kaczoror
29.05.04, 18:32
Kilka dni temu w sklepie NETTO pracownik ochrony firmy Gustaw Securitas
zatrzymał panią, która wynosiła towar, za który nie zapłaciła rachunku w
kasie w w/w sklepie.
Jak się później okazało pani o której mowa jest żoną dyrektora w/w firmy
ochroniarskiej- pana K, który przyszedł z policji do pracy w tej oto firmie.
Następstwem zatrzymania pani dyrektorowej K. szeregowy pracownik ochrony
sklepu z tych lub innych względów został zwolniony z pracy.
I GDZIE TU SPRAWIEDLIWOŚĆ?!