Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawie ...

15.09.11, 11:20
"(...) być może roznosi przysłowiowego gronkowca".

Kto zna jakieś przysłowie o gronkowcu?
    • Gość: Sz. Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi IP: *.pppoepub.vspace.pl 15.09.11, 11:32
      Wystarczy dobry czworonożny przyjaciel.Wybitny socjalista-Adolf Hitler-lubował się w owczarkach niemieckich.Przed dobrym psem (czworonożnym-mundurowe to z reguły kundle do ujadania...) nawet pan z gnijącą stópką będzie szybko uciekał.
      • Gość: znam problem pani Ewo proszę o kontakt IP: *.play-internet.pl 15.09.11, 11:41
        ragdawn35@gmail.com
        • zed.1 TO miasto jest chore czy gazeta? 15.09.11, 15:19
          Wkurza mnie to jak usilnie wciska sie tu to, ze deptak jest dla "lepszych" i trzeba cos zrobic z "gorszymi". Takie listy jak ten tylko podkrecaja nienawiść az w koncu jakis dres, ktory zapewne bedzie sie czuł jako lepszy, bo nie widze by ktos tutaj sie nie czuł, wpie... bezdomnemu a wtedy wyborcza otworzy szampana swietujac dobrze wykonana robotę.

          Widze duzo agresji, zero myślenia. Pani ktorej przeszkadza bezdomny dzwoni po służbach pozadkowych ale nie przyjdzie jej do głowy by zadzwonić na pomoc społeczna i tam szukać rozwiązania.

          Wszyscy wyja o tym, ze załatwiają sie ludzie na bramach a nikt jeszcze nie wspomniał dlaczego ku... w pobliżu nie ma szaletu?

          Komuś przeszkadza picie na ławkach a malo kto zastanawia sie gdzie ludzie maja pic jesli nie moga lub nie chca pic w lokalach?

          Myślenie boli, łatwiej jest wrzeszczec i wzywać do wywozenia, pozbycia sie, załatwienia "problemu" tych gorszych.

          Deptak jest w połowie deptakiem ladnych kamienic a w połowie slumsem ruin i dopóki nie bedzie deptakiem w całości musicie akceptować ta czesc slumsowa, ona jest tam na swoim miejscu.
          • zed.1 Re: TO miasto jest chore czy gazeta? 15.09.11, 15:21
            *porządkowych
          • andreas.007 Mozna na deptaku w Amsterdamie, mozna u nas 15.09.11, 15:42
            Mozna było postawic proste konstrukcje na deptaku w Amsterdamie,
            powinny byc takie same na deptaku Bogusława.

            www.sadistic.pl/pics/fbdeaef021fe.jpg
            Proste i skuteczne.
            • Gość: Vlad.H. ale w Amsterdamie sie sprzata IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 15.09.11, 21:40
              czesto i na biezaco... chciaz z drugiej strony lazilem w sobote po AMS - chcialem sie wysikac - niestety smrod jaki wali z szaletow przy kanalach skuecznie zniecheca by zblizac sie na odleglosc mniesjza niz 2 metry - z kolei nie ma jak lac inaczej bo w oknach stoja prostytutki (nie, nie bylem na czerwonej dzielnicy - po prostu takich miejsc jest kilka w AMS) - koniec koncow udalo mi dotrwac do RAI.
          • ten_pan_co_nieladnie_pachnie Re: TO miasto jest chore czy gazeta? 15.09.11, 16:29
            zed.1 napisał:

            > Wkurza mnie to jak usilnie wciska sie tu to, ze deptak jest dla "lepszych" i tr
            > zeba cos zrobic z "gorszymi". Takie listy jak ten tylko podkrecaja nienawiść az
            > w koncu jakis dres, ktory zapewne bedzie sie czuł jako lepszy, bo nie widze by
            > ktos tutaj sie nie czuł, wpie... bezdomnemu a wtedy wyborcza otworzy szampana
            > swietujac dobrze wykonana robotę.

            Dobrze napisane! Jest nienawisc i agresja. Innym razem jakis "lepszy" wpie... dziecku za sanki nie na swoim miejscu czy sasiadowi za uchylone drzwi od klatki.

            To nagonka na 1 konkretna osobe, ostracyzm. W sumie bylem w szoku ze ten list pelen agresji zostal opublikowany i podczas lektury bylem zazenowany. Czyzby cel - usuniecie "gorszych" - ktory jest wspolny dla gazety, Patrz tu, uswiecil srodek? Nowa, ladna siedziba i menel? To nie wypada...
            • Gość: gość Re: TO miasto jest chore czy gazeta? IP: *.ximpnet.com 20.09.11, 09:57
              polecam wizytę na deptaku w godzinach wieczornych, może rodzice powinni zobaczyć co robią ich wesołe pociechy: wlewanie jakiś płynów do fontanny, pomazane kamienice, głośni i wulgarni. Jak ktoś ma wątpliwości to warto zobaczyć ile leży petów (mimo że są śmietniki z popielniczkami), ile leży porozbijanego szkła. Deptak jest oczywiście dla wszystkich, ale jak w każdym innym miejscu obecni powinni stosować się do prostych zasad.
          • andreas.007 Gazeta niechcacy wywoła jakąś tragedie... 15.09.11, 19:13
            Zgadzam sie z Toba Zed, ze poziom agresji wobec innych ludzi,
            jaki udało sie wywołac Gazecie moze doprowadzic do nieszczęscia...
            nieszczescia daleko wychodzącego poza ramy tego watku i forum.
            Zreszta prosze zauważyć, ze posty wobec mnie spokojnie niektóre
            juz takie granice przekraczaja...

            Dziwi mnie takie nawoływanie i wywoływanie agresji...
            • zed.1 Re: Gazeta niechcacy wywoła jakąś tragedie... 15.09.11, 21:24
              wyglada na to, ze ci co sie tak czuja zagrozeni tymi gorszymi sa faktycznie sami o krok od bycia zagrozeniem.

              kto wie tez, moze jutro w gazecie pojawi sie list od tego bezdomnego z pytaniem "dlaczego prawo mnie nie chroni?".
              • andreas.007 Re: Gazeta niechcacy wywoła jakąś tragedie... 15.09.11, 21:47
                Przeciez to nie teoria, byc moze jako efekt takich własnie artykułów
                w Szczecinie był gość, który własnie mordował takich bezdomnych.
                Nie dalej, jak pięć lat temu.

                wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,2938686.html
                wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,2987506.html
          • Gość: Vlad.H. glupis IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 15.09.11, 21:55
            Kobieta ma racje - jej problem jest przykladem tego ze zawiodlo panstwo, gmina - instytucje ktore bioraod ludzi pieniadze i maja zajac sie rozwiazywaniem tego typu problemow.
            Dlaczego osoba ktora narusza normy pozycia spolecznego ma byc w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do tych ktorym nie jest wszystko jedno?
            Dlaczego ci ktorym nie zalezy, ktorym jest wszystko jedno maja tak destruktywny wplyw na zycie innych - tym ktorym zalezy - dlaczego ludzie ktorzy sie przejmuja maja wyreczac opieke spoleczna - moze bezdomengo trzeba zabrac do szpitala i wyleczyc - moze trzeba mu amputowac gnijace konczyny nie by go ukarac ale by ocalic mu zycie?
            Gdzie jest gmina?
            • zed.1 Re: glupis 15.09.11, 22:55
              nie zycze ci takiego "uprzywilejowania".

              skad ku... instytucje opieki spolecznej maja wiedziec jak ona nie dzwoni do nich tylko na policje domagajac sie przepedzenia kogos kto nie popelnia przestepstwa?
              • Gość: Vlad.H. Re: glupis IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 16.09.11, 00:07
                mylisz wiele rzeczy - po pierwsze pisze o swiadomym wyborze stylu zycia i o tym ze ten styl zycia koliduje z stylem zycia innych i nie mowimy tu o czytaniu ksiazek z indeksu

                instytucje maja zafajdany obowiazek wiedziec co sie dzieje - po to sa i za to biora pieniadze - zanieczyszczanie, nekanie, wndalizm, niszczenie mienia to sa konkretne wykroczenia - w tym wypadku nie sa jednorazowe ale regularnie powtarzane - sprawdz sobie regulamin swiadczenia uslug ZDiTM - jest tam kilka punktow - dlaczego uwazaszze jazda bez biletu, zyganie, szczanie i sranie w tramwaju czy autobusie, zanieczyszanie tapicerki siedzen sa bardziej naganne niz robienie tego samego w klatce schodowej?

                Jesli ten czlowiek jest chory to trzeba mu pomoc - nie mozna obciazac meiszkancow klatki koenicznoscia opiekowania sie bezdomnym w sytuacji gdy panstwo i miasto pobieraja od nich pieniadze wlasnie za to ze to panstwo czy gmina bedzie sie opiekowac bezdomnymi.
                Miasto ukradlo Szczecinianom kilkadziesiat milionow - za niewielka czesc tej kwoty mozna byloby zajac sie wlasnie takimi ludzmi.
                • zed.1 Re: glupis 16.09.11, 00:15
                  ani ty ani ja ani ta pani ktorej sie nie podoba nie ma pojecia czy jest tu swiadomy wybor osoby czy nie. skad wiesz czy bezdomny nie ma problemow psychicznych i dlatego tak zyje?

                  zanieczyszczenie, nekanie(skad to nekanie wynalazles), wandalizm, niszczenie mienia, to wszystko cos na co trzeba miec dowody a nie poszlaki. czy ta pani widziala jak jej ten pan sika na klatce? a nawet jak widziala to i tak znikoma szkodliwosc.

                  trzeba mu pomoc, ale na pewno nie jest to pomoc piszac o wywozeniu z miasta, organizowaniu nagonki czy tez dzwonieniu na policje bo policja nie jest od pomagania w takich przypadkach. wlasciwie wszystko to jest zajebiscie daleko od pomocy i powiedzialbym, ze ma raczej odwrotny skutek niz pomoc.
                  • Gość: Vlad.H. Re: glupis IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 16.09.11, 08:20
                    > ani ty ani ja ani ta pani ktorej sie nie podoba nie ma pojecia czy jest tu swia
                    > domy wybor osoby czy nie. skad wiesz czy bezdomny nie ma problemow psychicznych
                    > i dlatego tak zyje?

                    nie wiem - i wlasnie dlatego powinna zajac sie tym problemem opieka spoleczna ktora jednak ma to w dupie i w wiekszosci wypadkow ogranicza sie do czego? - do dawania pieniedzy - to moze zrobic dzial ksiegowy operujac na cyferkach - niepodzial pieniedzy powinien byc sensem istneinia opieki spolecznej - poza tym widze ze umniejszasz cierpienie innych - bagatelizujesz to ze jedni cierpia a inni nie - jakim prawem?

                    > zanieczyszczenie, nekanie(skad to nekanie wynalazles), wandalizm, niszczenie mi
                    > enia, to wszystko cos na co trzeba miec dowody a nie poszlaki. czy ta pani widz
                    > iala jak jej ten pan sika na klatce? a nawet jak widziala to i tak znikoma szko
                    > dliwosc.

                    no coz ja doskonale rozumiem te kobiete - smrod, brod, zanieczyszczanie klatki, wandalizm - wszystko razem dlugotrwale jest czescia nekania - dowody mozna miec ale jak to zgrabnie podsumowales - niska szkodliwosc spoleczna - to wlasnie jest patologia naszej rzeczywistosci - bagatelizowanie powaznych problemow - sprowadzanie tego do problemu jednostki ktorej sie cos nie podoba - co gorsza ten patologiczny model widze ze ma swoich symaptykow...

                    > trzeba mu pomoc, ale na pewno nie jest to pomoc piszac o wywozeniu z miasta, or
                    > ganizowaniu nagonki czy tez dzwonieniu na policje bo policja nie jest od pomaga
                    > nia w takich przypadkach. wlasciwie wszystko to jest zajebiscie daleko od pomoc
                    > y i powiedzialbym, ze ma raczej odwrotny skutek niz pomoc.

                    policja jest od tego - za to bierze pieniadze, opieka za to bierze pieniadze, krzystek za to bierze pieniadze - kazdy z nich bierze za to pieniadze - niech nie biora - niech zredukuja podatki wtedy bedzie to trzeba zalatwiac inaczej. Moze ludzie beda chetniej pomagac?
                    W jaki sposob pomozesz tej kobiecie ktora placi podatki i ma bardzo powazny klopot? Czy naprawde uwazasz ze mieszkanie naklatce, sikanie, defekowanie z ciezka choroba w tle to norma obyczajowa?
                    • zed.1 Re: glupis 16.09.11, 23:14
                      przekrecasz temat. rozumiem, ze dla tej kobiety to problem ale proponowane rozwiazane (policja) jest do dupy strony i nie jest rozwiazaniem zawartym w naszym prawie. nie bagatelizuje problemu, ale prawo go tak traktuje i rzeczywistosc.
                      • zed.1 domofon a sprawa polska 17.09.11, 05:21
                        byl niedawno artykul o tym, ze mieszkancy zakladaja zelazne bramy i monitoring. mowilem, ze to nic nie daje. i tutaj tez jak widac nic by nie dalo.

                        a przeciez wystarczyloby gdyby sasiedzi pilnowali tego by zamykac drzwi i nie otwierac kazdemu kto zadzwoni?;)
                        • Gość: gość Re: domofon a sprawa polska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.11, 08:22
                          Domofony, monitoring, kamery etc. nie chcronią same w sobie bezpieczenstwa domu.. ale są ważnym narzędziem w ujmowaniu sprawców dewastacji, wandalizmu itp. poza tym podgląd na monitoringu daje możliwość wezwania interwencji w trakcie popełniania przestępstwa.

