Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy

30.06.11, 08:18
Jako sprzatajaca po swoim psie, popieram wszelkie formy nauczenia innych wlascicieli psów ze obsrany chodnik to nic przyjemnego.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy 30.06.11, 08:27
      Gdzie sę pracownicy oczyszczania miasta z odkurzaczami?! Byli w zeszłym roku, przez jakiś czas.
    • swarozyc Za 1 godzine 30.06.11, 08:27
      ten watek bedzie mial 100 wpisow, czyli gowno psie na trotuarze zakresla horyzonty myslowe wiekszosci forumowiczow ciecina..
      Tak trzymac patrzacy w przyszlosc i czytajacy z gwiazd..
      • Gość: f Re: Za 1 godzine IP: 213.155.191.* 30.06.11, 09:23
        i tu maja rację nasi włodarze.. bo najlepiej jakby każdy gamoń posprzątał szeroko rozumiane GÓWNO wokół siebie. Naukę należy rozpoczynać od drobnych kroczków , a gó... psa jest gównem właściciela, jak bydle pies może to ja też,a co tam szybę sobie wybije, śmietnik podpalę, obije ryj kom€ś po nocy a przy okazji portfel wyciągnę i tak małymi kroczkami politykiem zostanę.
        • Gość: gość Re: Za 1 godzine IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 09:57
          Właściciel sprząta po swoim psie.Na co w takim razie idą podatki za pieski?Zakupić za nie odkurzacze i po problemie...Płacić podatek i sprzątać?Należy zrezygnować z opłaty podatków, wtedy można wymagac od właściciela psa zachowania porzadku.
          • Gość: pewu Re: Za 1 godzine IP: 91.217.40.* 30.06.11, 10:52
            A za mieszkanie czynsz płacisz i ze spółdzielni przyjeżdża ktoś do sprzątania twojego lokum? Weź człowieku młotek, zamachnij się i puknij prosto w czoło, może zmądrzejesz.
            • zed.1 Re: Za 1 godzine 30.06.11, 10:55
              W czynszu jest zazwyczaj opłata za sprzątanie klatek oraz miejsc wspólnych a czesto tez za wywóz śmieci i odprowadzanie ścieków tak wiec twój argument jest z dupy.
              • gradus2004 Re: Za 1 godzine 30.06.11, 11:13
                zed.1 napisał:

                > W czynszu jest zazwyczaj opłata za sprzątanie klatek oraz miejsc wspólnych a cz
                > esto tez za wywóz śmieci i odprowadzanie ścieków tak wiec twój argument jest z
                > dupy.

                i dlatego np. jak ci sie zachce kupe a wyjdziesz juz akurat ze swojego mieszkania to walisz te kupe prosto na schody bo przeciez placisz za sprzatanie...
                • mrrrwrrr Re: Za 1 godzine 30.06.11, 11:48
                  Zed to taki nasz typowy rodak.
                  "Płacę to sram gdzie mi się podoba".
                  Zedzie, wszelkie opłaty za sprzątanie zakładają coś, o czym chyba nigdy nie słyszałeś.
                  Kulturę osobistą przeciętnego obywatela.
                  Jeśli zadeklarujesz w spółdzielni obsrywanie klatek, bądź pewien że Twój czynsz wzrośnie i to solidnie.
                • Gość: bigrafik granda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 11:53
                  Dokładnie to samo chciałem napisać.
                  Widać według ZED.1'a, jak już się płaci to daje wszelkie przyzwolenie, na syfienie (patrz: wyrzucanie śmieci, rzucanie kiepów, wydalanie ekskrementów) na wspomniane części wspólne.

                  Co to za komusze myślenie... że niby co? jak już jest wspólne to jest niczyje? i można tam robić ogólny bajzel i mieć to w nosie?? bo co? że niby zapłacone to już można być kozak/szlachta/panisko i można mieć wszystko gdzieś??!!
                  Już całkowicie pomijam fakt, ile by trzeba było zapłacić, żeby na każdym rogu stał ktoś od sprzątania. Dopiero byście szczekali, że Miasto marnuje kasę :D

                  Dlatego właśnie jest, jak jest, bo ludzie myślą właśnie jak ZED.1, w sumie bym sprzątnął... ale nikt nie widział/nie mam czym... poza tym co ja tam się będę hańbił i sraki podnosił, płace to ktoś za mnie powinien posprzątać... CHORE!!!

                  Widać pojęcie "kultura" czy "obycie" brzmi obco co dla niektórych.
                  • Gość: Frank445 Re: granda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 12:23
                    Pamiętaj że Polacy robią gorsze rzeczy z którymi się nie walczy. Np. lubią prowadzić po alkoholu. Więc co robi policja żeby temu przeciwdziałać? Oczywiście nie wyłapuje pijaków tylko robi trzeźwe poranki i łapie rowerzystów na bocznych wioskowych drogach. To samo jest z piciem alkoholu na co dzień. Ile zła to przynosi. Nie lepiej zakazać? Wprowadzić prohibicję? A zdrady małżeńskie? Może kara więzienia za to?
                    Co chciałem powiedzieć to że NIE WARTO walczyć z wiatrakami. Polacy nigdy nie będą sprzątać kup po psach, bo nie leży to w naszej kulturze jako społeczeństwa. Można perorować i się nadymać nad upadkiem obyczajów ale faktów się nie zmieni. Trzeba robić inaczej. Np. miasto powinno kupić odkurzacze i sprzątać psie kupy.
                    • Gość: bigrafik Re: granda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 13:23
                      Nie zgodzę się z Tobą, przynajmniej nie co do większości, myślisz, że w innych krajach cywilizowanych bardziej niż nasz, nie mieli kiedyś podobnych problemów. Że niby Niemcy byli zawsze tacy uporządkowani, kulturalni czy trzeźwi?

                      Chcąc podnieść kulturę społeczeństwa trzeba to robić NA WSZELKIE, możliwe sposoby,
                      nie tylko wymyślając coraz to bardziej restrykcyjne przepisy, zamordyzm nie powinien być jedyną gwarancją czy wyznacznikiem dobrego/normalnego zachowania?? Ja wiem, że Polacy lubią robić wszystko na przekór, ale to nie znaczy, że nie należy próbować. W każdej społeczności trafia się cześć niereformowalnych osobników, ale do części można dotrzeć zwykłą kampanią społeczną (gdyby ich nie było, to dopiero byłaby bonanza :D) oraz dając dobry przykład (nie uważam, żeby to była walka z wiatrakami).
                      W mojej okolicy działa, coraz więcej ludzi widzę sprzątających po swoim psie, a jak ktoś nie sprząta to zwracam uwagę/puszczam wiązankę (zależnie od gabarytów zainteresowanego) i tyle :D
                      Jak widzę, że ktoś jedzie zygzakiem po drodze, albo wsiada na gazie do auta to też reaguję.

                      Najłatwiej zapłacić/zrzucić odpowiedzialność na kogoś innego i mieć w nosie, mieszkamy obok siebie to się kurcze szanujmy. :D
                    • Gość: czy-telniczka Re: granda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 15:51
                      > Co chciałem powiedzieć to że NIE WARTO walczyć z wiatrakami. Polacy nigdy nie
                      > będą sprzątać kup po psach, bo nie leży to w naszej kulturze jako społeczeństwa
                      > . Można perorować i się nadymać nad upadkiem obyczajów ale faktów się nie
                      > zmieni.
                      ------
                      Nie jestem z obcego kraju, ale w przestrzeni publicznej nie śmiecę i wymagam od ..?

                      >Trzeba robić inaczej.
                      > Np. miasto powinno kupić odkurzacze i sprzątać psie kupy.

                      Nie mam psa, ale może inni właściciele którzy nie przyjemności sprzątać
                      po "własnym pupilu" zakupią sobie tp sprzęt dla własnego użytku lub kasa za ..?
                  • Gość: czy-telniczka Re: granda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 15:43
                    > Co to za komusze myślenie... że niby co? jak już jest wspólne to jest niczyje?
                    > i można tam robić ogólny bajzel i mieć to w nosie?? bo co?
                    -----
                    podzielam zapis
                    zed.1 i tp. może/napewno nie są rozrzutni i mają duże wymagania za 4 zł m-cznie
                    w mieście o aspiracjach metropolitarnych i ESK 2016 oraz promocji FG 20...?
              • Gość: czy-telniczka Re: Za 1 godzine IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 15:37
                Co można zrobić podatku od psa - jeśli to 50 zł/rok i jego różne cele ?
                ------
                TU ładnie kolorowo przygotowany....przekaz/info.
                www.vetmedic.szczecin.pl/obowiazki_wlasciciela_psa_w_szczecinie.htm
                cyt;
                * Uprzątanie zanieczyszczeń – właściciele zobowiązani do niezwłocznego uprzątnięcia zanieczyszczeń spowodowanych przez te zwierzęta w miejscach przeznaczonych do użytku publicznego. Z obowiązku tego zwolnione są osoby niewidome, korzystające z psów przewodników oraz osoby niepełnosprawne, korzystające z psów asystujących.

                * Zapobieganie uciążliwości - właściciel nieruchomości, po której pies porusza się swobodnie, zobowiązany jest zabezpieczyć nieruchomość w taki sposób, aby zapobiec możliwości wydostania się psa poza jej granice i umieścić w widocznym miejscu tabliczkę ostrzegawczą z napisem „Uwaga! Pies!” lub tabliczkę z rysunkiem psa. Ponadto ma obowiązek dopilnować, by jego zachowanie nie było uciążliwe dla osób trzecich;

                Skrócony opis „Obowiązków właściciela psa” w Szczecinie pochodzi z Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miejsca Szczecin.

                Więcej informacji i szczegółowy opis obowiązków właścicieli zwierząt domowych w Szczecinie można przeczytać na stronie

                oraz więcej info - to barwy UM
                bip.um.szczecin.pl/umszczecinbip/chapter_11689.asp?soid=8F792D665A57455CBB445DF4C241A7D9
          • Gość: zwig Re: Za 1 godzine IP: *.tktelekom.pl 30.06.11, 14:42
            Co za kretyńskie podejście
            w takim razie za każdym psem niech idzie człowiek z odkużaczem by moje dziecko nie weszło w g..
            A podatek za psa w mieście powinien być 1000 zł
            i właściciele psów powinni płacić dodatkową kwotę w czynszach za jazdę windą bo częściej korzystaja ( za niemowlaka się płaci)
            i za malowanie ogrodzeń bo latarnie które korygója szybciej.
            Osoby trzymajace psy w mieście to sadyści, taki pies jest niczym więzień.
            Skora takie szczęśliwe to czemu wyja godzinami po wyjściu kochających ich właścicieli -sadyści
          • hirenna Re: Za 1 godzine 01.07.11, 09:19
            I właśnie o to chodzi. Nie zapominajmy, że każde z nas płaci podatek za swojego pupila.
            • Gość: czy-telniczka Re: Za 1 godzine IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 15:57
              podatek ??? czy on
              w jakiej wysokości pokryje koszty ochrony zdrowia ludzi ..itp.dla istnienia psów
              ww wspólnej zabudowie mieszkaniowej ?? gdy właściciele bywają nieodpowiedzialni.
      • Gość: bigrafik Re: Za 1 godzine IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 12:20
        No i bardzo dobrze, że coraz więcej ludzi o tym mówi/pisze... widać w tym kraju inaczej się nie da i trzeba wszystko wszystkim do głowy wkładać jak chłop krowie na granicy.

        Im więcej ludzi o tym mówi/pisze (wiedzcie, że coś się dzieje!) tym większa szansa, że do kogoś dotrze.

        Chcecie, żeby w tym kraju było normalnie??!! Ta "gó...ana" sytuacja jest właśnie jednym z kamyczków milowych w zmianie mentalności społeczeństwa.

        Pamiętajcie, praca u podstaw potrafi zdziałać cuda :)

        Chciałbym żyć w pięknym, czystym i bezpiecznym kraju, a wbrew filozofii życiowej co niektórych, nie mam zamiaru wyjeżdżać na "zachód", żeby oglądać czyste chodniki.

    • Gość: zyn Re: Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.11, 09:05
      No dobrze, tylko teraz proszę mi wytłumaczyć, co POSIADANIE torebki ma wspólnego z jej UŻYCIEM???
      • zed.1 Re: Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy 30.06.11, 10:56
        Wg pisiorów ma. Zakazy i nakazy rozwiążą każdy problem i zbudują im świętą IV rp.
        • Gość: Zuch Bardzo proste: IP: *.tktelekom.pl 30.06.11, 14:11
          Bardzo proste: mając ją pod ręką masz podprogowy sygnał, że skoro ją masz to możesz użyć. Zamyka też to japę takiemu delikwentowi, gdy otrzyma mandat: bo nie będzie wymówki pt. nie ma woreczków w okolicy/ nie ma śmietnika gdzie można by wrzucić
    • Gość: LA Wiceprezydent Mariusz Kądziołka nie składa broni IP: *.globalconnect.pl 30.06.11, 09:16
      To jest główny problem naszego miasta wg pana wiceprezydenta? Ale chyba nie jedyny??
    • Gość: . Re: Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.11, 09:23
      Torebki torebkami ale czemu nikogo nie dziwi kangur w centrum miasta?

      bi.gazeta.pl/im/0/9864/z9864810X.jpg
      • mrrrwrrr Re: Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy 30.06.11, 12:54
        Bo to światowe miasto jest.
        Jakie miasto, takie kangury :)
        • mrrrwrrr Re: Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy 30.06.11, 12:59
          A okaz na zdjęciu to wspominany już przez Gala Anonima tradycyjny kangur zachodniopomorski.
          Bezcenny i jedyny w swoim rodzaju.
      • hirenna Re: Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy 01.07.11, 09:21
        W pierwszej chwili zabawne, ale prawda jest taka, ze bezpańskimi psami w Szczecinie, chyba nikt się nie interesuje... nie mówiąc o tym, że straż miejska zamiast ganić właścicieli takich psów, zajmuje się wlepianiem mandatów za wykroczenia drogowe...
    • s.skrzypczak Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy 30.06.11, 10:19
      Dlaczego obowiązkowe, jak ktoś chce może użyć chusteczki higienicznej, byle tylko do cholery posprzątał po swoim pupilu. Dlaczego jest to takie trudne? Jeżeli macie problem z posprzątaniem to nauczcie swoje psy załatwiać się do kuwety i wyprzedzając jakieś pytania i opinie nie jestem właścicielem kota, że piszę o kuwecie. Dlaczego ja idąc na spacer mam uważać na psie kupy na chodniku, nie mówiąc już o trawnikach, a to naprawdę niewiele wziąć i posprzątać, ale widać nasz naród jest chyba za leniwy a może zbyt zacofany żeby dojrzeć do takich spraw. Ciekawe czy taki właściciel psa który załatwia się gdzie popadnie byłby zadowolony jakbym mu poszedł przed dom i nasr.ł po oknem. Pozdrawiam sprzątających po swoich pupilach
    • andreas.007 Proste rozwiazania są najlepsze... 30.06.11, 11:04
      Proponuje podwyższenie opłaty za psy na tyle dużo,
      by za te kwoty można było zlecić dodatkowo sprzątanie miasta z kup.
      Nie można liczyć na to, ze właściciele bedą sprzątać, to należy od nich
      zebrać stosowną kwotę, by pokrywały to sprzątanie miasta z kup!

      Tyle!
      • alex-0_0 Re: Proste rozwiazania są najlepsze... 30.06.11, 11:27
        andreas.007 napisał:

        > Proponuje podwyższenie opłaty za psy na tyle dużo,
        > by za te kwoty można było zlecić dodatkowo sprzątanie miasta z kup.
        > Nie można liczyć na to, ze właściciele bedą sprzątać, to należy od nich
        > zebrać stosowną kwotę, by pokrywały to sprzątanie miasta z kup!
        >
        > Tyle!
        >


