w.imie.zasad
19.04.11, 19:40
www.24kurier.pl/W-Kurierze/Dwie-twarze-urzednika
„Wystąpienie szczecińskiej Orkiestry Kameralnej Academia w nowojorskiej Carnegie Hall to wielkie wyróżnienie. Zrobię wszystko, by zdobyć pieniądze na realizację tego projektu" - tak wiosną 2010 r. Przemysław Wraga, kierownik biura Wydziału Kultury Urzędu Marszałkowskiego zapewniał dyrygenta o swoim poparciu. Jednocześnie w internecie wylewał pomyje na orkiestrę i sam pomysł wyjazdu do Ameryki. Sprawę bada szczecińska prokuratura.
- Na razie prowadzone są czynności sprawdzające - twierdzi Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Prof. Bohdana Boguszewskiego, prezesa i dyrygenta orkiestry zbulwersowała treść opinii zamieszczonych na Forum Gazety Wyborczej pod tekstem informującym o wyjeździe szczecińskich muzyków do USA - w grudniu 2010 r. Internauci bowiem nie pozostawili na zespole i jego dyrygencie suchej nitki. A pomysł sfinansowania wyjazdu przez Urząd Województwa ocenili jako wyrzucanie publicznych pieniędzy w błoto.
Marszałek za a nawet przeciw
W maju 2010 r. marszałek Jabłoński uznał pomysł wystąpienia orkiestry w najsłynniejszej sali koncertowej świata za wspaniały. W listopadzie na sesji Sejmiku Samorządowego deklaracje swojego podwładnego podtrzymał Husejko.
- Zapytałam marszałka, czy zabezpieczył środki na wyjazd orkiestry - mówi Małgorzata Jacyna-Witt, ówczesna radna województwa. - Usłyszałam, że tak. Mam się nie martwić. Wszystko będzie załatwione. Orkiestra pojedzie do Stanów.
Jednak kilka dni później, biorący udział w rozmowach Damian Greś, dyrektor Wydziału Turystyki, Gospodarki i Promocji Urzędu Marszałkowskiego, poinformował dyrygenta, że zarząd województwa na podstawie opinii prawników podjął negatywną decyzję odnośnie dofinansowania wyjazdu.
- Powodem miały być te obrzydliwe opinie internautów - zapewnia Bohdan Boguszewski, prezes Academii.
Prof. Boguszewski nie chciał z nami rozmawiać tłumacząc, że sprawą zajął się już prokurator. Przyznał jednak, że złożył doniesienie. Uznał bowiem, że ktoś powinien odpowiedzieć za to, że Urząd Marszałkowski cofnął swoje poparcie (i deklaracje dofinansowania). Prokuratura jednak umorzyła postępowanie ze względu na nikłą szkodliwość społeczną czynu. Ale! Oskarżyciel publiczny ustalił część nazwisk internautów kryjących się za swoimi nickami.
Okazało się, że w dyskusji na Forum brali udział... urzędnicy Urzędu Marszałkowskiego. A kierownik Biura ds. Kultury Przemysław Wraga (również biorący udział w negocjacjach dotyczących wyjazdu orkiestry) ukrył się za aż trzema nickami: „Kulturowiec", „Rafała" i „Szczecinianin". Wszystkie ich (jego) wpisy były negatywne. Natomiast jako pracownik urzędu chwalił pomysł i obiecywał pomoc.
Prezes Academii poczuł się dotknięty. Ponownie zwrócił się do prokuratury z wnioskiem o wszczęcie postępowania.
Prokurator po raz drugi
Sprawa dotyczy udziału szczecińskiej Orkiestry Kameralnej Academia w finałowym koncercie obchodów Roku Chopinowskiego w Nowym Jorku. Pomysł wystąpienia w Carnegie Hall polskiej orkiestry wsparł pozytywną opinią Narodowy Instytut Fryderyka Chopina. Muzyków finansowo wspomogło Ministerstwo Kultury i prezydent Szczecina - nie mieli wątpliwości, że wyjazd i udział szczecińskiej orkiestry w koncercie jest promocją miasta, regionu i Polski. Pieniądze na wyjazd obiecał również marszałek województwa. Początkowo miał dać 150 tys. zł. W rezultacie dzień przed wyjazdem orkiestry na tournee zobowiązał się przekazać jedną trzecią sumy - pod warunkiem (co zrozumiałe), że prezes podpisze umowę.
- Musiałem ją podpisać - zapewnia dyrygent. - Gdybym wtedy zrezygnował, płacilibyśmy olbrzymie kary.
Po powrocie orkiestry do Polski okazało się, że pieniędzy z Urzędu Województwa nie można jej wypłacić - dyrygent nie dotrzymał warunków kontraktu. A Urząd może jeszcze na tym zarobić: żądając od profesora za złamanie umowy 10 proc. kary od deklarowanej wartości wynagrodzenia, czyli 5,5 tys. zł.
Dyrektor Damian Greś zapewnił nas wczoraj, że wpisy internautów nie miały żadnego wpływu na decyzję zarządu województwa. Dofinansowanie w wysokości 150 tys. zł oprotestowali bowiem skarbnik i prawnicy urzędu. Obietnic obu marszałków nie chciał komentować.
- Gdyby się natomiast okazało, że jednym z internautów był pracownik mojego wydziału, odbylibyśmy bardzo mało przyjemną rozmowę, z dużymi konsekwencjami dla urzędnika - zapewnił.
Leszek WÓJCIK
Jest taka ogólna prośba:
Cholerne nieroby urzędasy za pienądze podatników macie pracować a nie uskuteczniać swoje personalno-partyjne wojenki i podkładanie świń na forum!
W normalnym kraju to by pan kierownik ds kultury i jego koledzy buszujący na forum zamiast pracować wylecieli na zieloną trawkę.