remlus
25.04.11, 16:58
Na placu Batorego grupa dzieciaków przez dwie godziny terroryzowała wszystkich w okolicy hotelu Tango. Do tego stopnia że autobus z duńskimi turystami nie zatrzymał się tam bo turyści bali sie że zostaną oblani. Dzieci miały swoich "ochroniarzy" w postaci ubranych w dresy niewiele starszych gó...arzy którzy przy pomocy pięści tłumaczyli tym opornym przechodniom na czym polega dyngus. Przez te dwie godziny nie zjawił sie w poblirzu żaden patrol policji czy straży miejskiej mimo że jak wiem dzwoniono po pmoc. Brawo służby! Centrum miasta, turyści z hotelu ze zdziwieniem i strachem spoglądający z okien hotelu. Ręce i nogi opadają! Rozumiem że policja ma ważniejsze sprawy na głowie ale straz miejska?