                          Gdyby nie było zniszczeń, nie byłoby problemów to monitoring i domofony by się nie pojawiły... im większe chuligaństwo i niebezpieczenstwo tym więcej takich rzeczy, i nie można ludziom odmawiać prawa do obrony przez zniszczeniem wspólnej własności, chronienia swojego bezpieczenstwa itp... a gdzie ty mieszkasz w Szczecinie, że tak bardzo przeszkadza ci monitoring?
                      • Gość: Vlad.H. Re: glupis IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 17.09.11, 21:58
                        ja przekrecam temat - to raczej ty i tobie podobni przekrecaja - czy ten pan jest zameldowany w ktoryms z mieszkan na tej klatce? czy placi czynsz? obaiwam sie ze nie - to jakim prawem przebywa na tej klatce? tym zajmuje sie policja - jest osoba ktora nie powinna przebywac na klatce skoro nie jest zameldowany ani nie jest gosciem kogos kto jest tam zameldowany lub oplaca czynsz.
                        To rola policji - sprawdzic osoby podejrzane - a w wypadku tego pana mamy problem z aktami wandalizmu, zanieczyszczaniem, nekaniem.

                        Czego oczekujesz odtej kobiety? moze ma sie wyprowadzic? odkupisz od niej mieszkanie tak by nie stracila na wartosci? Ja to lubie czytac takich teoretykow socjalizmu co to na cudzy koszt uprawiaja milosierdzie.

                        Skonczy sie tak ze ktos facetowi kupi flaszke, wleje metylowy i wywioza goscia zgnitymi nogami do przodu - do tego doporowadzi inercja sluzb ktore powinny zajac sie problemem bo biora za to pieniadze i to niemale. i nie interesuje mnie jak ten problem rozwiaza - zatrudniaja specjalistow i biora za to kase.
                        • Gość: gość Re: glupis IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.11, 23:38
                          Dokładnie tak jak napisałeś.. to jest inercja służb publicznych które są za to odpowiedzialne, a nękanie jak najbardziej jest dodatkowym paragrafem w tej całej sprawie.. dlatego ktoś urzędnicy powinni się tym zając poważnie a nie zlewać mieszkańców... bo to jest wyjątkowe sqrwielstwo...

                          Ludzie odpowiedzialni nie czują się w obowiązku do niczego, oprócz brania pensji, za którą robią niewiele albo nic, albo się głupkowato uśmiechają i jeżdżą na szkolenia etc. to jest parszywa swołocz jeszcze gorsza niż sami menele.

                          Co do histerycznej obrony meneli, to szkoda na to słów.. nie chodzi o to by ich karać, ale kiedy stanowią problem i naruzają prawo to nie można tego bronić bo to jest chore samo w sobie... i jest to też rodzaj olewactwa i inercji, ponieważ pozawala na to by nic nie robić.. i tak naprawdę nie pomóć nikomu, ani tym nieszczęśnikom ani mieszkańcom.. chyba najgorsza ze wszsytkich postaw.. i nie ma się co zasłaniać sprawami psycholi, którzy atakują i zabijają nawet bezdomnych, bo to zwykły kryminal.. nie można tego porównywać z reakcjami ludzi, którzy bronią się czy są bezsilni wobec nachalnego nękania przez bezdomnych czy meneli... bo to jest fundamentalna nieuczicwość. Albo ktoś po prostu jest zwykłym histerykiem i też powinien coś zrobić dla swojego zdrowia psychicznego...
                  • Gość: gość Re: glupis IP: *.ximpnet.com 20.09.11, 10:03
                    co to za makarony? jak wygania się tą osobę regularnie (pozostawia ślad zapachowy swojej obecności) to oczywiste jest, że mocz pozostawiony też należy do niego. No chyba, że sąsiedzi zamiast we własnych toaletach załatwiają się na klatce.....
          • Gość: gość Re: TO miasto jest chore czy gazeta? IP: *.ximpnet.com 20.09.11, 09:51
            Niestety pomijany jest drobny aspekt, mieszkam w pobliżu deptaka i jakimś cudem ten bezdomny wszedł do mojej kamienicy. Noga nie przeszkadzała mu wejść na ostatnie piętro po to tylko chyba żeby na schodach pozostawić krwawy ślad swojej obecności, nie mówiąc już o smrodzie, który utrzymywał się w powietrzu przez wiele godzin (taki subtelny zapaszek po którym ma się chęć zwymiotować). Współczuję Pani, która na co dzień ma wątpliwość znosić taka osobę i każdemu kto grzmi o braku ludzkich uczuć polecam terapię w postaci zaproszenia tego bezdomnego na swoją klatkę schodową.
      • Gość: smark Zalać robaka spirytusem. IP: 213.155.180.* 15.09.11, 13:21
        Pani Ewo! To będzie trochę kosztować. Przez trzy miesiące trzeba rgularnie dostarczać bezdomnemu pół litra spirytusu. W tym czasie problem po prostu sam zniknie.
      • Gość: BANKOWIEC Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 21:41
        Zle się dzieje? Trzeba SOBIE I DZIECIOM załatwić zieloną kartę do USA.
    • andreas.007 Dla spokoju Prawdziwych Polakow należy 15.09.11, 11:41
      Dla spokoju prawdziwych Polaków należy bezdomnych
      trzymać w klatkach poza miastem bez prawa wstępu do miasta,
      a jeżeli któryś sie jednak zapusci, to po prostu zabijać!

      Podobnie NPD walczy z Polakami w Niemczech...
      tez chcieliby zeby Polakow wywieźć... bo nie mogą na nich patrzeć!
      • Gość: marta zamknij dupe cwoku. IP: *.play-internet.pl 15.09.11, 11:44

        wez go sobie Gaszyński do domu jak masz takie dobre serdudzko.
        • andreas.007 Re: zamknij dupe cwoku. 15.09.11, 11:51
          Od razu widac, ze odezwał sie bohater Prawdziwy Polak.
          Tacy sa Prawdziwi Polacy - odważni i zdecydowani.
          Do walki z jednym bezdomnym...

          Wyjdź bohaterze i walcz z kolesiami, którzy stanowia zagrożenie na ulicach,
          a nie wyzywaj sie bezdomnym człowieku.
          • andreas.007 Re: zamknij dupe cwoku. 15.09.11, 11:59
            Przepraszam, nie zauważyłem, że podpisany nick to Marta, rodzaj żeński.
            Nie myslałem, że sa takie wulgarne kobiety.
          • Gość: gosc Re: zamknij dupe cwoku. IP: 217.153.7.* 15.09.11, 12:00
            co proponujesz wuju dobra rada?
          • Gość: dociekliwy Re: zamknij dupe cwoku. IP: *.devs.futuro.pl 15.09.11, 12:13
            Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, nie można się źle wypowiadać o problemie jednego bezdomnego, bo to "biedny człowiek którego życie skrzywdziło", ale psioczyć na syf w śródmieściu to już można ponieważ jest dziełm bliżej nie określonej grupy ludzi?
            Problem śródmieścia skałda się właśnie z takich pojedyńczych przypadków!

            P.S. I jeszcze jedno, może mi ktoś wytłumaczyć skąd w wypowiedziach tyle oburzenia w odpowiedzi na krytyczne uwagi na temat bezdomnych? Czy to jest jakaś nowa świętość?
            Miałem okazję poznać kilka takich osób, i okazuje się, że oddawanie moczu w klatkach schodowych nie należy do ich obowiązków (można inaczej), podobnie wygląda sprawa higieny osobistej...
            Oczywiście jest to sprawa ustalenia priorytetów. Jeżeli priorytetem jest alkohol to niestety takie są konsekwencje.
            • andreas.007 Hiogiena osobista i bycie człowiekiem... 15.09.11, 12:38
              Higiena osobista, to jest takze kulturalne wypowiadanie sie,
              że pozwole sobie sparafrazowac...

              www.youtube.com/watch?v=9rr5Z7kpCTo&feature=fvwp&NR=1
              Moze zbyt ostro wypowiedziałem sie, to prawda i przepraszam,
              ale ciag artykułów, zeby gonic patologie z centrum i deptaka,
              jest tak ogólnikowe, ze spokojnie mozna pomyslec o starszych paniach,
              które z reklamówkami przysiada czasami na ławce i moze komus ich zapach,
              a takze wygląd nie odpowiadac... czy to tez patologia...?

              Zapewne temu człowiekowi, bo zdaje sie juz o nim czytałem,
              choc nigdy go nie widziałem... oferowano pomoc w naszym rozumieniu,
              a wiec pobyt w jakims osrodku, lecz moze woli jednak takie zycie...
              przynajmniej tak wynikało z tamtego reportażu.

              Cóz mozna zrobic takiemu człowiekowi - zamknąć go, uwiezic,
              bo przeciez wiadomo, ze nie wypisze mu sie mandatu... bo po co?

              Rozumiem, ze dla tej pani jest to przykry widok, wolałaby takich ludzi nie widzieć.
              Ktos jednak otwiera temu człowiekowi drzwi, a nadto jestem pewny,
              że ktos z mieszkanców własnie daje mu jedzenie...

              Na pewno nie czuje się dobrze człowiek, ktory ma prace i zdrowie,
              który ma mieszkanie, jest zadowolony z zycia widzac kogos takiego...
              wielu na pewno wolałoby żeby KTOŚ sie tym zajął, GDZIES tego człowieka wywieziono.

              Tylko jezeli on tam wraca... to nalezaloby go uwiezic chyba.

              Natomiast zwalanie winy za cały ten syf w śródmiesciu NA JEDNEGO,
              czy nawet kilku bezdomnych jest moim zdaniem co najmniej głupie.

              Kilkukrotnie w ostatnim czasie przechodziłem specjalnie po deptaku,
              musze powiedziec, ze nie zauważyem NIC, dosłownie NIC z tych opisów!
              Nie zauważyłem zadnych bezdomnych, nie zauwazyłem smieci,
              jest tam czysto, jest duzo ogródków piwnych, pizza i piwo za 5,5 zeta.
              Moze jedynie te ogródki piwne zagradzaja przejście... nic wiecej.

              Wyglada na to, ze deptak jest sprzatany i utrzymywany w czystości!
              • andreas.007 Re: Hiogiena osobista i bycie człowiekiem... 15.09.11, 12:51
                Podejrzewam, ze najbardziej ludziom mieszkajacym tam lub w poblizu
                przeszkadza nie ten JEDEN człowiek, lecz to ze na tym odcinku niegdys ulicy
                oraz w okolicy znajduje sie wiele piwiarni, dyskotek, barów, które prowadza
                działalnosc wieczorem czy nawet w nocy...

                Wiadomo, ze z dyskoteki wychodza ludzie rozbawieni, zachowuja sie glosno,
                moze ida zjeść do Kurnika, przysiada na ławce, smieja sie... cóż skoro
                zdecydowano, ze to miejsce bedzie deptakiem, miejscem wlasnie takich lokali,
                to niestety, ale nie do bezdomnych trzeba miec o to pretensje.

                Powiem wiecej, wypedzenie tego bezdomnego nie zmieni stanu niezadowolenia
                mieszkanców okolicznych kamienic, bo im przeszkadza charakter tej czesci miasta,
                a wiec próba stworzenia centrum rozrywki miasta!

                Niestety, ale chyba raczej jest to nieodwracalne... osobom, którym hałas przeszkadza
                proponuje rozwiazanie jakie ja zrobiłem, a wiec wyprowadziłem sie z centrum!
                Mieszkam w miejscu, gdzie jest cisza i spokój, a w poblizu park.
                Choc przyznam, że akurat moje mieszkanie w centrum jest na cichej ulicy.
                Wolałem jednak blizej lasu i zieleni.
                • andreas.007 Re: Higiena osobista i bycie człowiekiem... 15.09.11, 12:57
                  Zobaczycie ile artykułow i jakie oburzenie bedzie, gdy ruszy Kaskada!
                  Dotychczasowa cisza zostanie zastapiona nasilonym ruchem aut,
                  szczególnie dostawczych ciężarówek i to od rana!

                  Nadto w okolicznym parku byc moze beda sie zbierac własnie ludzie,
                  biedni, ktorzy beda liczyli na jakąs jałomuzne... niestety, ale jezeli
                  podejmuje sie decyzje o utworzeniu deptaka czy ulokowaniu galerii handlowej,
                  to za tym ida konsekwencje dla mieszklanców pobliskich kamienic...
                • Gość: /\ Re: Hiogiena osobista i bycie człowiekiem... IP: *.szczecin.mm.pl 15.09.11, 13:08
                  Mamy biura na deptaku i dokładnie wiem o czym pisze pani Ewa. Ja na prawdę nie mam nic przeciwko bezdomnym. Ale ten jeden to jest ktoś kogo nie da się pominąć. Po każdym jego pobycie na klatce trzeba ją pokonywać na bezdechu bo smród pozostaje niesamowity. Po nocy spędzonej na klatce nie da się wysiedzieć w biurze - to jest po prostu nie do opisania
        • Gość: memon Re: zamknij dupe cwoku. IP: *.szczecin.mm.pl 15.09.11, 22:06
          ...czepiacie się słówek,...list został napisany z prośbą ponieważ Pani Ewa i mieszkańcy kamienicy nie potrafią sobie z tym Panem poradzić...jeżeli ktoś chce się przekonać o czym mowa, pewnie Pani Ewa może powiedzieć pewnie więcej.
          Jak jesteście tacy odważni może każdy przygarnie go do siebie na noc, ciekawe jak szybko zmienilibyście zdanie.
          skoro jest tu tyle pomocnych osób, proszę go zatrudnić u siebie i pokazać, że może żyć inaczej. Albo następnym razem jak będziecie przechodzili obok bezdomnego nie dawajcie mu pieniędzy, bo pójdzie do biedronki i kupi wino, tylko kupcie mu coś do jedzenia. Może to będzie dobry początek.
      • Gość: glut Re: Dla spokoju Prawdziwych Polakow należy IP: 213.155.180.* 15.09.11, 13:11
        Ja się Niemcom nie dziwię.
      • boger0 Re: Dla spokoju Prawdziwych Polakow należy 15.09.11, 13:12
        Szanowny Panie,
        po co te złośliwości o rasowym podtekście, tutaj chodzi o rozwiązania sytemowe i o to, żeby autorka art. w końcu miała święty spokój. A z drugiej strony jak jest Pan taki troskliwy, to proszę tego bezdomnego zaprosić sobie do własnego domu i "należycie" nim się zaopiekować, łącząc funkcjęopiekuńczą, wychowawczą i adaptacyjną z opieką prozdrowotną.
      • Gość: gość Re: Dla spokoju Prawdziwych Polakow należy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.11, 19:27
        Tak, jak Ty byś nie mógł patrzeć na Niemców kupujących po polskiej stronie granicy domy, mieszkania i co tam jeszcze, biorących zasiłek na dzieci i pracujących tu na etat - przecież Twoje poglądy sa poglądami a reburs NPD...
    • ten_pan_co_nieladnie_pachnie Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawie ... 15.09.11, 11:45
      Wymaga Pani szacunku dla siebie a pomiata innymi. Skoro Pani sie brzydzi tym czlowiekiem pewnie policja / straz miejska / sad tez nie chca go ani wachac ani ogladac. Dopoki Pani nie zmieni swojego nastawienia do innych, inni nie zmienia do Pani.
      • mariaczczi1 Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi 15.09.11, 11:59
        Problem czytania ze zrozumieniem jest szeroki. Ja nie zauważyłem aby pani Ewa pomiatała bezdobnym. Jest to wołanie o pomoc na puszczy. Władze ( magistrat , policja , straż miejska ) , mają wążniejsze sprawy na głowie. Wybory , stołki itd. Przecież ONI są dla siebie nie dla NAS ( czyli pani Ewy i bezdomnego ). Jak widać mieszkańcy do czasu , aż problem nie dotyczy ich osobiście robią z siebie '' dobre duszyczki o dobrym sercu''. Jestem ciekaw jak u Ciebie na klatce lub w ogródku pojawił się taki człowiek , czy też byś tak '' spiewał''.

        Pani Ewie współczuje , bezdomnemu życzę aby jakś instytucja społeczna ( nie pani Ewa w samotności ) wyciągnęło do Niego rękę.
        • ten_pan_co_nieladnie_pachnie Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi 15.09.11, 12:16
          mariaczczi1 napisał:

          > Problem czytania ze zrozumieniem jest szeroki.

          Zgadzam sie z powyzszym. Powiem wiecej - szerszy niz sie niektorym wydaje, bo rowniez ich obejmuje.

          > Ja nie zauważyłem aby pani Ewa pomiatała bezdobnym.

          "Od dwóch lat prowadzę z nim cichą wojnę, wyganiam go z mojej klatki" - czy to oznaka uwielbienia?

          > Jak widać mieszkańcy do czasu , aż problem nie dotyczy ich osobiście robią z siebie
          > '' dobre duszyczki o dobrym sercu''. Jestem ciekaw jak u Ciebie na klatce lub w
          > ogródku pojawił się taki człowiek , czy też byś tak '' spiewał''.
          >

          A ja jestem ciekaw jakby to Twoj syn lub ojciec byt "tym panem" - jakbys wtedy spiewal?
      • Gość: józuś zastanawiam sie ilu biorących w obrone bezdomnego IP: *.globalconnect.pl 15.09.11, 12:00
        wzięło by go do siebie? na klatke schodową? na podwórko? na trawnik przed domem? a może na strych lub do piwnicy?
        • zed.1 Re: zastanawiam sie ilu biorących w obrone bezdom 15.09.11, 21:27
          a widzisz tylko dwa bieguny? adopcja albo wpie...na klatce? bo z tego co tutaj wypisujecie jakos nic innego nie wynika.
          • andreas.007 zastanawiam sie ilu atakujacych zabiłoby menela 16.09.11, 16:07
            Gość portalu: józuś napisał(a):

            > wzięło by go do siebie? na klatke schodową? na podwórko? na trawnik przed domem
            > ? a może na strych lub do piwnicy?
            ===========

            A ilu z atakujacych tu ludzi bezdomnych nazywanych menelami
            zabiłoby takiego człowieka?
            Zastosowałem podobna retoryke, ale znajdujaca potwierdzenie w realu!

            "Mordował szczecińskich bezdomnych, bo "miał uraz do pijanych i brudnych". - Ten człowiek stanowi fizyczne zagrożenie dla każdej osoby, którą spotka na ulicy - stwierdził wczoraj sąd, skazując 27-letniego Daniela Wojtukiewicza na dożywocie. I orzekł, że o warunkowe zwolnienie ten bestialski morderca będzie mógł ubiegać się za 40 lat.
            Sąd, prokuratura, policja - wszyscy są zszokowani tym, co opętało tego młodego człowieka. Dwóch ludzi zabił. Dwóch zabić próbował, ale chociaż był przekonany, że zakatował ich skutecznie. Piątemu prawie wyłupił oczy. A wszystko w ciągu letnich dni w 2004 r. "

            mordercy.tk/printview.php?t=254&start=0&sid=6b32edc06bf9e0f8ab9e4c92d1a194cb

            To nie są zarty, pod wpływem taki artykułów i emocji ludzie potrafia,
            szczególnie młodzi nawet zabic innych...
      • andreas.007 Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi 15.09.11, 12:00
        Jestem ciekawy jak PACHNIE ta Pani...
        Moze sasiedzi maja o niej takie zdanie, jak ona o tym bezdomnym.
        • buazen Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi 15.09.11, 12:30
          Ale bez sensu ten twój komantarz - dzieciuch z Ciebie andreas.007.
          • andreas.007 Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi 15.09.11, 13:11
            Masz racje. Przepraszam.
            Gdybym mógł to zapewne bym usunął.
            Jeszcze raz przepraszam.
        • Gość: józuś andreas - gdzie mieszkasz? IP: *.globalconnect.pl 15.09.11, 13:12
          wpadniemy i nasikamy Ci na drzwi. zrobimy kupę na wycieraczce. klamke wysmarujemy gazetą po śledziach. potem wypijemy pare tanich win i zasniemy zmęczeni. licze, że podasz nam poduszke pod głowę a rano zostawisz kwaśne mleko lub wode mineralną plus alkaprim. i nie bedziesz puszczał przebojów polskiego rocka z jutuba. ok? to gdzie mieszkasz andreas?
          • andreas.007 Re: andreas - gdzie mieszkasz? 15.09.11, 13:34
            Z opisu tej pani nie wynika, ze ta osoba takie rzeczy robi...
            Ta pani raczej czuje sie ZAGROZONA, a nie narazona na takie czynnosci,
            jakimi mi grozisz... bo gdyby tak ktos zrobił, to spokojnie zajełaby sie nim policja!

            Cytata:
            "Kiedyś jak wezwałam straż miejską o godz. 22 zastawszy go śpiącego na schodach między drugim a trzecim piętrem mojej kamienicy, usłyszałam od strażników: "Dlaczego pani jest taka nerwowa" i przecież ten biedny pan mi nic nie zrobi - bo jest nieszkodliwy."
            • andreas.007 Re: andreas - gdzie mieszkasz? 15.09.11, 13:38
              Ta pani czuje sie zagrozona obawiajac sie czegos ze strony tego człowieka,
              a takze zdegustowana jego wygladem i zapachem...

              Zauważ, ze SM nie stwierdziła nic oprcz tego, ze przebywał na klatce,
              nie hałasował, nie stanowił zagrozenia - policja nie przyjechała,
              bo zapewne ta pani dzwoni czesto w tej sprawie na policje.

              Podejrzewam,, ze jedynie mozna by go zamknac do wiezienia za zebractwo i moze wyglad.
              • Gość: znawca Re: andreas - gdzie mieszkasz? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.09.11, 14:02
                #andreas.007: P.o.p.i.e.r.d&^$.l.c.u jeden... Takiś dobry? To zaiwaniaj na deptak i zadbaj o śmiecia. Daj mu jeść, umyj i posprzątaj po nim. Pierdoły wypisujesz, aż się niedobrze robi...
                Jak taki kozak z Ciebie co to burkom współczuje to idź i pokaż - ile warta jest Twoja tolerancja naprawdę. A nie piszesz na kobietę, która jak każdy prawy obywatel - płaci podatki i oczekuje, że będzie żyła bezpiecznie.

                • andreas.007 Re: andreas - gdzie mieszkasz? 15.09.11, 14:05
                  Czytajac Twój post - po IP z Niemiec, rozumiem czemu Polakom
                  sa tak bardzo niechetni w Niemczech... a NPD zdobywa poklask.
                  • Gość: znawca Re: andreas - gdzie mieszkasz? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.09.11, 14:19
                    #andreas.007: Czytając tWOJE wypociny rozumiem, dlaczego coraz więcej Polaków s...dalalala z kraju. Jak tam twój monopolowy/lombardzik Panie biznesmenie?? Prosperuje?? To zajmij się pracą i nie załamuj pokrzywdzonych ludzi swoimi wymiocinami na tym forum. Wierz mi, że wolę NPD od takiego przy-G-upa jak Ty, bo mają swój program. A ty franco jedna kadzisz tutaj tylko.
                    • andreas.007 Re: andreas - gdzie mieszkasz? 15.09.11, 14:24
                      Życze Tobie zdrowia i szczescia oraz miłosci.
                      Dobrej pracy i zadowolenia z zycia.
                      Szczerze.
              • plosiak Re: andreas - gdzie mieszkasz? 15.09.11, 14:32
                Autorka listu ma 100% racji. Też bym nie chciał, by śmierdzący menel nocował w miejscu, w którym mieszkam. Nawet gdyby nie był agresywny. Jestem osobą tolerancyjną, ale tolerancja ma swoje granice - nie toleruję zabójców, gwałcicieli i innych przestępców. Nie toleruję też śmierdzieli nie dbających o higienę, bo to narusza sferę mojej wolności do życia bez smrodu, a tym bardziej w miejscu mojego zamieszkania. Nie toleruję szczania po klatkach itd. Skoro andreas jest taki otwarty, niechaj zabiera Szanownego Bezdomnego to siebie.

                Z postów andreasa wyziera próba przypięcia ludziom, którzy nie są fanami anarchii łatki faszystów. Zrozum człowieku, świat nie jest czarno-biały. Ja swoich sąsiadów nauczyłem, by nie kłaść szmaty przed drzwiami, które się otwiera domofonem, bo wtedy każdy może wejść i zrobić to, na co ma ochotę, a co niekoniecznie odpowiada nam. Wystarczyło kilka razy demonstracyjnie szmatę przesunąć, porozmawiać z tymi osobami, które nią namiętnie blokowały drzwi, i problemu nie ma. Czy z mojego zachowania wynika, że jestem nietolerancyjny ?

                Nie interesuje mnie, czy w innym zakątku świata mycie raz w miesiącu jest normą. Mnie interesuje tu i teraz. Jeśli ktoś się nie potrafi dostosować do ogółu powszechnie przyjętych norm, niechaj szuka szczęścia gdzie indziej.
                • andreas.007 Jeszcze raz przynaje sie do bledu 15.09.11, 14:43
                  Nizej juz przeprosiłem i przyznałem sie do błedu.
                  Moge to zrobic powtórnie i przykro mi i przepraszam, że zbyt pochopnie,
                  a przede wszystkim krzywdzaco oceniłem sytuacje.

                  Ile razy mam to napisac... nie ma problemu.
                  Moge. Moja wina.

                  Nie jestem nieomylny i jeszcze raz przynaje sie do błedu.

                  W tym konkretnym przypadku rzeczywiscie pani ma racje,
                  jak i wypowiadajacy sie w tym watku - z zachowaniem higieny wypowiedzi,
                  bo inni zachowuja sie dokladnie tak samo, jak ten pan... ktory widac swoim
                  wygladem i zyciem próbuje odreagować swoje nieudane zycie.
                • ten_pan_co_nieladnie_pachnie Re: andreas - gdzie mieszkasz? 15.09.11, 14:53
                  plosiak napisał:

                  > Ja swoich są
                  > siadów nauczyłem, by nie kłaść szmaty przed drzwiami, które się otwiera domofon
                  > em, bo wtedy każdy może wejść i zrobić to, na co ma ochotę, a co niekoniecznie
                  > odpowiada nam. Wystarczyło kilka razy demonstracyjnie szmatę przesunąć, porozma
                  > wiać z tymi osobami, które nią namiętnie blokowały drzwi, i problemu nie ma. Cz
                  > y z mojego zachowania wynika, że jestem nietolerancyjny ?

