Dodaj do ulubionych

Potrącenie w Goleniowie. Mężczyzna zmarł na mie...

23.05.11, 14:34
jakie potrącenie? dla mnie to morderstwo z premedytacją. jak koleś jechał grubo ponad 100 to wiedział jak się to może skończyć, no chyba że mózg już dawno wyparował. wtedy to tylko komora gazowa, szkoda takiego gnoja utrzymywać
Obserwuj wątek
    • Gość: obieżyświat Re: Potrącenie w Goleniowie. Mężczyzna zmarł na m IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.11, 18:34
      W Europie w miastach już niemal nie giną ludzie, a u nas odwrotnie. Tyle że tam się w miastach uważa, jeździ dużo wolniej. Wśród polskich kierowców, takich, co im rozum wyparowało (albo go nigdy nie mieli), jest pewnie spora większość. Starczy spojrzeć na ich jazdę. A co do pieszego: szedł po pasach i nie on zabił. To na kierowcy spoczywa odpowiedzialność i na to powinien być przygotowany, gdyż to on jest potencjalnym zabójcom, a nie pieszy. Pieszy nie zabije kierowcy, który go najechał. Przykre to. Współczucie rodzinie.
    • Gość: m Re: Potrącenie w Goleniowie. Mężczyzna zmarł na m IP: *.static.espol.com.pl 24.05.11, 10:12
      gesikpl zgadzam się z Tobą w 200%... jeżeli ktoś jeździł tak jak on a to nie była jednorazowa akcja to prędzej czy później coś się musi stać. szkoda tylko że zginął młody mężczyzna który niczemu nie zawinił. sama często dziwiłam się że on jeszcze jeździ z takim stylem jazdy... jego mi nie jest żal bo sam tego chciał ale żal mi rodziny zabitego...
      • Gość: Noir Re: Potrącenie w Goleniowie. Mężczyzna zmarł na m IP: *.goleniow.vectranet.pl 24.05.11, 19:07
        myślisz, że chcial zabic czlowieka? pomyśl trochę logicznie, upieracie się jak mochery, ktore mają grubo po 60rż. byliście kiedys mlodzi? wystarczy chwila nieuwagi, a niczego nie da sie przywidziec, chlopak byl trzezwy, to najwazniejsze. Wypadki zawsze sie zdarzały, i tak będzie zawsze. Szkoda, że np policja buszuje po miejscach typu 'strzelnica' i innych zadupiach, gdzie młodzież w spokoju się bawi, albo zajmujac sie sprawami palenia w miejscach publicznych jak w srodku miasta ginie czlowiek. chłopak tego nie chciał, to jest pewne. a pieszy równiez jest winny, zastanówcie sie, w jaki sposob wy przechodzicie przez pasy i czy przechodzicie gdy samochod jest blisko? z dosc duzej odleglosci widac go i slychac a mimo to pchacie sie na pasy? moze i racja, pieszy mial na tyle dobrze, że uwierzył w niesmiertelnosc. niestety: ERROR.
        • hsps Noir, dziwne masz podejscie do tematu 24.05.11, 22:39
          " wystarczy chwila nie uwagi, a niczego nie da sie przywidziec"
          Pomijajac "przywidziec", nie bede sie czepial, to chyba nie wiesz na czym polega kierowanie pojazdami mechanicznymi. I to ciagle zwalanie na pieszego to juz zakrawa na kpine. Gdyby on wybiegl na autostrade gdzie nikt nie spodziewa sie pieszego to rozumiem. Ale w miescie na pasach jest duza (!) szansa, ze ktos bedzie chcial przejsc.
          "chlopak byl trzezwy, to najwazniejsze" - no cos takiego! Moze mu pomnik postawic? Jesli ktos przekracza dozwolona predkosc stan upojenia pogarsza jego sytuacje, ale trzezwosc wcale jej nie lagodzi.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka