maxymus1
26.07.11, 17:52
ja już polubiłem tego Pana Fydrycha, bo gość jest konsekwentny, już chyba od 1950-tego, któregoś, broni swoją twierdzę, ale nie o niego chodzi, wszystkie głupki go cytują jako wyrocznię jakąś, oczywiście chodzi mi o poprzednią pracę też, nie tylko o tą teraz. Oczywiście nigdy się nie myli nasz mały "papież"