absztyfikant
19.05.04, 11:24
Moj ulubiony forumowicz XYZ pisze o posle PO Zarembie: "Zaremba - debil,
który na kazdym kroku obsrywa PRL".
Powiem Ci przewrotnie XYZ, ze ja rowniez mam zastrzezenia do posla Zaremby.
Uwazam, ze jest to niewlaciwy czlowiek na niewlasciwym miejscu. Moim zdaniem
Zaremba nie radzi sobie intelektualnie z zaszczytna funkcja posla RP. Mysle,
ze podobnie byloby z funkcja prezedenta miasta Szczecina.
Posel Zaremba od czasu zostania parlamentarzysta nie zrobil nic, co w moim
mniemaniu zaslugiwaloby na szacunek. Zdazyl wedrdzec sie na trybune bez
marynarki i robic zadyme z minuta ciszy dla Czeslawa Niemena, kiedy bez
konsultacji z prowadzacym obrady marszalkiem ponownie wdarl sie na trybune i
kategorycznie zazadal uczczenia Niemena, co bylo pogwalceniem reulaminu
Sejmu, bo takie rzeczy konsultuje sie z konwentem seniorow. Pomijam juz
retoryke LPR czy Leppera jaka sie poslugiwal przy tzw. aferze Preussische
Treuhand.
Ale to moje zdanie. Poparte lepsza lub gorsza argumentacja.
Ty nazywajac go "debilem" mimowolnie stawiasz siebie w rynsztoku. I tam juz
chyba zostaniesz...
Wspomniana wypowiedz:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=12720906&a=12734786