corka_ginekologa
28.10.11, 08:25
Byłam wczoraj na owej "giełdzie" i wyszłam rozczarowana i zażenowana sytuacją, jaką tam zastałam.
Jestem osobą niepełnosprawną, mam wyższe wykształcenie, doświadczenie i umiejętności. Najwyraźniej jednak cała impreza została zorganizowana nie dla niepełnosprawnych, tylko dla organizatorów. Na miejscu dowiedziałam się, że mogę otrzymać pracę jako opiekunka osób starszych w Niemczech, osoba sprzątająca lub ochroniarz. Niestety - wyszło na jaw, że do żadnej z tych prac się jednak nie nadaję z powodu uszkodzenia wzroku, które jest powodem mojej niepełnosprawności.
Bardzo życzliwe panie z PFRON oraz MOPR przekazały mi ulotki oraz życzyły powodzenia w szukaniu pracy, jednak ich obecność uważam za nieporozumienie. Na giełdzie pracy oczekuję ofert pracy, widząc zatem stanowiska obu instytucji spodziewałam się, że potrzebują nowych pracowników, srodze się jednak zawiodłam.
Ostatnim aspektem, który sprawił, iż uznałam "giełdę" za hucpę było to, że w części przeznaczonej dla osób niepełnosprawnych było ciasno, spotkania odbywały się w pomieszczeniu, gdzie osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich miały duży problem z przemieszczaniem się.
Wstyd!