                  Tak. Wlasnie o to chodzi. Spoleczenstwo jest nietolerancyjne jak widac powyzej. U znajomego przeszkadzaly pewnej sasiadce sanki dzieciakow na klatce schodowej, bo mokre jak splywa na kafle to sie slady robia. Pozniej okazalo sie, ze jej same dzieciaki przeszkadzaja, bo sie bawia (a przy tym halasuja). Granica normy spolecznej jest plynna. Smierdzenie nie jest prawnie zakazane. Pan nie lamie przepisow - jesli je lamie w jakis inny sposob (nie poprzez smierdzenie), np. nielegalne przebywanie na nieswoim terenie, to nalezy to zglosic odpowiednim organom. A jesli te organy nie wykonuja wlasciwie swoich obowiazkow to juz inny problem.
                  • plosiak Re: andreas - gdzie mieszkasz? 15.09.11, 21:05
                    Mnie też by wkurzały sanki na klatce schodowej. Sam mam dzieci, a wózek, rowerki itp. trzymam w swoim mieszkaniu. Choć pewnie wygodniej byłoby wystawić na klatkę schodową, a że ktoś się o nie może zabić, to już nie mój problem, prawda ?

                    Wolność polega nie na anarchii, a na takim postępowaniu, by innym też wolności nie ograniczać. Oprócz norm prawnych istnieją też obyczajowe, rzekłbym uniwersalne. Np. dotyczące podstaw higieny.
                • Gość: gość Naruszenie miru domowego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.11, 08:37
                  Tak a propos tej historii z byłym restauratorem - obecnym menelem...

                  Do ochronki nikt nie przyjmie pijanego... noclegownie mają chyba przepis o przyjmowaniu trzeźwych...

                  Poza tym w zimie on zupełnie znika.. więc ma jakieś miejsce do spania i życia.. zazwyczaj wygląda lepiej na wiosnę i mniej śmierdzi. Widać go zmuszają do jakiegoś zachowania i czyszczą, więc jednak można.
                  • Gość: gość ad. Naruszenie miru domowego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.11, 08:46
                    Sorry tekst chyba mi uciekł..

                    Więc cała sprawa chyba podpada pod naruszenie miru domowego... szczególnie jeśli kamienica jest prywatna... to jest karalne.
                    pl.wikipedia.org/wiki/Naruszenie_miru_domowego
                    i z internetu:

                    prawo-karne.blogspot.com/2009/07/naruszenie-miru-domowego.html
                    Art. 193 K.K.: Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do roku.


                    Dobrem chronionym przez art. 193 KK jest mir domowy, czyli wolność niezakłóconego korzystania z domu, mieszkania, ale także z lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu. Może to być zarówno obiekt prywatny, jak i należący do instytucji, przedsiębiorstwa lub innej osoby prawnej albo organizacji. Niektórzy komentatorzy podają w wątpliwość czy ochrona dotyczy także i lokali publicznych. Ochrona wolności wiąże się bowiem z osobą lub osobami fizycznymi, a nie z podmiotami abstrakcyjnymi. Za dopuszczalnością takiej ochrony wypowiadał się jednak kilkakrotnie Sąd Najwyższy (jedno z orzeczeń poniżej).


                    Zachowanie się sprawcy polegać ma na wdarciu się do obiektu albo nieopuszczaniu go wbrew żądaniu osoby uprawnionej. Wdarcie się, to wejście przy użyciu przemocy (np. odepchnięcie siłą gospodarza, wyłamanie drzwi) lub przynajmniej wbrew protestom osoby uprawnionej lub wbrew jej woli (wejście do mieszkania po otworzeniu drzwi wytrychem). W literaturze przedmiotu podaje się także, że wdarcie się może nastąpić bez użycia siły (np. poprzez wejście na ogrodzoną działkę przez dziurę w płocie).


                    Nieopuszczanie obiektu ma miejsce także wtedy, gdy sprawca znalazł się w danym miejscu legalnie, ale następnie stał się osobą niepożądaną i mimo żądania osoby uprawnionej nie opuszcza mieszkania lub innego miejsca.


                    Osobą uprawnioną w myśl art. 193 KK jest nie tylko właściciel lub użytkownik domu, mieszkania bądź terenu, ale też osoba, która choćby chwilowo jest upoważniona do dysponowania prawem dostępu do tych miejsc (np. sąsiad, sprawujący krótkotrwałą pieczę nad mieszkaniem pod nieobecność właściciela).


                    Naruszenie miru domowego popełnione może być jedynie w formie winy umyślnej, takżei w postaci zamiaru ewentualnego (np. sprawca nie jest pewien czy gospodarz istotnie nie życzy sobie jego wizyty, niemniej godzi się z taką ewentualnością).


                    Facet wcale nie jest głupi i jest całkiem świadomy tego co robi... po jego wizytac nawet kilka dni trzeba było wietrzyć w domu, smród po prostu niesłychany, aż trudno wyobrazić sobie że tak może śmierdzieć człowiek...
                    • Gość: gość Naruszenie miru domowego, a policja i SM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.11, 08:53
                      Jesli istnieje przesłanka o naruszeniu art. 193 kk, a policja odmawia interwencji, to wówczas policja popełnia wykroczenie i sprawa podlega skardze oraz zadośćuczynieniu w postaci informacji o karze wymierzonej policjantom którzy odmówili interwencji.. tak stanowi polskie prawo.. co do SM o ile nie interweniuje wiedząc o naruszeniu prawa to również istnieje droga skargi i zadośćuczynienia..

                      Nie ularanie winnych w policji czy SM naraża te instytucje na proces karny z powóztwa cywilnego... możliwość odszkodowania etc. i sprawa jest całkiem do wygrania, a przegrana we wszystkich instancjach naraża na wytoczenie procesu państwu, które nie chroni obywatela i naraża go na niebezpieczeństwo..
                      • zed.1 Re: Naruszenie miru domowego, a policja i SM 17.09.11, 05:27
                        moim zdaniem nie ma tu odniesienia. mir domowy odnosi sie do miejsca zamieszkania. kamienica nie jest miejscem zamieszkania bo jest wlasnoscia wspolnoty/miasta/itp ktore tam nie mieszkaja bo nie mieszkaja z natury i to oni by musieli wystapic, ze ich "mir" jest "naruszany" lub nastepuje wtargniecie.
                        • Gość: gość Re: Naruszenie miru domowego, a policja i SM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.11, 07:18
                          To z tego by wynikało, że nawet jako najemca nie miał bym praw do miru domowego, ponieważ nie jestem właścielem... take rozumienie prawa to raczej nieporozumienie... przepis i komentarz do niego są dość jasne. Zapytaj prawnika. Z pewnością następuje tutaj naruszenie artykułu 193 kk.
                          A policja popełnia sama przestępstwo odmawiając interwencji. Zresztą dość to dziwne, ponieważ ulicę obok, gdzie mieszkałem również, dawniej ni było problemu z wezwaniem policji, która zabierała śpiących pod drzwiami. To tez była wspólnota, do tego miasto miało większość udziałów w kamienicy.. jakoś policja nie pytała się o prawo własności...
                    • Gość: gość Naruszenie miru domowego, a policja i SM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.11, 08:53
                      Jesli istnieje przesłanka o naruszeniu art. 193 kk, a policja odmawia interwencji, to wówczas policja popełnia wykroczenie i sprawa podlega skardze oraz zadośćuczynieniu w postaci informacji o karze wymierzonej policjantom którzy odmówili interwencji.. tak stanowi polskie prawo.. co do SM o ile nie interweniuje wiedząc o naruszeniu prawa to również istnieje droga skargi i zadośćuczynienia..

                      Nie ularanie winnych w policji czy SM naraża te instytucje na proces karny z powóztwa cywilnego... możliwość odszkodowania etc. i sprawa jest całkiem do wygrania, a przegrana we wszystkich instancjach naraża na wytoczenie procesu państwu, które nie chroni obywatela i naraża go na niebezpieczeństwo..
      • robgordon Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi 15.09.11, 12:06
        Co za bzdury piszesz człowieku. Po pierwsze, nawet przez moment nie dostrzegam w tej pani braku szacunku. Wręcz przeciwnie, jej list jest bardzo stonowany i właśnie szacunek do drugiej osoby widać w nim najbardziej. Po drugie. Ciekawe co być powiedział, gdyby taki człowiek nocował dzień w dzień pod Twoimi drzwiami? Domyślam sie, że nie miałbyś nic przeciw gdyby obsikał Ci wycieraczkę.
      • Gość: margo Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi IP: *.teleton.pl 15.09.11, 13:02
        ciekawe czy chciałby pan mieć takiego kogoś pod swoimi drzwiami?
        • Gość: gość Ciekawa historia... IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 13:24
          Tiaa znam problem.. też mieszkam na deptaku i znam tego faceta. Ma ciekawą historię za sobą.. był kiedyś właścicielem restauracji w okolicy. Później miał osobisty problem zaczął chlać i wszystko stracił.. tez podsypiał u mnie nie raz.. on też kradnie, mnie okradł nie raz.. to jest poza tym dość inteligentny facet, ale jak trzeba to robi z siebie ''biednego'' bezdomnego.

          Niestety sr.a i to koncertowo.. on uważa, że wszystko co na deptaku to jego rejon a powstały tam jego kosztem te puby restauracje itp.. uwielbia walić kupę pod wycieraczki, to jego rodzaj zemsty.. w ten sposób uprzykrzył się już i restauratorom i w kawiarniach.. jakoś sprytnie potrafi wyczuć moment i sru sr.aczka pod wycieraczkę, a śmierdzi niemiłosiernie... i nie da się tego tak łatwo usunąć... widziłąem jak siękiedyś jedna nieszczęsna porzygała jak kot sprzątając po nim..


          tiaa ma burgera, na własną prośbę chyba.. i nie tylko gnije... również muchy skłądają na nim jaja i rok temu bodajże w lecie jak przyszedł do mnie to przez dwa dni zbierałem wielkie tłuste larwy które rozniosły się po całym piętrze.. chyba specjalnie je tam rozsypał tupiąc nogami..

          Ogólnie on to robi złośliwie... gdyby chciał się załatwić to zrobiłby to na śmietniku lub gdziekolwiek na zewnątrz.. ale on to robi w budynku, specjalnie, pod drzwiami, w bramie i nie daj boże jak jest jakiś chodnik, bo wówczas pod to wali... zupełnie z zamysłem. To jest przestępstwo i do tego można się przyczepić...

          Oczywiscie że policja ani SM nie chcą się tym zająć.. po co? nie chcą tego smrodu i to go super chroni..

          Kiedyś chciałem się dobrowolnie opodatkować na jego rzecz.. prosiłem żeby nie wchodził, tylko dzwonił domofonem do mnie to zejdę i dam mu dychę albo dwie :))) nic nie pomogło, jemu o to nie chodzi... on chce wejśc bo na deptaku to ON rządzi. Serio.. scr też go nie ruszy, chociaż by mogło... za to sranie złośliwe należy mu się paka jak psu zupa, a w paca przymusowe leczenie burgera i zero alkoholu, bo to choroba od alkoholu.


          No ciekawe jak sobie z nim poradzą :) ale raczej nie poradzą sobie w ogóle, raczej on szybciej odejdzie z powodu tego burgera ze świata.. choróbsko jest paskudne, straci w końcu nogi, bo tak to się kończy niestety... i wyobraźcie sobie, to jest bardzo inteligentny gość, kiedyś dość majętny i bogaty, złamane życie osobiste zrobiło z niego złośliwego żebraka i menela. Może to przyszłość niektórych? np. jakiegoś polityka?
          • andreas.007 Przyznaje sie do błedu. Przepraszam. 15.09.11, 14:02
            Przepraszam. Rzeczywiscie popełniłem bład.
            Po tych wszystkich artykułach o odpatologizowaniu śródmieścia poniosło mnie.
            Przepraszam pomyliłem sie i błednie oceniłem sytuacje.
            Niemniej nie zmienia to faktu, ze jedynie uwiezienie tego człowieka lub jego smierc
            mogłoby zlikwidowac problem tego człowieka!
            To jest przypadek wyjatkowy i jak wynika z tej historii - takze dla ludzi,
            ktorzy sa bezdomni czy biedni...

            Niemniej dalej podtrzymuje swoja opinie, ze - z wyjatkiem tej sytuacji tego człowieka,
            nie da sie wywieźć z centrum ludzi, którzy nie odpowiadaja czyjemus wizerunkowi
            ludzi, ktorzy mogliby mieszkac w centrum miasta.

            Tym bardziej, ze to w centrum sa tanie sklepy, galerie handlowe i piwo po 5,5 na deptaku,
            a nie poza centrum, gdzie raczej sa te drozsze sklepy.
            • Gość: eh Re: Przyznaje sie do błedu. Przepraszam. IP: 62.233.246.* 15.09.11, 14:18
              Płacąc grube pieniądze za metr w okolicy deptaka można czegos wymagać CO NIE?
          • zed.1 Re: Ciekawa historia... 16.09.11, 00:28
            takie dzialanie nie wskazuje na zwykla zlosliwosc a na problemy psychiczne. policja tu nie pomoze, tym bardziej, ze oni nie sa przeszkoleni na takie dzialania.
            • Gość: Vlad.H. Re: Ciekawa historia... IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 16.09.11, 08:24
              policja jest sluzba pierwszego kontaktu - jeslisami nie moga pomoc maja obowiazek wiedziec gdzie przekazac sprawe - tym powienine zajac sie dzielnicowy bo to jego obszar dzialania - problem w tym ze policja wbija, kazdy wbija a tacy jak ty tylko ich utwierdzaja ze pozorowanie pracy to najlepsze podejscie...
      • Gość: soul Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi IP: 83.71.226.* 15.09.11, 14:26
        To proszę Cię bardzo o zabranie owego Pana do siebie. O ile się nie mylę jest bezdomka w Szczecinie prawda? Więc tam powinien być, a nie uwalać się na klatce bo tak mu jest wygodnie. Nie po to kobieta płaci czynsz by przeganiać bezdomnych i wąchać jego smrody i tak jest cierpliwa. Gdyby na mnie trafił było by do trzech razy prośba a później dostał by kopa w dupe.
    • Gość: Off Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 17:28
      wruck napisał:

      > "(...) być może roznosi przysłowiowego gronkowca".
      >
      > Kto zna jakieś przysłowie o gronkowcu?

      Gdzie gronkowców sześć, tam nie ma co jeść.
      Lepszy gronkowiec w garści niż wróbel na dachu.
      Co nagle, to po gronkowcu.
      Darowanemu gronkowcu nie zagląda się w zęby.

      • andreas.007 Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi 15.09.11, 17:59
        Tu mi jest dobrze, tu sie bedę rozmnażał... rzekł pewien gronkowiec.
    • swarozyc Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi 15.09.11, 20:07
      wruck napisał:
      Kto zna jakieś przysłowie o gronkowcu?
      --------------------------------------------------------------------------------
      Ciecin -syf, kila, mogila
      i gronkowiec..
      ..i czasopisma..

      Tak trzymac!
    • Gość: srutututu Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 22:31
      A kto normalny chciałby mieszkać na tym pożal się boże deptaku? Nie od dziś wiadomo że w centrum to mieszka hołota i ewentualnie studenci. I nie ma znaczenia czy to jakiś obsrany pseudo ekskluzywny deptak czy cygańskie slamsy za deptakiem (formalnie ta sama ulica, skrzyżowanie od Jagiełły do Placu Dziecka), centrum to syf, tak było, jest i będzie.
      • Gość: Off Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 23:10
        Tak nie było, tak jest od 70 lat... i oby nie było tak drugie tyle.
        • andreas.007 To nie jest problem tylko deptaka 15.09.11, 23:21
          Właśnie,niestety nie da sie wszystkich szczecinian ze sródmieścia wywieźć,
          a w ich miejsce nawieźć bogatych, eleganckich, wykształconych i zadowolonych.
          Mieszkaja tu tacy własnie szczecinianie... to prawda, to nie jest tylko problem
          tego deptaka, ale całego miasta.

          Jeżeli ci z Krzywoustego myslą, ze sa lepsi od tych z Bogusława,
          a ci z Królowej Jadwigi od tych z Kopernika,
          a ci z Jagiellońskiej od tych z Bohaterów Warszawy...
          to jestesmy w błedzie, wszyscy jestesmy tacy sami!

          Moze jedni maja lepsza prace i lepsze auto albo telewizor...

          Pomyslcie co mysla o nas goscie z Poznania...

          Przeciez to sie nie da tak załatwić poprzez wywiezienie ludzi!
          • andreas.007 Re: To nie jest problem tylko deptaka 15.09.11, 23:25
            Ile trzeba wywieźć gdzieś szczecinian?
            No Szczecinianie... 10, 100, 1000, 10000, a moze 200000?
            Od której ulicy zacząc wywózkę?
          • Gość: Off Re: To nie jest problem tylko deptaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 03:01
            andreas.007 napisał:

            > Właśnie,niestety nie da sie wszystkich szczecinian ze sródmieścia wywieźć,
            > a w ich miejsce nawieźć bogatych, eleganckich, wykształconych i zadowolonych.
            > Mieszkaja tu tacy własnie szczecinianie... to prawda, to nie jest tylko proble
            > m
            > tego deptaka, ale całego miasta.
            >
            > Jeżeli ci z Krzywoustego myslą, ze sa lepsi od tych z Bogusława,
            > a ci z Królowej Jadwigi od tych z Kopernika,
            > a ci z Jagiellońskiej od tych z Bohaterów Warszawy...
            > to jestesmy w błedzie, wszyscy jestesmy tacy sami!
            >
            > Moze jedni maja lepsza prace i lepsze auto albo telewizor...
            >
            > Pomyslcie co mysla o nas goscie z Poznania...
            >
            > Przeciez to sie nie da tak załatwić poprzez wywiezienie ludzi!
            >

            Mylisz się - nie wszyscy są tacy sami. Ja nie stoję w bramie i nie chleję pół dnia, by przez drugie pół zbierać na alkohol. Dlaczego w innych dzielnicach nie ma tego problemu? Na Łęknie, Pogodnie, choćby i na osiedlach jak Kaliny czy Słoneczne?

            Ci ludzie nie skorzystają z żadnego programu pomocowego, chyba że za udział w nim dostaną pieniądze na wódę i denaturat. Genetycznie obciążony biedotą i kretynizmem drech, nie uczęszczający do szkoły i bez żadnego wykształcenia nie pójdzie na kurs spawania czy na inny kurs zawodowy. Jedynym wyjściem jest wyrzucenie tego elementu - daleko poza centrum.

            A Poznań to akurat nie jest najlepszy przykład, bo właśnie tam ruszyły (dzisiaj!) masowe eksmisje dłużników do hoteli robotniczych. Do wyrzucenia kwalifikuje się 300 rodzin. Taka ilość, jak sądzę, wystarczyłaby, by Śródmieście stało się o wiele spokojniejszym miejscem.
          • Gość: znawca ...wszyscy jestesmy tacy sami... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.11, 10:08
            andreas.007: "to jestesmy w błedzie, wszyscy jestesmy tacy sami!"

            Otóż szanowny Andreasie... Źle pojmujesz pojęcie równości... Nikt z nas nie jest takim sam, ponieważ każdy człowiek jest inny. Ma inne poglądy, cele, marzenia i wartości. RÓWNE (takie samo) powinno być dla każdego prawo. I na RÓWNI powinniśmy szanować się nawzajem.

            W tym przypadku mowa jednak o ludzkim śmieciu, który sra, szcza, rzyga i zanieczyszcza CUDZĄ przestrzeń/własność. Tuż pod drzwiami / na klatce prawego obywatela, który przestrzega wszystkich zasad obowiązujących we wspólnocie i nigdy nie zrobiłbym czegoś takiego bliźniemu swemu. (Wiesz co to normy społeczne?)

            Jeżeli nadal uważasz szanowny Panie Andreasie, że jesteś takim samym odpadem jak ten śmierdziel o którym mowa w artykule - to dołącz do niego! Siądź obok i zacznij wygłaszać swoje dobroczynne teorie. Obejmij go może nawet, bo to taki biedny Ziomek... Zobaczymy, czy wytrzymasz dłużej, jak 30 minut... Z ziomkiem, na którego widok przewraca się zawartość żołądka a jego zapach doprowadza do wymiotów.

            Może wtedy dotrze do Ciebie słodka (lub gorzka) prawda, że żaden NORMALNY człowiek nie jest tym samym, co kloszard żyjący w brudzie, smrodzie i zgniliźnie, w której nie żyją nawet zwierzęta...

            Ludzi można podzielić na tych, którzy potrafią żyć w zgodzie i na tych, którzy tej zgody (norm społecznych) uszanować nie chcą i nie potrafią. Jednych od drugich powinno się IZOLOWAĆ!

            A na pewno chronić tych Pierwszych przed Drugimi. I nie jesteśmy wszyscy tacy sami Panie 007...
            • andreas.007 Re: ...wszyscy jestesmy tacy sami... 16.09.11, 11:03
              Przykład tego człowieka jest skrajny.

              Zarówno dla tej pani, jak i innych mieszkańców tych kamienic,
              nie ma chyba znaczenia czy ludzie pija na ławce w bramie,
              czy w ogródku piwnym, bo zachowują sie tak samo głośno w nocy!
              Może nawet ci z dyskoteki dużo głośniej niż ten z bramy,
              bo wypił swoje i głodny juz gdzieś leży, a goście piwiarni i dyskotek
              w nocy sie dopiero rozkrecaja...

              Powiadasz Off, ze 300 rodzin Twoim zdaniem psuje menelski obraz
              400 tysięcznego miasta, stolicy metropolii...
              Ile to osob na jedna ulice?

              Otóż nie zgadzam sie - na taki obraz miasta pracują wszyscy mieszkańcy,
              można sie przejść po mieście i popatrzeć, a nie tych kilka odob,
              a juz na pewno nie ten jeden człowiek, którego nigdy nie widziałem!

              Niedawno w radio goście ogródka teatralnego krytykowali
              gości ogródka Mezzoforte, bo tam była głośna muzyka...

              Specjalnie ostatnio chodzę tym deptakiem, nie widziałem tam
              ani butelek, ani śmieci, ani meneli, a ciagle o tym czytam w gazecie,
              ze to problem... problemem takim samym są ci którzy wypija na ławeczce,
              jak ci którzy wypija w ogródku piwnym i chcą sie dalej bawić.
              Problemem dla mieszkańców pobliskich kamienic.
              Tego sie obawiam, ze wywiezienie tych 300 rodzin zalegających
              z czynszem w Szczecinie nie zmieni niczego!

              Wielu widziałem młodych z dyskotek czy piwiarni sikajacych
              na trawniku czy pod drzewem... proszę zobaczyć jak wyglądają
              okolice piwiarni, pubów i dyskotek.... to nie menele z bramy!
              • andreas.007 Re: ...wszyscy jestesmy tacy sami... 16.09.11, 11:08
                Zwróciłem uwagę na - moim zdaniem - zniszczone elewacje odremontowanych
                kamienic na deptaku, ale nie tylko tam różnymi napisami sprayem!
                Tego nie zrobili menele, bo nie maja pieniędzy na spray!
                Popisane, pomazane to zrobili chłopcy z dobrych domów....
                którzy może właśnie bawili sie w ogródku piwnym czy dyskotece!
                • andreas.007 Re: ...wszyscy jestesmy tacy sami... 16.09.11, 11:26
                  Szczecin słynie z parków i lasów..
                  Otóz codziennie biegam lub na rowerze, albo tylko spaceruje po lesie 10 km.
                  Przerazaja mnie stosy smieci szczególnie na obrzeżach lasu -
                  papiery po słodyczach, puste butelki po napojach pet, czesto tez po piwie.
                  Wątpie, by w te okolice zapuszczali sie menele z tych rodzin do wywiezienia,
                  ktrzy normalnie stoja w bramie... bo nie da sie całego syfu szczecinskiego
                  zrzucic na tych kilka osób, którzy mieliby stac w bramie, wieczorami imprezowac
                  na deptaku, malowac elewacje budynków, stanowic zagrozenie dla ludzi,
                  niszczyc pojemniki na smieci, a takze zasmiecac lasy i parki oraz srac i szcz...,
                  dewastowac srodki masowej komunikacji, wybijac szyby sklepowe -
                  szczególnie tych sklepów do wynajecia czy sprzedazy...
                  mysle, ze to przesada - NIE DALIBY RADE!

                  "Rozpoczęła się akcja sprzątania świata. W Szczecinie porządkowane dziś będą okolice Arkonki.
                  Jutro lasy wokół Jeziora Głębokiego. W przyszły weekend okolice Jeziora Szmaragdowego i Park Kasprowicza - łącznie ponad 600 hektarów lasów, parków i skwerów w Szczecinie.
                  Zbiórka ochotników od godziny 9.00 przy wejściu na kąpielisko Arkonka. Jesienne porządki organizuje Inspektorat Akademicki Straży Ochrony Przyrody PTTK w Szczecinie. "
              • Gość: znawca Re: ...wszyscy jestesmy tacy sami... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.11, 11:22
                "Tego sie obawiam, ze wywiezienie tych 300 rodzin zalegających
                z czynszem w Szczecinie nie zmieni niczego!
                "

                Andreasie,.. Owszem - zmieni... Tych 300 mieszkań będzie można odremontować i wynająć 300 innym rodzinom, dla których regulowanie należności za czynsz, prąd, wodę itd to taka sama codzienność, jak zakupy w sklepie za które również się płaci... Warto abyś zrozumiał, że darmozjady to społeczne śmiecie, które żyją na koszt innych osób. Choćby dlatego warto wypieprzać cały ten element z miasta.

                Tylko widzisz... w Szczecinie jest tak, że miasto nic z tym gnojstwem nie robi w efekcie czego - każdy NORMALNY człowiek spieprza z centrum... Kogo tylko stać na to - ucieka z tego getta i przeprowadza się na obrzeża miasta, gdzie tych lumpów nie ma. Już za parę lat będzie można zabudować szczecińskie getto wysokim murem i będzie to ewenement na skalę światową, albowiem getta (są niestety niezbędne, ponieważ nie wszyscy potrafią żyć w zgodzie z zasadami) tworzy się po za wielkimi aglomeracjami... A w Szczecinie będzie takowe w... centrum miasta, do którego nikt normalny się już wieczorem nie zapuszcza... I dlatego to miasto wymiera OD ŚRODKA... Od centrum...

                • andreas.007 Re: ...wszyscy jestesmy tacy sami... 16.09.11, 11:46
                  Pamietaj jeszcze, ze te 300 rodzin, które nie płaca czynszów,
                  to nie jest tylko z centrum miasta... to rodziny z całego miasta,
                  a jak wiesz nasze miasto jest bardzo rozległe.

                  Bronie tych osób nie przed windykacja czy nawet wywozem,
                  ale bardziej przed zwalaniem na nich tego całego syfu...
                  zapewne włacznie z nierównymi chodnikami i sraniem psów wyprowadzanych...
                  • andreas.007 Czy na forum wulgaryzmy wypisuja także menele? 16.09.11, 12:04
                    Znawco, a moze Marto powiedzcie mi jeszcze czy na forum
                    wulgaryzmami sieja na lewo i prawo nawet naruszajac regulamin forum,
                    a nawet prawo takze te osoby z rodzin, ktore zalegaja z czynszem?

                    Bo mi sie zdaje, ze taka prawdziwa kulture menelska szczecinian prezentuja tu
                    ludzie raczej zamozni... a moze ich dzieci własnie na deptaku niszcza elewacje...

                    Odpowiedzcie mi skad taka sciekowa kultura na tym forum...
                    bo nie uwierze, ze to takze wina tych meneli i tego człowieka,
                    bo chyba on nie ma dostepu do internetu.

                    A kultura to kultura - nawet jak pachnie ktos ładnymi perfumami!

                    Moim zdaniem osoby, ktore na takim publicznym forum potrafia
                    zapodac wulgaryzmy wobec innych nie róznia sie kultura niczym
                    od tych stojacych w bramie i rozmawiajac z kolegami przeklinaja...
                    to taka sama kupa, niestety jak ta w bramie tylko tu na forum.
                    • andreas.007 Re: Czy na forum wulgaryzmy wypisuja także menele 16.09.11, 12:10
                      Powiem nawet wiecej - jak tórys z nich rzuci w moim kierunku powiedzmy
                      ćwoku czy pojebancu czy jakos inaczej, gdy wyraze odmienna od niego
                      opinie o tym jak nalezy sie zachowac na ulicy, to moge iśc dalej...
                      a na forum, jak ktos - rozumiem prawie kulturalna osoba, tak napisze,
                      to kazdy moze to przeczytac i zobaczyc, jaka kultura słowa i dyskusji
                      panuje wśród szczecimnian.

                      Nie wiem kto przynosi wiecej wstydu temu miastu...
                      czy ci w bramach czy ci wulgaryzujacy na szczecinskim forum gazety?

                      A jedno i drugie swiadczy o kulturze ludzi tu mieszkajacych.
                      • andreas.007 Re: Czy na forum wulgaryzmy wypisuja także menele 16.09.11, 12:13
                        Zauwaz, że nawet kobiety w Szczecinie spokojnie na forum uzywaja wyrazów
                        powszechnie uznawanych za wulgarne... co dla mnie takie publiczne wypowiedzi
                        naprawde swiadcza o braku kultury i chamstwie.
                        • andreas.007 Jestesmy tacy sami. 16.09.11, 13:13
                          Czym sie rózni ta kobieta czy inny mezczyzna wulgaryzujacy w bramie
                          od tych osób ublizających innym na publicznym forum!

                          Czy wiecej szkody i brak kultury okazuja ci w bramie,
                          czy moze ci publicznie ubliżajacy?

                          Jestesmy tacy sami - tylko jedni w bramie, a inni publicznie.
                          Ci w bramie moze smierdza, a ci na forum pachna.

                          Niemniej to ta sama kultura wobec drugiego człowieka!

                          Dokładnie prezentujemy ten sam poziom na ulicy, co wlasnie w wypowiedziach tu.

                          A przepraszam, ale dzieci nasze patrza, czytaja i sie ucza!
                          Potem dziecko w przedszkolu juz rzuca wiazanke, a to nie dzieci
                          niepracujacych meneli do przedszkoli uczeszczaja.

                          Szczecinianie jacy sa kazdy widzi - na forum najlepiej to widac.

                          Chyba nie sadzicie, ze po menelach z bram należałoby wywozic z miasta
                          osoby, które wulgarnie zachowuja sie na forum...
                          ;)

                          Przepraszam, jak obraziłem, kogos z Szanownych Państwa,
                          ale jestem z ulicy Bogusława, to moja ulica i moje miasto...
                          i spoko czuje sie na ulicy i na tym forum, ten sam klimat.
                          • Gość: gość Obrońcy ''meneli''... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.11, 13:41
                            Jeśli ktoś łamie art. 193 kk a znajdują się publiczni obrońcy takich ludzi, to źle świadczy o stanie świadomości społecznej w Polsce, a szczególnie w Szczecinie. Osoby broniące na forum tzw. ''meneli'' i wmawiających że ''wszyscy jesteśmy tacy sami'' są delikatnie mówiąc infantylni, albo bardziej wprost głupi.

                            Zakłócanie życia innym jest w kk karalne. I na tym kończy się dyskusja.. nikt nie chce ''meneli'' pacyfikować w przestrzeni publicznej, na ulicy itp. oczywiscie tak długo jak oni sami przestrzegają prawo, w tym prawa innych.

                            Każde naruszenie prawa jest złym czynem.. również w dyskusji na forum. Ale forum ma nieco inną funkcję niż bezpośrednie zachowanie fizyczne na ulicy itp. miejscach. Tych dwóch rzeczy nie można porónać jeśli ktoś chce być uczciwy w dyskusji... Niemniej każdy obrażony może dociekać swoich praw jako człowiek i obywatel. Mendolenie jak to forum jest złe i chamskie jest dość głupawą sprawą... każdy sobie radzi jak potrafi, ale jak ktoś traktuje forum zbyt poważnie to i samobója może se zrobić.. ludzie są różni o różnych wrażliwościach..
                            • Gość: gość Chamstwo forumowe... mój eksperyment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.11, 13:51
                              Z tym narzekaniem na chamstwo to lekka przesada...

                              Kiedyś kierując się inspiracją z Polanskiego, a dokładnie z jednego filmu z okresu szkoły postanowiłem zrobić eksperyment na forum..

                              Wcieliłem się w kilka osób prowadzących ze sobą spór.. oczywiscie każdą z tych osób byłem ja sam.. w końcu zaczęły latać yoby, pogróżki, oskarżenia i ogoolnom napie...nkę zrobiłem, sam ze sobą.

                              Forumowicze probowali mnie rozdzielać od siebie samego :))) po czym dołożyli swoje na koniec się od ''nas'' odczepili, jak już było bardzo gorąco...

                              Zainteresowało mnie zaangażowanie emocjonalne innych użytkownikó forum... mimo fikjci, zwodu, wcielania się w rolę złego/dobrego, złego/złego i dobrego/złego inni najwyraźniej brali w tym udział przeżywając emocjonalną burzę, lęk, strach wqrwa itp...
                              biorąc nieświadomie udział w całkowicie wirtualnej nierzeczywistej i wykreowanej sytuacji... wyluzujmy trochę, forumowa qrwa, to nie to samo co wypowiedziana na ulicy coorva przez menela czy przechodnia... tam może być mało wirtualna, tutaj jest prawie niegroźna, wszystko zależy od odbiorcy...

                              Dyskusja na forum bardziej przypomina wewnętrzny dialog i głośne myślenie, a nie real, w którym to samo byłoby znacznie groźniejsze... każdy z nas prowadzi wewnętrzny dialog i każdy z nas myśli....

                              Wyluzujmy z tym narzekaniem n a forumowe chamstwo, wbrew pozorom ono wcale nie jest takie złe... no chyba że ktoś traktuje forum jak real, to trudno wszystkiego najlepszego życzy kominiarz :))) i do zobaczenia w sądzie bu ha ha ha ha ha ha ah ha haaa to będą wyroki za głośne myślenie, swoisty świat świrów...

                              A propos, już był taki jeden co to poważnie traktował i trafił na czołówki gazet jako wyjątkowy egzemplarz...
                              • andreas.007 Re: Chamstwo forumowe... mój eksperyment 16.09.11, 14:23
                                Bardzo przepraszam, ale na tym forum co najmnikej kilka osób w tym watku,
                                bo nie sadze by była to jedna, naruszyło prawo!
                                Uzywało publicznie na forum wyrazów uznawanych za wulgarne pod adresem innych.
                                To jest czyn karalny!

                                A w tej chwili nawet ma byc to bardzo surowo karane.

                                Przepraszam, ale dla mnie większa kara powinno byc za uzywanie
                                wyrazów wulgarnych i obrazanie w miejscu publicznym, jakim jest to forum
                                niz w bramie, a pozwole sobie zauwazyc, ze za uzywanie wyrazów wulgarnych
                                zarówno Straż Miejska jak i policja ma prawo surowo karać!

                                Nie mozna próbowac bagatelizować tego co wypisuja niektórzy publicznie,
                                a scigac osoby, które takie wyrazy uzywaja na deptaku Bogusława!


                                Jeden i drugi czyn podlega karze!

                                Powiem nawet wiecej, co juz podkresliłem, ze uzywanie takich wyrazów,
                                szczególnie przez kobiety na publicznym forum podczas dyskusji,
                                po czym zostaje trwały slad, świadczy o upadku kultury ludzi bardziej,
                                niz przeklinanie w bramie przez ludzi, ktorzy byc moze maja
                                wykształcenie podstawowe i sa pod wplywem alkoholu...

                                To jest po prostu kultura ludzi z tego miasta - zarówno tych spod bramy,
                                jak i tych pachnacych i wykształconych na publicznym forum...
                                podkresle jednakowo naruszających prawo!


                                Nie powinno na to byc publicznego przyzwolenia,
                                bo to stawia tych ludzi na równi z tymi menelami, których atakuja.
                                Brak kultury, to podstawowe zasady higieny... powtórze za bohaterem filmu...
                                www.youtube.com/watch?v=y3HrdbLPImw
                                Niestety wywiezienie tych spod bramy nie naprawi kultury wypowiedzi i bycia
                                pozostałych szczecinian, a to jest problem tego miasta!
                                • andreas.007 Re: Chamstwo forumowe... mój eksperyment 16.09.11, 14:36
                                  Osoby z tego wątku chcace meneli karac za naruszanie prawa,
                                  same naruszja prawo i pokazuja uliczna kulture jezyka!
                                  Uzywanie wyrazów wulgarnych jest prawnie karalne!
                                  Juz nie mówiąc o NETYKIECIE, która takze takie zachowanie jednoznaczne okresla.

                                  Bardzo przepraszam, ale sadze, ze uzywanie wulgaryzmów publicznie
                                  łamiac zasady forum, netykiety i prawa polskiego przez osoby wykształcone
                                  jest świadczy o upadku kultury osób... duzo bardziej niz tych meneli.
                                  Powiem nawet, ze skoro prosci ludzie spotykaja takich wykształconych,
                                  takich kulturalnych, to zapewne od nich ucza sie "podstawowych zasad hiegieny".
                                  Zas próba twierdzenia, ze my to mozemy, ale tamtych to trzeba chamów gonic...
                                  juz dokumentnie pokazuje z czym mamy do czynienia w Szczecinie!
                                  • andreas.007 Re: Chamstwo forumowe... mój eksperyment 16.09.11, 14:40
                                    Jeszcze tylko dodam... że nie pamietam by mnie kiedykolwiek ktos na ulicy obraził,
                                    nie pamietam by na ulicy stojacy w bramie uzył wobec mnie wyrazu wulgarnego.
                                    Oczywiscie poza czasami kiedy jako młody wystawałem w bramie na Bogusława... ;)
                                    NIGDY.

                                    Nawet bywało czy na dyskotece czy na ulicy, gdy ktos niechcacy mnie tracił,
                                    to zawsze usłyszałem słowo przepraszam... a tu nigdy!

                                    Natomiast tu na forum, wśród ludzi kulturalnych i intelektualistów - WIELOKROTNIE!
                                    Wielokrotnie uzywano karalnych wulgaryzmów i nigdy nikt nie przeprosił.
                                    • andreas.007 Re: Chamstwo forumowe... mój eksperyment 16.09.11, 14:54
                                      Wiekszośc osób z deptaka Bogusława karana jest
                                      za chuligaństwo i uzywanie wulgarnych wyrazów w miejscu publicznym!
                                      Bo za nic innego nie mozna ich karac.
                                      Na forum za to sie nie karze, a znajduja sie jeszcze obroncy
                                      takiego stylu wypowiedzi i takiej kultury... oraz higieny.
                                      • andreas.007 Re: Chamstwo forumowe... mój eksperyment 16.09.11, 14:57
                                        Spokojnie chyba wiec moge odpisac komus z forum,
                                        nawet uzywajac nazwiska, że jest ćwokiem, pojebańcem...
                                        ze jak dowiem sie, gdzie mieszka to przyjde do jego domu...
                                        taka kulture lansuja w miescie i bronią atakujacy meneli?
                                        • andreas.007 A może stac sie niesazczęście... morderstwo 16.09.11, 16:09
                                          mordercy.tk/printview.php?t=254&start=0&sid=6b32edc06bf9e0f8ab9e4c92d1a194cb
                                          "Mordował szczecińskich bezdomnych, bo "miał uraz do pijanych i brudnych". - Ten człowiek stanowi fizyczne zagrożenie dla każdej osoby, którą spotka na ulicy - stwierdził wczoraj sąd, skazując 27-letniego Daniela Wojtukiewicza na dożywocie. I orzekł, że o warunkowe zwolnienie ten bestialski morderca będzie mógł ubiegać się za 40 lat.
                                          Sąd, prokuratura, policja - wszyscy są zszokowani tym, co opętało tego młodego człowieka. Dwóch ludzi zabił. Dwóch zabić próbował, ale chociaż był przekonany, że zakatował ich skutecznie. Piątemu prawie wyłupił oczy. A wszystko w ciągu letnich dni w 2004 r. "
                                          • andreas.007 Re: A może stac sie niesazczęście... morderstwo 16.09.11, 16:10
                                            "- O zbrodniach opowiadał beznamiętnie, bez śladu stresu związanego z takimi czynami. Tak jakby zabijał muchy na ścianie - mówił wczoraj zbulwersowany sędzia Maciej Strączyński. W wyroku zakazał wypuszczać warunkowo Wojtukiewicza przed upłynięciem 40 lat od rozpoczęcia odsiadki. - Stanowi fizyczne zagrożenie dla każdej osoby, którą spotka na ulicy. Dla bezpieczeństwa będzie mógł wyjść z więzienia dopiero wtedy, kiedy z powodu wieku i upływu sił nie będzie już stanowił zagrożenia - mówił sędzia Strączyński. Wyrok nie jest prawomocny.

                                            Czyściciel - tak nazwali go policjanci. W czasie śledztwa opowiadał im, że chciał wyczyścić miasto z pijaków i brudasów, do których "miał uraz". Podczas sądowego procesu odwołał wszystkie swoje wcześniejsze zeznania i nie przyznawał się winy. Choć sąd, wymierzając karę, decydował o całym jego dalszym życiu, on w tym czasie beztrosko poprawiał koszulę, oglądał sufit albo głupio się uśmiechał. Lekarze stwierdzili z całą pewnością, że jest poczytalny. "
                                          • Gość: gość Re: A może stac sie niesazczęście... morderstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.11, 17:22
                                            Eee to chyba przesada, choć na deptaku już miało miejsce okrutne mordersto, chyba wszyscy zapomnieli.. młodociani złodzieje, którzy walnęli aparaturę scr-owi.. później jeden drugiego zaźgał i podpalił ciało, które policja znalazła na wpół spalone..
                                            Dziennik tv zrobił krótki reportaż i deptak miał ogólnopolskie miano jednego z najbardziej niebezpicznych miejsc w miastach wojewódzkich.. chyba o czymś zapomniałeś.. i morderstwa dokonali młodociani menele..
                                            • andreas.007 Re: A może stac sie niesazczęście... morderstwo 16.09.11, 17:31
                                              A Ty jak chcesz?
                                              A Ty których popierasz...
                                              Moze tych z forum, którzy nawołuja do zrobienia porzadku z menelami?
                                              Raz na zawsze!
                                              • andreas.007 Czy tak ma wygladac robienie porzadków? 16.09.11, 17:38
                                                "Czyściciel - tak nazwali go policjanci. W czasie śledztwa opowiadał im, że chciał wyczyścić miasto z pijaków i brudasów, do których "miał uraz".

                                                "Pierwszą ofiarą szczecińskiego "czyściciela" był kloszard Marek - jego zwłoki znaleziono w lipcu 2004 r. w parku w centrum Szczecina. Był uduszony, miał zmasakrowaną twarz. Daniel Wojtukiewicz przyznał, że najpierw go poddusił, potem skopał i skakał po jego głowie.

                                                Drugi był bezdomny Jan, który nocował w komórce na podwórku w starym śródmieściu Szczecina (to ten z termosem). Wojtukiewicz wytropił go tam celowo, szedł za nim 31 sierpnia w nocy i poderżnął mu nożem gardło. Zostawił go przekonany, że umarł. Ale ktoś wezwał pomoc, lekarze zdążyli uratować bezdomnego, zanim się wykrwawił. Zdaniem lekarzy ocalenie tego człowieka było cudem.

                                                Tej samej nocy oprawca zaatakował śpiącego na ulicy w swoim wózku pijanego inwalidę - Kazimierza. Wojtukiewicz dusił go taśmą do pakowania palet. Odszedł również przekonany, że Kazimierz nie żyje. Ale on również przeżył, może dlatego, że był pijany - w szpitalu nie pamiętał nawet, że cudem wywinął się śmierci.

                                                Ostatniej sierpniowej nocy Daniel Wojtukiewicz zaatakował na dworcu głównym PKP. Podszedł do bezdomnych śpiących przy kasach bagażowych. Nad Bogdanem pochylił się z nożem kuchennym, włożył mu palce w oko i pytał, co mu urżnąć: ucho czy nos. Wtedy obudził się 56-letni Jan i przestraszony zaczął uciekać. "Czyściciel" pobiegł za nim. Dopadł go pod schodami i zasztyletował, po czym wsiadł do taksówki i odjechał. Jednak świadkowie zawiadomili policję i w ten sposób "czyściciel" wpadł. "

                        • Gość: znawca Re: Czy na forum pierdoły wypisują nawiedzeni? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.11, 15:15
                          andreas.007: Zapewne nikt nie chciałby Cie obrażać, ale... Piszesz czasami takie pierdoły, że nóż otwiera się w kieszeni. Bardzo często piszesz tylko po to, aby pisać wbrew ogólnej opinii pozostałych osób, które też się wypowiadają, lub potępiają kogoś z czyjeś krzywdy. Jednym słowem jesteś czystej krwi pieniaczem, który ZAWSZE stara się przeciwstawić pozostałej części osób, bo tak masz po prostu...

                          Gdy kogoś pobiją - to normalnym stanem rzeczy jest, że większość będzie rzucać mięsem na sprawcę, ale nie Ty Andreasie007. TY dopatrzysz się od razu krzywdy, ale u sprawy (a nie u ofirary), bo przecież też biedny sprawca ma same problemy...

                          Kiedy komuś zdezelują samochód - większość Internautów zrówna (słownie) gnoja który to zrobił, ale nie Ty Andreasie007, bo u Ciebie włączy się doszukiwanie... Jaką to krzywdę świat zrobił temu biednemu ziomalkowi, co rozpieprza cudzą własność...

                          W przypadku śmierdzącego i rozkładającego się menela, o którym piszą w artykule musiało być TAK SAMO. Każdy normalny człowiek współczuje ludziom, którzy tam mieszkają, ale... Oto Andreas077 Ciepło-Usty - zaczyna swoją "produkcję głupoty" na rzecz udowodnienia, że to MY (Szczecinianie) jesteśmy wszystkiemu winni...

                          A ja Ci coś powiem Andziu007: życzę Ci, aby przytrafiło Ci się to wszystko (o czym piszą w GW a potem komentują na forum) choć w połowie i w prawdziwym życiu. Może jak ktoś Ci zniszczy, skradnie, uszkodzi... Może jak dostaniesz parę razy w pier&*&l... Lub wychodząc do pracy - poślizgniesz się na gó&*(*nie jakiegoś menela i połamiesz się na schodach... Może jak Ci jakiś wariat zrobi garaż z d..y ... Może wtedy dotrze do Ciebie, że patologię trzeba zwalczać - a nie jej bronić dodatkowo - jak masz Panie JamesAndy007 w zwyczaju... I poprzez swoje durne rozważania. Nie popłacz się tylko - jak przeczytasz moją opinię, pod którą nie ja jeden się podpisuję zapewne..
                          • andreas.007 Re: Czy na forum pierdoły wypisują nawiedzeni? 16.09.11, 15:47
                            Cóz moge na to odpowiedziec...
                            Życze Tobie zdrowia, miłosci i zadowolenia.
                            Życze żeby Ciebie spotkało jak najmniej przykrosci, a wiecej spełnienia.
                            Zycze tego wszystkim takze z tego wątku, a takze tym ludziom o których tu piszemy.

                            Szczerze i bez pozerstwa.

                            Jezeli kiedykolwiek, a nie jestem supermenem ani nawet supermenelem...
                            jezeli kiedykolwiek obraziłem kogos w uniesieniu, to PRZEPRASZAM.
                            Jezeli kiedykolwiek, co zapewne zdarza sie czesto mi takze, pomyliłem sie -
                            PROSZE O WYBACZENIE i przyznaje, że nie zawsze mam racje!
                            To chyba zrozumiałe...

                            To tylko forum i bardziej moze słuzyc jako sondowanie opinii,
                            raczej traktuje je jako sposób na nude... czy nawet zabawe,
                            jak wielu tutaj zreszta, ale nie jest to real chyba dla nikogo -
                            tak wiec mozemy byc soba, a z niektórych wychodzi niestety chamstwo i menelstwo,
                            ale to nie mój problem, a ich.

                            "Ludzi coraz wiecej, a człowieka coraz mniej".
                            Edward Stachura "Siekierezada"


                            Ide napic sie piwa, bo wieczór sie zbliza,
                            a kazdy menel wieczorem baluje na miescie!
                            Codziennie.
                            ;)
                            • Gość: też menel Re: Czy na forum pierdoły wypisują nawiedzeni? IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 15:58
                              andreas.007 napisał:

                              > Ide napic sie piwa, bo wieczór sie zbliza,
                              > a kazdy menel wieczorem baluje na miescie!
                              > Codziennie.
                              > ;)

                              Do zobaczenia w "Jerzyku"
                              • andreas.007 Re: Czy na forum pierdoły wypisują nawiedzeni? 16.09.11, 16:36
                                Mamy weekend dla prawdziwych meneli...
                                goraczka piatku, sobotniej nocy i niedzielnego poranka!
                                Niech zyje menelskie zycie.
                                ;)
              • Gość: gość Re: ...wszyscy jestesmy tacy sami... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.11, 12:21
                andreas.007 napisał:

                > Specjalnie ostatnio chodzę tym deptakiem, nie widziałem tam
                > ani butelek, ani śmieci, ani meneli, a ciagle o tym czytam w gazecie,
                > ze to problem...

                Ale tam nie mieszkasz tylko chodzisz... piątek, sobota niedziela, są tam imprezy pod chmurką które zazwyczaj mają w programie rozbijanie butelek, załatwianie się i wymiotowanie po bramach itp. atrakcje.. proponuję, żebyś przyszedł wcześnie rano i usuwał skutki tych zabaw razem z włascicielami i użytkownikami lokali na deptaku... poza tym co by nie mówić złego o SCR, a powiedziec można wiele złego, to akurat z obowiązku sprzątania po tych dzikich libacjach SCR wywiązuje się wzorowo, zatrudniając ludzi do sprzątania b. wcześnie rano... tzn. 7-8 rano kiedy w sobotę a szczególnie w niedzielę na deptaku jest pusto...

                Co nie oznacza że nie ma problemu... pijący w pubach czy ogródkach sa obsługiwani przez kelnerów i puste butelki czy kufle są zabierane, gdyby zaczęli rozrabiać to własciciele wezwaliby policję.. kiedy mieszkańcy wzywają policję to albo nie przyjeżdża, albo przyjeżdża po długim czasie... i to jest oczywisty problem.

                Do tego jesli ktoś musi późno wracać do domu na deptak bo tam mieszka to się ślizga na tym szkle brnie wsród hord pijącej młodzieży i jest narażony na mało bezpieczne spotkania...

                A sprzątanie bramy z rzygowin, szczyn itp. atrakcji należy raczej do hardcorów życia n deptaku i jego bezpośredniej okolicy. Kiedyś wymusiliśmy na SCR toitoi-e, ale już od dawna ich tam nie ma, co powoduje że załatwianie wróciło w bramy.. i to nie tylko niżej opisanego osobnika, ale robią to całkiem sprawni młodzi ludzie, dla których stało się to zabawą i rodzjem kontestacji.. co normalnego jest w takim zachowaniu jak to jest bezczelne łamanie prawa?
                • andreas.007 Re: ...wszyscy jestesmy tacy sami... 16.09.11, 12:36
                  Sądzisz, ze to wszystko co wieczór czy raczej co noc robia tam menele,
                  którzy w dzien wystaja po bramach, ktorych rodziny nie płaca czynszów,
                  ale wieczorami urzeduja na deptaku... kupujac sobie piwa i rzygajac po bramach?
                  Ostatnio zalegaja mi firmy z płatnosciami i ograniczyłem wypady nawet na piwo,
                  zreszta juz zdrowia nie mam na takie imprezy dzien po dniu,
                  a taki menel co wieczór ma pieniadze by balowac i zdrowie konskie?

                  Osobiscie sadze, ze wielu klientów dyskotek woli kupic piwo w sklepie,
                  napic sie na deptaku, a potem isc na dyskoteke, bo to taniej,
                  a na pewno na dyskoteki nie chodza menele, ale moze dzieci tych osób,
                  które potrafia w miejscu publicznym jakim jest forum spokojnie
                  wypisywac wulgaryzmy, nawet kobiety.
                  • andreas.007 Re: ...wszyscy jestesmy tacy sami... 16.09.11, 13:01
                    Żeby nie było watpliwosci - oczywiscie, ze chce by miasto było ładne,
                    po ulicach przemykały nowe modele aut, a po licznych szykownych sklepach
                    tłoczyli się eleganccy szczecinianie przesiadujac czasami w licznych kawiarenkach.
                    Wieczorami zaś, zeby było tłoczno od imprezujacych...

                    Czesto wracajac wieczorem jeszcze taksówkarzy pytam czy gdzies moze na miescie jest
                    jakas fajna impreza zeby jeszcze tam na chwilke skoczyc... pobawic sie.
                    Niestety zazwyczaj słysze, ze pusto i nudy.

                    Wywiezienie tych kilku meneli, ktorzy stoja w bramie nic nie zmieni.
                    To problem siegajacy głebiej, takze na tym forum, ktorego czasami
                    poziom wypowiedzi odzwierciedla kulture mieszkanców, a mozna sadzic,
                    ze jednak na tym forum wypowiada sie elita tego miasta,
                    na pewno nie wystajaca w bramie, na pewno wykształceni ludzie, pracujacy,
                    choc po wpisach mozna by sadzic, ze rzeczywiscie to menele spod bramy
                    dorwali sie do forum.

                    Żartowałem.

                    Ja Wam mówie, jest dobrze, jest dobrze, ale nie najgorzej jest...
                    www.youtube.com/watch?v=kNLvBFSdBaM

                    ====
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

                    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
                    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
                    • andreas.007 Re: ...wszyscy jestesmy tacy sami... 16.09.11, 13:03
                      forum.gazeta.pl/forum/w,70,128884061,128920498,Re_wszyscy_jestesmy_tacy_sami_.html
    • megarobol Dać mu pół litra wódki ! 16.09.11, 06:57
      I niech wypije jednym cięgiem to go złamie szybko na zawsze ..znam taki przypadek ze sławomira jak kilka lat temu jeden menel wypił wino jednym cięgiem bo dostał je od kolesi pijących w bramie wypił i za chwile zasnął na zawsze i nikt go nie żałował
      • andreas.007 Re: Dać mu pół litra wódki ! 16.09.11, 16:11
        "- O zbrodniach opowiadał beznamiętnie, bez śladu stresu związanego z takimi czynami. Tak jakby zabijał muchy na ścianie - mówił wczoraj zbulwersowany sędzia Maciej Strączyński. W wyroku zakazał wypuszczać warunkowo Wojtukiewicza przed upłynięciem 40 lat od rozpoczęcia odsiadki. - Stanowi fizyczne zagrożenie dla każdej osoby, którą spotka na ulicy. Dla bezpieczeństwa będzie mógł wyjść z więzienia dopiero wtedy, kiedy z powodu wieku i upływu sił nie będzie już stanowił zagrożenia - mówił sędzia Strączyński. Wyrok nie jest prawomocny.

        Czyściciel - tak nazwali go policjanci. W czasie śledztwa opowiadał im, że chciał wyczyścić miasto z pijaków i brudasów, do których "miał uraz". Podczas sądowego procesu odwołał wszystkie swoje wcześniejsze zeznania i nie przyznawał się winy. Choć sąd, wymierzając karę, decydował o całym jego dalszym życiu, on w tym czasie beztrosko poprawiał koszulę, oglądał sufit albo głupio się uśmiechał. Lekarze stwierdzili z całą pewnością, że jest poczytalny. "

        mordercy.tk/printview.php?t=254&start=0&sid=6b32edc06bf9e0f8ab9e4c92d1a194cb
    • swarozyc Dlaczego prawo mnie nie chroni? ... 16.09.11, 16:36
      Bo w Polsce nie ma spojnego prawa (kodeksu) socjalnego..
      Tu jeszcze dzicz z epoki Dikensa panuje..
      • andreas.007 Bo prawo... nasze prawo... 16.09.11, 16:43
        "Nasze prawo jest jak płot: lew przeskoczy, żmija się prześlizgnie,
        a jest tylko po to aby się bydło po polu nie rozłaziło gdzie nie powinno."
    • andreas.007 Czy to byli menela z deptaka Bogusława? 16.09.11, 17:53
      forum.gazeta.pl/forum/w,70,128928926,,imbecyle_dewastuja_nowe_tramwaje.html?v=2
    • andreas.007 A jednak... jest nadzieja! Promyk. 16.09.11, 18:19
      Edward Stachura
      "Ludzi coraz wiecej, ale człowieka coraz mniej."

      szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34939,10297114,Wolontariusze_licealisci_pomoga_samotnym_ludziom.html
      "Wczoraj młodzi wolontariusze spotkali się z pracownikami socjalnymi. Słuchali, czym jest pomoc społeczna w praktyce.

      - Musicie wiedzieć, że pracujemy z różnymi ludźmi - bezrobotnymi, bezdomnymi, uzależnionymi, chorymi. Z rodzinami, gdzie są poważne problemy wychowawcze - mówiła Krystyna Truszczyńska, kierowniczka MOPR Zachód. - W tej pracy ważna jest nie tylko wrażliwość, empatia, ale przede wszystkim cierpliwość. Na efekty trzeba czasami bardzo długo czekać. Zdarzają się też nieprzyjemne momenty, np. wyzwiska.

      Uczniowie, słuchając kierowniczki, robili coraz większe oczy.

      - Wy będziecie pracować z osobami sympatycznymi. I w miarę sprawnymi, samodzielnymi. Nie obawiajcie się, że będzie trzeba kogoś wykąpać, sprzątnąć mieszkanie czy umyć okna. Tym w razie potrzeby zajmą się panie z opieki - uspokoiła ich Truszczyńska. - Będziecie odwiedzać osoby, którym doskwiera przede wszystkim samotność. Ważne, że posiedzicie, wypijecie herbatę, porozmawiacie. A że zdarzy się wam pięć razy usłyszeć tę samą historię... Cóż, tacy są starsi ludzie."
      ===========

      Jednak jest promyk nadziei, ze nie wszyscy maja "ambicje" czyscicieli...
      że jednak wsród tylu ludzi sa młodzi, którzy dostrzegaja człowieka!
      • Gość: Dr humbolt Re: A jednak... jest nadzieja! Promyk. IP: *.play-internet.pl 16.09.11, 21:02
        Kein problem Od tych spraw jest przecież Bartosz Arłukowicz.
        Marcin Janda jest specjalistą w sprawach bytowo- mieszkaniowych i platforma szczecińska przekazała kościołowi wielki obiekt hospicjum dla takich właśnie ludzi.
        Szanowna mieszkanko kamienicy w której jest kruk? Przecież ten budynek jest własnością niejakiego amerykańckiego bisnesmena Łuszczyńskiego, przynajmniej tam kiedyś miał biuro.
        To jemu ten gość nie przeszkadza? Przy okazji kto zezwolił na biedronkę w tym budynku?
        To było do przewidzenia
        Z SCRu Flaga ciągnie miesięcznie ponad 10tys, Pęcherz 9tys, i jeszcze ich rzecznik co robi na 4 strony, też nie za frico. Niedawno nawet ze swoja dziewczyną sprawdzał ilość kup po Jagiellońskiej .
        Szanowne mieszkanko kamienicy, co w niej jest kruk. NA kogo głosowałaś.?
        Na Krzystka, czy Litwe, bo to bez różnicy. Bo na przykład Kaliciakowa ze zbliku wyrównywała czynsze mieszkańcom co by oddać Gośce Krzystek.
        W szczecinie mimo, że jakiś Misiło bździ farmazony, jest nędza, a policjantowi nikt nie płaci za sprzątanie radioli.
        W końcu miasto ponoć zainstalowało kamery, czy już je zdjęli z Bogusława?
    • lucasimagda Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawie ... 17.09.11, 00:02
      Jak mój pies zrobi kupę na trawie, to ja po nim sprzątam, na trawie, bo nie chcę mandatu dostać
      i nie jest to dla mnie komfortowe....a ten pan sra ludziom pod drzwiami i nic się nie dzieje, czy mam mojego Maksia nauczyć załatwiać się pod drzwiami sąsiadów, a straż miejska potraktuje go tak łagodnie jak tego pana ?
    • windsurfer69 ej obrońcy meneli- przygarnijcie ich !!! 17.09.11, 08:30
      IZOLOWAĆ ZARAZĘ by się nie rozprzestrzeniała ! jak ktoś nie chce żyć jak człowiek ,niech żyje odizolowany ! Lumpy za NIC MAJĄ innych ludzi,wręcz zieją NIENAWIŚCIĄ ,że im się żyje gorzej od innych..zobaczcie w ich życiorysy,to wtedy może OTWORZYCIE OCZY MIŁOSIERDZIA ,że to ludzie Z WYBORU BRUDNI,ZAPIJACZENI,ŻLI .. Widzę ,ze im sprawia przyjemność UPRZYKRZANIE NA MAXA życia normalnym . Często po wieloletnich pobytach w więzieniach,zawsze na utrzymaniu społeczeństwa będący jego UTRAPIENIEM...Reszta społeczeństwa MUSI ŻYĆ w ryzach zasad współżycia społecznego ,ONI zaś nie muszą !!??? DLACZEGO??????!!!
      • andreas.007 A wiec ustalmy zasady - kogo wywozic 17.09.11, 20:36
        A wiec ustalmy zasady kogo wywozic...
        Tego pana - na pewno.
        Zapewne tych co wystaja po bramach, a takze którzy pija piwko w parku...
        No a ci młodzi, co pija piwko na deptaku Bogusława nie w ogródkach - TEZ!
        Dalej, ci co smieca jak juz wyszli z ogórdka piwnego pijani...
        takze sikaja, gdzie popadnie - wczoraj wyszedłem z kolega z piwiarni,
        a chciało mu sie sikac i sikał pod drzewem w miescie!
        Tez zapewne do wywiezienia - mam jego personalia!

        Nastepnie ci wandale co niszcza napisami elewacje budynków - do wywiezienia gnojki!
        Oczywiscie z rodzinami, bo tak ich ktos wychował, to won z miasta!!

        Byłem dzisiaj w lesie, okolice Lasku Arkonskiego - zniszczona ławka i smieci,
        to zapewne menele i gnojki -złapac i wywieźć.

        Jeden forowicz pisał o zniszczonych w srodku tramwajach...
        to przeciez zrobili menele, ktorzy nie maja za grosz szacunku dla innych i mienia!
        Jezeli uda sie ustalic kto to, bo powinien byc monitoring, to razem z rodzina
        nalezy ich wywieźć...

        Troche sie waham, ale chyba nie mozemy byc tolerancyjni wobec chamstwa
        szczególnie w miejscu publicznym, jakim sa deptaki i ulice oraz takze to forum,
        a wiec za wulgarne i chamskie zachowanie czy to na ulicy, tramwaju, forum
        nalezy to menelstwo wywieźć...

        Tych co parkuja w miejscach niedozwolonych blokujac przejscie,
        ale bywa czasami niszcząć trawniki czy chodniki - to menele takze!

        Udajemy, ze nie jestesmy tacy sami, ze jestesmy lepsi,
        a to przeciez jezeli nie Wy, to Wasze dzieci,
        członkowie Waszej rodziny, a moze tylko znajomi to wszystko, a nawet wiecej
        w tym miescie niszcza i zachowuja sie jak menele... menele w mieście!
        Przeciez tego wszystkiego nie robia ci menele stojacy w bramie ledwo na nogach...


        Jestesmy tacy sami i nalezy wszelkie te działania karac zgofnie z prawem.
        zeby ta pani czuła sie bezpiecznie i nie czuła dyskomfortu,
        ale takze zebysmy czuli sie dobrze na ulicy, szkole, sklepie czy na forum... bezpiecznie!

        Jednal gdybysmy chcieli wywozic ludzi, to chyba nalezałoby wywieźć
        prawie wszystkich mieszkańców tego miasta... a zostałoby niewielu.
        • andreas.007 Juz wiem, jak zaradzic menelom!!! 17.09.11, 20:48
          Nalezy zakazać picia piwa, alkoholi i palenia papierosów!
          Wtedy nie byłoby tego menelstwa!
    • hotslot Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawie ... 18.09.11, 03:34
      Nadchodzi zima i wszystko wskazuje na to, że kłopoty Pani Ewy się skończą. Pan Dariusz bo tak na imię ma chory bezdomny, tej zimy nie przeżyje. Sprawa bezdomności i to nie tylko osób uzależnionych od alkoholu staje się problemem społecznym. Oczywiście bezdomni uzależnieni ranią odczucia estetyczne, czasami budzą współczucie. Ale współczucie to za mało, im trzeba pomagać. Jak ? Z pewnością nie w izbach wytrzeźwień, nie w ośrodkach dla bezdonych gdzie wymagana jest abstynencja. Nie poprzez wywozenie ich na obrzeza miasta-bo i tak wrócą w miejsca gdzie mogą żebrać, zbierać puszki, butelki, makulaturę, niedopalone papierosy i... być wśród ludzi, nawet tych co nimi pogardzają.
      Moja propozycja:
      - kible za darmoska rozstawione w centrum,
      - zbieranie raz w tygodniu do kąpieli pod Wałami Chrobrego-nareszcie miejski natryski byłyby użyteczne,
      -po kąpieli, przebranie w czyste ciuchy,
      -lekarz,
      Co do bezdomnego, który jest chory. Nieprawdą jest, że ani policja ani pogotowie się nim nie zajmowało. Problem w tym, że On nie chce wyrazić zgody na odcięcie nóg. Wie, że bez nóg na ulicy żyć będzie mu się jeszcze gorzej. Może kolejny raz, gdy zabierze go pogotowie oprócz lekarzy zajmie się nim psycholog i przekona do konieczności odcięcia chorych nóg.
      Rada dla pani Ewy - ta sam którą dał Wam zarządca:
      - zamykajcie drzwi - czy to takie trudne dla Pani i jej sąsiadów?
      • Gość: jack the ripper Re: Dlaczego prawo mnie nie chroni? List w sprawi IP: *.szczecin.mm.pl 19.09.11, 13:18
        Andersen do k...wy nędzy!! Światły i wrażliwy człowieku zamiast klepać zaciekle w klawiaturę uprawiając intelektualny onanizm rusz dupę sprzed komputera i poznaj sprawę na własne oczy.

        Przyjdź, zobacz. Potem jeszcze raz i jeszcze raz.

        Porozmawiaj z kobietą, która musi sprzątać kawałki rozkładającego się omawianego osobnika, jego gó... i mocz, słuchając przy tym jego gróźb i pretensji.
        Porozmawiaj z opieką społeczną, która regularnie doprowadza go do akceptowalnego stanu wizualno - zapachowego.
        Porozmawiaj z właścicielami ogródków na deptaku o jego chamstwie i nachalności.
        Porozmawiaj z ludźmi mieszkającymi i pracującymi na tamtych klatkach.

        Potem napisz coś znowu, ewentualnie może zaproponuj jakieś wyjście z sytuacji. Wtedy dopiero się pośmiejemy internetowy zbawco świata.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja