Obowiązkowe sygnały dźwiękowe dla rowerzystów.

27.03.11, 00:19
Rowerzysci poruszający się po chodnikach są dla mnie jedną z niebezpieczniejszych plag tego miasta.
"Za moich czasów" po chodniku jeździły tylko dzieci na małych rowerkach.
Obecnie jestem zaskakiwany sunącymi w ciszy z duża prędkościa rowerami wypadajacymi zza moich pleców lub nagle objawiajacymi się przed twarza, w ostatniej chwili skrecając w bok, by mnie nie rozjechać.
Jest to niebezpieczne zwłaszcza na coraz częstszych drogach jednokierunkowych, gdzie rowerzyści pędzą po chodnikach w kierunku niedozwolonym dla jazdy jezdnią.

Poniewaz nikt nie interweniuje, jest to chyba obecnie zgodne z Kodeksem Drogowym?

W takim razie proponuje chociaz zawiązanie jakiejs inicjatywy obywatelskiej, która wymusi (podobnie jak miasto mogło zakazac palenia w określonych punktach jeszcze przed odnośna ustawą) na rowerzystach obowiązek posiadania i włącznia sygnału dźwiękowego, na czas jazdy po chodniku.
Cos takiego, jak dawne kołatki czy dzwonki dla tredowatych, ostrzegające przed ich nadejściem.
Naprawde mam dość ciagłego zagrożenia , które obecnie sie nasili, gdy zaczna wyciagac swoje rumaki z piwnic i strychów.
    • Gość: Off Re: Obowiązkowe sygnały dźwiękowe dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 00:29
      Niezbędne wyposażenie roweru (na podstawie rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31.12.2002 roku w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia):

      [...]
      • sygnał dźwiękowy o nie przeraźliwym dźwięku.

      Źródło: sulecin.lubuska.policja.gov.pl/ruch_drogowy/budowa_i_obowiazkowe_wyposazenie_roweru_i_motoroweru__1
      • 1przeciwnik_glupoty Re: Obowiązkowe sygnały dźwiękowe dla rowerzystów 27.03.11, 00:35
        Spoko, zaraz będzie o połowe mniej jeżdzących rowerzystów - zginą wyprzedzając z prawej i jeżdżąc pod prąd kontrpasem...
      • krzysztofsf Re: Obowiązkowe sygnały dźwiękowe dla rowerzystów 27.03.11, 09:19
        Gość portalu: Off napisał(a):

        > Niezbędne wyposażenie roweru (na podstawie rozporządzenia Ministra Infrastruktu
        > ry z dnia 31.12.2002 roku w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu
        > ich niezbędnego wyposażenia):
        >
        > [...]
        > • sygnał dźwiękowy o nie przeraźliwym dźwięku.
        >
        > Źródło: sulecin.lubuska.policja.gov.pl/ruch_drogowy/budowa_i_obowiazkowe_wyposazenie_roweru_i_motoroweru__1


        Ale ja sugeruję nie dzwonek czy inna trabkę, która rowerzysta brzdąka tuż przed wyprzedzaniem, a jakiś dodatkowy brzęczyk, który będzie emitował sygnał dźwiękowy przez cały czas pobytu rowerzysty na chodniku. Coś na wzór sygnału pojazdów uprzywilejowanych w ruchu, który w sposób nieprzerwany ostrzega innych użytkowników drogi.
        • Gość: Off Re: Obowiązkowe sygnały dźwiękowe dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 12:50
          >
          > Ale ja sugeruję nie dzwonek czy inna trabkę, która rowerzysta brzdąka tuż przed
          > wyprzedzaniem, a jakiś dodatkowy brzęczyk, który będzie emitował sygnał dźwięk
          > owy przez cały czas pobytu rowerzysty na chodniku. Coś na wzór sygnału pojazdów
          > uprzywilejowanych w ruchu, który w sposób nieprzerwany ostrzega innych użytkow
          > ników drogi.
          >

          Wyposaż w taki sam brzęczyk pieszych, chodzących po ścieżkach rowerowych, a będzie zgoda.
          • krzysztofsf Re: Obowiązkowe sygnały dźwiękowe dla rowerzystów 27.03.11, 15:42
            Gość portalu: Off napisał(a):

            > >
            > > Ale ja sugeruję nie dzwonek czy inna trabkę, która rowerzysta brzdąka tuż
            > przed
            > > wyprzedzaniem, a jakiś dodatkowy brzęczyk, który będzie emitował sygnał d
            > źwięk
            > > owy przez cały czas pobytu rowerzysty na chodniku. Coś na wzór sygnału po
            > jazdów
            > > uprzywilejowanych w ruchu, który w sposób nieprzerwany ostrzega innych uż
            > ytkow
            > > ników drogi.
            > >
            >
            > Wyposaż w taki sam brzęczyk pieszych, chodzących po ścieżkach rowerowych, a będ
            > zie zgoda.

            Dajmy jednak rowerzystom - chyba tylko scieżka od UM do Placu Grunwaldzkiego kusi pieszych, gdzie indziej piesi wolą trzymać się swojego kawałka.
            • shp80 Re: Obowiązkowe sygnały dźwiękowe dla rowerzystów 27.03.11, 16:26
              > Dajmy jednak rowerzystom - chyba tylko scieżka od UM do Placu Grunwaldzkiego ku
              > si pieszych, gdzie indziej piesi wolą trzymać się swojego kawałka.

              Chyba jednak częściej rowerzyści trzymają się swojego kawałka, mając taki kawałek do dyspozycji. Przykład:

              www.youtube.com/watch?v=-NicXIYty1U

              Zapewniam Cię, że taki obrazek, jak powyżej, nie jest tylko od święta. Nie ma praktycznie drogi rowerowej, po której nie chodziliby piesi. Chyba tylko te nowe i czytelnie oznakowane, ale tam też się zdarza. Warto znać kilka punktów widzenia.
    • Gość: Vlad.H. pocieszny jestes IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 27.03.11, 00:37
      w tym obywatelskim glosie oburzenia... mordercy na rowerach przesladujacy cie na chodnikach - to na jakich zasadach mozna korzystac z chodnika precyzuja przepisy - jesli uwazasz ze cos jest nie tak to dlaczego nei zatrzymasz przestepcy na rowerze i nie wezwiesz policji?
      • krzysztofsf Re: pocieszny jestes 27.03.11, 09:32
        Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):

        > w tym obywatelskim glosie oburzenia... mordercy na rowerach przesladujacy cie n
        > a chodnikach - to na jakich zasadach mozna korzystac z chodnika precyzuja przep
        > isy - jesli uwazasz ze cos jest nie tak to dlaczego nei zatrzymasz przestepcy n
        > a rowerze i nie wezwiesz policji?

        Wybacz, ale mi chodzi o moje (i innych) bezpieczeństwo a nie o osobiste uganianie się za rowerzystami.
        Zresztą (i to jest najgorsze) oni chyba mogą zgodnie z przepisami jeździc chodnikami.
        Dlatego nie obawiają się ewentualnych mandatów.
        Piszę nie jako "marudny obywatel" a jako osoba , którą juz kilkakrotnie lekko potracili i nastraszali pędzący chodnikowi rowerzyści, z niepokojem oczekująca następnego sezony rowerowego.
        • Gość: Vlad.H. Re: pocieszny jestes IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 27.03.11, 16:46
          SHP ci juz odpowiedzial, pomysl jak niedorzeczne bylo twoje zadanie - w sygnaturce widze ze jestes przeciw cenzurze internetu ale chcesz cenzurowac rowerzystow - generalnie po chodniku rowerzysta moze poruszac sie warunkowo (bardzo warunkowo) i ma OBOWIAZEK USTAPIC PIERWSZENSTWA PIESZYM KTORZY NA CHODNIKU SA U SIEBIE. Stad dziwie sie ze jesli jestes zagrozony to nie podejmujesz zadnych dzialan - ja unikam chodnikow jak tylko sie da, preferuje jezdnie i pozniej drogi rowerowe - czasem jednak uklad drog rowerowych powoduje ze nagle jako rowerzysta zostaje na chodniku... wbrew sobie bo droga dla rowerow nagle sie urywa...
          Gdybym byl w podobnej do twojej sytuacji to zwyczajnie staralbym sie zatrzymac rowerzyste i wezwac policje (albo zwyczajnie zrobic tak by rowerzysta nauczyl sie ze na chodniku jezdzimy w taki sposob by piesi nei czuli sie zagrozeni) - z chamstwem trzeba walczyc.
          • krzysztofsf Re: pocieszny jestes 27.03.11, 17:13
            Jak to sobie wyobrażasz? mam nosic długi parasol i wpychac rowerzystom w szprychy?
            A moze JA mam unikac chodników?
            Cenzurowanie rowerzystów to byłoby, jakbym domagał się wprowadzenia obowiazkowych numerów rejestracyjnych....
    • shp80 Re: Obowiązkowe sygnały dźwiękowe dla rowerzystów 27.03.11, 14:46
      krzysztofsf napisał:

