Dodaj do ulubionych

mowienie o zyciu w chwili poczecia!

25.07.11, 06:39
Ono sie nie zaczyna w chwili poczecia - ono sie zaczyna w jajkach tatusia.

Chronmy meskie jajca!

Nie pozwalajmy mezczyznom nosic modnych majtek, bo morduja zycie nienarodzone! Powolajmy Spoleczne Komitety Ochrony Zycia, ktore beda skrupulatnie zbieraly zycie nienarodzone ze scian w domach onanistow, wydlubywaly zycie nienarodzone pozostawione w otworach cial roznej plci, innych niz vagina, wreszcie odzyskiwaly zycie nienarodzone przez jego wyciskanie z majtek, spodni, recznikow i prezerwatyw. Niech SKOZ wkroczy do McDonaldow i sprawdzi majonez na zapleczu pod katem zycia nienarodzonego!

Chronmy zycie!

Strasznie mnie wpienia, ze tyle zycia nienarodzonego sie marnotrawi dokola!
Obserwuj wątek
    • zed.1 Re: mowienie o zyciu w chwili poczecia! 25.07.11, 11:45
      Widze, ze twoje poglądy pozostawiają niebezpieczna furtkę i tolerancję dla morderców nienarodzonego zycia co to jeszcze sie nie poczelo ani nawet nie narodzilo. Bo w tym co napisales nie pomyslales o tym, ze plemników ginie w wyższej temperaturze? Wystarczy juz ponad 36 stopni i to życie umiera.
      Nalezy wiec zabronić wyższych temperatur i nakazać prewencyjnie brać lekarstwa przeciwgoraczkowe. ;)

      Inna sprawa to pomyslec, ze życie zaczyna sie juz wtedy gdy rodzic zaplanuje dziecko. ile dzieci ginie gdy zmieni plany? Powinno sie za to tez karać i w konstytucji zabronić zmiany planów ;)
      • blooml ja mam taka propozycje 25.07.11, 15:48
        zeby w ogole zabronic planowania jako takiego i seksu po calosci (o co, jak rozumiem, juz od jakiegos czasu postuluje tu i owdzie niejaki Jania Piotr). Przeciez, zgodnie z teoria kreacjonizmu, Bog stworzyl raz czlowieka (czy dwoje ludzi) to nie powinien miec problemu, zeby znowu wytworzyc pare sztuk na zamowienie.

        Rodzice beda pisac maila do jakiegos Biskupa, ten zrobi przekierowanie do Boga, Wszechmogacy wezmie jakies zebro czy piszczel, lub co tam akurat bedzie mial pod reka, zrobi z tego brzdaca i podesle w kapuscie, jak drzewiej bywalo. Taki powrot do tradycji. Bez zgorszenia i calych tych... takich tam...
        ;)
        • Gość: edek Re: ja mam taka propozycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 15:56
          Wy sobie tutaj podśmiechujki robicie, a ja jestem niewierzący praktykujący i jestem przeciwko aborcji. Życie zaczyna się w momencie zapłodnienia jaja przez plemnik i z tą biologiczną prawdą nie wygracie, choćbyście tupali i zatykali uszy.
          • blooml a jak uzasadniasz ten moment? 25.07.11, 16:02
            jesli przyjac, ze argumentem jest to, ze zaplodnienie prowadzi do rozwoju embriona,
            to mozna z rownym powodzeniem przyjac, ze podniecenie mlodzienca na widok hozej dzierlatki tez - w koncu to skonczyc sie moze zaplodnieniem.
            Wkladanie butow przed wyjsciem z domu przed seksem - tez, technicznie rzecz biorac.

            No wiec jak wykombinowales, ze jajo w zwarciu z plemnikiem to akurat moment TeZero? hę?
            • Gość: kot z piekła rodem Re: a jak uzasadniasz ten moment? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.11, 16:07
              sam sobie odpowiedziałeś tylko żes nie zauważył- wyjście podnieconego młodzieńca MOŻE SPOWODOWAĆ,a połączenie plemnika i jajeczka POWODUJE zapłodnienie.
              • blooml a o partenogennezie slyszal? 25.07.11, 16:20
                tam w ogole nie ma plemnika ani zaplodnienia, a zycie powstaje. Z samego jaja. Takiego zycia juz nie chronimy? hę?

                A skoro juz mowimy o mlodzienczej huci:
                kiedy wiemy, ze zycie jest? Jak dzierlatka rzyga i na testerze sa dwie kreski. Nie?
                To zwykle nie ma miejsca od razu pod koldra tylko hen! pozniej. Wtedy roztrzasamy kiedy powstalo to zycie (bo powstalo przecie) i mozemy smialo wnioskowac indukcyjnie, ze zaplodnienie musialo miec miejsce. Skoro tak to i podniecenie. Skoro tak, to i butow zakladanie. To gdzie, kucza bomba, jest ten poczatek stworzenia? hę?
                • Gość: gość Re: a o partenogennezie slyszal? IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.11, 16:24
                  Blooml, ynteligenciku. Napisz do kiedy można zayebać ten embrion żeby to był jeszcze zabieg a kiedy to już bendzie zabicie człowieka? Bo ni hooya nie wiem...
                  • blooml ja mysle... 25.07.11, 16:45
                    ze jedynym prawidlowym podejsciem bedzie katolackie:
                    chronimy zycie dopoty, dopoki nas nie dotyczy, bo znajduje sie w ciele obcej kobiety. Po urodzeniu dziecko staje sie namacalnym czlonkiem spoleczenstwa i, jako takie, wisi nam juz kalafiorem
                    ;)
            • Gość: edek Re: a jak uzasadniasz ten moment? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 16:21
              blooml napisał:

              > jesli przyjac, ze argumentem jest to, ze zaplodnienie prowadzi do rozwoju embri
              > ona,
              > to mozna z rownym powodzeniem przyjac, ze podniecenie mlodzienca na widok hozej
              > dzierlatki tez - w koncu to skonczyc sie moze zaplodnieniem.
              > Wkladanie butow przed wyjsciem z domu przed seksem - tez, technicznie rzecz bio
              > rac.
              >
              > No wiec jak wykombinowales, ze jajo w zwarciu z plemnikiem to akurat moment TeZ
              > ero? hę?

              To według ciebie kiedy zaczyna się życie? Nie chodzi nawet w szczególe o gatunek ludzki, tylko w ogóle. W momencie urodzenia, czy może gdy osobnik zaczyna sam zdobywać pożywienie albo wylatuje z gniazda?
              Jedyna rozsądna definicja to moment w którym zaczyna powstawać organizm, nie chodzi nawet o jakąś "duszę" tylko o życie jednostki. Próbujesz strywializować i ośmieszyć temat bo brak ci argumentów?
              • blooml ale nie sprawdzajmy kto dalej nasika 25.07.11, 16:38
                prosze Cie bardzo ;)

                mowisz: "[..]kiedy zaczyna powstawać organizm[..]"
                a ja Ci powiem: organizm TEGO KONKRETNEGO dziecka powstal jeszcze zanim rodzice na siebie spojrzeli. Pominmy kwestie atraktorow z Teorii Chaosu ale we wszechswiecie istnieje wzor wg ktorego powstaje nowy organizm. Mozna powiedziec, ze jest to tylko formula, szczegolowo rozpisana na specyficznej "dyskietce" - zwiazku chemicznym zwanym kwasem deoksyrybonukleinowym.
                Sam akt milosny, zaplodnienie itp jest tylko jednym z krokow. Bo najpierw powstal wzor. Specyficzny i niepowtarzalny, dla tej konkretnej pary, w tych konkretnie warunkach i tym konkretnym czasie. Plemnik i jajo sa tylko drobnymi choc niezbednymi "odczynnikami".

                Oczywiscie, ze trywializuje i robie sobie jaja gdyz kazda teoria jest do udowodnienia (jw.), a nic tak nie zasluguje na drwine niz anachroniczne podejscie do kwestii spolecznych - etycznych i moralnych.
                • Gość: gość Re: ale nie sprawdzajmy kto dalej nasika IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.11, 16:48
                  blooml napisał:

                  > Oczywiscie, ze trywializuje i robie sobie jaja gdyz kazda teoria jest do udowod
                  > nienia (jw.), a nic tak nie zasluguje na drwine niz anachroniczne podejscie do
                  > kwestii spolecznych - etycznych i moralnych.

                  Ej! No to ile jusz wyskrobałeś tych swoich niechcianych embryonuff? Wielce postempowy moralnie i etycznie yntelygencie?
                  • blooml i co, to juz? 25.07.11, 16:55
                    • Gość: gość Cienki zawodnik z ciebie yntelygenciku IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.11, 17:06
                      • blooml no wlasnie czekam 25.07.11, 17:27
                        na jakies argumenty, nawet bezdennie glupie, z ktorymi mozna bedzie dyskutowac ;)

                        Bo mozemy, oczywiscie, zaczac sobie przymawiac do ptaszka. Ty powiesz mnie, ze jestem cienki bolek, ja Tobie, ze tata kazal Ci dotykac swojego siurka - stad problemy z koncentracja itp.
                        Takie samcze obsikiwanie sobie nawzajem butow - rozumiesz...

                        Ale jaki to ma zwiazek ze sprawa? ;)
                        • Gość: gość Re: no wlasnie czekam IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.11, 17:35
                          blooml napisał:

                          > na jakies argumenty, nawet bezdennie glupie, z ktorymi mozna bedzie dyskutowac
                          > ;)

                          Głupsze od twoich? To siem nie da, pyzatku :))))))))
                          • blooml trafilem??? 25.07.11, 18:03
                            kurcze, sorry :\
                            z tym tata to ja tylko tak... dla zartu...

                            Trzymasz sie? Nie mozna tego tak zostawic, przeciez to trzeba gdzies zglosic. Inaczej bedzie to robil innym dzieciom. Rozumiem teraz Twoje zaangazowanie w walke, sluszna skadinad, o prawa dzieci oraz wrodzony uraz do inteligentnych i/lub wyksztalconych (pewnie tata byl brygadzista, mistrzem albo nawet pracowal "na stanowisku"). Molestowanie to musi byc niewyobrazalna trauma dla mlodego czlowieka. Dlatego, jednak, najpierw zadbaj o swoja kondycje psychiczna bo moze Cie to zjesc dokumentnie - czytalem w Przyjaciolce. A tego pewnie nikt by tu nie zniosl. Strata by byla dla forum, ze strach pomyslec.

                            Jest taka organizacja "Zly dotyk" chyba. Na pewno pomoga. Jakies broszurki Ci dadza, proszki...

                            No! Glowa do gory! ;)
                            • Gość: gość Re: trafilem??? IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.11, 18:17
                              Sobie w kolano...
                              A te szczegóły z dotykaniem to chyba znasz z autopsji?

                              Miałeś napisać o aborcji i kiedy według ciebie mozna zabijać te embriony, ale rozwlekłeś się z jakimiś pedofilskimi opowieściami o złym dotyku żeby mnie sprowokować. Nie doczekasz się. No napisz przemądrzałku - do kiedy można usuwać embriony i ile ich już kazałeś swojej usunąć, skoro taki z ciebie radykał oświecony?
                              • blooml no pewnie, 25.07.11, 18:38
                                ze chcialem Cie sprowokowac - chyba sie nie ludziles, ze to z troski o Twoje libido? ;)

                                A gdzies Ty, gosciu mientki, wyczytal, ze ja jestem zwolennikiem aborcji?
                                • zed.1 Re: no pewnie, 25.07.11, 23:16
                                  Nie trac czasu na rozmowy z nim, on tu robi za toru owego błazna.
                                  • zed.1 Re: no pewnie, 25.07.11, 23:16
                                    *Forumowego błazna
                              • blooml trzeba, jednakowoz, przyznac 25.07.11, 18:51
                                ze jestes spostrzegawczy. Kucze, tata musial byc co najmniej kierownikiem magazynu i mial smykalke do logistyki zaopatrzenia i innych takich tam ;)

                                A w kwestii aborcji - zeby juz ukrecic glowe masturbacji po proznicy:
                                wydaje mi sie hipokryzja proba nabarykadystycznej ochrony plodu wowczas kiedy nie robi sie nic aby chronic dziecko narodzone. I dokladnie takie jest moje zdanie w kwestii aborcji.

                                To tak a'propos klarownej deklaracji - gdyby sie okazalo, ze tata jednak nie byl tym kierownikiem od logistyki i przydadza sie jakies wskazowki ;)
              • zed.1 Re: a jak uzasadniasz ten moment? 25.07.11, 16:43
                Jak jem jajecznicę to nie mówię, że zjadłem kurczaka.

                Wg waszej teorii narodziny czy też samo używanie daty urodzenia do określania człowieka nie ma sensu bo on już sobie od kilku miesięcy gdzies tam siedział schowany? Proponuję więc by katolicy świętowali rocznice swojego poczęcia zamiast rocznicy swoich narodzin.
                • Gość: edek Re: a jak uzasadniasz ten moment? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 16:56
                  zed.1 napisał:

                  > Jak jem jajecznicę to nie mówię, że zjadłem kurczaka.

                  Nie wiedziałem że z zapłodnionych kurzych jaj można zrobić jajecznicę...


                  > Wg waszej teorii narodziny czy też samo używanie daty urodzenia do określania c
                  > złowieka nie ma sensu bo on już sobie od kilku miesięcy gdzies tam siedział sch
                  > owany? Proponuję więc by katolicy świętowali rocznice swojego poczęcia zamiast
                  > rocznicy swoich narodzin.

                  Przeczytaj mój post wyżej a się dowiesz że nie jestem katolikiem ani nawet wierzący. Datę urodzin przyjmuje się powszechnie jako początek życia ze względów administracyjno-organizacyjnych. Przecież nikt nie jest w stanie swierdzić że do zapłodnienia doszło wtedy to a wtedy, a ciąża nie trwa w kazdym przypadku przez jednakowy okres. Powiedz mi w takim razie, skoro według ciebie życie zaczyna się w momencie urodzin, po co są badania prenatalne? Po co ratuje się płód gdy np. matka ginie w wypadku? Dlaczego robi się operacje płodom w łonie matek? Przecież to według ciebie jeszcze nie ludzie? Po co sobie nimi zawracać głowę? No i powiedz mi jeszcze jedno: ile masz dzieci? Ile z nich widziałeś na USG przed ich narodzinami?
                  • zed.1 Re: a jak uzasadniasz ten moment? 25.07.11, 23:17
                    Z tego samego powodu dla którego stosuje sie nawozy do roślin. Ale nikt nie mowi, ze pestka to kwiat.
                    • zed.1 Re: a jak uzasadniasz ten moment? 25.07.11, 23:22
                      JeszcZe jedno, ty w swoim halo ie jedziesz tak daleko, ze za człowieka uważasz kilka zlepionych komórek. Wiecej dna jest w mojej skinie przez pierwszych kilka tygodni. Myslisz, ze moglibyśmy zrobic jakas akcje by dac mojej skinie albo paznokciowi osobowość prawna?
                      • zed.1 Re: a jak uzasadniasz ten moment? 25.07.11, 23:23
                        *galopie *ślinie
                      • Gość: bio edu Re: a jak uzasadniasz ten moment? IP: *.xdsl.centertel.pl 25.07.11, 23:34
                        zed.1 napisał:

                        > JeszcZe jedno, ty w swoim halo ie jedziesz tak daleko, ze za człowieka uważasz
                        > kilka zlepionych komórek. Wiecej dna jest w mojej skinie przez pierwszych kilka
                        > tygodni. Myslisz, ze moglibyśmy zrobic jakas akcje by dac mojej skinie albo pa
                        > znokciowi osobowość prawna?

                        Poducz się biologii synku, a dopiero potem zabieraj głos na temat DNA, śliny, życia, i być może czegoś co masz w głowie, tam gdzie większość ludzi ma mózg.
        • xyz-xyz Re: ja mam taka propozycje 25.07.11, 21:09
          Ty bloomi uważaj, bo bliscy tobie ideowo "obrońcy życia" mordują lekarzy i zwolenników legalizacji... Jeszcze wezmą cię za komucha...
          • blooml ja jestem kolezka: 26.07.11, 07:48
            "wisi mi kalafiorem, za kogo mnie wezma. Po czopku dla kazdego!" ;)

            Jak mnie wezma za komucha to bede sie chelpil przed Toba, jak za fanatycznego nacjonaliste - to przed Klamczynskim ;)
    • Gość: Off Re: mowienie o zyciu w chwili poczecia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 18:58
      Skandalem jest w ogóle że człowiek zawsze w końcu umiera. Tylko Lenin wiecznie żywy.
      • blooml juz chyba nie 25.07.11, 19:04
        nie budzil ostatnio kontrowersji na Kremlu i nie wyniesli go gdzies "na zaplecze"?
      • swarozyc Re: mowienie o zyciu w chwili poczecia! 25.07.11, 19:08
        Gość portalu: Off napisał(a):
        Tylko Lenin wiecznie żywy.
        --------------------------------------------------------
        To nie sa najswieszsze wiadomosci! Niesmiertelnoscia cieszy sie od niedawna "nauczanie" Jana Pawla drugiego.
    • Gość: gość Re: mowienie o zyciu w chwili poczecia! IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.11, 23:39
      wpieniamnie napisał:

      > Chronmy zycie!
      >
      > Strasznie mnie wpienia, ze tyle zycia nienarodzonego sie marnotrawi dokola!

      Chyba jesteś gotowy mordować tak to cie wpienia!!!
    • Gość: Nikuś Re: mowienie o zyciu w chwili poczecia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.11, 23:47
      Ty, wpieniony, a jak chcesz dziecko to co? Twoja stara rodzi je od razu czy jednak musisz jej kisielu zapuścić? A moze to tylko taki przypadek ze zalewasz formę a po 9 miesiącach wyskakuje z niej bobas? A jak wyjmiesz formę z pieca zanim się wysmaży to załatwiłeś krochmal czy bobasa? Nu, jakie wy tu wszystkie mundre i sprytne, ale lekko nielogiczne i hipokryzją śmierdzące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka