maxymus1
02.07.11, 04:53
No cóż, Panie Piotrze Szeszko, z ust mi Pan tą swoją wypowiedzią wyjął moje poglądy na ten temat. 100% się zgadzam, bo przecież więcej być nie może, prawda?
Punkt po punkcie przeanalizowałem Pański wywód, wie Pan, też mnie niektóre sprawy społeczne bolały, więc postanowiłem kandydować, zostałem wybrany, z dobrym wynikiem jak na tą frekwencję, i to do dużej rady, było wielkie zdziwienie wśród członków "strarej" rady, jak wybraliśmy nowego, prężnego Przewodniczącego, niektórzy się nawet pogniewali. Wie Pan, chcemy naprawdę zmieniać a nie się umizgiwać do władz, tylko rozmawiać o problemach, a co za tym idzie załatwiać sprawy Obywateli, czujących się pokrzywdzonymi. Ma Pan rację! Ja powiem o sobie, chcę działać, i to czysto społecznie, bo wiele jest nieprawidłowości, żadnych apanaży nie chcę, ale to że bez kolejki w urzędach w sprawach innych ludzi, to owszem, i te parkowanie na ten czas to też, oczywiście nie nadużywając tego przywileju w żadnym przypadku. Proszę Pana, jest tyle spraw do załatwienia! Ale faktycznie, jakie kompetencje mamy? Tyle niesprawiedliwości społecznej! Co można zrobić? Jeszcze nie wiem? Bo dopiero nowa rada działa dwa tygonie, chętnie Pana poinformuję o dalszym toku jej prac, bo widzę w Panu przyjaciela Ludzi i Społecznika.
Pozdrawiam .