      > Jest to niebezpieczne zwłaszcza na coraz częstszych drogach jednokierunkowych,
      > gdzie rowerzyści pędzą po chodnikach w kierunku niedozwolonym dla jazdy jezdnią
      > .

      To znak, że trzeba tworzyć więcej kontrapasów :)

      > Poniewaz nikt nie interweniuje, jest to chyba obecnie zgodne z Kodeksem Drogowy
      > m?

      Nie jest. Zgodnie z PORD (tym, który niedawno zmienił Sejm, ale jeszcze nie podpisał prezydent), chodnikiem można jeździć tylko w złych warunkach pogodowych, gdy opiekuje się dzieciakiem do 10 lat, gdy na drodze dopuszczalna jest prędkość >50km/h, a chodnik ma co najmniej 2m szerokości.

      > W takim razie proponuje chociaz zawiązanie jakiejs inicjatywy obywatelskiej, kt
      > óra wymusi (podobnie jak miasto mogło zakazac palenia w określonych punktach je
      > szcze przed odnośna ustawą) na rowerzystach obowiązek posiadania i włącznia
      > sygnału dźwiękowego, na czas jazdy po chodniku.


      Sygnał dźwiękowy jest obowiązkowym wyposażeniem każdego roweru - takie jest rozporządzenie i dodatkowych uchwał do tego nie potrzeba. Natomiast osobiście uważam, że dzwonienie/trąbienie na pieszych na chodnikach to przegięcie. Rower jest tam gościem, często nielegalnym.

      > Naprawde mam dość ciagłego zagrożenia , które obecnie sie nasili, gdy zaczna wy
      > ciagac swoje rumaki z piwnic i strychów.

      Bo jak ktoś wyciąga rower z piwnicy raz na rok czasu, to potem takie rzeczy się dzieją. Zero wiedzy, zero doświadczenia w ruchu miejskim.
      • krzysztofsf Re: Obowiązkowe sygnały dźwiękowe dla rowerzystów 27.03.11, 15:56
        shp80 napisał:

        > krzysztofsf napisał:
        >
        > > Jest to niebezpieczne zwłaszcza na coraz częstszych drogach jednokierunko
        > wych,
        > > gdzie rowerzyści pędzą po chodnikach w kierunku niedozwolonym dla jazdy j
        > ezdnią
        > > .
        >
        > To znak, że trzeba tworzyć więcej kontrapasów :)


        Na Pogodnie na przykład?
        Gdzie często sa wąskie uliczki , jednokierunkow i z parkowaniem po jednej stronie, bo inaczej było trudno przejechac?


        >
        > > Poniewaz nikt nie interweniuje, jest to chyba obecnie zgodne z Kodeksem D
        > rogowy
        > > m?
        >
        > Nie jest. Zgodnie z PORD (tym, który niedawno zmienił Sejm, ale jeszcze nie pod
        > pisał prezydent), chodnikiem można jeździć tylko w złych warunkach pogodowych,
        > gdy opiekuje się dzieciakiem do 10 lat, gdy na drodze dopuszczalna jest prędkoś
        > ć >50km/h, a chodnik ma co najmniej 2m szerokości.

        To dlaczego rowerzyści się nie boją i nikt nie interweniuje?


        >
        > > W takim razie proponuje chociaz zawiązanie jakiejs inicjatywy obywatelski
        > ej, kt
        > > óra wymusi (podobnie jak miasto mogło zakazac palenia w określonych punkt
        > ach je
        > > szcze przed odnośna ustawą) na rowerzystach obowiązek posiadania i włą
        > cznia
        > > sygnału dźwiękowego, na czas jazdy po chodniku.

        >
        > Sygnał dźwiękowy jest obowiązkowym wyposażeniem każdego roweru - takie jest roz
        > porządzenie i dodatkowych uchwał do tego nie potrzeba. Natomiast osobiście uważ
        > am, że dzwonienie/trąbienie na pieszych na chodnikach to przegięcie. Rower jest
        > tam gościem, często nielegalnym.


        No to zamiast brzeczyka informujęcego, ze nadciąga trędowaty, tfu!, rowerzysta, wprowadzić skuteczne egzekwowanie przepisów.



        > > Naprawde mam dość ciagłego zagrożenia , które obecnie sie nasili, gdy zac
        > zna wy
        > > ciagac swoje rumaki z piwnic i strychów.
        >
        > Bo jak ktoś wyciąga rower z piwnicy raz na rok czasu, to potem takie rzeczy się
        > dzieją. Zero wiedzy, zero doświadczenia w ruchu miejskim.

        Najgorsi sa posiadacze rowerów górskich.
        Taki potrafi mijajac z dużą prędkością człowieka na wąskim chodniku wskoczyc rowerem na waski murek pomiedzy chodnikiem a trawnikiem domu, i po kilku metrach chybotliwej jazdy zeskoczyć kontynuując dalej chodnikiem.
        • shp80 Re: Obowiązkowe sygnały dźwiękowe dla rowerzystów 27.03.11, 16:21
          krzysztofsf napisał:

          > > To znak, że trzeba tworzyć więcej kontrapasów :)
          >
          >
          > Na Pogodnie na przykład?
          > Gdzie często sa wąskie uliczki , jednokierunkow i z parkowaniem po jednej stron
          > ie, bo inaczej było trudno przejechac?

          To, że dwa samochody się nie mieszczą obok siebie nie oznacza, że nie zmieszczą się rower z samochodem. A jednokierunkowe drogi powstają głównie z tego powodu. Zdecydowana większość lokalnych jednokierunkowych uliczek może obsłużyć dwukierunkowy ruch rowerowy.

          > > Nie jest. Zgodnie z PORD (tym, który niedawno zmienił Sejm, ale jeszcze n
          > ie pod
          > > pisał prezydent), chodnikiem można jeździć tylko w złych warunkach pogodo
          > wych,
          > > gdy opiekuje się dzieciakiem do 10 lat, gdy na drodze dopuszczalna jest p
          > rędkoś
          > > ć >50km/h, a chodnik ma co najmniej 2m szerokości.
          >
          > To dlaczego rowerzyści się nie boją i nikt nie interweniuje?

          O to samo zapytaj pieszych, którzy nagminnie chodzą drogami dla rowerów. Może skoro piesi chodzą drogami rowerowymi, to znak, że wcale nie boją się rowerzystów? Zaproponuj takiemu spacer po jezdni, to Cię zaraz zjedzie równo :)

          > No to zamiast brzeczyka informujęcego, ze nadciąga trędowaty, tfu!, rowerzysta,
          > wprowadzić skuteczne egzekwowanie przepisów.

          Jestem za. Ale egzekwowanie wszystkich, a nie, że rower jedzie chodnikiem bez dzwonka, i policja karze go mandatem, a obok na jezdni z ograniczeniem do 50km/h, samochody śmigają 80km/h i więcej.

          > Najgorsi sa posiadacze rowerów górskich.
          > Taki potrafi mijajac z dużą prędkością człowieka na wąskim chodniku wskoczyc ro
          > werem na waski murek pomiedzy chodnikiem a trawnikiem domu, i po kilku metrach
          > chybotliwej jazdy zeskoczyć kontynuując dalej chodnikiem.

          To się "młodość" nazywa. Moją matkę też kiedyś zwyzywał jakiś jełop na rowerze na chodniku. Ciekawe, czy tak samo śpiewałby wyprzedzany przez dużą ciężarówkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja