, to jak zwykle wyjdziesz na durnia...
    • maximsyndicate Nowa filozofia biletowa. M.in. przejazdy 10-min... 21.03.11, 12:59
      Konieczne jest wprowadzenie kart magnetycznych (takich zbliżeniowych). Doładowujesz sobie w kiosku czy w specjalnym automacie, wsiadając się odbijasz i wysiadając się odbijasz jeszcze raz. Dodatkowo opcja odbicia się jeszcze na przystanku przed wsiadaniem do autobusu i po wyjściu z autobusu na przystankach gdzie zazwyczaj wsiada i wysiada najwięcej podróżnych.
      Płacisz tyle ile jechałeś i sprawa załatwiona. A takie gadanie, że już liczą straty.. A mało to osób wykorzystuje tylko połowę czasu wykupionego w bilecie? Droższe ale najlepsze rozwiązanie. A pamiętać trzeba, że mamy jedną z najdroższych komunikacji w Polsce.
      • Gość: BJ Czas na bilet metropolitalny IP: 213.155.168.* 21.03.11, 13:27
        Czas na bilet metropolitalny obejmujący nie tylko szczecińską komunikację miejska, ale także pociągi regionalne na trasach do i ze Stargardu, Gryfina i Goleniowa oraz komunikację miejską w tych miastach - tzn. w tych, które ją mają.
        Kiedy w końcu Szczecin (zarząd miasta) to zrozumie?
        Wtedy faktycznie byłaby to atrakcyjna oferta komunikacyjna dla wszystkich, także tych dojeżdżających do pracy czy szkoły spoza Szczecina.
        Przy okazji być może spadła by tez ilość samochodów z numerami zaczynającymi się od ZST, ZGR, czy ZGL.
        • cary.hiroyuki.tagawa Re: Czas na bilet metropolitalny 21.03.11, 13:58
          Gość portalu: BJ napisał(a):

          > Czas na bilet metropolitalny obejmujący nie tylko szczecińską komunikację miejs
          > ka, ale także pociągi regionalne na trasach do i ze Stargardu, Gryfina i Goleni
          > owa oraz komunikację miejską w tych miastach - tzn. w tych, które ją mają.
          > Kiedy w końcu Szczecin (zarząd miasta) to zrozumie?

          Kiedy w zarządzie Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego (w skład którego wchodzą nie tylko przedstawiciele Szczecina) dogadają się odnośnie finansowania takiego przedsięwzięcia. Patrząc na werwę, z jaką się do tego zabierają, to nie wróżę szybkiego sukcesu.

          > Wtedy faktycznie byłaby to atrakcyjna oferta komunikacyjna dla wszystkich, takż
          > e tych dojeżdżających do pracy czy szkoły spoza Szczecina.
          > Przy okazji być może spadła by tez ilość samochodów z numerami zaczynającymi si
          > ę od ZST, ZGR, czy ZGL.

          Tylko kolej aglomeracyjna musi być i jeździć jak w zegarku. Moi znajomi jeżdżą do pracy do Stargardu droższym (7 zł) busem, niż pociągiem (5 zł), bo pociąg najnormalniej w świecie jest jeszcze niepewnym środkiem transportu. Spóźniać się nie mogą, więc wybierają droższego busa. Problem dotyczy zwłaszcza zimy.
      • cary.hiroyuki.tagawa Re: Nowa filozofia biletowa. M.in. przejazdy 10-m 21.03.11, 13:51
        maximsyndicate napisał:

        > Konieczne jest wprowadzenie kart magnetycznych (takich zbliżeniowych). Doładowu
        > jesz sobie w kiosku czy w specjalnym automacie, wsiadając się odbijasz i wysiad
        > ając się odbijasz jeszcze raz. Dodatkowo opcja odbicia się jeszcze na przystank
        > u przed wsiadaniem do autobusu i po wyjściu z autobusu na przystankach gdzie za
        > zwyczaj wsiada i wysiada najwięcej podróżnych.
        > Płacisz tyle ile jechałeś i sprawa załatwiona. A takie gadanie, że już liczą st
        > raty.. A mało to osób wykorzystuje tylko połowę czasu wykupionego w bilecie? Dr
        > oższe ale najlepsze rozwiązanie. A pamiętać trzeba, że mamy jedną z najdroższyc
        > h komunikacji w Polsce.

        To, o czym piszesz, jest już wspomniane w artykule na samym końcu. Ja chciałbym jeszcze, by wzorem Londynu, dobicie w przejazdach jednorazowych do kwoty, za którą kupiło by się bilet dobowy, automatycznie w systemie dawało by uprawnienia dla biletu dobowego. Chodzi o brak możliwości przepłacenia za przejazdy w ciągu jednego dnia.

        Przykład.

        Bilet dobowy (normalny) kosztuje 11 złotych.

        Dwa przejazdy autobusem pospiesznym, to skasowane dwa bilety za 6,80 zł. W sumie daje nam to kwotę 13,60 zł. O 2,60 zł przepłacamy. System elektroniczny by do tego nie dopuścił i przestał pobierać pieniądze z konta przy kwocie 11 złotych, a my byśmy mieli dzięki temu możliwość jeżdżenia komunikacją miejską od godziny skasowania pierwszego biletu przez kolejne 24 godziny.
        • Gość: kaziu w Krakowie rodzina (2+2) IP: *.globalconnect.pl 21.03.11, 14:04
          jeżdzi przez cały weekend za 10,20 zł ....
          • cary.hiroyuki.tagawa Re: w Krakowie rodzina (2+2) 21.03.11, 14:08
            Gość portalu: kaziu napisał(a):

            > jeżdzi przez cały weekend za 10,20 zł ....

            U nas taka sama rodzina przez jeden dzień za 12 złotych.

            W Poznaniu rodzina 2+3 ma bilet na 24 godziny za 24 złote.

            W Warszawie w ogóle nie ma takich biletów.
      • Gość: as Re: Nowa filozofia biletowa. M.in. przejazdy 10-m IP: *.globalconnect.pl 21.03.11, 14:38
        ładnie to brzmi ale taki system sporo kosztuje jako inwestycja i pózniej eksplatacja i ochronka
    • Gość: . Re: Nowa filozofia biletowa. M.in. przejazdy 10-m IP: *.ip.netia.com.pl 21.03.11, 15:52
      Co to za logika? Jeśli czas przejazdu pasażera wynosi najczęściej 12 minut, w interesie pasażerów powinien zostać wprowadzony bilet 15-minutowy, nie zaś 10-minutowy. Bo jak jadę 12 minut, to zmieszczę się na bilecie 15-minutowym, a na 10-minutowym już nie!

      Czyli że średni przejazd podrożeje z dotychczasowej ceny biletu 20-minutowego na cenę nowego biletu 30-minutowego, bo mowa jest o wycofaniu 20-minutówek. Czyli koszt średniego przejazdu wzrośnie. Gdzie tu interes pasażera?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja