mohamed_yusuf
07.09.11, 08:11
Ratunkuuuuu!
Czy ta pani ma jakąś obsesję? Może pękła jej gumka w chińskich majtkach nabytych drogą kupna od ulicznego handlarza? Przecież to jest nadymanie błahego tematu do absurdalnych rozmiarów.
Przypuszczalnie w zasobie wspomnień z dziecięctwa pani dziennikarki nie znajdziemy obrazka przedstawiającego przeganianie babci z rzodkiewką sprzed sklepu warzywnego. Przeganiał milicjant obywatelski, rzodkiewkę miała babcia świeżą i tanią, natomiast rzodkiewka w sklepie była droga i przypominała zasuszony eksponat z zielnika. Było to w czasach głębokiej komuny, która ze złośliwym chichotem macha rączkę spomiędzy żałosnych wypocin o "problemie ulicznego handlu".