        Zdecydowanie tak.
        I do tego zlikwidować bonusy, bo nagle wszystkie psy zostaną przerejestrowane na bacie i
        dziadków.
        • andreas.007 Re: Proste rozwiazania są najlepsze... 30.06.11, 11:46
          Mozna rozgraniczyc opłaty względem miejsca zamieszkania,
          a wtedy pozostanie tylko kontrolowanie czy pies nie został zapisany
          na kolegę z Podjuch i wtedy karać duża kara za oszustwo!
          Posiadanie w centrum miasta psa powinno być kosztowne.
          Tym bardziej, ze i dla psa nie jest zbyt komfortowe.
          • Gość: alex-0_0 Re: Proste rozwiazania są najlepsze... IP: *.play-internet.pl 30.06.11, 12:10
            andreas.007 napisał:

            > Mozna rozgraniczyc opłaty względem miejsca zamieszkania,
            > a wtedy pozostanie tylko kontrolowanie czy pies nie został zapisany
            > na kolegę z Podjuch i wtedy karać duża kara za oszustwo!
            > Posiadanie w centrum miasta psa powinno być kosztowne.
            > Tym bardziej, ze i dla psa nie jest zbyt komfortowe.
            >
            >


            Za kasę z kar i podatku zakupić odkurzacze do sprzątania kup, a do pracy zagonić (w ramach prac interwencyjnych) alimenciarzy, bezrobotnych, zalegających z czynszami. Do tego ugadać się z sądem grodzkim, żeby wszystkich z zasądzonymi "pracami społecznymi" kierować do sprzątania miasta i po roku będzie można z chodnika jeść ;) ;) ;)

            • Gość: czy-telniczka Re: Proste rozwiazania są najlepsze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 16:10
              > Za kasę z kar i podatku zakupić odkurzacze do sprzątania kup, a do pracy
              > zagonić (w ramach prac interwencyjnych) alimenciarzy,

              To znaczy, że w Szczecinie wiele dzieci rodzi się bez woli ich matek !!

              > bezrobotnych, zalegających z czynszami.

              może stoczniowców, którzy protestują/protestowali pod Bramą :(((

              > Do tego ugadać się z sądem grodzkim, żeby wszystkich z zasądzonymi
              "pracami społecznymi" kierować do sprzątania miasta i po roku będzie można
              z chodnika jeść ;) ;) ;)

              Smacznego chodnika życzę wraz z pupilem i szerokiej drogi :(
          • Gość: Frank445 Re: Proste rozwiazania są najlepsze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 12:14
            Dobry pomysł. Wprowadzić opłaty dla właścicieli psów z obowiązkowym chipowanim. Straż miejska sprawdzała by stan konta sczytując chip z karku psa. Było by sprawiedliwie. Ludzie by płacili. Psy by srały. Miasto z tej kasy by sprzątało. Problem byłby tylko z emerytami. Emeryci mają niższe świadczenia, a mają psy więc pewnie musieli by odpracować podatek. Np sprzątając ulice.
            • andreas.007 Re: Proste rozwiazania są najlepsze... 30.06.11, 12:46
              Nie wiem czy to psy emerytów najbardziej zanieczyszczają...
              zapewne są to raczej małe pieski, a taki emeryt czy rencista
              moze mieć w domu kuwete dla pieska - można wiec zachować
              dla nich zniżki... a moze nawet wręcz uzależnić to od rasy psa.

              To jest temat do przede wszystkim przemyślenia po zrobieniu wstępnych sondaży.

              Na pewno to jest jedyne wyjście - miasto musi to sprzątać!
              Dobrze by było, by mieszkający w centrum posiadacze psów
              za to w dużej części placili...

              Nawet można w mieście wyznaczyć miejsca, gdzie psy by sie zalatwialy,
              ale te miejsca i okolice byłyby sprzatane nie raz dziennie, lecz dwa!
              Koszty z grubsza zaś w większej części pokrywały opłaty właśnie -
              nie w pelni, bo zapewne byłyby to zbyt duże koszty i miasto musi partycypować w tym
              żeby ulice były czyste dla dobra mieszkańców i ku chwale miasta!
            • Gość: LA Re: Proste rozwiazania są najlepsze... IP: *.globalconnect.pl 30.06.11, 13:18
              > > Posiadanie w centrum miasta psa powinno być kosztowne.
              > > Tym bardziej, ze i dla psa nie jest zbyt komfortowe.

              > Problem byłby tylko z emerytami. Emeryci mają niższe świadczenia, a mają psy więc
              > pewnie musieli by odpracować podatek. Np sprzątając ulice.

              Powiedzmy, że ktoś od 50-ciu lat mieszka w śródmieściu. W zasadzie czuje się jakby tam mieszkał od 100 lat. Teraz jest już emerytem, a może będzie nim za parę lat. Dzieci wyfrunęły z gniazdka. Teraz mieszka sam z psem. Nieduże to mieszkanie, bo kiedyś na 1 łeb przypadało niewiele m-kwadr. W domu może i było ciasno, ale wokół domu były trawniczki, trochę wolnego miejsca. Można było zepsem wyjść na spacer. Były inne warunki.
              Ale teraz prawie każde wolne miejsce w śródmieściu jest zaklejane, zaplombowywane, zabudowywane, zaasfaltowywane, drzewa wycinane, trawniczki zabrukowywane. Nowe-dodatkowe domy, nowi-dodatkowi ludzie, nowe-dodatkowe samochody i nowe-dodatkowe psy. Owszem - są parki, skwery, zieleńce, całkiem ładne, takie z prawdziwego zdarzenia. Tylko trochę dalej, aby zepsem tam dotrzeć, to trzeba chyba go w pampersie przenieść, bo inaczej nie doniesie. Jedyne rozwiązanie - niech się państwo z psami przeprowadzi na wieś. Trudno, należy się elastycznie dostosowywać. Albo niech płaci wyższy podatek. Albo niech zrezygnuje z psa.

              Ps. Czy od tych, którzy wyrzucają na chodnik butelki, które w trakcie tego procederu często rozbijają się - też będą mieli podwyższony podatek? A ci, co wypluwają wyżute gumy do żucia też?

              Nie wiem jakie rozwiązanie jest najlepsze. Podwyższenie podatków i sprzątanie za te pieniądze przez odpowiednie służby byłoby wygodne. Nie każdego emeryta jednak będzie stać. Poza tym osobiście widuję właśnie starsze panie (tak wiem - nie wszystkie) sprzątające po swoich psach, więc dlaczego mają jeszcze więcej płacić? Oczywiście najlepiej aby wszyscy, jak jeden mąż, po swoich psach sprzątali, ale to nierealne. Jedynie uświadamianie, więcej punktów poboru woreczków + informacja przy nich i mandaty za niesprzątanie (również po sobie - czyli ogólnie - śmiecenie w miejscu publicznym) przyniesie efekty - tak to widzę.
              • andreas.007 Re: Proste rozwiazania są najlepsze... 30.06.11, 13:30
                W sprawie rencistów i emerytów wypowiedzialem sie powyżej.
                Uważam, ze maja małe pieski i być moze nie wychodzą z nimi czesto,
                a moze wręcz maja w domu kuwety...
                Zachowałbym dla nich zniżki, być moze dobrym byłoby uzależnienie opłaty
                także od wielkości psa - przecież chipujac psa wiadomo jaka to rasa.

                Prawda jest, ze brak w centrum miejsca.., na psie kupy i zapewne dlatego
                psie kupy zalegają wszędzie na chodnikach, lecz nie jest to usprawiedliwienie
                dla niesprzatania po własnym psie.

                Dotychczasowe działania nie przynoszą skutków i miasto musi sobie z tym poradzić.

                Niestety, ale także kierowcy, którzy chcą jeździć po centrum musza płacić za parkowanie.
                • andreas.007 Re: Proste rozwiazania są najlepsze... 30.06.11, 13:34
                  " aby zepsem tam dotrzeć, to trzeba chyba go w pampersie przenieść, bo inaczej nie doniesie"

                  --//

                  Wystarczy regularnie i odpowiednio wcześniej wyjść z psem, a nie dopiero wtedy,
                  gdy pies już skomle przy drzwiach nie mogąc wytrzymać...
                  jakoś właściciele potrafili "przekonać" psa by nie załatwiał sie w domu,
                  lecz nie potrafią by robił to w określonym miejscu?
                  Psy zazwyczaj załatwiają sie w jednym miejscu...
                  • Gość: LA Re: Proste rozwiazania są najlepsze... IP: *.globalconnect.pl 30.06.11, 13:49
                    Jednym słowem - odpowiedzialność. Bierzesz psa do domu - bądź odpowiedzialny.

                    Swoją drogą - kiedyś było więcej psów bezdomnych, lub takich co to tylko na noc wracały do domu, a w ciągu dnia wałęsały sie po osiedlach czy w samym centrum. Pamiętam z czasów szkolnych próby dokarmiania takowych własnymi kanapkami, ale nie pamiętam tak zabrudzonych chodników. Może to kwestia niezwracania wtedy na takie rzeczy uwagi?
                    • andreas.007 Re: Proste rozwiazania są najlepsze... 30.06.11, 14:10
                      To prawda. Także z odpowiedzialnością...

                      Pamietam, bo gdy byłem młody to rodzice czesto rano wypuszczali
                      po prostu psa, który po jakimś czasie wracał...
                      Psy raczej załatwiają sie w jednym miejscu,
                      bo nie lubią robić tego na widoku, stad wypuszczane zapewne szukały
                      "swoich" skrytych miejsc.
                      Dziś właściciel na smyczy wyprowadza psa i ten nie ma możliwości pójścia
                      w jakiś kąt by sie załatwić musi wiec to zrobić tam gdzie stoi... on i właściciel.
          • Gość: czy-telniczka Re: Proste rozwiazania są najlepsze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 16:03
            > Posiadanie w centrum miasta psa powinno być kosztowne.
            > Tym bardziej, ze i dla psa nie jest zbyt komfortowe.
            ------
            Nie tylko w centrum, ale w zabudowie wielorodzinnej wysokiej itp budynków.
      • Gość: Zuch Pomysł chybiony...-.- IP: *.tktelekom.pl 30.06.11, 14:12
        Zacznijmy od tego, że mało kto w Ciecinie płaci za posiadanie psa -.-
        • andreas.007 Re: Pomysł chybiony...-.- 30.06.11, 15:01
          Wystarczy wiec kontrolować nie torebki na kupy,
          ale czy pies jest zaczipowany i czy jest oplacony!
          Nie ma wiec problemu!
          • ziege77 Re: Pomysł chybiony...-.- 30.06.11, 17:07
            andreas.007 napisał:

            > Wystarczy wiec kontrolować nie torebki na kupy,
            > ale czy pies jest zaczipowany i czy jest oplacony!
            > Nie ma wiec problemu!
            >
            alez mylisz sie jest problem ponieważ własciele psów wykastrowanych i wysterelizownych suk sa zwolnieni z opłaty podatku od posiadania psa:)
            • andreas.007 Re: Pomysł chybiony...-.- 30.06.11, 18:01
              Naprawdę?
              W takim razie gmina powinna wprowadzić opłaty porządkowe od psa,
              te pieniądze plus ewentualna dopłata miasta powinny być w całości przeznaczone
              na sprzątanie ulic z psich kup, jak i specjalnie oznakowanych licznych miejsc,
              gdzie mogą psy sie załatwiać.
              • exman Re: Pomysł chybiony...-.- 30.06.11, 18:50
                andreas.007 napisał:

                > Naprawdę?
                > W takim razie gmina powinna wprowadzić opłaty porządkowe od psa,
                > te pieniądze plus ewentualna dopłata miasta powinny być w całości przeznaczone
                > na sprzątanie ulic z psich kup, jak i specjalnie oznakowanych licznych miejsc
                > ,
                > gdzie mogą psy sie załatwiać.
                >

                no i tym wpisem popsułeś szyki ziege :)
                • ziege77 Re: Pomysł chybiony...-.- 30.06.11, 20:06
                  nic nie popsuł Eksiu:)
                  moim zdaniem przepis zwolniajacy z opłaty jest idiotyczny - dlaczego- czy pies wykastrowany czy nie i tak sraa owy podatek powinnien być przeznaczony miedzy innymi na sprzatanie odchodów z ulic (bo włascicielom sie nie chce sprzatać!!!) oraz na kastracje i sterylizacje w schronisku dla bezdomnych zwierząt!!!
        • hirenna Re: Pomysł chybiony...-.- 01.07.11, 09:23
          Od tego jest straż miejska, żeby sprawdzić, czy pies ma numerek przy obroży...
          • ziege77 Re: Pomysł chybiony...-.- 01.07.11, 09:50
            hirenna napisała:

            > Od tego jest straż miejska, żeby sprawdzić, czy pies ma numerek przy obroży...
            jaki numerek ? o czym Ty piszesz ?
      • hirenna Re: Proste rozwiazania są najlepsze... 01.07.11, 09:22
        Skąd wiesz jakie to kwoty i na co idą? Właścicieli psów jest w Szczecinie całkiem sporo. Każdy płaci podatek (a kto nie płaci, ten powinien zostać wyłapany przez straż miejską). To nie są małe kwoty... więc czemu nikt nie sprząta?
    • Gość: Zuch Re: Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy IP: *.tktelekom.pl 30.06.11, 14:09
      Jak najbardziej popieram - dopierdzielić chamom maksymalnie jak się da!!! I wymusić na SM interweniowanie, a nie bierne przyglądanie się, nadmierną wyrozumiałość i czychanie na myzyków z opery!!! Niech straż miejska w końcu zacznie robić to, do czego została powołana, a jak nie potrafi być bezstronna i działa wybiórczo to niech chociaż pilnuje, czy właściciel posprzątał po psie !!! Wtedy będzie działać z pożytkiem dla mieszkańców i dla budżetu miasta :)
    • miox Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy 30.06.11, 17:20
      Ale prawnicy zapomnieli, że w Konstytucji RP oprócz Art.94 jest jeszcze Art.31 (...Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych....) i Art. 86 (...Każdy jest obowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za spowodowane przez siebie jego pogorszenie...). Niech trybunał rozstrzygnie, które pozycje Konstytucji są ważniejsze dla ogółu. Moim zdaniem trzeba wprowadzić ten przepis, żeby chociaż pokazać, że sobie tego nie życzymy ! "Sra...e psem pod nos" jest brakiem poszanowania wolności i praw tych, którzy nie chcą chodzić w fekaliach zwierząt ! Chwała tym, którzy z tym walczą.
    • alka-only Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy 30.06.11, 17:25
      BRAWO!!! Jestem Za! Wlasciciele piesków cały czas odwracaja głowę i udają, że nie widzą jak ich pupile się załatwiają w miejscu publicznym!!!
      • Gość: zs Re: Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.11, 23:49
        brawo dla wszystkich może zacznijmy od tych ktorzy są odpowiedzialni za czystość w mieście
        przysłowiowych Aniołów z Alternatywy 4 dlaczego ich się nikt nie czepia za utrzymywanie nieporządku-czy ktoś w SZczecinie widział,aby u niego przed domem pan gospodarz domu spukał ,choćby raz w miesiącu, chodnik jakem żyję nigdy tego nie widziałam.
    • hirenna Re: Obowiązkowe torebki na kupy? Nie ma mowy 01.07.11, 09:17
      Jednak w wielu krajach w których bywałam, to władze miasta o to dbają, wysyłając w miasto ludzi ze specjalnymi odkurzaczami. Z jednej strony, to Twój pies i Twój obowiązek, ale z drugiej, to na coś idą podatki...
    • aysy.1 amerykanie robia tak... 04.07.11, 08:07

      www.tvn24.pl/-1,1709190,0,1,odcisk-kupy-w-walce-z-psimi-odchodami,wiadomosc.html
      zanim jakis pacan bedzie tworzyl prawo nakazujace chodzenie z rorebka w kieszeni niech dokona organicznej pracy i dopilnuje ewidencji psow. zero psow bezdomnych. kazy pies oznakowany, oplacony podatek i ubezpieczony. pozniej mozna dzialac dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja